Ceny RAM to nie tylko wina AI? Samsung, Hynix i Micron pozwane za zmowę cenową

9 godzin temu

Rosnące ceny pamięci RAM od miesięcy odbijają się na rynku komputerów, kart graficznych i serwerów. Konsumenci płacą więcej za laptopy, telefony czy nośniki, a producenci tłumaczą podwyżki zwiększonym przez rozwój AI popytem. Teraz pojawiły się jednak oskarżenia, które mogą rzucić nowe światło na całą sytuację.

Przeciwko trzem największym producentom pamięci DRAM złożono pozew zbiorowy. Firmy zostały oskarżone o nielegalne ograniczanie podaży pamięci, co miało doprowadzić do sztucznego wzrostu cen. o ile zarzuty okażą się prawdziwe, sprawa może mieć ogromne konsekwencje dla całej branży technologicznej.

Giganci RAM pod ostrzałem

Pozew został wniesiony do federalnego sądu w Kalifornii i dotyczy firm Samsung Electronics, SK hynix oraz Micron Technology. To właśnie ci producenci odpowiadają za zdecydowaną większość światowej produkcji pamięci DRAM wykorzystywanej w komputerach osobistych, serwerach, telefonach i kartach graficznych.

Według powodów przedsiębiorstwa miały świadomie ograniczać produkcję oraz dostawy układów pamięci, aby utrzymać wysokie ceny. W pozwie wskazano, iż działania te miały rozpocząć się po okresie nadpodaży z lat 2022–2023, kiedy ceny pamięci osiągnęły wyjątkowo niski poziom.

Wykres cen RAMu do końca 2025 r. Źródło: PC Part Picker

Kto odważył się na taki ruch? To pozew zbiorowy małych firm, które kupowały moduły pamięci bezpośrednio od producentów. Reprezentuje je amerykańska kancelaria prawna specjalizująca się w pozwach zbiorowych.

Rekordowe ceny pamięci RAM

Oskarżyciele twierdzą, iż producenci publicznie zapowiadali ograniczenie produkcji i skupienie się na bardziej dochodowych rozwiązaniach, między innymi pamięciach wykorzystywanych przez sztuczną inteligencję. W efekcie dostępność klasycznych układów DRAM miała się zmniejszyć, a ceny zaczęły gwałtownie rosnąć.

Według pozwu wzrost kosztów pamięci nie wynikał wyłącznie z naturalnych mechanizmów rynkowych. Autorzy pozwu przekonują, iż producenci mogli wykorzystać swoją dominującą pozycję do utrzymywania wysokich cen przez ograniczenie podaży. Te trzy firmy kontrolują bowiem zdecydowaną większość światowego rynku DRAM, co znacząco zwiększa ich wpływ na ceny.

Branża odpowiada

Na razie żadna z pozwanych firm nie przyznała się do stawianych zarzutów. Producenci od dawna argumentują, iż dostosowywanie wielkości produkcji jest standardową praktyką w branży półprzewodników, pozwalającą uniknąć gwałtownych wahań cen i nadwyżek magazynowych.

Ich alibi z pewnością będzie eksplozja zainteresowania sztuczną inteligencją. Większa część mocy produkcyjnych została skierowana na pamięci wykorzystywane w akceleratorach AI. Te są znacznie bardziej rentowne niż klasyczne moduły DRAM trafiające do komputerów konsumenckich.

Eksperci przewidują, iż ceny zaczną zauważalnie spadać najwcześniej w 2027 roku. Źródło: Unibet

Sprawa może potrwać latami

To dopiero początek postępowania, dlatego trudno dziś przewidzieć jego finał. Sąd będzie musiał ustalić, czy producenci rzeczywiście dopuścili się zmowy cenowej, czy też wzrost cen był konsekwencją legalnych decyzji biznesowych oraz zmieniającej się sytuacji rynkowej. o ile jednak zarzuty zostaną potwierdzone, skutki mogą okazać się bardzo poważne. Oprócz wysokich odszkodowań sprawa mogłaby doprowadzić do zmian w funkcjonowaniu rynku pamięci, który od lat pozostaje zdominowany przez kilku producentów.

Źródło: Techcrunch

karty graficznekomputerypamięci RAMRAM
Idź do oryginalnego materiału