15 lat więzienia za pliki cyfrowe i filament. Gdzie kończy się hobby, a zaczyna terroryzm w druku 3D?

1 tydzień temu
Zdjęcie: image


Wyrok, który zapadł przed londyńskim sądem Old Bailey pod koniec stycznia 2026 roku, stanowi bezprecedensowy punkt odniesienia dla całej branży technologii addytywnych. Skazanie 29-letniego Polaka na 15 lat więzienia za próbę produkcji broni z wykorzystaniem druku 3D to nie tylko sprawa kryminalna, ale przede wszystkim sygnał ostrzegawczy dotyczący granic domowej mikrofabrykacji.

FGC-9 jako wyzwanie dla bezpieczeństwa publicznego

Centralnym punktem dochodzenia był model FGC-9 Mk2 – konstrukcja, która w świecie technologii przyrostowych stała się symbolem tzw. „broni hybrydowej”. Nazwa ta nie jest przypadkowa, gdyż projekt zakłada wykorzystanie komponentów drukowanych z wytrzymałych polimerów w połączeniu z łatwo dostępnymi elementami metalowymi, które nie podlegają restrykcjom obrotu.

Nagranie ze strzelania FGC-9 Źródło filmu: Wikipedia

Techniczne aspekty konstrukcji polimerowej

W trakcie przeszukania mieszkania skazanego policja zabezpieczyła drukarkę 3D w pełnym cyklu pracy, gdy nanosiła ona kolejne warstwy filamentu tworzące szkielet broni. Kluczowym problemem dla śledczych okazała się precyzja, z jaką amatorzy są w stanie dziś wytwarzać mechanizmy spustowe czy gniazda magazynków. Wykorzystanie zaawansowanych materiałów do druku o podwyższonej odporności termicznej i mechanicznej sprawia, iż takie konstrukcje przestają być jedynie kruchymi modelami, a stają się realnym narzędziem o charakterze ofensywnym.

Precedens prawny w dobie cyfrowej dystrybucji

Wyrok 15 lat więzienia za posiadanie plików projektowych i próbę ich fizycznej realizacji jest jednym z najsurowszych w historii europejskiego sądownictwa. Sąd uznał, iż Robert A. nie tylko zajmował się rzemiosłem technologicznym, ale aktywnie uczestniczył w dystrybucji niebezpiecznej wiedzy jako administrator kanałów w mediach społecznościowych.

Polak skazany na 15 lat więzienia za próbę drukowania broni 3D. Fot.: Facebook – Counter Terrorism Policing

Odpowiedzialność za cyfrowy ślad

Współczesne slicery i oprogramowanie do modelowania pozwalają na generowanie coraz bardziej złożonych struktur, jednak sprawa z Londynu pokazuje, iż cyfrowy ślad pozostawiany przez użytkowników jest skrupulatnie monitorowany. Służby antyterrorystyczne coraz częściej korelują aktywność w grupach hobbystycznych z zakupami specyficznych materiałów do druku 3D oraz podzespołów mechanicznych. Dla użytkowników domowych maszyn jest to jasny komunikat: technologia przyrostowa, mimo swojej demokratyzacji, pozostaje pod ścisłym nadzorem prawnym w obszarach dotyczących bezpieczeństwa narodowego.

Przyszłość regulacji w sektorze addytywnym

Incydenty tego typu wywierają presję na producentów drukarek 3D oraz twórców oprogramowania, aby wprowadzali dodatkowe zabezpieczenia systemowe. Już teraz pojawiają się dyskusje o implementacji algorytmów rozpoznających geometrię komponentów broni bezpośrednio wewnątrz slicerów, co mogłoby blokować generowanie kodów sterujących dla takich modeli.

Etyka a rozwój open-source

Branża stoi przed trudnym dylematem: jak zachować otwartość technologii i ducha innowacji, jednocześnie uniemożliwiając wykorzystanie precyzyjnego druku do celów przestępczych. Skazanie Polaka w Wielkiej Brytanii prawdopodobnie przyspieszy prace nad nowymi dyrektywami unijnymi, które mogą nałożyć na właścicieli urządzeń do mikrofabrykacji obowiązek rejestracji maszyn o określonych parametrach technicznych lub certyfikacji używanych materiałów o wysokiej wytrzymałości.

Idź do oryginalnego materiału