Ceny pamięci RAM rosną w zastraszającym tempie, a sytuacja na rynku staje się coraz bardziej absurdalna. W jednym z ostatnich przypadków złodziej nie zabrał całego komputera, ale wybrał się do biura i ukradł z niego same moduły RAM, licząc na ich wysoką wartość. Okazuje się, iż kradzież całego sprzętu byłaby dla niego nieopłacalna – o wiele łatwiej sprzedać samą pamięć.
Moduły RAM na wagę złota – nowy cel dla złodziei elektroniki
Braki pamięci RAM sprawiły, iż ceny modułów osiągają zawrotne kwoty. Zdarza się nawet, iż kości 256 GB wyceniane są na kilka tysięcy dolarów. Konsumencki rynek jest mocno dotknięty niedoborem DRAM, dlatego podwyżki w przypadku RAM są znacznie wyższe niż dla innych podzespołów.
Jeden z użytkowników pewnego koreańskiego forum opisał sytuację, w której złodziej włamał się do biura i ukradł cztery 32 GB moduły Micron, wybierając je zamiast całego komputera. Jak się okazuje, w obecnych realiach kradzież całego sprzętu byłaby dla sprawcy mniej opłacalna. W końcu dużo łatwiej sprzedać same moduły, a nie całą jednostkę.
Ceny pamięci cały czas rosną, co kusi złodzieiCo ciekawe, ubezpieczyciel miał w tym przypadku problem z wypłatą odszkodowania odpowiadającego rzeczywistej wartości modułów. To doskonale pokazuje, jak poważny jest kryzys na rynku RAM.
Kryzys RAM nie odpuszcza – niedobory mogą potrwać do 2028 roku
Złodziej, który ukradł moduły RAM, musiał dobrze znać aktualne ceny pamięci. Sytuacja na rynku pod tym względem pogarsza się z każdym dniem, a eksperci z Micron przewidują, iż niedobory mogą utrzymywać się choćby po 2028 roku i to mimo ogromnych inwestycji w nowe fabryki.
Incydent ten przywodzi na myśl inne przypadki kradzieży kart graficznych i pokazuje, iż rosnące ceny podzespołów sprawiają, iż złodzieje zaczynają sięgać po coraz bardziej nietypowe cele. Pojawiają się również nowe metody oszustwa. Jakiś czas temu pisaliśmy o przypadku, w którym kupujący zamiast kości RAM dostał kamienie.
Źródło: Wccftech

2 tygodni temu








