MacBook Neo może pojawić się w nowych kolorach

applemusic.pl 15 godzin temu

Apple rozważa wprowadzenie nowych wersji kolorystycznych laptopa MacBook Neo. Według tajwańskiego dziennikarza technologicznego i byłego reportera Bloomberga, Tima Culpana, taki ruch miałby pomóc utrzymać zainteresowanie klientów w przypadku możliwej podwyżki ceny urządzenia.

Jak podaje Culpan w swoim newsletterze „Culpium”, ogromny sukces sprzedażowy MacBooka Neo sprawił, iż Apple musi w tej chwili płacić więcej za komponenty wykorzystywane do produkcji komputera. Firma ma więc analizować różne sposoby na złagodzenie potencjalnie negatywnej reakcji klientów na wyższe ceny. Jednym z rozważanych pomysłów jest właśnie rozszerzenie palety kolorów.

Obecnie MacBook Neo kosztuje od 2999 złotych i jest dostępny w wersjach cytrusowożółtym, subtelnym różu, indygo oraz srebrnym. Na razie nie wiadomo jednak, jakie nowe kolory mogłyby trafić do oferty. Raport nie wskazuje żadnych konkretnych odcieni, które Apple miałoby brać pod uwagę.

Problemy z kosztami mają wynikać przede wszystkim z gwałtownego zwiększenia skali produkcji. Popyt na MacBooka Neo okazał się znacznie wyższy od oczekiwań Apple, dlatego firma miała poprosić dostawców o przygotowanie mocy produkcyjnych na poziomie choćby 10 milionów sztuk. Wcześniejsze prognozy zakładały produkcję od 5 do 6 milionów urządzeń.

Według informacji podawanych przez Apple czas oczekiwania na dostawę laptopa w Polsce i wielu innych krajach wynosi w tej chwili od dwóch do trzech tygodni. Produkcję urządzeń mają przyspieszać między innymi firmy Foxconn oraz Quanta Computer, korzystające z fabryk w Chinach i Wietnamie.

Jednym z największych wyzwań dla Apple pozostaje jednak dostępność układów Apple A18 Pro produkowanych przez TSMC. MacBook Neo korzysta z tego samego czipu, który napędza telefony iPhone 16 Pro. Apple miał już wykorzystać większość zapasów tych procesorów przy realizacji pierwszych zamówień.

Raport wskazuje również, iż początkowo Apple wykorzystywał w MacBooku Neo tzw. „binned chips”, czyli układy z drobnymi wadami produkcyjnymi. Zamiast je wyrzucać, firma dezaktywowała jeden z sześciu rdzeni GPU i montowała takie procesory w laptopach. Dzięki temu możliwe było obniżenie kosztów produkcji.

Nowa partia procesorów ma jednak składać się już z pełnowartościowych czipów, co automatycznie zwiększa koszt każdego egzemplarza laptopa. Dodatkowo TSMC ma naliczać wyższe opłaty za przyspieszoną produkcję. Na tym problemy się nie kończą, ponieważ wzrosły także ceny pamięci DRAM, głównie z powodu rosnącego zapotrzebowania ze strony rynku sztucznej inteligencji i centrów danych.

Według Tima Culpana, Apple nie wyklucza więc podniesienia ceny MacBooka Neo w odpowiedzi na rosnące koszty produkcji.

Idź do oryginalnego materiału