Pomimo hucznych zapowiedzi, pierwsza wersja gogli VR od Giganta z Cupertino okazała się drogim niewypałem. Chętnych było tak mało, iż cały projekt trafia na śmietnik historii.
Apple Vision Pro, które trafiło do sprzedaży 2 lutego 2024 roku, nie zyskało popularności typowej dla innych urządzeń amerykańskiego potentata. Również wersja z 2025 roku odświeżona o układ M5 nie wzbudziła zainteresowania. Według doniesień sprzedano łącznie jedynie 600 000 egzemplarzy, co jest liczbą śmiesznie niską przy milionach iPhone’ów, iPadów i MacBooków. Tym samym firma się poddaje – nie będzie kolejnych modeli.
Gogle VR to przeżytek. Teraz realizowane są prace nad okularami AR
Apple broke up the Vision Products Group a year ago, splitting the team across software engineering and hardware engineering. Then, Apple re-assigned much of the Vision Pro software team to Siri and the hardware team to smart glasses. https://t.co/Rg1ULjwhsr https://t.co/DNPz8V3ZPx
— Mark Gurman (@markgurman) April 29, 2026Według ujawnionych niedawno informacji, Apple miało zlikwidować zespół rozwijający rodzinę Vision Pro już w ubiegłym roku. Inżynierowie i programiści zostali oddelegowani do prac nad asystentem Siri oraz okularami AR. Niektórzy poddają te doniesienia w wątpliwość, bo firma przez cały czas szuka pracowników do działu Vision Production Group. Problem w tym, iż chodzi jedynie o przeniesienia technologii znanych z VisionOS na systemy iOS i macOS.
Czemu Vision Pro okazało się klapą? Najważniejszy powód to cena – zestaw kosztował około 14 000 złotych. Tym samym większość entuzjastów nowych technologii i fanów Apple nie mogło sobie na niego pozwolić. Drugim czynnikiem była niska dostępność, a okulary przymierzyć i dopasować mogliśmy jedynie w USA. Na koniec warto również wspomnieć o sporej masie urządzenia (800 g), przez co dłuższe użytkowanie było po prostu męczące.

6 dni temu








