Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te telefonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.
W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.
W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:
- [testy] Nothing Phone (4a) Pro z narzędziami AI Eraser
- [zapowiedź] vivo X300 Ultra z Film Style i Film Look (Chiny)
- [crowdfunding] NeoView – lekkie i kompaktowe smart okulary z kamerką i ChatGPT
- [crowdfunding] Selfix – obudowa z okrągłym ekranem dla iPhone’a 17 Pro
- [crowdfunding] FOSSiBOT F116 Pro – pancerny mini telefon w roli kamerki akcji
- [crowdfunding] Rewindpix – „niejednorazowy” retro aparat cyfrowy
- [zapowiedź] globalny Oppo Find X9 Ultra z 10x już w kwietniu
- [ciekawostka] Apple rozważało przejęcie Lux Optics (apki Halide)
- zwycięzcy piętnastej edycji konkursu Mobile Photo Awards
1. [testy] Nothing Phone (4a) Pro z narzędziami AI Eraser
Do testów bazowego Nothing Phone (4a) dołączył w zeszły tygodniu nieco mocniejszy wariant Nothing Phone (4a) Pro. Telefony różnią się pewnymi parametrami, ale zestaw fotograficzny mają z grubsza ten sam. W ubiegłym tygodniu wskazywałem, iż największą różnicą między nowym duetem jest nieco inny sensor dla aparatu głównego. Oba dysponują jednak peryskopowymi teleobiektywami, co brzmi szczególnie atrakcyjnie zwłaszcza w tej tańszej wersji. Do obu Nothingów w generacji (4a) wgrałem już najnowszy Nothing OS 4.1 z kilkoma nowymi narzędziami. W pakiecie nowości znalazł się m.in. tryb AI Eraser, który zintegrowano z apką galerii zdjęć. Edytor ten na pewno już kojarzycie, ponieważ jest chętnie adaptowany przez wszystkie liczące się na rynku marki (to powolutku standard).
Jak działa AI Eraser w Nothing OS 4.1 dla Phone (4a) i Phone (4a) Pro? W zasadzie niemal identycznie do odpowiedników w innych nakładkach systemowych Androida (i aplikacjach specjalnie do tego celu). Nothing zintegrował galerię zdjęć z opcją usuwania niechcianych obiektów (pieszych), ale i różnych odbić, np. od szyby. W obu przypadkach chodzi o pozbywanie się elementów psujących nasze ujęcia. Tę drugą opcję przetestowałem na jednym ze zdjęć wykonanych podczas lotu powrotnego z targów Mobile World Congress w Barcelonie. Miałem świetną pogodę w powietrzu – przejrzyste niebo i zachodzące słońce. Niestety świeciło akurat w ten sposób, iż psuło zdjęcia właśnie odbiciami od szybki okienka. Efekt działania narzędzia możecie zobaczyć na załączonym filmiku (oraz zdjęciach). Pozwoliłem sobie jeszcze skorzystać z wbudowanego edytora w ramach edycji kontrastu i świateł.
Spodziewam się, iż do aplikacji galerii Nothingów docierać będzie więcej rozwiązań AI dla zdjęć. Te dwie są prawdopodobnie pierwszymi w ofercie. Czekam na update do Nothing OS 4.1 dla Nothing Phone (3).
Przetestowałem AI Eraser w Nothing OS 4.1 udostępnionym dla nowych Nothing Phone (4a) i (4a) Pro. Konkretnie temat usuwania odbić. pic.twitter.com/lpJWmVJGC6
— Smartniej (@smartniej) March 25, 2026
2. [zapowiedź] vivo X300 Ultra z Film Style i Film Look (Chiny)
Nowe wariacje flagowych vivo z serii X300 są zwiastowane przez markę już od kilkunastu dni. Ultra pojawił się na targach Mobile World Congress w Barcelonie już na początku marca. Pod koniec tego miesiąca model zadebiutuje na rynku wraz z odmianą X300s. Na początek w Chinach, ale już wiadomo, iż przynajmniej X300 Ultra dotrze na rynek europejski. Tym bardziej warto przyglądać się kolejnym wieściom na temat tego high-endowego Androida. Jego fotograficzne specyfikacje prezentowałem już w kilku ostatnich przeglądach mobilnej fotografii. Zestaw aparatów i opcjonalnych telekonwerterów będzie imponujący, ale nie będzie jedynym wyróżnikiem nadchodzącego urządzenia.
Co nowego zaoferuje vivo X300 Ultra? Interesującą zapowiedzią jest ta związana z trybem nagrywania filmów. W aplikacji aparatu dostarczony będzie styl znany z filmów Godfather (zapewne w retro estetyce). Dostępne będą Film Style i Film Look w ramach replikowania klasycznego stylu. Brzmi ciekawie, ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało w nagraniach i próbkach. Vivo poprawi też interfejs apki w ramach filmowania, by dopasować ustawienia do potrzeb operatora. Rejestracja video będzie możliwa w 4K z 120 fps w całym zakresie ogniskowej ze wsparciem Log. Wygląda na to, iż producent będzie walczył o uwagę w obu sekcjach mobilnej fotografii – zdjęciach, ale i filmach. W kwestii analizy koloru też będą udoskonalenia. Multispektralny czujnik ma mieć aż 5 megapikseli. Pokazano też nowy kolor Film Green, który widać na załączonym obrazku.
3. [crowdfunding] NeoView – lekkie i kompaktowe smart okulary z kamerką i ChatGPT
Inteligentne okulary nie są jeszcze w tzw. mainstreamie, ale powolutku zaczynają do niego pukać. Na barcelońskich MWC 2026 widziałem mnóstwo propozycji w schludnych, lekkich ramkach. Konstrukcje takich wearables mieszczą już wszystkie niezbędne podzespoły, których potrzeba do wygodnej obsługi zestawu różnych funkcji znanych ze telefonów. W crowdfundingu znalazłem kolejną propozycję, potwierdzającą standardy, których spodziewam się w wielu podobnych urządzeniach jeszcze przed końcem tego roku. Na pewno jeszcze nie w tak szerokim wyborze, jak w przypadku zegarków, tabletów, telefonów, czy laptopów, ale już z możliwością całkiem interesującego wyboru. NeoVision proponują integrację z kamerką i modelami AI, czyli pakietem pod współpracę z inteligentnym asystentem.
Możliwości smart okularów NeoView skoncentrowano wokół 12-megapikselowego sensora, który posłuży do nagrywania video, robienia zdjęć, a także trybu widzenia komputerowego, połączonego z funkcjonalnościami ChatuGPT. Twórcy przygotowali estetyczne ramki i jakościowy obraz ze wspomnianego aparatu. Do tego system „Hi-Fi Open-ear Audio” i czas nagrywania do dwóch godzin. To niezbyt długo, ale na dzisiejsze czasy wystarczająco w ramach sesji z perspektywy pierwszej osoby. Jako potencjalny użytkownicy liczymy oczywiście na więcej, ale tu będzie prawdopodobnie podobnie do segmentu smartwatchy, gdzie na lepsze wyniki w kwestii czasu działania wearables musieliśmy poczekać kilka generacji. Producentom inteligentnych okularów będzie o tyle łatwiej, iż mogą korzystać z modułów opracowywanych latami we wspomnianych zegarkach.
Twórcy NeoView oferuję zdjęcia w 4K i nagrania w 2K. Aparat 12 mega ma bardzo szeroki kąt widzenia z aż 110°. Zapis nagrań ograniczono do 9 minut, ale nie wiem dlaczego. Może z powodu zbytniego rozgrzewania konstrukcji. Model sprawdzi się podczas zwiedzania, ale też w celach edukacyjnych (a kiedyś po prostu w ramach pełnej asysty poprzez „oczy” Sztucznej Inteligencji). Już w tym konkretnym modelu można pytać ChatuGPT, o to, co widziane w kadrze. Nie jest to kamerka akcji, ale w stabilizacji pomogą specjalne algorytmy. Okulary mają być idealne dla vlogerów, zapisu wspomnień, ale też chętnych do poznawania świata przez warstwę AI (tu również z trybem codziennego pomocnika). Software pozwoli rozpoznawać obiekty – dokładnie tak, jak robimy to już przez kamerki w telefonach, tyle, iż w wygodniejszy sposób. NeoView startują w crowdfundingu od 179$ (-40% z 299$). Pierwsze sztuki wejdą do sprzedaży w czerwcu.
Znalezione na Kickstarterze
4. [crowdfunding] Selfix – obudowa z okrągłym ekranem dla iPhone’a 17 Pro
iPhone 17 Pro zaproponował powiększoną wyspę z aparatami, której format gwałtownie usprawniły modele Xiaomi 17 Pro integrując ją z ekranem. Tylny wyświetlacz do lepszej jakości ujęć selfie jest oferowany dziś w formie przeróżnych przystawek. Selfix jest kolejną z nich. Przygotowaną przez markę Dockcase specjalnie dla iPhone’ów 17 Pro. Zamówienia na gadżet uruchomiono właśnie w crowdfundingu na Kickstarterze, gdzie cennik startuje od 79$ (finalnie 129$).
Co nowego w Selfix? Twórcy proponują z tyłu swojej obudowy okrągły ekranik AMOLED o średnicy 1.6 cala i rozdzielczości 480 x 480 pikseli. Ma to wystarczyć do użycia panelu w ramach podglądu obrazu z aparatu skierowanego we własną stronę (z wykorzystaniem lepszych kamerek na tyle iPhone’a). Choć iPhone 17 ma nowy aparat seflie z tzw. Centrum uwagi, to wciąż tylny zestaw sensorów ma lepsze parametry. Ekranik ma działać bez lagów i potrzeby stosowania dodatkowych aplikacji.
Ekranik to nie wszystko. Seflix proponuje też port PD 3.0 USB-C ze 100W oraz slot na karty microSD do 2 TB. To zastrzyk pamięci, która przy zdjęciach i video się przydaje. Opcjonalne elementy do obudowy to też paski, czy magnetyczne uchwyty.
Znalezione na Kickstarterze (realizacja pierwszej partii już w maju)
5. [crowdfunding] FOSSiBOT F116 Pro – pancerny mini telefon w roli kamerki akcji
Coraz ciężej wyróżnić telefon na tle konkurencji, choćby w bardziej niszowym segmencie „pancerniaków”, czyli odmian przystosowanych do działań terenowych. W tej kategorii wzmocnione jednostki oferuje już kilka marek. One też walczą o uwagę mniej typowymi rozwiązaniami. adekwatnie to właśnie w tej grupie natrafiam na ciekawsze elementy, co zresztą widziałem na tegorocznych targach Mobile World Congress w Barcelonie. Ulefone, Unihertz, Blackview Doogee, czy Oukitel przyciągały uwagę ogromnymi bateriami, wytrzymałością, ale też dodatkowymi elementami konstrukcji. FOSSiBOT F116 Pro to maluszek, który łączy cechy wzmocnionego Androida i… kamerki akcji. Nie zaryzykujemy tu zniszczeniami, choć ja miałbym obawy przed zgubieniem urządzenia gdzieś w głębinach, wysokich górach, czy kanałach.
Co nowego w FOSSiBOT F116 Pro? Twórcy tego modelu zaprojektowali hybrydę telefona z kamerką akcji w pancernym wydaniu. Jak przystało na rejestrator do dynamicznych ujęć, konstrukcję przystosowano do współpracy z wieloma akcesoriami i mocowaniami. Zerknijcie na załączony obrazek. Są uchwyty do deskorolki, deski surfingowej, kasku, plecaka, a także różnego rodzaju „trzymaki” (+ uniwersalny gwint 1/4″). Oczywiście z odpowiednią szczelnością na wodę i wytrzymałością na wstrząsy – MIL-ST810H oraz IP68 i IP69K. telefonowe możliwości nie są tu imponujące, ale i przeznaczenie inne. To raczej propozycja telefonu na wyjazdy aniżeli urządzenie do codziennego użytkowania.
FOSSiBOT proponuje w F116 Pro ekran o przekątnej 4 cale, a więc możliwie optymalną wielkość przy takiej hybrydzie. Producent musiał znaleźć jakiś złoty środek oraz pewne kompromisy. Proponowana jest gimbalowa stabilizacja, aparat ultra wide 48 mega ze 152.6° i główny z 50 mpx. Na pokładzie 12 GB RAM i 256 GB na dane (+ microSD do 1 TB). Z przodu nie zabraknie też typowej kamerki selfie (konkretnie 32 mpx), a z boku fizycznego przycisku migawki. Za przetwarzanie obrazu odpowiedzialny będzie układ Dimensity 7300.
Oczywiście całość na Androidzie 16 i z 5G. Bateria 3700 mAh wystarczy na 330 minut nagrywania w 1080p, 270 minut w 2K i 230 minut w 4K. F116 Pro to bardzo odważna eksploracja kilku segmentów, a na pewno interesująca propozycja dla konkretnego grona odbiorców.
Znalezione na Kickstarterze (cena startuje w crowdfundingu od 279$, czyli -44% finalnej ceny). Realizacja w maju.
6. [crowdfunding] Rewindpix – „niejednorazowy” retro aparat cyfrowy
W tym przeglądzie sporo propozycji z crowdfundingu. Rewindpix będzie ostatnią. Twórcy tego aparatu proponują retro wydanie bez ekranu, ale z klasycznym wizjerem. Urządzenie ma przypominać „jednorazówki” sprzed kilku dekad, ale w cyfrowym, wielokrotnie działającym formacie. Ideą jest tu przypomnienie czasów, w których wykonanie zdjęcia łączyło się z pewną niewiadomą, a późniejsze oglądanie wywołanej kliszy działało na wspomnienia i nadawało każdej z klatek charakter wyjątkowej pamiątki. W Rewindpix aż takich odczuć nie będzie, ale sam pomysł na nostalgiczny gadżet w nowszym wydaniu jest ciekawy.
Co nowego w Rewindpix? Aparat ten mamy użytkować w dawnym stylu, a więc odejść od współczesnego archiwizowania wszystkiego na potęgę jak leci. O efektowne zdjęcie telefonem dziś dużo łatwiej, bo możemy wybrać najlepsze z setek wykonanych i zachowanych w rolce aplikacji. W przypadku Rewindpix otrzymamy zbliżone do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku „jednorazówki” (z ogniskową fix i ISO 400 lub nieco wyższym). Aparaty tego typu były szybkie i tanie, więc można je było zabrać wszędzie bez obawy o ewentualne zniszczenia. Kojarzyły się ze spontanicznym foceniem, choć były też zabierane na wakacje, czy kolonie.
W Redindpix otrzymujemy dwa tryby zdjęć. „Film” dla analogowo wyglądających ujęć 35 mm oraz „Standard” dla tych typowo cyfrowych. Najbardziej podoba mi się spory wizjer 25 x 20 mm z optycznym zbliżeniem oraz proporcjami zgodnymi z klatką zdjęcia, czyli 3:2. Autor zapewnia, iż to jeden z najdokładniejszych wizjerów na rynku dla cyfrowego aparatu (oczywiście bez wyświetlacza). Sensor kamerki to 13-megapikselowa matryca Sony 1/3.06″ ze wsparciem ksenonowej lampy o zasięgu 1-3 metra. Można będzie uzyskać nią charakterystyczny efekt prześwietlenia. Bateria aparatu ma wytrzymać do 250 zdjęć z wykorzystaniem flasha.
Gadżet jest plastikowy, ale to nadaje mu uroku. Ma jednak mocowanie z gwintem 1/4″ i możliwość zakładania filtrów 43 mm. W obudowie jest też calowy ekranik LCD mono do pilnowania ustawień i filtrów. W trybie analogowym wszystko działa po staremu. Film oferuje maksymalnie 36 ekspozycji oraz ISO w zakresie 100-6400. Są jednak opcje zmiany filtra oraz zapis prac do plików RAW i JPEG w pamięci karty SD do 4 GB. Foty można przesłać przez Wi-Fi do telefona. Ile za te bajery? We wczesnej fazie kampanii Rewindpix startuje od 99$ (finalnie 199$). jeżeli zbiórka się powiedzie, to pierwsza partia aparatów dotrze do klientów w czerwcu.
Znalezione na Kickstarterze
7. [zapowiedź] globalny Oppo Find X9 Ultra z optycznym 10x już w kwietniu
Oppo już oficjalnie potwierdziło prezentację high-endowego Find X9 Ultra, którą zorganizuje w kwietniu. Oficjalnie wieści mówią też, iż w tym roku topowa jednostka flagowego Androida dotrze na rynek globalny! Choć dokładnych dat (spekuluje się o 20 kwietnia) i dostępności jeszcze nie sprecyzowano, to kilka specyfikacji modelu jest już pewnych. Producent zdradził kilka wyróżników swojego fotosmartfona z rozwiązaniami szwedzkiego Hasselblad. Prezentują się bardzo przyciągająco! Pete Lau (CPO marki Oppo) wyjawił kilka wieści na temat wariantu Ultra.
Unbelievable zoom, built in #OPPOFindX9Ultra #YourNextCamera #OPPO10xOpticalTelephoto pic.twitter.com/Bc1XMZVK0z
— OPPO (@oppo) March 25, 2026
Co nowego w Oppo Find X9 Ultra? Najnowszy Android chińskiej marki ma zaoferować optyczne zbliżenie 10x przy użyciu peryskopowego teleobiektywu Hasselblad 50 mega, obsadzonego w sporej „wyspie” okrągłego formatu. Stylistycznie wszystko będzie nawiązywać do aktualnej generacji topowych modeli marki, ale z podkręconymi adekwatnościami. W zasobach łącznie dwa sensory po 200 megapikseli (tele i główny), a do dwie matryce 50 mpx (peryskop i ultra wide). Oba teleobiektywy mają być peryskopowe, ale posiadać inne możliwości. Lepszy zoom będzie w tym drugim – Samsungu JNL z „gimbalowym” OIS. Oppo da 230 mm (z natywnym 10x) i „optycznej jakości” 460 mm (20x).
Ciekawie prezentuje się konstrukcja i mechanizm peryskopowego teleobiektywu. Dysponuje bowiem pryzmatem o pięciu odbiciach, które skraca ścieżkę świetlną do ledwie 29 mm. Dla porównania, te w kształcie litery L mają zwykle po ok. 41 mm, więc zajmują w telefonie więcej miejsca. Oppo obiecuje też specjalną powłokę ND i potrójny system aktywnej kalibracji optycznej. Mają dać lepsze efekty zbliżeń.
8. [ciekawostka] Apple rozważało przejęcie Lux Optics (apki Halide)
Aplikację Halide możecie kojarzyć z całkiem licznych wzmianek na moim blogu. Jest bardzo przydatnych uzupełnieniem rozwiązań w iPhone’ach. Ostatnie informacje płynące od samych współtwórców programu do zdjęć na iOS, sugerują, iż Apple było bliskie przejęcia marki Lux Optics, które stworzyło Halide. Jeden z nich pozwał choćby kolegę z zespołu o próby przekazywania kodu źródłowego gigantowi z Cupertino.
Sebastiaan de With został zwolniony z Lux Optics za niewłaściwe działania finansowe (w styczniu trafił pod skrzydła Apple). Wychodzi na to, iż rozwiązania do profesjonalnej kontroli ustawień aparatu iPhone’a w popularnej aplikacji na iOS mają większe możliwości, niż by się wydawało. Apple próbowało latem przejąć Lux Optics, ale firmy nie doszły do porozumienia. Dokumentacja ze sporu związanego z tematem przekazuje, iż Ben Sandofsky pozwał Sebastiaana de With za nieprawidłowości związane z finansami (ale nie dot. sprawy przejęcia tylko wydatkami firmowymi na prywatne cele – jak przekazuje The Information). Poważniejszy zarzut dotyczył jednak przekazywania kodu źródłowego Halide i poufnych materiałów po dołączeniu do Apple. Adwokat de Witha zaprzecza tym doniesieniom, ale jak było w rzeczywistości, dowiemy się za jakiś czas, np. po działaniu samej aplikacji aparatu Apple. Jak widać, konkurencyjność w segmencie fotosmartfonów może powodować poważne spory. Apple chciało przejąć Halide, by poprawić adekwatności swojej natywnej apki fotograficznej.
Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)
Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów telefonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.
9. Zwycięzcy piętnastej edycji konkursu Mobile Photo Awards
Mobile Photo Awards (MPA) to najdłużej organizowany konkurs fotograficzny na rynku. W związku z tym ma największy prestiż. Zaletą udziału w MPA jest swoboda doboru telefona, którym wykonujemy zdjęcia. Aktualnie podobne konkursy stara się organizować każdy większy producent telefonów, ale ograniczeniem jest konieczność rejestrowania prac telefonem danej marki. Organizatorzy zaprezentowali zwycięzców piętnastej edycji MPA. Najlepsze prace robią wrażenie, a nie znając aparatów, którymi je wykonano, można by oczekiwać, iż zostały wykonane profesjonalnymi urządzeniami. Jakość mobilnej fotografii rośnie z roku na rok (a choćby z kwartału na kwartał).
Kamerki w telefonach robiły początkowo za ciekawostkę. Dziś są jakościowymi narzędziami z coraz to lepszymi systemami i algorytmami obrazowania. Edycja obejmująca zgłoszenia na zeszły rok, pokazała, iż kategorie dobrano wyśmienicie. Praktycznie każda z propozycji w poszczególnych sekcjach konkursu ma swój urok. Od działu Architektura, przez Black & White, aż po Macro i widoki. Wisienką na torcie kategoria Photo Essay.
10. 100x Zoom w Pixelach 10 Pro i 10 Pro XL
W ubiegłych tygodniach Google podkreślało obecność wybranych funkcji w Pixelach 10a, ale nie zapomina też o zeszłorocznych, mocniejszych wariantach Pixel 10 Pro i 10 Pro XL. W jednym z najświeższych materiałów promujących flagowego Androidy podkreślono zdolności zbliżeniowe teleobiektywów. Reklamówki są oczywiście nagięte, by pokazać maksymalne zasięgi kamerki. Jak zwykle w humorystyczny sposób. 100x Zoom w Pixelach 10 Pro jest oczywiście wspierany ulepszeniami AI. Wraz ze wzrostem krotności przy cyfrowym zoomie zawsze obraz się pogarsza, ale algorytmy potrafią podrasować końcowy rezultat, by efekt był nieco lepszy. Już kilku producent osiąga zadowalające wyniki choćby przy 40x. Te 100-120x to w tej chwili służą głównie marketingowi. Warto jednak dodać, iż śledząc możliwości teleobiektywów, te opcje faktycznie poprawiają swoje możliwości.
11. AI Portrait Glow w realme 16 Pro
W ubiegłym tygodniu Realme odbyła się huczna premiera nowej serii numerycznej chińskiego producenta – modeli 16 Pro i 16 Pro+. Duet ten przedstawiałem na blogu już od końca stycznia. Marka promuje teraz poszczególne możliwości swoich nowych Androidów, zwłaszcza silnik LumaColor Image i rozwiązania AI. W najnowszym materiale przedstawiany jest tryb AI Portrait Glow, który poprawia światło w ramach portretowania telefonami.
Gdy moment jest idealny, ale światło nie, wchodzi AI Portrait Glow w realme 16 Pro Series. #realme #realme16ProSeries #MistrzPortretów200MP #BestCameraMidranger #LumaColorIMAGE pic.twitter.com/OPe4WZwjT8
— realme Polska (@realmepolska) March 23, 2026
Realme opublikowało też krótki materiał z zeszłotygodniowego Launch Party, na którym miałem przyjemność być (co widać zresztą na samym początku video). Poziom imprezy miał podkreślić wagę naszego rynku. W działania przyciągające uwagę włączono profesjonalnych fotografów, a imprezę uświetniono występem Reni Jusis, a także sesją zdjęciową z wykorzystaniem wspomnianego wyżej trybu fotograficznego. Dopiszę na koniec, iż marka Realme radzi sobie w Polsce bardzo dobrze, więc nie dziwi inwestycja w mocniejsze działania – w trakcie eventu wyświetlono materiał video, który będzie w najbliższych tygodniach promował serię Realme 16 Pro.
12. #ShotOnXiaomi z Leica M9 i M3
Kiedy przedstawiałem najnowsze high-endowce Xiaomi siedemnastej generacji, zwracałem uwagę na jeszcze głębszą integrację z rozwiązaniami Leica, czyli strategicznego partnera chińskiej marki. Część z funkcji software’owych niemieckiej marki dotarł (jak zwykle od kilku lat) do aplikacji aparatu Xiaomi, ale pewien pakiet zarezerwowano dla Leica Leitzphone powered by Xiaom, czyli specjalnej, bardziej fotograficznej wersji flagowego Androida obu marek. Wyróżnikiem tego modelu są tryby Leica M9 i M3, które symulują efekty legendarnych aparatów fotograficznych Leica. Poniżej efekty obu stylów na dwóch przykładach.
Leica Leitzphone powered by Xiaomi introduces Leica M9 and M3 modes, honoring two legendary cameras and bringing users an immersive Leica experience rooted in heritage. pic.twitter.com/oTHG4HdZpk
— Xiaomi (@Xiaomi) March 20, 2026
13. Tecno CAMON 50 Ultra jako No.1 Super Night Photography
Tzw. nightografia jest w naszych telefonach już od lat (choć ta konkretna fraza to chyba element marketingowy Samsunga). Telefony robią w nocnych warunkach coraz lepsze ujęcia. Od pewnego czasu ten temat nie jest już domeną flagowców. Coraz częściej jakościowe fotki w trudnych warunkach świetlnych są też wykonywane telefonami średniej klasy. CAMON 50 Ultra 5G od Tecno to taki pośredni Android. Coś balansującego między mid-range’ami, a tańszymi telefonami wyższej półki. Marka chwali się, iż ich najnowszy model jest najlepszym smarfonem („No.1 Super Night Photography”) w cenie poniżej 600$.
Low light, high impact. Featuring No.1 Super Night Photography in its price range below $600, #CAMON50Ultra5G lets you shoot with more clarity, more texture, and more confidence when the sun goes down.#CAMON50Series #PerfectSnapAnyZoom #TECNOAI pic.twitter.com/87ulN9271r
— tecnomobile (@tecnomobile) March 25, 2026
14. #ShotOniPhone
Dość dawno nie włączałem w sekcję galerii zdjęć od Apple, a przecież #ShotOnApple to prekursor kampanii związanych z mobilną fotografią. Gigant z Cupertino wyróżniły kadry z wyprawy jednego z użytkowników iPhone’ów na terenie lodowców. Bardzo przyjemne ujęcia w idealnych warunkach. Dużo światła, naturalne otoczenie i perspektywa sprzyjająca ciekawszym kadrom.
15. #PstryknieteFonem (mój Instagram)
Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na
zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi telefonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będzie tu widoczna galeria ostatnich prac z kilku różnych telefonów, które ostatnio testowałem.
Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej
Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.
[testy] nowości fotograficzne w iPhone 17 Pro Max i Honor Magic8 Pro
Całkiem niedługo po premierze, bo już na początku października, mogłem sprawdzić możliwości fotograficznego najnowszej generacji telefonów Apple. W moje ręce wpadł topowy iPhone 17 Pro Max, a więc pierwszy w historii amerykańskiej marki model z potrójnym sensorem w 48 megapikselach. Telefon przeszedł redesign, co widać po obszernej „wyspie” fotograficznej. Poprawiono możliwości peryskopowego teleobiektywu poprzez integrację z matrycą wyższej rozdzielczości. Największą rewolucję, którą pewnie za jakiś czas zaadaptują rywale z Androidami, widać jednak na froncie iPhone’a. Spółka z Cupertino przygotowała nietypowy aparat selfie. Wszystkie nowe rozwiązania sprawdziłem we własnym zakresie.
Z kolei na początku 2026 roku w moje ręce wpadł najnowszy flagowiec od Honor – model Magic8 Pro z nietypowym zestawem aparatów. Android ten przykuwa uwagę peryskopowego teleobiektywu z matrycą o bardzo wysokiej rozdzielczości. Właśnie ten (ale nie tylko) aparat testowałem w trakcie analiz najmocniej. W sumie aż cztery sesje w bardzo różnych warunkach. Przestrzeń miejska za dnia i nocą, natura, a także ujęcia indoorowe w trudniejszych warunkach. telefon był u mnie tylko na trzy tygodnie, więc uwagę skoncentrowałem prawie wyłącznie na możliwościach fotograficznych urządzenia. Zapraszam do sprawdzenia obu materiałów.
- Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
- Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
Dwieście przeglądów mobilnej fotografii
Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, iż co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, iż aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, iż był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.
Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200
Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max
Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa telefony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli telefonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi adekwatnościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.
Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026
Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.
Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)
Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)
Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych telefonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, iż nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych telefonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a iż lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, iż byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.
Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I
Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18
Camera Control (foto: apple.com)
Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych usprawnień systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na telefony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a adekwatnie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).
Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).
- nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a
- przycisk Camera Control w iPhone’ach 16
Ostatnie foto smarthacki:
Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i prawdopodobnie wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). w tej chwili w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.
- wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
- maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
- blokada AE/AF w aparacie telefona
- blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
- tryb seryjny w mobilnej fotografii
- jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?
Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)
Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, iż w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci telefonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a choćby budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.
Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)

2 godzin temu








