W branży gier regularnie dochodzi do ostrych dyskusji, ale sytuacja wokół Digital Foundry pokazuje, iż część społeczności ponownie przekroczyła granicę. W związku z materiałami dotyczącymi DLSS 5 członkowie zespołu otrzymali groźby śmierci, co zostało nagłośnione zarówno w mediach społecznościowych, jak i bezpośrednio w ich własnym materiale wideo. Sprawa wywołała szeroką reakcję i ponownie otworzyła dyskusję o tym, jak daleko mogą posunąć się odbiorcy w krytyce twórców analiz technologicznych.
Nvidia zapowiada DLSS 5. Rewolucja czy początek ery „AI slop”?
Digital Foundry reaguje na groźby
W jednym z wpisów w serwisie X pojawił się przekaz, który gwałtownie rozszedł się po sieci:
“We’ve received death threats… this is completely unacceptable. No one should face threats for doing their job or sharing tech.”
Jednocześnie zespół odniósł się do sytuacji bezpośrednio w materiale wideo DF Direct Q&A, w którym jasno podkreślono, iż kierowanie gróźb wobec redakcji jest zachowaniem nie do zaakceptowania i przekracza wszelkie granice. Warto podkreślić, iż krytyka materiałów — choćby ostra — jest naturalnym elementem tej branży. Problem zaczyna się w momencie, gdy dyskusja przeradza się w personalne ataki i realne groźby.
Digital Foundry received death threats over their coverage of DLSS 5.
"We’ve received death threats… this is completely unacceptable. No one should face threats for doing their job or sharing tech." (@digitalfoundry)
Fanatical decels hate DLSS 5 because it is a form of AI. pic.twitter.com/8qoyybE7K6
— Mark Kretschmann (@mark_k) March 18, 2026
To nie pierwszy taki przypadek w branży
Sytuacja wokół Digital Foundry wpisuje się w dłuższy ciąg podobnych zdarzeń. W ostatnich latach twórcy gier i osoby związane z branżą wielokrotnie mierzyli się z falą nienawiści:
- po premierze The Last of Us Part II aktorzy i deweloperzy otrzymywali groźby związane z fabułą gry
- przy okazji Cyberpunk 2077 część twórców była celem agresywnych wiadomości po problematycznej premierze
- twórcy Starfield oraz Hogwarts Legacy również spotykali się z falami skrajnych reakcji, wykraczających poza krytykę
To pokazuje, iż problem nie jest incydentalny, ale systemowy — i regularnie powraca przy większych premierach lub kontrowersjach.
Granica między krytyką a przemocą
Nie ma nic złego w tym, iż odbiorcy nie zgadzają się z opiniami Digital Foundry czy jakiejkolwiek innej redakcji. Analizy technologiczne, takie jak materiały o DLSS 5, często budzą emocje i różnice zdań. Jednak groźby śmierci nie są „ostrą opinią” ani „emocjonalną reakcją”. To forma przemocy, która nie powinna mieć miejsca w żadnej dyskusji — niezależnie od tematu. Nagłaśnianie takich sytuacji ma sens tylko wtedy, gdy idzie za nim jasny i bezwarunkowy komunikat: groźby, nękanie i próby zastraszania nie są częścią dyskusji, ale jej całkowitym zaprzeczeniem i powinny spotykać się z natychmiastowym, jednoznacznym sprzeciwem.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

2 dni temu








