Galaxy Unpacked: nowy Galaxy Z Fold8 i kolejne generacje foldable

4 godzin temu

22 lipca odbyło się kolejny Galaxy Unpacked. Mniej więcej w połowie roku Samsung przyciąga uwagę kolejnymi generacjami swoich Androidów. W tym roku aż trzech. Koreański gigant wprowadza do oferty trzeci kształt segmentu foldable. Oprócz trio Androidów pojawiły się też (jak zwykle zresztą) nowe zegarki. Na demonstracji w Londynie zabrakło tylko nowych słuchawek.

Miałem okazję przyjrzeć się wszystkim nowościom z bliska na polskiej odsłonie mobilnych urządzeń Samsunga. Marka pokazała w Polsce wszystkie swoje najnowsze propozycje: nowych proporcji Galaxy Z Fold8, topowego Galaxy Z Fold8 Ultra, ale też mniejszego Galaxy Z Flip8. Smartwatche reprezentowały Galaxy Watch9 i outdoorowy Galaxy Watch Ultra 2.

Na evencie opowiedziano też o nowych technologiach zastosowanych w elektronice, no i oczywiście kolejnych funkcjach dla składanych modelu, m.in. o Galaxy AI. Co nowego zaoferuje w tym roku Samsunga? Przypomnę, iż pierwsze składane Galaxy debiutowały już w 2019 roku, więc marka ma spore doświadczenie w temacie – jest zresztą liderem segmentu.


Galaxy Z Fold8 – krótszy, ale szerszy

Od wielu miesięcy niemal pewne było, iż Samsung rozwinie ofertę swoich foldów o innych kształtów model. Galaxy Z Fold8 (przejął nazwę serii) to wygodniejszych proporcji telefon, który wreszcie otrzyma odpowiednie gabaryty. Od kilku lat zwracałem na blogu uwagę, iż taka jednostka jest na rynku niezbędna. Samsung będzie pierwszą marką z globalną dostępnością takiego telefonu. Telefonu, który już ostatecznie przekonuje mnie do rozwiązań foldable.

Galaxy Z Fold8 będzie konkurował w tym roku z niewieloma rywalami. Format „wide” ma tylko Huawei Pura X Max, ale jest ograniczony do Chin. Jesienią zadebiutuje pierwszy składany iPhone, który chyba choćby skorzysta z wyświetlaczy Samsunga. Raczej dopiero w przyszłym roku Fold będzie miał jakąś większą konkurencję. Jedno jest pewne. Ten format zwiększy zainteresowanie składanymi telefonami. Ja osobiście czekałem na dokładnie takich proporcji wariant. Możliwość wzięcia go do ręki była dla mnie atrakcją, ale i weryfikacją wcześniejszych przeczuć.

Z Fold8 jest krótszy, ale szerszy. Być może trudniej go będzie obsłużyć jedną ręką, ale za to łatwiej pisać na szerszej klawiaturce. Zewnętrzny ekran ma to 10:16, natomiast po otwarciu w końcu zyskujemy panoramiczny obszar roboczy, który powinien być wygodniejszy w obsłudze dwóch aplikacji obok siebie. Po przekręceniu go do wertykalnego ułożenia też jest fajnie. Na razie wstępne odczucia, bo finalny werdykt wymaga dłuższych testów. W tej chwili Galaxy Z Fold8 uważam za jeden z najlepiej przystosowanych Androidów pod moje osobiste potrzeby, przynajmniej te związane z pracą.

Specyfikacje Galaxy Z Fold8:

  • ekran zewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 5.5″ (10.1:16), adaptacyjne 120Hz
  • ekran wewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 7.6″ (4:3), adaptacyjne 120Hz
  • chip: Qualcomm Snapdraon 8 Elite Gen 5 for Galaxy (podkręcony)
  • pamięć: 12 GB RAM + 128/256 GB lub 16 GB RAM + 1 TB
  • foto: 50 mpx (sensor główny) + 50 mpx (ultra wide) i 2x 10 mpx do selfie
  • bateria Si/C: 4800 mAh z ładowaniem 45W
  • system: najnowszy Android 17 z nakładką One UI 9
  • gabaryty: 4.5 mm po otworzeniu, 201 gramów masy
  • kolory: jasnofiolerowy, kremowy, grafitowy i pistacjowy (ten ostatni tylko na Samsung Online)

Cena Galaxy Z Fold8: od 8749 zł.


Galaxy Z Fold8 Ultra z zawiasem Flex Titanium

Stylistycznie nowy Z Fold8 Ultra nie różni się prawie niczym od swojego poprzednika. Samsung w „kwadratowym” wydaniu jest przez cały czas topowym wydaniem rodziny „składaków”, co podkreślono dopiskiem Ultra. Choć z zewnątrz nie widać zmian, to w środku już są. Producent dopracował konstrukcję, mechanizmu i oprogramowanie. Udało się choćby delikatnie odchudzić urządzenie, ale dosłownie o włos. Dużo ważniejsze, iż udoskonalono zawias. Armor FlexHinge przyjemniejszy w pracy, a giętki ekran wytrzymalszy dzięki tytanowej warstwie. Flex Titanium pod OLEDem to usprawnienie, które uwzględnia też mniej widoczną „bruzdę”, co zmniejsza odczucie nierówności. W tym obszarze flagowe foldy rywalizują w podobnym stylu, co w ramach smukłości.

Samsung przekazał, iż nowy zawias jest cieńszy i lżejszy, a usłyszałem też chyba, iż prostszy w budowie. Telefon ma się też łatwiej rozkładać o szerszy obszar między krawędziami. Chyba sporo osób narzekało na zbyt ciasno zbliżone boki, więc teraz ma być wygodniej. Upgrade objął też zestaw aparatów, ale delikatnie. Kamerka ultra wide ma teraz 50 mega. Główna wciąż ma 200 megapikseli (ten sam sensor, który działa w Galaxy S26 Ultra). Zdaje się, iż i kolorystyka modeli jest delikatnie zmieniona. Teraz obok czarnego jest biały, ciemnofioletowy i ciemnozielony. Odświeżono też chipset. Tu również pracuje teraz Snapdragon 8 Elite Gen 5 for Galaxy. W urządzeniu znajdziemy w końcu baterię w technologii Si/C. Będzie też pojemniejsza, bo powiększono ją z 4400 mAh do 5000 mAh. Szkoda, iż utrzymanie 80% pojemności spadło z 2000 do 1200 cykli. Wciąż jest to jednak wysoki standard. Zabrakło mi też warstwy Privacy Display, ale ten element Samsung zachował na razie wyłącznie dla telefonów Ultra w serii „S”.

Specyfikacje Galaxy Z Fold8 Ultra:

  • ekran zewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 6.5″ (21:9), adaptacyjne 120Hz
  • ekran wewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 8.0″, adaptacyjne 120Hz
  • chip: Qualcomm Snapdraon 8 Elite Gen 5 for Galaxy (podkręcony)
  • pamięć: 12 GB RAM + 256/512 GB lub 1 TB
  • foto: 200 mpx (sensor główny) + 50 mpx (ultra wide) + 10 mpx (tele) i 2x 10 mpx do selfie
  • bateria Si/C: 5000 mAh z ładowaniem 45W
  • system: najnowszy Android 17 z nakładką One UI 9
  • gabaryty: 4.1 mm po otwarciu, 218 gramów masy
  • kolory: czarny, biały, ciemnofioletowy i ciemnozielony

Cena Galaxy Z Fold8 Ultra: od 9599 zł.


Galaxy Z Flip8 zszedł do 6,1 mm

Cała uwaga na tegorocznym Galaxy Unpacked była skupiona na nowej wielkości modelu, więc najmniejszy flip-phone (którego ta trzecia, większa opcja nieco podgryza) przeszedł lżejszą aktualizację. Galaxy Z Flip8 został odświeżony kolorystycznie, odchudzony i podrasowany możliwościami obliczeniowymi (i software’owych, ale o nich później). Zachował większość swoich głównych cech i zalet, natomiast ogólny update jest związany wyłącznie z takimi ogólnymi poprawkami.

Samsung podkreślił w trakcie prezentacji wygodniejsze otwieranie konstrukcji. Chodzi o wspomniane już wcześniej szerszy prześwit między krawędziami (łatwiej palcami rozłożyć telefon). Galaxy Z Flip8 schudł najmocniej ze wszystkich nowych propozycji. Z 6.5 mm do 6.1 mm. To wciąż ułamki milimetra, ale w klasie foldable znaczenie ma każda poprawka. Po złożeniu mnoży się razy dwa. W odróżnieniu od foldów, flip dział na innym procesorze. Producent proponuje Exynosa 2600, który debiutował w marcu w bazowych Galaxy S26. Bateria zachowała pojemność poprzednika, ale nie jest to ogniwo Si/C, jak w Z Fold8 i Z Fold8 Ultra.

W tym roku seria Flip nie otrzymała edycji FE. Najwyraźniej nie okazała się jakoś wybitnie zachęcająca, ewentualnie jej aktualizacje będą co dwa lata (jak czasem Samsun lubi robić). Wśród wcześniejszych pogłosek słyszałem, iż być może Galaxy Z Flip8 to choćby ostatni tego typu foldable koreańskiej marki, ale nie wydaje mi się. Na najbardziej kompaktowe telefony też jest zapotrzebowanie. Udziały większych rosną i już przebiły sprzedażą te mniejsze, ale myślę, iż jeszcze na rynku pobędą.

Specyfikacje Galaxy Z Flip8:

  • ekran zewnętrzny: Dynamic AMOLED 2X 6.9″, adaptacyjne 120Hz
  • ekran wewnętrzny: Super AMOLED 4.1″, odświeżanie 60/120Hz
  • chip: Samsung Exynos 2600 (pierwszy na rynku w litografii 2nm)
  • pamięć: 12 GB RAM + 256/512 GB
  • foto: 50 mpx (sensor główny) + 12 mpx (ultra wide) i 10 mpx do selfie
  • bateria: 4300 mAh z ładowaniem 45W
  • system: najnowszy Android 17 z nakładką One UI 9
  • gabaryty: 6.1 mm po otworzeniu, 180 gramów masy
  • kolory: różowy, kremowy, grafitowy i miętowy (ten ostatni tylko na Samsung Online)

Cena Galaxy Z Flip8: od 5699 zł.


Galaxy AI i nowe funkcje Androida

Całe trio składanych telefonów otrzymało zestaw znanych z serii „S” funkcji Galaxy AI, ale na swoim mniej typowym pokładzie zyskało kilka, które wykorzystują składany format. Wszystkie najważniejsze oferują swoje usługi w ramach mobilnej fotografii, gdzie rozwiązania foldable skupiały się (w całej branży) na mniej więcej podobnych aspektach. Chodzi oczywiście o lepszą stabilizację obrazu w trybie „tripoda”, lepsze wykorzystanie większej przestrzeni otwartego ekranu w trakcie rejestracji materiały, czy podgląd obrazu w trybie selfie przy zdjęciach głównym aparatem. Teraz Samsung rozwija wiele z tych funkcji o interesujące ulepszenia.

W najnowszych telefonach linii Galaxy Z dopracowano cztery opcje:

  • FlexCam jest bardziej wszechstronny (najmniejszy Flip w bocznym ułożeniu i w ujęciach selfie ma zyskać na stabilności Super steady, czyli Dużej stabilności oraz Blokadzie poziomu)
  • Asystent zdjęć ma z kolei przeprowadzić przez proces edycji materiałów z Galaxy AI (różnego rodzaju poprawki, modyfikacje, usuwanie elementów i inne tego typu rozwiązania)
  • Duża stabilność z Blokadą poziomu to możliwość płynnego zapisu obrazu (zdjęć i video) z utrzymaniem linii (zademonstrowano na przykładzie kilku aktywności sportowych)
  • My FanCam to najciekawsza z nowości, bo najmocniej wykorzystująca składany format (smartfony ustawione do nagrywania akcji mają narzędzie, w którym możemy później zaznaczyć obiekt skupienia – można mu choćby dopasować proporcje i ułożenie kadru, który „wytnie” z filmu skadrowany na osobie fragment – jakby nagrywał ją operator)

Galaxy Watch9 – pierwszy ze Snapdragonem Wear Elite

Tradycyjnie już lipcowe Galaxy Unpacked to też premiery nowych smartwatchy Samsunga. W tym roku producent proponuje dwa modele. Bazowy Galaxy Watch9 utrzyma charakterystyczny już dla tej serii wygląd, czyli Signaure cusion, a także system Wear OS z własną nakładką i rozwiązaniami Galaxy. Co ciekawe, w tegorocznej ofercie zabraknie odmiany Classic, którą marka zwykle odświeża co drugi rok. Model pojawi się jednak w dwóch typowych dla siebie wielkościach, w nowych kolorach, a także aktualizacją podzespołów. Nie zabrakło też kilku nowinek w ramach Samsung Health. Część z nich marka zapowiadała oficjalnie jeszcze przed prezentacją.

Galaxy Watch9 będzie pierwszym na rynku z niedawno wprowadzonym przez markę Qualcomm chipem Snapdragon Wear Elite. Topowym układem specjalnie dla wearables. Ma on oczywiście zwiększyć wydajność, ale też poprawić oszczędność energetyczną. Sam jestem ciekaw działania tego chipa, bo powoli te najbardziej zaawansowane zegarki przejmują rolę podręcznych asystentów i ich działanie potrzebuje odpowiedniej mocy. W tym roku Samsung chwali się kilkoma funkcjami, które ten potencjał wykorzystają. Będzie to m.in. tryb Unieś aby rozmawiać z Gemini po polsku. Lubię tę opcję w Pixel Watchu 4, więc fajnie zobaczyć ją w innych modelach z Wear OS.

Kompatybilność ze starszymi paskami oczywiście bez zmian, choć te dla nowych generacji mają być bardziej miękkie, więc i wygodniejsze w noszeniu. Na pokładzie smartwatcha znajdzie się kilka nowych opcji. W trybie analizy snu pojawi się ulepszone wykrywanie bezdechu sennego. Z kolei Stan zdrowia (Vitals) będzie wykrywać zmiany w organizmie dla pięciu kluczowych wskaźników. Nowa jest też ochrona słuchu, czyli monitorowanie hałasu otoczenia. Mam to w Apple Watchu i czasem się przydaje. Do tego trzeba jeszcze dodać nowinki Samsung Health, które marka dodała do Galaxy Watchów w bardziej ogólnej aktualizacji. Obejmującej też wcześniejsze generacje zegarków.

Specyfikacje zegarka Galaxy Watch9:

  • design signature cusion, aluminiowa koperta i bardziej miękki pasek
  • ekran: 1.34″ lub 1.47″ z jasnością szczytową 3000 nitów
  • chip: nowy Qualcomm Snapdragon Wear Elite
  • pamięć: 2GB (operacyjna) i 32 GB (na dane)
  • większa bateria: 445mAh (+10mAh) w 44 mm i bez zmian w 40 mm (325mAh)
  • dłuższy czas pracy o 20% (do 30 godzin z aktywnym Always On Display)
  • szczelność i wytrzymałość: normy 5ATM i IP68 + MIL-STD-810H
  • łączność: nowszy Bluetooth 6.0, Wi-Fi
  • kolory: grafitowy (40 i 44 mm), srebrny (44 mm) i kremowy (40 mm)
  • ceny: od 1749/1949 zł (40/44 mm Bluetooth) i od 1849/2099 zł (40/44 mm LTE)

Galaxy Watch Ultra 2 z aż 5000 nitów jasności!

Znacznie więcej usprawnień otrzymała nowa generacja outdoorowej odmiany inteligentnego zegarka marki Samsung. Galaxy Watch Ultra 2. Jest kilka rozwiązań, w których parametry naręcznego urządzenia wyraźnie się poprawią. Producentowi udało się poprawić osiągi smartwatcha, odchudzić jego kopertę, jeszcze ją wzmocnić, a także dodać kilka nowych funkcji i adekwatności terenowych. Najbardziej zauważana powinna być rekordowa na rynku jasność szczytowa nowego wyświetlacza AMOLED dla Galaxy Watch Ultra 2. Samsung jako pierwszy na rynku zaproponuje w zegarku wyświetlacz z aż 5000 nitami jasności. Oczywistą korzyścią ma tu być poprawa czytelności panelu w ostrym słońcu. Panel pozostało większy od poprzednika, ale raczej nie kosztem wielkości koperty. Ma teraz 1.52″ (poprzednik dysponował 1.47″).

Koperta Galaxy Watch Ultra 2 jest o prawie 12% smuklejsza i ma teraz 10.7 mm grubości (poprzednik miał 12.1 mm). To wciąż sporo, ale mówimy o kategorii outdoorowej, gdzie budowa i elementy muszą być nieco masywniejsze. Mimo odchudzenia koperty udało się wzmocnić jej parametry do normy IP69K. Również pasek będzie węższy. Tu udało się odjąć milimetr. W Ultra 2 udoskonalono też tryb nurkowania. Nurkowanie oceaniczne ma współpracować z apką Mares dla Wear OS, które będzie pilnować najważniejszych parametrów po zanurzeniu. Wzmocniony Galaxy Watch Ultra 2 ma też tryb biegów przełajowych, które pomogą śledzić ważne dane na trasie ze wzniesieniami. W trybie sportowym warto docenić też nowy Wskaźnik sprawności i Dzienne obciążenie cardio. Jest też ulepszony Kompas i Detekcja upadków i SOS. Na pokładzie nie zabraknie nowych elementów z Galaxy Watch9, m.in. Stanu zdrowia i Unieś by rozmawiać.

Specyfikacje zegarka Galaxy Watch Ultra 2:

  • ten sam design tytanowej koperty, ale w smuklejszym wydaniu (10.7 mm)
  • większy ekran 1.52″ (wyższa rozdzielczość 498 x 498) z rekordową jasnością szczytową 5000 nitów
  • chip: nowy Qualcomm Snapdragon Wear Elite
  • pamięć: 2GB (operacyjna) i 64 GB (na dane)
  • większa bateria: 800 mAh (poprzednik oferował 590 mAh)
  • trzeci przycisk do szybszego sterowania z opcją jego personalizacji
  • dłuższy czas pracy o 35% (do 60 godzin z aktywnym Always On Display)
  • szczelność i wytrzymałość: normy 5ATM+ i IP69K oraz MIL-STD-810H i EN13319 (dla nurków)
  • łączność: nowszy Bluetooth 6.0, Wi-Fi
  • kolory: tytanowy srebrny i tytanowy szary
  • cena: 3249 zł (tylko odmiana LTE)

Niektóre ceny urządzeń Samsunga urosły, ale to już ostatnia prawidłowość całego rynku, który jest ofiarą tzw. RAMageddonu (wzrostu cen pamięci). Koreańska marka przygotowała jednak kilka propozycji na start, m.in. w przedsprzedaży. Jest kilka znanych ofert: zwrot pieniędzy w opcji za stare urządzenie (tu choćby do 4200 zł za telefon i do 1000 zł). W ramach „Nowego otwarcia” jest też 6 miesięcy dostępu Google AI Pro. Są też zniżki do 500 zł za zakup zestawów – nowy telefon + nowy zegarek.

Idź do oryginalnego materiału