
Kolejny telefon Apple’a ma sprawić, iż telefony w formie „książki” staną się znacznie popularniejsze. Producenta iPhone’ów potrafi wszystko zamienić w złoto.
We wrześniu 2026 r. Apple wreszcie dogoni konkurencję i zaprezentuje swój pierwszy składany model. Firma wejdzie na ten rynek spóźniona o siedem lat względem Samsunga, jednak tzw. efekt giganta z Cupertino prawdopodobnie spopularyzuje tę formę i spowoduje odrodzenie.
Składany iPhone spopularyzuje składane telefony i zmieni układ sił
Trudno określić Apple’a jako nowatorską firmę. Gigant najczęściej wprowadza to, co jest już na rynku, tyle iż w ulepszonej wersji. Wystarczy spojrzeć na iPhone’a, który mimo wszystko pierwszym telefonem nie był. Jednak to sprzęt Apple’a stał się powodem, dla którego telefony ewoluowały i zrezygnowaliśmy z prostych urządzeń do dzwonienia czy wysyłania wiadomości na rzecz wielofunkcyjnych sprzętów zastępujących aparaty, laptopy i inne sprzęty.
Ze składanym iPhonem ma być podobnie. Pomysł telefona z elastycznym wyświetlaczem sięga końca minionej dekady, ale w tej chwili składane urządzenia nie są w stanie dorównać popularnością klasycznym telefonom. Z nowego raportu Counterpoint Research wynika, iż wprowadzenie na rynek pierwszego składaka z jabłkiem ma znacząco napędzić rynek tego typu urządzeń.

Jak bardzo? Tak, iż rok 2026 ma być punktem zwrotnym. Dotychczas producenci zachowywali balans między składakami w kształcie książki (czyli typu Fold) oraz propozycjami z klapką (Flip). W ostatnich latach udział był wyrównany i wynosił mniej więcej po 50 proc.
W 2025 r. 52 proc. wszystkich dostarczonych składaków stanowiły urządzenia pokroju Galaxy Z Fold 7, podczas gdy pozostałe 48 proc. należało do sprzętów w stylu Galaxy Z Flip 7. Choć w ubiegłym roku liderem pozostawał Samsung, wejście Apple może drastycznie odmienić układ sił. Z aktualnych raportów wynika, iż dzięki premierze iPhone’a Fold aż 65 proc. rynku (niemal dwie trzecie dostaw) będą stanowić urządzenia w kształcie książki.
Pozostałe 35 proc. to urządzenia w kształcie klapki. Różnica na poziomie 13 p.p. pokazuje jak bardzo Apple przyczyni się do wzrostu telefonów z elastycznymi wyświetlaczami. Oczywiście liczba dostarczonych egzemplarzy oraz udział form składanych telefonów nie potwierdza, iż pierwszy składak Apple’a stanie się istnym hitem.
Początkowe podejście Apple’a do składanych urządzeń będzie wiązało się z wysokim wydatkiem. Zwykłe iPhone’y Pro Max kosztują ponad 6000 zł, natomiast iPhone Fold ma kosztować choćby ponad 10 tys. zł.
Apple ma rozważać też składany telefon w kształcie klapki
Z niedawnych przecieków wynika, iż jeżeli pierwszy iPhone Fold odniesie sukces na rynku, Apple może pójść za ciosem i wprowadzić na rynek iPhone’a typu Flip, składającego się na pół. Taki sprzęt może być bardziej przystępny cenowo ze względu na mniejszy stopień zaawansowania i prostszą budowę. Pierwszy składak od Apple’a ma trafić na rynek jeszcze w tym roku.









