Fraza „jak zwiększyć FPS w grach” od lat funkcjonuje w przestrzeni technologicznej jako obietnica prostych rozwiązań. Przerobiłem ją w dziesiątkach testów, na forach, w komentarzach i w redakcyjnej poczcie. Za każdym razem schemat jest podobny: użytkownik szuka jednego przełącznika, który „odblokuje” wydajność. W praktyce to skrót myślowy, który spłaszcza problem do poziomu mitu. Realne zwiększenie FPS – bez wymiany karty graficznej – nie polega na jednym ruchu. Polega na zrozumieniu, gdzie dokładnie pipeline się dusi i czy w ogóle istnieje tam jeszcze jakiekolwiek pole manewru. Bez tej świadomości większość działań kończy się poprawą nastroju, nie wykresów. Krótko mówiąc: jeżeli ktoś…

6 dni temu








