Kometa 41P/TGK dosłownie zatrzymała się w miejscu. I zmieniła kierunek

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Kosmiczny Teleskop Hubble’a widział już wiele, ale zachowanie komety 41P/Tuttle–Giacobini–Kresak (41P/TGK) zaskoczyło choćby weteranów astronomii.

Nowa analiza danych pokazuje coś, co wydaje się niemożliwe w skali makro: obiekt ten zwolnił swój obrót do zera, by następnie zacząć wirować w przeciwną stronę. Ten gwałtowny manewr może być jednak dla komety wyrokiem śmierci.

Komety z rodziny Jowisza to fascynująca grupa obiektów. Krążą blisko Słońca (z okresem poniżej 20 lat), są mocno związane grawitacyjnie z gazowym gigantem i często wykazują dużą aktywność.

Jednak to, co spotkało kometę 41P/TGK w 2017 r., astronomowie określają w nowej pracy naukowej mianem „szczególnie dramatycznego”. Dzięki danym, które przeleżały w archiwach kilka lat, dowiedzieliśmy się, iż w Układzie Słonecznym doszło do rzadkiego fenomenu odwrócenia spinu.

Hamulec w podłodze i wsteczny bieg

Historia zaczyna się w kwietniu 2017 r., kiedy kometa znalazła się w peryhelium, punkcie orbity najbliższym Słońcu. To idealny moment na obserwacje, ponieważ ciepło słoneczne uaktywnia gazy na powierzchni jądra. Już wtedy zauważono coś dziwnego. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy okres obrotu wokół własnej osi wzrósł z 20 do aż 53 godz. Kometa drastycznie zwalniała.

Wina leżała po stronie dżetów gazowych. Nierównomierne odgazowywanie (wyrzucanie materii z powierzchni) działało jak silniki manewrowe, hamując ruch obrotowy jądra. Jednak to, co stało się później, pozostawało tajemnicą, ponieważ po kwietniu obiekt zniknął z pola widzenia teleskopów aż do grudnia.

Lukę tę wypełnił dopiero teraz astronom David Jewitt z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA). Przeanalizował on zdjęcia wykonane przez Hubble’a pod koniec 2017 r. i porównał je z wcześniejszymi danymi. Wyniki są zdumiewające. W grudniu kometa nie tylko przestała zwalniać, ale kręciła się już z zawrotną prędkością 14,4 godz.

Mała, ale wariatka. Grozi jej rozerwanie

Analiza Jewitta prowadzi do jednego wniosku: w okolicach czerwca 2017 r. kometa musiała całkowicie zatrzymać swój ruch obrotowy, a następnie pod wpływem sił odrzutowych zacząć wirować w przeciwnym kierunku, stopniowo nabierając prędkości. To całkowite odwrócenie spinu w tak krótkim czasie jest ewenementem.

Skąd tak gwałtowna reakcja? Kluczem jest rozmiar. Nowe pomiary wskazują, iż jądro 41P/TGK jest maleńkie, ma zaledwie około 500 m średnicy. Dla tak niewielkiego i lekkiego obiektu, siły generowane przez wyrzuty gazów są potężne i mogą nim miotać jak piórkiem na wietrze. Nie jest to jednak zabawa bez konsekwencji. Te chaotyczne zmiany niosą ze sobą śmiertelne ryzyko.

Badania sugerują, iż 41P/TGK jest na prostej drodze do katastrofy. Choć teoretycznie jej orbita powinna pozostać stabilna przez kolejne 10 tysięcy lat, gwałtowne zmiany prędkości obrotowej generują potężne naprężenia. Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, iż siła odśrodkowa po prostu rozerwie kometę na strzępy. Zamiast tysiącleci, jej żywot może zakończyć się w ciągu zaledwie 25 lat.

Więcej na Spider’s Web:

Co dalej z kometą 41P/TGK?

Naukowcy głowią się teraz, dlaczego akurat ta kometa jest tak niestabilna. Jedna z hipotez mówi, iż 41P/TGK weszła w fazę nietypowo wysokiej aktywności. Inna teoria sugeruje, iż w przeszłości była znacznie większym, kilometrowym obiektem, który został już „odchudzony” przez sublimację i wcześniejsze niestabilności rotacyjne, a to, co obserwujemy, to agonia jej resztek.

Na razie brakuje dowodów, by jednoznacznie wskazać przyczynę. Astronomowie z niecierpliwością czekają na 2028 r. Wtedy to 41P/TGK ponownie zbliży się do Słońca. jeżeli do tego czasu przetrwa i nie rozsypie się w pył, nowe obserwacje pozwolą nam zrozumieć, czy ten kosmiczny bączek przez cały czas przyspiesza i jak blisko jest swojej ostatecznej destrukcji.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału