
Czy można korzystać z czytników Kindle bez rejestracji w Amazonie?
W ubiegłym tygodniu pisałem o problemie z moim Paperwhite SE, który usunął mi wszystkie książki, choć były przez cały czas w pamięci czytnika. Zrobiłem kopię zapasową, co zajęło wieki, bo kopiowanie dużej liczby plików w trybie MTP jest po prostu bardzo wolne, następnie wykonałem reset urządzenia do ustawień fabrycznych.
Przy okazji resetu postanowiłem sprawdzić, czy będę mógł korzystać z czytnika bez konieczności logowania do Amazonu.
To o czym piszę, nie dotyczy Kindle Scribe – tam logowanie na konto Amazonu jest obowiązkowe, co pewnie wynika z konieczności przechowywania tam naszych notatek.
Jak ominąć logowanie na konto Amazonu?
Gdy włączamy Kindle po raz pierwszy, najpierw wybieramy język, po czym widzimy ekran „Set up your Kindle”, gdzie zostajemy poinformowani, iż trzeba połączyć się z internetem, albo wykorzystać do konfiguracji telefon (przez Bluetooth).

Wydałoby się, iż nie da się tego łączenia z siecią pominąć. Ale wchodzimy dalej.
Wybieram „Set up on this Kindle”, a następnie wyświetla się lista okolicznych sieci WIFI.

Na dole mamy jednak przycisk „Set up later”. jeżeli go klikniemy zostaniemy zapytani o to, czy na pewno chcemy dokończyć później.

Jeśli klikniemy „Finish Later” to… przenosimy się na ekran główny czytnika bez jego rejestracji.
Oczywiście w sekcji „Home” wyświetli się powitanie i przypomnienie, iż trzeba się zalogować na konto.

Co jednak jest pewną różnicą w stosunku do dawnych generacji, to dość nachalne przypominanie o rejestracji.

Przypomnienie „Zaloguj się, aby zarejestrować swojego Kindle” wyświetla się po pierwszym przejściu do biblioteki. Ale gdy wgrałem po kablu książki (w formacie MOBI; Kindle nie rozumie EPUB wysyłanych bezpośrednio po kablu), to niemal zawsze po wyjściu z książki do biblioteki dostawałem ten komunikat.
Na dłuższą metę używanie niezarejestrowanego Kindle może być więc dość uciążliwe, bo sposobu na wyłączenie komunikatu chyba nie ma.
Jeśli chcemy zachować maksymalnie pełną anonimowość wobec Amazonu, jeden ze sposobów jest taki: założyć „puste” konto, zalogować się na nie, po czym usunąć z czytnika zapamiętaną sieć WIFI i włączyć na stałe tryb samolotowy.
Dlaczego warto się rejestrować?
Na temat rejestracji Kindle jest na blogu obszerne FAQ. Mimo upływu czasu większość informacji jest wciąż aktualna, jedynie wygląd ekranu trochę się zmienił.
Ogólnie rzecz biorąc – zdecydowanie zalecam rejestrację. Przypomnijmy, co nam daje:
- Możliwość wysyłki bezprzewodowej plików przez Send-to-Kindle (patrz artykuł) i dostęp do archiwum książek w chmurze;
- Funkcje dostępne tylko dla zarejestrowanych, takie jak kolekcje, darmowe słowniki z konta Amazonu, czy Vocabulary Builder;
- Dostęp do sklepu Kindle Store;
- Łatwiejszą realizację gwarancji.
Dla mnie najważniejszy jest dostęp do konta Amazonu, gdzie mogę przechowywać swoje książki, synchronizować podkreślenia i miejsca w książkach. Dzięki temu mogę płynnie korzystać z paru czytników Kindle (Scribe, Paperwhite, Colorsoft, Kindle 11), w zasadzie nie zwracając uwagi, na którym akurat czytam tę samą książkę.
Jak dbać o prywatność?
Oczywiście mogą być wątpliwości dotyczące naszej prywatności. Parę lat temu szczegółowo analizowałem informacje, które na nasz temat zbiera Amazon i faktycznie, okazało się, iż firma śledzi nasz każdy ruch na czytnikach – choć nie zawsze wie, co czytamy.
Przypominam, iż na każdym czytniku w sekcji Settings – Device Options – Privacy and Security – znajdziemy opcję wyłączenia zbierania danych.
Możemy to też zrobić przez stronę „Privacy settings” na koncie Amazonu.

Jak widać, tylko część opcji dotyczy czytników, bo przecież nie ma na nich aplikacji.
Tak jak pisałem parę lat temu – problemem jest to, iż my nie wiemy, co wyłączenie tych opcji faktycznie daje i iż Amazon stosuje tutaj formułę „opt-out”, domyślnie zakładając naszą zgodę.
Jeśli więc to nam przeszkadza, pozostaje albo korzystanie w trybie samolotowym, albo wybranie innej marki.
