
Francja wchodzi w nową erę odstraszania nuklearnego. Paryż oficjalnie dał zielone światło do prac nad pociskiem ASN4G, który ma stać się jednym z najbardziej zaawansowanych systemów uderzeniowych przenoszonych przez lotnictwo. Projekt realizowany przez koncern MBDA ma nie tylko zastąpić dotychczasowe uzbrojenie, ale też znacząco podnieść próg technologiczny francuskiej triady nuklearnej.
ASN4G (Air-Sol Nucléaire de 4ème Génération) został zaprojektowany jako sukcesor w tej chwili używanego pocisku ASMPA-R. Ten system od lat stanowi najważniejszy element powietrznego komponentu francuskiego odstraszania nuklearnego, przenoszonego przez samoloty Dassault Rafale.
Nowa generacja pocisku ma jednak znacząco zmienić reguły gry. ASN4G będzie zdolny do lotu z prędkościami hipersonicznymi, co oznacza przekraczanie bariery Mach 5 (ponad 6000 km/h). W praktyce ma to utrudnić wykrycie, śledzenie i przechwycenie broni przez systemy obrony przeciwrakietowej potencjalnego przeciwnika.
Francuskie władze wojskowe podkreślają, iż nie chodzi jedynie o szybszy pocisk, ale o całkowitą zmianę koncepcji przenikania nowoczesnych systemów obronnych.
Pocisk ASMPA-R przenoszony przez myśliwiec Dassault Rafale. Fot. Armée de l’Air et de l’EspaceTechnologia, która ma wyprzedzać systemy obronne
Decyzję o uruchomieniu programu ogłosiła francuska Dyrekcja Generalna ds. Uzbrojenia (DGA), która podpisała z MBDA umowę ramową na rozwój i wdrożenie systemu ASN4G. Według założeń, pocisk ma wejść do służby około 2035 r.
Nowa broń będzie integrowana z kolejną wersją samolotu Rafale F5 oraz z pokładową odmianą Rafale M, wykorzystywaną przez lotniskowiec francuskiej marynarki wojennej. Oznacza to, iż zarówno Siły Powietrzne, jak i komponent morski francuskiego odstraszania nuklearnego otrzymają wspólną platformę nowej generacji.
Więcej na Spider’s Web:
Jednym z najważniejszych elementów ASN4G ma być nie tylko prędkość, ale także zdolność manewrowania w locie oraz profil lotu utrudniający wykrycie. W przeciwieństwie do starszych pocisków manewrujących, które opierały się głównie na niskiej sygnaturze radarowej i locie na małej wysokości, nowy system ma wykorzystywać zupełnie inne podejście.
Według przedstawicieli francuskiej administracji wojskowej, połączenie wysokiej prędkości i manewrowości ma sprawić, iż czas reakcji systemów przeciwnika zostanie zredukowany do absolutnego minimum.
W publicznych wypowiedziach DGA podkreślano, iż ASN4G ma być odpowiedzią na dynamicznie rozwijające się technologie obrony przeciwrakietowej oraz systemy wczesnego ostrzegania.
Zaawansowane technologie i strategiczna przewaga
Wraz z ogłoszeniem kontraktu, francuska agencja uzbrojenia opublikowała intrygujące zdjęcie przedstawiające start pocisku testowego ASN4G wyposażonego w wysoki stabilizator pionowy oraz dwa potężne dopalacze rakietowe na paliwo stałe.
Zdjęcie przedstawiające start pocisku testowego ASN4G. Fot. Direction générale de l’armementPodpisano go jako demonstrator technologii Thémis. Choć nie ma pewności, czy finalny wygląd ASN4G będzie tożsamy z tym projektem, zdjęcie to dowodzi, iż faza testów aerodynamicznych i napędowych jest już bardzo zaawansowana.
Szef koncernu MBDA, Eric Béranger, w swoich wypowiedziach zaznacza, iż rozwój ASN4G opiera się na unikalnym know-how, którym dysponuje zaledwie kilka państw na całym globie. Dla Francji posiadanie tak zaawansowanej, niezależnej technologii to kwestia nadrzędna.
ASN4G nie jest jedynie modernizacją istniejącego uzbrojenia, ale próbą utrzymania równowagi strategicznej w warunkach rosnącej konkurencji technologicznej. Dla Francji to także element polityki obronnej w ramach NATO, gdzie Paryż konsekwentnie podkreśla swoją rolę.
Równolegle z rozwojem samej technologii rakietowej, Francja pompuje gigantyczne środki w infrastrukturę. Jednym z najbardziej spektakularnych kroków jest decyzja o ponownym otwarciu i gruntownej modernizacji bazy sił powietrznych Luxeuil. Inwestycja opiewa na kwotę 1,5 mld euro.













