
Według najnowszych doniesień, Apple prowadzi wewnętrzną debatę dotyczącą dalszej obecności technologii MagSafe w iPhone’ach. Informacje te przekazał chiński informator znany jako Instant Digital, który twierdzi, iż w firmie pojawiły się wątpliwości co do zasadności utrzymywania MagSafe jako standardowego elementu konstrukcji telefonów Apple.
MagSafe zadebiutował w iPhonie 12 w 2020 roku i wprowadził pierścień magnesów umieszczonych w tylnej części obudowy, umożliwiających precyzyjne mocowanie ładowarek oraz akcesoriów. Od momentu premiery wokół MagSafe powstał rozbudowany ekosystem obejmujący dziesiątki akcesoriów firm trzecich, takich jak portfele, etui, stacje dokujące czy uchwyty samochodowe. W początkowej fazie rozwoju tej technologii nastawienie w Apple miało być bardzo ambitne i zakładało jej szeroką ekspansję.
Z przecieków wynika, iż Apple rozważał choćby wprowadzenie wbudowanych magnesów MagSafe do linii iPadów. O planach testowania iPada Pro z obsługą bezprzewodowego ładowania informował już w 2021 roku Mark Gurman z Bloomberga, zaznaczając, iż MagSafe był jednym z rozważanych rozwiązań. Na początku 2022 roku pojawiły się informacje o prototypie iPada Pro z dużym, szklanym logo Apple na tyle obudowy, które miało pełnić funkcję obszaru do ładowania bezprzewodowego, przy jednoczesnym zachowaniu metalowej konstrukcji tabletu. Projekty te nigdy nie trafiły jednak do produkcji.
Plotki o MagSafe w iPadzie powróciły pod koniec 2023 roku, kiedy źródła związane z dostawcami magnesów sugerowały, iż nowa generacja iPada Pro może obsługiwać tę technologię. Ostatecznie zaprezentowany w 2024 roku iPad Pro z procesorem M4 również nie otrzymał MagSafe, co tylko wzmocniło spekulacje o zmianie podejścia Apple do tej funkcji.
Według Instant Digital entuzjazm wobec MagSafe miał z czasem ustąpić miejsca niepewności. Apple ma w tej chwili analizować koszty stosowania magnesów w iPhone’ach w zestawieniu z siłą i dojrzałością ekosystemu akcesoriów, który już powstał wokół tej technologii. Nie jest jasne, jakie dokładnie scenariusze są rozważane ani czy ewentualne zmiany miałyby charakter stopniowy, czy bardziej radykalny.
Wątpliwości te zbiegają się w czasie z kontrowersyjną decyzją dotyczącą iPhone’a 16e, który trafił na rynek bez obsługi MagSafe. Był to pierwszy nowy iPhone od lat pozbawiony tej funkcji. Wielu użytkowników tego modelu, a także posiadacze starszych iPhone’ów bez wbudowanych magnesów, zaczęło korzystać z etui z magnetycznym pierścieniem jako obejścia tego ograniczenia. Rozwiązanie to było jednak powszechnie oceniane jako gorsze od natywnej obsługi MagSafe.
Decyzja o usunięciu MagSafe z iPhone’a 16e spotkała się z krytyką, a Apple stosunkowo gwałtownie zmienił kurs. W iPhonie 17e, który zadebiutował wcześniej w tym roku, MagSafe ponownie znalazł się na pokładzie, co sugeruje, iż reakcja rynku miała realny wpływ na strategię firmy.
Nie ma w tej chwili żadnych sygnałów wskazujących na to, aby MagSafe miał zostać w najbliższym czasie całkowicie usunięty ze standardowej linii iPhone’ów. Inaczej może jednak wyglądać sytuacja w przypadku nadchodzącego składanego modelu, określanego roboczo jako iPhone Ultra. Atrapy tego urządzenia nie pokazują charakterystycznych elementów konstrukcyjnych niezbędnych do zastosowania pierścienia magnesów MagSafe. Może to oznaczać, iż funkcja nie znajdzie się w urządzeniu przy premierze.
Składany iPhone ma mieć zaledwie około 4,5 milimetra grubości po rozłożeniu, co czyni go wyjątkowo cienkim choćby jak na standardy Apple. Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, iż obudowa jest po prostu zbyt smukła, aby pomieścić magnesy wymagane przez MagSafe. jeżeli tak się stanie, iPhone Ultra byłby nie tylko najdroższym iPhonem w historii, z ceną początkową szacowaną na około 2 tysiące dolarów, ale także pierwszym nowym, wysokobudżetowym modelem Apple bez MagSafe od czasów iPhone’a 11 Pro.
Nieprecyzyjne sformułowania użyte przez Instant Digital pozostawiają jednak pole do interpretacji. Jeden ze scenariuszy zakłada, iż Apple mogłoby uczynić MagSafe funkcją zarezerwowaną wyłącznie dla droższych modeli, szczególnie jeżeli standardowe iPhone’y będą dalej upraszczane w celu redukcji kosztów, co sugerują przecieki dotyczące iPhone’a 18. Inną możliwością jest dalsze ograniczanie obecności MagSafe w samym urządzeniu i przeniesienie kompatybilności na etui, podobnie jak ma to miejsce w iPhonie 16e.
Całkowite usunięcie MagSafe z całej linii iPhone’ów wydaje się jednak mało prawdopodobne. Standard Qi2, który jest w tej chwili szeroko adoptowany przez branżę, bazuje bezpośrednio na specyfikacji magnetycznej opracowanej przez Apple dla MagSafe. Oznacza to, iż rezygnacja z tej technologii mogłaby mieć szersze konsekwencje wykraczające poza sam ekosystem Apple.









