Gdy ceny pamięci znowu zaczynają budzić nerwy, sieć natychmiast zalewa fala komentarzy o dominacji kilku gigantów i braku alternatyw na rynku. Tym razem doszedł do tego wątek, który brzmi jak prima aprilis spóźniony o kilka tygodni. Autor kanału
Dr.Semiconductor pokazał, iż w przydomowej szopie da się zbudować nie tylko cleanroom, ale też działające komórki DRAM. I to już nie jest ciekawostka z kategorii technologicznych memów.