Opisywałem wcześniej 2 komplety fajnych piast chińskich, sam jeżdżę od ponad pół roku z zadowoleniem, drugi komplet niedługo też zrobię, i też pośmigam.
Niestety są też piasty, których nie polecam.
Klient mi dostarczył koło a tu piasta z chińów, jakaś taka ....
Co jej jest, przede wszystkim bębenek bardzo ciężko się obraca, ale to naprawdę ciężko, tzw wolne koło , wolnobieg ......... straszne, nie pomogło smarowanie żadnym smarem, zapadki bardzo mocno cisną na bieżnie.
Także ...... bębenek w ręku aby pokręcić trzeba użyć sporej siły.
Okazuje się iż zastosowano bardzo mocne sprężyny pod zapadki w miejscu o jak największym nacisku i stąd niestety całość robi spory opór.
To już wyjaśnione, trzeba pomyśleć co z tym zrobić.......
Druga sprawa.... jak zlecacie komuś montaż koła to niech za to odpowiada, bo dzisiaj klient nie rozumiał dlaczego nie da się centrować koła, które wykonał poprzednik, bo dał za długie szprychy, które wystają i nie da się ich już ciągnąć nyplem szprychy po miejscu już bez gwintu.
Ponoć dane o dł szprych wyszły im z kalkulatora szprych, ale ....niedokładność pomiarów pokazała to iż tak czasem nie działa fajnie.
O ile niestety Wy kupujecie szprychy jednostkowo, to serwis np taki jak mój posiada tych szprych kilkanaście tysięcy na składzie i jak choćby popełni się błąd wyliczenia to możemy sięgnąć do pudełka i zapleść na innych, co pozwoli na jak najlepsze wykonanie koła,
Stosuje się także różne model szprych oraz też nypli do różnych modeli kół i pod ich zastosowanie i to nazywa się sztuką budowania kół pod klienta i zastosowanie..
O naciągu już nie wspomnę ...........bardzo słabo.
Takich kół spotykam coraz częściej, domorosłych montażystów coraz wiele, ale jak widzę ....wiedzy niewiele, albo w ogóle, bo skąd brać z Yt ? tam głupoty opowiadają.
Na serwisie jestem zrobić wiele, ale cudów się nie da z kija, tylko porządna robota.
edit....
Coby było mało to koło zaplecione jest .......w poprzek, bo jakoś nie jestem jak zapisać, tzn szprychy z lewej w prawe otwory, z prawej w lewe.... co wyszło jak zacząłem je rozbierać do zrobienia prawidłowo.
Całe koło rozkręcone w puder.
Dałem nowe szprychy i nyple, z racji tego iż do sportów extremalnych montuję już od lat szprychy wzmocnione 2,2/2,0 Pillara to takie zastosowano i do tego rewelacyjne nyple z łbem 6k.
Pomimo poobijanej już felgi koło dało się zrobić w miare proste, ale szału nie ma i gwarancji na takie cóś.....
Piaste dało się trochę odratować, bębenek dostał nowy smar powodujący większy poślizg zapadek, i pomimo tych bardzo mocnych sprężyn w zapadkach jakoś już lepiej chodzi.
Czyli operacja jakoś dobrze się udała, szkoda tylko wcześniejszych kosztów, ale można to przerzucić na karb młodości i braku doświadczenia......właściciel posłuchał pare porad i przynajmniej zdobył jako takie doświadczenia..... czasem warto oddać koło do zrobienia specjaliście, zwłaszcza jak na nim chce się latać dropy 3m czy lewitować nad koronami drzew.....bezpiecznie.
Sklep i serwis rowerowy
