Pierwsza wersja tej myszki była małym dziełem sztuki. Mocno się zastanawiałem, co producent mógł zmienić przy kolejnej iteracji. Logitech G Pro X Superlight 2 jest lepsza, ale też droższa od poprzednika. Mamy tutaj przykład wzorowej ewolucji, którą jedni docenią, a inni naturalnie pominą. Czy jest sens przeskoczyć na nowszy model, o ile używa się poprzedniego? Nie. Zatem, dla kogo jest druga wersja, czym tak naprawdę się różni i jak wypada w testach? Postaram się odpowiedzieć na te i inne pytania w materiale poniżej. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam na recenzję.
Spis Treści
- Specyfikacja techniczna i zawartość
- Wygląd i konstrukcja
- Analiza i testy
- Aplikacja G-HUB
- Kim jest odbiorca?
- Podsumowanie
Pierwsze wrażenia
Pudełko nie skrywało w sobie zbyt wielu skarbów. W środku znalazła się myszka, odbiornik, kabel oraz kilka innych elementów. Po pierwszym wzięciu do ręki nie byłem w stanie powiedzieć, czy cokolwiek się zmieniło. Gryzoń jest praktycznie identyczny, co poprzedni. przez cały czas lekki, zgrabny, ale z zewnątrz różnic większych brak. Przejście na USB-C to zawsze plus, ale tak to, gdyby ktoś postawił Logitech G Pro X Superlight 2 obok jedynki to nie byłbym w stanie stwierdzić, który sprzęt jest który. Nie pozostało nic innego, jak podłączyć nowy model i go sprawdzić.
Zawartość pudełka Logitech G Pro X Superlight 2.Tutaj bez zaskoczenia. Klasa sama w sobie i wszystko działało tak, jak tego oczekiwałem. Nie brnąłem w szczegóły, tylko zabrałem się do buszowania po sieci, a potem przeskoczyłem do Call of Duty. W obu przypadkach było równie dobrze i na pierwszy rzut oka nie czułem, iż coś zmieniło się na lepsze lub gorsze. Skąd więc numerek dwa w nazwie? Tutaj potrzebne były bardziej dogłębne testy i więcej czasu w poprawną analizę. To świetny kawałek plastiku, ale jego potencjał musiał być gdzieś indziej. Jeden dzień to naprawdę za mało, aby dobrze go ocenić.
Specyfikacja techniczna i zawartość
| Wysokość: 125,0 mm, Szerokość: 63,5 mm, Głębokość: 40,0 mm, Masa: 60 g |
| Technologia łączności bezprzewodowej LIGHTSPEED, Przełączniki hybrydowe LIGHTFORCE, Wbudowana pamięć Stopki z PTFE bez dodatków, 5 przycisków |
| Czujnik: HERO 2, Rozdzielczość: 100 – 32 000 DPI Maksymalne przyspieszenie: >40 G Maksymalna szybkość: >500 ips Brak wygładzania/przyspieszania/filtrowania |
| Maksymalna szybkość odświeżania położenia: 2000 Hz (0,5 ms), Zaawansowane funkcje wymagają systemu Logitech G HUB dostępnego do pobrania pod adresem logitechG.com/ghub, Mikroprocesor: 32-bitowy ARM |
| Ciągły ruch: 95 godzin |
| Dwuletnia, ograniczona gwarancja na sprzęt |
| Bezprzewodowa mysz dla graczy PRO X SUPERLIGHT 2, Adapter USB LIGHTSPEED, Przewód USB A do C do ładowania/przesyłania danych, Rozszerzenie adaptera, Opcjonalna taśma zwiększająca przyczepność, Opcjonalna przysłona ze stopkami z PTFE, Dokumentacja użytkownika |
Wygląd i konstrukcja
Wspominałem wcześniej, iż od zewnątrz nowy model nie uległ większym zmianom i jest to prawda. Mamy oczywiście nowszy port w postaci USB-C, a także nieco inaczej zagięty dolny ślizgacz, ale z różnic czysto wizualnych to praktycznie wszystko. To przez cały czas genialna myszka, z której mogą korzystać zarówno osoby prawo, jak i lewo manualne. Rolka działa jak marzenie, a jej klik jest szalenie delikatny, co trafia prosto w mój gust. Lekka, mknie po podkładce niczym samochód klasy premium za sprawą wysokiej jakości stopek z polyflonu (PTFE) i jedyne, do czego można się przyczepić, to dość głośne przełączniki. Mnie to w ogóle nie przeszkadza, ale wiem, iż są osoby, które zwracają na to uwagę. Dlatego nagrałem, jak takowe brzmią, ale proszę mieć na względzie, iż mikrofon był dość blisko. Bez trudu zgadniecie, które to te “bardziej słyszalne”.
Szybki jak błyskawica, ale trochę głośny.Logitech G Pro X Superlight 2 doczekał się jednak zmian i to istotnych, tylko wszystko jest ukryte pod maską. Sercem urządzenia jest sensor Hero 2, zakres DPI wynosi 100 – 32 000 DPI, maksymalna szybkość to 500 ips (maksimum), a odświeżanie sięga aż 2000 Hz (0,5 ms). Mimo iż wykorzystają to nieliczni, to jednak mocno imponuje. To już jednak sięga obszarów i granic, gdzie oprócz bardzo zaawansowanych graczy raczej nikt nie wykorzysta potencjału takiej specyfikacji. To już czołówka, jak nie podium na skalę światową. Dodajmy do tego lekko zredukowaną masę, pierwszy Superlight warzył 63 gramy, a tutaj mamy 60, a także jeszcze lepszą baterię o pojemności 500 mAh wytrzymującą do 95 godzin ciągłej pracy. Wspominałem już, iż zastosowano tutaj hybrydowe przełączniki? No właśnie, takowe też się tu znalazły. To jeden z tych gryzoni, który od strony technicznej jest prawdziwym potworem.
Logitech G Pro X Superlight 2 posiada przełączniki “Lightforce” zamiast w pełni mechanicznych. To hybrydowy projekt łączący wrażenia z przełączników mechanicznych z szybkością i trwałością przełączników optycznych. Takie rozwiązanie powinno pomóc w zmniejszeniu przypadków niezamierzonych podwójnych kliknięć i ogólnej żywotności samych przycisków.
Analiza Logitech G Pro X Superlight 2
Pierwsze, co chciałbym zaznaczyć, to to, iż jeszcze nie ładowałem tej myszki. Dwa tygodnie to stanowczo za mało, aby ta miałaby się poddać. Już poprzedni model działał naprawdę długo, ale w tym przypadku producent przebił sam siebie. Pomyśleć, iż można przełączyć się jeszcze na tryb oszczędny, który dla większości osób będzie nieodczuwalny. Tutaj należą się brawa, bo tak długo pracujący sprzęt, to klasa sama w sobie. Pod względem samego użytkowania G Pro X Superlight 2 sprawdza się fantastycznie i ciężko mu cokolwiek zarzucić. choćby po wielu godzinach dłoń się nie męczy, a wszelki brud usuniemy kilkoma machnięciami mikrofibrą. Niezależnie czy gramy, czy wykonujemy czynności służbowe, ten gryzoń nie zawodzi. Jak jednak spisał się w grach, gdzie liczą się milisekundy i czasami to właśnie one mogą dać nam minimalną przewagę? Cóż, ponownie, wypadał celująco.
Logitech G Pro X Superlight 2CS:GO, StarCraft II, Warzone 2, Apex Legends, Fortnite i wiele innych. Tam, gdzie szybkość i precyzja to podstawa, G Pro X Superlight 2 jest w stanie dać więcej niż inne myszki. Problem w tym, iż to musi iść w parze zarówno z wiedzą, jak i doświadczeniem. Nie bez przyczyny mamy te wszystkie parametry, coraz nowsze i dokładniejsze sensory, a także odświeżanie przekraczające kolejne granice. Trzeba jednak wiedzieć, jak to wszystko działa, na co ma wpływ, kiedy to może być atutem, w jakiej sytuacji. Samo podłączenie i korzystanie to po prostu za mało. Taki gryzoń to odpowiednik specjalistycznego sprzętu dla audiofila, prawdziwego pasjonata lub profesjonalisty. Możecie wszystkie ustawienia fabrycznie zredukować o połowę, może bez DPI, a istnieje duża szansa, iż wszystko będzie działać równie dobrze, co przedtem. Bez nauki, testów, sprawdzania różnych konfiguracji, ciężko mówić, aby ktokolwiek z marszu w pełni poznał wachlarz możliwości omawianej myszki.
Odbiornik i adapter.Czy to oznacza, iż o ile ktoś nie jest sportowcem lub zagorzałym fanem takich myszek, to lepiej, aby omijał ten sprzęt? Tylko, o ile cena będzie problemem. o ile takowa nie robi wielkiej różnicy, to i tak dostaniecie jedną z najlepszych myszek na świecie, działającą szalenie długo, precyzyjną i bardzo lekką. Dobrze wypadnie zarówno u tych, którzy mają większe dłonie, ale i osoby z mniejszymi nie będą czuć dyskomfortu. Nie ukrywam, iż ten model jest mocno uniwersalny, chociaż patrząc na niego z boku nie jawi się na pogromcę konkurencji. Wiedząc jednak, jaką ma specyfikację i co potrafi, trudno nie oddać mu szacunku.
Aplikacja G-HUB
Podobnie jak inne produkty tego producenta, tak i ten ma pełne wsparcie ze strony programu G-HUB. To właśnie tam znajdziecie wszystkie niezbędne informacje, ustawienia, możliwość przypisania makr, skrótów i wiele więcej. W przypadku Logitech G Pro X Superlight 2 doczekaliśmy się choćby pewnych zmian, bo zakładka z DPI została odświeżona. Dzięki czemu kalibracje czy wybór predefiniowanych styli pozostało prostszy, a do tego całość wypada naprawdę ładnie od strony interfejsu. Warto wspomnieć, ze oryginalnie myszka ma ustawione DPI na 12000, a częstotliwość na 1000Hz. Nie muszę chyba mówić, ze zwiększenie ich sprawi, iż odbije się to na czasie pracy, ale nie poniżej 95 godzin, bo ten wynik dotyczy trybu, gdzie gryzoń daje z siebie pełne 100%.
G-HUB: Logitech G Pro X Superlight 2[See image gallery at pograne.eu] W sekcji poświęconej DPI znajdziecie również tryb dla zaawansowanych, gdzie oprócz zakresu możecie również określić odległość czujnika od powierzchni. Sami widzicie, iż trochę tego wszystkiego jest. o ile jednak nie czujecie się na siłach, aby tak mocno działać w ustawieniach, zawsze możecie skorzystać z tych, którzy udostępnili inni użytkownicy. To duża zaleta tego systemu i czasami można znaleźć naprawdę dobre schematy, które będą do nas pasować jak ulał. o ile coś jednak pójdzie nie tak, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wrócić do predefiniowanych wartości.
Dla kogo?
Nie ma co ukrywać, myszka za prawie 800zł jest poza zasięgiem większości graczy. o ile ktoś chciałby jednak Logitech G Pro X Superlight 2, ale portfel nie pozwala, to warto pomyśleć o poprzedniej wersji. Te można już nabyć za nieco ponad 400zł, a jednocześnie otrzymacie genialny sprzęt. Dwójka natomiast jest kierowana do profesjonalnych zawodników, entuzjastów i tych, których bardzo wysoka cena nie odstraszy. Tacy ludzie oczekują najwyższej wydajności na rynku, a omawiany produkt właśnie taką oferuje. Pracuje długo, jest diabelnie precyzyjny, nikt nie dodał mu miliona LED-ów, a po wielu godzinach grania korzystanie z niego to przez cały czas przyjemność sama w sobie.
Podsumowanie testu Logitech G Pro X Superlight 2
Nie mogło być inaczej. Logitech G Pro X Superlight 2 to kawał solidnego, ale lekkiego, kawałka sprzętu. Przepełniony nowoczesnymi podzespołami, bardzo dokładny, ze świetną baterią i dużymi możliwościami konfiguracji. Naturalna ewolucja poprzednika, która zaskakuje przy bliższym poznaniu. Ciężko jednak polecić ją wszystkim, cena jest wygórowana, a większość graczy i tak nie wykorzysta potencjału. Warto więc wcześniej pomyśleć, czy poprzednia edycja nie będzie lepsza. Dla tych najbardziej wymagających, pozycja obok której nie można przejść obojętnie.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), naszym Discordzie lub Fediverse. Jesteśmy też dostępni w Google News!
Za dostarczenie sprzętu do recenzji dziękujemy firmie Mindspot.
Udostępnienie kodu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższej recenzji.
Gdzie kupić?
Sprawdźcie inne nasze materiały:
- Logitech G Pro X Superlight
- Logitech G705
- Logitech G502 X Plus

2 lat temu








