Koniec z kolejkami do kas PKP. Wcale nie dlatego, iż jest szybciej

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

PKP intercity zapewnia, iż nie zapomni o osobach wykluczonych cyfrowo, ale rosnąca popularność internetowych kanałów sprzedaży biletów wymusza pewne zmiany.

W ciągu ostatnich pięciu lat liczba kas na dworcach zmniejszyła się o 33 – poinformowało „Rynek Kolejowy” PKP Intercity. Przewoźnik potwierdził, iż sprzedaż biletów odbywa się w 202 kasach, w tym 187 własnych oraz 15 agencyjnych.

Obecnie kasy tradycyjne odpowiadają za ok. 13 proc. sprzedaży biletów – zdradza PKP Intercity.

Nie jest to może marginalny odsetek, ale widać, co dzisiaj rządzi. Tradycyjne sposoby sprzedaży biletów tracą zaś na znaczeniu. Przewoźnik deklaruje, iż mimo twardych danych, potwierdzających i wskazujących trendy, pamięta o osobach wykluczonych cyfrowo czy też podróżujących w grupach. Dlatego też nie zamierza zmniejszać liczby dworców, gdzie wciąż można kupić papierowe bilety.

Trzeba liczyć się z tym, iż kasy mogą być krócej otwarte

„Działania koncentrują się na poprawie rentowności poprzez dostosowanie godzin pracy i liczby czynnych stanowisk do rzeczywistego ruchu pasażerskiego” – wyjaśniono „Rynkowi Kolejowemu”.

Rosnący udział internetu w sprzedaży biletów widać doskonale w statystykach publikowanych przez Urząd Transportu Kolejowego. Nie mamy jeszcze danych za 2025 r., ale w 2024 r. 46,5 proc. pasażerów kupiło bilety przez aplikacje i internetowe systemy sprzedaży. Urząd zwracał uwagę, iż był to kolejny rok, w którym padł udział sprzedaży biletów w kasach stacjonarnych. Korzystało z nich 26,3 proc. podróżnych.

– Nasze życie staje się coraz bardziej cyfrowe. Widać to także w sektorze kolejowym. Pasażerowie po bilet coraz rzadziej ustawiają się w kolejce do kasy. Niemal połowę biletów kupujemy przez Internet – na stronach www czy w aplikacjach mobilnych. Rok 2018 był ostatnim, w którym udział sprzedaży biletów w kasach przekroczył 50 proc., a najpewniej w tym roku większość biletów zostanie kupiona online – przewidywał wówczas dr inż. Ignacy Góra, Prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Jednocześnie sprzedaż w kasach stacjonarnych odpowiadała za 27 proc. przychodów i w porównaniu z 2023 r. spadła o 4,5 punktu procentowego. W tych danych mamy odpowiedź, dlaczego kasy stacjonarne stają się czymś w rodzaju kuli u nogi przewoźników. Rezygnować z nich nie można, bo trzeba pamiętać o pasażerach, którzy z różnych powodów nie chcą bądź nie mogą postawić na internet, a przy tym trzeba martwić się o ich opłacalność. I tak źle, i tak niedobrze.

Udział kas pewnie będzie spadać, tym bardziej iż kupowanie biletów przez internet czy w aplikacji w przypadku PKP Intercity od niedawna stało się jeszcze bardziej opłacalne. Wszystko za sprawą długo wyczekiwanego programu lojalnościowego, który wreszcie ruszył w maju.

Za każdą złotówkę wydaną na bilet wpadają 4 punkty. I tak np. wyprawa z Łodzi do Warszawy, wyceniona na 40 zł za bilet w drugiej klasie, przekłada się na 160 punktów. Według dostępnego na stronie i w aplikacji kalkulatora punktów, osoba wydająca na bilety średnio 150 zł miesięcznie, w ciągu roku uzbiera 7200 punktów. Każdy naliczony punkt ma wartość 1 grosza, więc chcąc odebrać bilet o wartości 40 zł, należy zgromadzić 4 tys. punktów.

BuyboxFast

Zdjęcie główne: Grzegorz Czapski / Shutterstock.com

Idź do oryginalnego materiału