Nowe fotoradary miały unowocześnić słowacki system kontroli prędkości, ale zamiast tego wywołały poważny alarm bezpieczeństwa. Opozycja zakwestionowała ich pochodzenie, a MSW broniło urządzeń, powołując się na dokumentację i certyfikaty. Sprawą zajął się Národný bezpečnostný úrad. Jego analiza wykazała w radarach NERO R-ONE nieudokumentowane mechanizmy komunikacji, zdalnego dostępu oraz rosyjskie powiązania technologiczne.