Rynek tabletów przez lata przypominał nieco pole bitwy, na którym flagowe urządzenia Apple bezlitośnie dyktowały warunki, a producenci sprzętu z Androidem próbowali znaleźć na siebie pomysł. Huawei od dłuższego czasu idzie jednak własną, niezwykle konsekwentną ścieżką. Zamiast ścigać się na cyferki w benchmarkach, Chińczycy postawili na dwa elementy, które w codziennym użytkowaniu robią absolutnie największą różnicę: jakość wykonania oraz rewelacyjną technologię ekranu PaperMatte.
Do naszej redakcji trafił jakiś czas temu najnowszy HUAWEI MatePad Air. I muszę przyznać, iż już pierwszy kontakt z tym urządzeniem wywołuje bardzo przyjemne wrażenie. Ale jak wypada on na dłuższą metę? Zapraszam do lektury mojej recenzji.
Specyfikacja i cena
Spoglądając na kartę specyfikacji technicznej HUAWEI MatePad Air, trudno nie odnieść wrażenia, iż mamy do czynienia ze sprzętem stworzonym z myślą o pracy kreatywnej oraz konsumpcji multimediów. Niekwestionowaną gwiazdą jest tu 12-calowy wyświetlacz OLED PaperMatte o rozdzielczości 2800 x 1840 pikseli. Do tego mamy 8 lub 12 GB pamięci RAM w zależności od wersji, 256 GB przestrzeni na dane oraz zestaw 6 głośników, a całość zasilana jest przez akumulator o pojemności 10 100 mAh, mimo bardzo smukłej konstrukcji.
Huawei jak zwykle mocno stawia na gotowe zestawy powiększone o akcesoria, dlatego ten tablet kupimy w następujących kombinacjach:
- Wersja 12/256 GB z klawiaturą Smart Magnetic Keyboard i rysikiem M-Pencil Pro: 3999 zł
- Wersja 12/256 GB z samą klawiaturą (wyłącznie na huawei.pl): 3799 zł
- Wersja 8/256 GB z klawiaturą i rysikiem M-Pencil Pro: 3799 zł
- Wersja 8/256 GB z samą klawiaturą (wyłącznie na huawei.pl): 3499 zł.
Warto wiedzieć, iż od daty oficjalnej premiery aż do 5 października 2026 roku HUAWEI MatePad Air jest dostępny z rabatem 500 złotych od ceny podstawowej. Studenci kupujący na huawei.pl mogą dodatkowo liczyć na 15% rabatu, który łączy się z promocją premierową. Pełną specyfikację urządzenia znajdziecie poniżej.
HUAWEI MatePad Air – specyfikacja techniczna:
Budowa i jakość wykonania
Już przy pierwszym kontakcie z najnowszym tabletem przypomniałam sobie, iż Huawei doskonale wie, jak projektować nowoczesny sprzęt z najwyższej półki. Nazwa HUAWEI MatePad Air nie wzięła się znikąd, bo to urządzenie mierzy zaledwie 5,3 mm grubości i waży około 509 gramów. Przy 12-calowym wyświetlaczu te gabaryty naprawdę robią wrażenie. Tablet nie ciąży w dłoni, a jego profil jest na tyle smukły, iż bez problemu wsuniecie go do dowolnej torby, plecaka czy choćby większej przegrody na dokumenty.
Co ważne, lekkość idzie tu w parze z solidnością. Obudowa została wykonana z gładkiego, bardzo przyjemnego w dotyku stopu metalu, który odznacza się wysoką sztywnością i odpornością na wygięcia. Nic tu nie trzeszczy, nie ugina się pod naciskiem ani nie zdradza jakichkolwiek niedoróbek montażowych.
Na krawędziach tabletu znalazły się ergonomicznie rozmieszczone elementy: przycisk zasilania oraz przycisk do regulacji głośności, maskownice głośników i mikrofonów, a także port USB-C. Nie wyobrażam sobie dla nich lepszego rozmieszczenia. Nie zabrakło też magnetycznego obszaru do ładowania rysika, umieszczonego na jednej z dłuższych krawędzi. Jest on bardzo praktyczny i trzyma rysik dość mocno.
Pod względem stylistycznym bardzo podoba mi się to, iż producent nie zaserwował nam tu nudnej szarości. Obudowa testowanego egzemplarza ma ładny, niebieski odcień. Do wyboru jest też wersja różowa i biała.
Wyświetlacz
Ekran to w sumie jeden z ważniejszych elementów, dla których warto kupić to urządzenie. Mamy tu bowiem 12-calowy dotykowy wyświetlacz OLED rozdzielczości 2800 x 1840 pikseli i adaptacyjnym odświeżaniu mieszczącym się w przedziale 30–144 Hz, wykonany w technologii PaperMatte.
Połączenie matrycy OLED z autorską, matową powłoką PaperMatte daje niesamowity efekt wizualny. Z jednej strony otrzymujemy to, z czego słyną panele OLED – niemal nieskończony kontrast (2 000 000:1), pełne pokrycie palety kolorów P3 oraz idealną, głęboką czerń. Z drugiej strony, matowe wykończenie bardzo mocno redukuje irytujące refleksy światła i odblaski, które są utrapieniem w klasycznych, szklanych ekranach – stosunkowo niskim kosztem wspomnianego kontrastu. Czytanie dokumentów, przeglądanie stron internetowych czy oglądanie filmów przy mocnym świetle słonecznym lub w jasnym biurze jest wyjątkowo komfortowe, zwłaszcza iż maksymalna jasność sięga tu aż 1200 nitów. Muszę jednak przyznać, iż mi choćby w ciemniejszym otoczeniu patrzy się na matowy ekran przyjemniej.
Trudno mi ocenić, jak ta matowość ekranu w parze z redukcją niebieskiego światła i migotania (potwierdzoną certyfikatami) wpływa na zmęczenie wzroku, czy też jego redukcję, ale na pewno ma ona jeszcze jedną zaletę. Dzięki niej rysik nie sunie po ekranie bez żadnego oporu, a do pewnego stopnia zapewnia takie wrażenia, jak przy pisaniu czy rysowaniu ołówkiem lub długopisem po kartce.
A czy ten panel ma jakieś wady? Na pewno szkoda, iż nie możemy doświadczyć na nim treści HDR, mimo iż to ekran OLED. Zaletą są natomiast jego proporcje 3:2, bo w przeciwieństwie do wąskich ekranów 16:9 czy 16:10, ten układ zapewnia znacznie większą przestrzeń w pionie, co przekłada się na większą wygodę pracy z tekstem, przeglądania arkuszy czy rysowania. Docenić można też to, iż wyświetlacz jest otoczony bardzo symetrycznymi, smukłymi ramkami.
Akcesoria
Huaweiowi trzeba oddać to, iż wie, jak wygrywać serca użytkowników. W końcu trudno nie cieszyć się z tego, iż przy zakupie MatePada Air dostajemy od razu klawiaturę, która pełni też rolę estetycznego etui oraz opcjonalnie rysik. To świetne dodatki, które rozszerzają funkcjonalność tabletu.
Klawiatura HUAWEI Smart Magnetic Keyboard nieco zbliża tablet do laptopa. Nie ma płytki dotykowej, ale jej rolę przejmuje w dużej mierze dotykowy ekran. Jej klawisze pracują z wyraźnym, miękkim skokiem, a odległości między nimi są optymalne – sprawiają, iż pisanie dłuższych tekstów czy maili jest wygodne. Oczywiście brak tu podświetlenia, ale dobrze, iż ta konstrukcja pozwala ustawić ekran pod dwoma różnymi kątami.
Rysik HUAWEI M-Pencil Pro to świetne rozwiązanie dla twórców, studentów i osób lubiących odręczne notatki. Rejestruje bowiem aż 16 000 poziomów nacisku i korzysta z łączności bezprzewodowej NearLink o niskim opóźnieniu. Na dodatek ładuje się bezprzewodowo i ma przycisk, którym można na przykład wywołać podręczne menu przydatnych funkcji.
W efekcie zwłaszcza w połączeniu z matową powłoką PaperMatte zapewnia świetne wrażenia z użytkowania. Jak wspomniałam, sunie po wyświetlaczu z naturalnym, wyczuwalnym oporem, precyzyjnie imitując pracę ołówkiem lub długopisem na kartce papieru. Ponadto w zestawie znajdziemy wymienne końcówki dopasowane do różnych zastosowań (m.in. szkicowania czy pisania).
Oprogramowanie i łączność
HUAWEI MatePad Air pracuje pod kontrolą systemu HarmonyOS 4.3. dla wszystkich, kto miał już do czynienia z nowszymi tabletami tej marki, interfejs będzie doskonale znany – jest niezwykle przejrzysty, estetyczny i znakomicie zoptymalizowany pod kątem pracy na dużym ekranie. Z jednej strony Huawei rzadko wprowadza w nim znaczące ulepszenia, bo to wciąż system bazujący na starym Androidzie. Ale z drugiej oferuje wszystko to, co niezbędne do wygodnego użytkowania.
Jedną z większych zalet tego systemu jest możliwość pracy ka kilku oknach na raz. Ekran można podzielić na dwie aplikacje, a nad nimi wyświetlić jeszcze dodatkowe mniejsze okienko. To pozwala na edycję dokumentów lub tworzenie notatek przy jednoczesnym podglądzie materiałów źródłowych.
Na uwagę zasługują też świetne autorskie aplikacje od Huawei. Na pokładzie znajdziemy Notatki – aplikację do odręcznego pisania, która pozwala na przykład zsynchronizować notatkę z nagraniem audio (co może być wybawieniem na wykładach). Drugą perełką jest GoPaint – zaawansowany program do rysowania, oferujący między innymi ponad 100 realistycznych pędzli i możliwość pracy na warstwach. Myślę, iż śmiało można porównywać go do płatnego Procreate i uważam, iż dzięki niemu tablety Huawei są jedną z lepszych opcji dla aspirujących artystów.
Niestety jest tu też trochę zbędnych aplikacji, a App Gallery regularnie proponuje nam instalację szeregu kolejnych. Wolałabym, aby Huawei to zmienił, zwłaszcza iż już na etapie konfiguracji tabletu system przedstawił mi całą listę aplikacji, które „warto” zainstalować, a na której musiałam manualnie odznaczyć każdą pozycję.
Oczywiście w kontekście systemu sprzętu Huawei zawsze pojawia się pytanie: co z usługami Google? Domyślnie ich tu nie znajdziemy, jednak dostęp do sklepu AppGallery oraz usług takich jak microG i GBOX w dużej mierze ten problem rozwiązuje. Ostatecznie aplikacje Google da się zainstalować, a większość z nich po prostu działa jak należy.
W kwestii zaplecza komunikacyjnego nie mogę mieć większych zastrzeżeń. Tablet oferuje szybki standard Wi-Fi 7 oraz Bluetooth 5.2. Dodatkowo Huawei zaimplementował tu autorską technologię bezprzewodową NearLink, która służy do błyskawicznego, energooszczędnego i niemal pozbawionego opóźnień łączenia tabletu z dedykowanymi akcesoriami. Wiem, iż niektórzy chcą w tabletach też łączności komórkowej, ale ja nie należę do takich użytkowników.
Wydajność
Huawei nie podaje wprost, jaki procesor napędza HUAWEI MatePad Air, ale z moich ustaleń wynika, iż stoi za nim autorski Kirin T93C. Wspiera go 8 lub 12 GB RAM-u (w moim egzemplarzu miałam 12 GB) i 256 GB pamięci wbudowanej, której niestety nie powiększymy kartą pamięci – a szkoda.
Kirin T93C nie bije rekordów mocy, co widać na przykład po wynikach z aplikacji GeekBench 6 – 4424 punkty dla GPU i 989/4185 dla CPU. Rezultaty z AnTuTu pomijam z racji problemów aplikacji z pomiarem wydajności układu graficznego, najpewniej przez brak pełnej zgodności z API Vulkan.. Jednak w codziennych zastosowaniach tablet działa niezwykle płynnie. System reaguje bez opóźnień, praca z biurowymi dokumentami to czysta przyjemność, a urządzenie nie traci kultury pracy pod obciążeniem.
To nie jest sprzęt dla miłośników najcięższych gier pokroju Genshin Impact, ale z większością lżejszych i średnio wymagających produkcji poradzi sobie gładko. Ten tablet jest też więcej niż wystarczający do tworzenia rysunków w aplikacji GoPaint czy przeróżnych notatek, oglądania seriali na serwisach streamingowych oraz przeglądania sieci.
Możliwości aparatów
Ponieważ aparaty w tabletach rzadko znajdują się na szczycie listy priorytetów kupujących, potraktuję ten temat dość zwięźle. Producent nie zamontował tu aparatów z wyższej półki – i trudno go za to winić, bo to nie aparat ma sprzedawać ten sprzęt. HUAWEI MatePad Air dobrze sprawdzi się przy skanowaniu dokumentów czy podczas wideokonferencji, ale jakość samych kadrów jest po prostu przeciętna. Kilka przykładów jak zawsze znajdziecie poniżej.

Bateria
Mimo iż HUAWEI MatePad Air jest tabletem bardzo smukłym, ma na pokładzie baterię o sporej pojemności, wynoszącej 10 100 mAh. I trzeba przyznać, iż ta wartość przekłada się na bardzo satysfakcjonujący czas pracy z daleka od gniazdka. Podczas codziennego użytkowania – obejmującego przeglądanie sieci, pisanie tekstów, robienie notatek rysikiem na matowym ekranie oraz okazjonalne oglądanie wideo czy słuchanie muzyki tablet bez najmniejszego problemu wytrzymuje dwa dni normalnej pracy. o ile będziecie wykorzystywać go głównie do relaksu z serialami przy umiarkowanej jasności ekranu, czas ten spokojnie wydłużycie. Jednego wieczora przez bite trzy godziny bez przerwy oglądałam na nim Netflixa, a stan baterii zmienił się ze 100 % na 80%, podczas gdy mój liczący już kilka lat laptop, płacze o konieczność podłączenia do ładowarki już pod dwóch godzinach seansu.
Co równie ważne, urządzenie wspiera szybkie ładowanie przewodowe o mocy 66 W. Pusty akumulator udaje się uzupełnić do pełna w niespełna dwie godziny, co przy tak dużej pojemności jest wynikiem zadowalającym. Warto jednak pamiętać o drobnym detalu – producent nie dołącza ładowarki sieciowej do zestawu.
Podsumowanie: Czy warto kupić HUAWEI MatePad Air?
HUAWEI MatePad Air sam w sobie jest urządzeniem niesamowicie udanym. To bez dwóch zdań kawał kapitalnego sprzętu – lekki, świetnie wykonany, z cieniutką obudową, genialną baterią 10 100 mAh i matowym wyświetlaczem OLED PaperMatte, na który patrzy się z ogromną przyjemnością. Ale czy jest on odpowiednio wyceniony?
Oczywiście za iPada Air w zestawie z klawiaturą i rysikiem musielibyście zapłacić sporo więcej, ale trzeba wziąć pod uwagę to, iż MatePada Pro 12.2 2025 – również bardzo smukłego, z lepszym ekranem, większą przestrzenią na dane, też w zestawie z rysikiem i klawiaturą (która ma touchpad) można jeszcze kupić w sklepach, i to w tej chwili w podobnej cenie. A dla mnie wybór w takiej sytuacji jest prosty.
Kolejną opcją jest Huawei MatePad 12X 2025, z gorszym i ciemniejszym ekranem, bo IPS (choć też PaperMatte), ale z wieloma tymi samymi zaletami. Jako iż z rysikiem i klawiaturą można go kupić za około 2200 złotych, czyli sporo taniej, to bardzo solidna propozycja.
Ostateczny werdykt? HUAWEI MatePad Air to świetny tablet, ale według mnie w tej chwili niekoniecznie najbardziej opłacalny w ofercie Huawei. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku, nie wiem czy jego cena w przyszłości znacząco spadnie, ale na ten moment w podobnej cenie można dostać nieco więcej.
Mocne strony:
- Świetny wyświetlacz OLED
- Technologia PaperMatte
- Smukła i lekka konstrukcja
- Solidne wykonanie
- Bardzo dobry czas pracy na baterii
- System 6 głośników
- Klawiatura i opcjonalnie rysik w zestawie
- Dostęp do praktycznych aplikacji od Huawei
Słabe strony:
- Utrudniony dostęp do usług Google
- Jest tu też trochę zbędnych preinstalowanych apek

4 godzin temu







