Mogłoby się wydawać, iż trwająca za kulisami wojna o półprzewodniki polega tylko na wyścigu, kto ma najlepsze fabryki chipów, ale okazuje się, iż istotna jest też kontrola nad najbardziej skomplikowanymi maszynami potrzebnymi do ich produkcji. Nic dziwnego zatem, iż każdy sygnał o postępach Chin w tej dziedzinie wywołuje pytanie, czy Zachód przez cały czas ma bezpieczną przewagę. W tej sprawie wypowiedział się właśnie jeden z liderów firmy Zeiss.