Chciałeś przeczekać kryzys i kupić komputer taniej? To może się nie udać

konto.spidersweb.pl 5 godzin temu

Jeśli liczyliście na szybki spadek cen pamięci RAM, mam złe wiadomości. SK Hynix potwierdza, iż jego moce produkcyjne są zarezerwowane na kolejne lata, a problemy z podażą mogą utrzymać się choćby do 2030 r.

Kiedy pod koniec ubiegłego roku informowaliśmy was o RAMokalipsie – ogromnym skoku cen pamięci wywołanym przez masowy wykup linii produkcyjnych przez koncerny budujące centra danych dla AI – przewidywaliśmy, iż najwcześniej presja na rynek spadnie w okolicach 2028 r. Jednak wszystko wskazuje na to, iż budowanie komputerów pozostanie hobby dla bogatych ludzi do 2029 lub choćby 2030 r.

Czekasz na lepszy moment, żeby kupić komputer? Możesz się nie doczekać

Takie wnioski płyną z najnowszej telekonferencji z inwestorami firmy SK Hynix, członka „wielkiej trójki” producentów pamięci. Podczas omawiania wyników finansowych za trzeci kwartał 2026 r. południowokoreański koncern potwierdził, iż jego moce produkcyjne w zakresie pamięci DRAM i HBM są już zarezerwowane na kolejne lata. Według deklaracji przedstawicieli firmy zamówienia obejmują produkcję aż do 2029 r., a niedobory pamięci mogą utrzymać się również w 2030 r.

Dyrektor finansowy SK Hynix, Woo-hyun Kim, wyjaśnił podczas rozmowy z inwestorami, iż podaż pamięci nie nadąża za tempem wzrostu popytu. Firma spodziewa się trudności z realizacją wszystkich zamówień klientów w najbliższym czasie, a ograniczenia po stronie produkcji mogą utrzymywać się do końca dekady.

Problem z podażą pamięci nie sprowadza się wyłącznie do ogromnego zapotrzebowania na podzespoły wykorzystywane w centrach danych. SK Hynix i inni producenci muszą również zmierzyć się z ograniczeniami własnych fabryk. Rozbudowa zakładów półprzewodnikowych wymaga czasu, podobnie jak wdrażanie zaawansowanych procesów produkcyjnych. choćby jeżeli firmy przeznaczają kolejne środki na zwiększenie mocy wytwórczych, dodatkowe linie nie zaczynają działać z dnia na dzień.

Koncern poinformował również, iż długoterminowe umowy dostaw obejmują już ponad połowę jego całkowitych mocy produkcyjnych przewidzianych na lata 2027 i 2028. Część kolejnych kontraktów wciąż jest negocjowana. Dla odbiorców indywidualnych oznacza to, iż znaczna część produkcji trafia do klientów korporacyjnych, zanim pamięci w ogóle pojawią się na rynku detalicznym.

Sztuczna inteligencja zabiera pamięć komputerom

Jednym z głównych źródeł problemu jest rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji. Centra danych obsługujące duże modele językowe i inne systemy AI potrzebują ogromnych ilości pamięci, zarówno do przechowywania danych, jak i ich szybkiego przetwarzania.

Szczególne znaczenie dla infrastruktury AI ma HBM, czyli pamięć o wysokiej przepustowości, stosowana między innymi w akceleratorach AI. Jej produkcja wymaga jednak znacznie większych zasobów niż wytwarzanie porównywalnej ilości standardowej pamięci DRAM. Według danych przywołanych przez Microna wyprodukowanie 100 jednostek pamięci HBM3E pochłania moce produkcyjne odpowiadające wytworzeniu około 300 jednostek zwykłej pamięci DRAM. W przypadku nowszej technologii HBM4E proporcja może wzrosnąć niemal do 1:4.

Producenci przeznaczają więc coraz większą część swoich zasobów na pamięci wykorzystywane przez akceleratory AI. Jednocześnie zmniejsza się dostępna zdolność produkcyjna dla standardowych modułów DRAM, które trafiają do komputerów stacjonarnych, laptopów i telefonów. Popyt ze strony centrów danych konkuruje tym samym z zapotrzebowaniem na podzespoły wykorzystywane przez zwykłych konsumentów.

Jednocześnie SK Hynix nie jest jedyną firmą, która sygnalizuje przedłużające się problemy z dostępnością pamięci. Micron już wcześniej ostrzegał, iż sytuacja podażowa w 2027 r. może być jeszcze trudniejsza niż w 2026 r. Samsung, kolejny istotny producent DRAM i HBM, również działa na rynku, na którym zapotrzebowanie na pamięć gwałtownie rośnie.

Droższa elektronika i kosztowna budowa komputerów

Wysokie koszty pamięci odczuwają bezpośrednio osoby składające komputery samodzielnie. Pamięć RAM stanowi tylko jeden z elementów zestawu, ale jej podwyżki zwiększają całkowity koszt konfiguracji. Jeszcze półtora temu 16 GB pamięci RAM stanowiło nie więcej niż 10 proc. ceny komputera – choćby w przypadku najtańszych zestawów. Dziś jest to choćby 20-30 proc., a do tego drożeją także dyski i karty graficzne.

Producenci komputerów i telefonów również muszą uwzględniać wyższe koszty podzespołów. W zależności od strategii poszczególnych firm mogą one prowadzić do podwyżek cen urządzeń – takich jak choćby wczorajsza podwyżka cen MacBooka Neo, ograniczenia dostępności niektórych konfiguracji albo zmian w specyfikacji tańszych modeli. Nie każda firma przeniesie jednak wzrost kosztów bezpośrednio na klientów, dlatego skala zmian będzie zależała między innymi od jej umów z dostawcami i polityki cenowej.

W każdym razie o ile odkładasz zakup elektroniki czekając na lepsze jutro, ciężko powiedzieć kiedy nadejdzie to lepsze jutro – o ile w ogóle.

Idź do oryginalnego materiału