Mobilna fotografia #228 (przegląd tygodnia)

2 godzin temu
Zobacz też: mobilna fotografia (przegląd tygodnia) #227 – DJI Osmo Pocket 4 (foto: DJI)

Witam tu wszystkich miłośników fotografii, a szczególnie tej mobilnej. Interesuję się tym tematem od lat (praktycznie od początków rozwoju aparatów w telefonach). Od kilku lat prowadzę autorski cykl agregujący rynkowe nowości dot. mobilnej fotografii. Nie tylko te telefonowe, ale też instaxowe, dronowe, sferyczne, czy obrębie kamerek akcji.

W moich cotygodniowych podsumowaniach znajdziecie skondensowane treści na temat najnowszych telefonów, użytych w nich sensorów, nowych technologii fotograficznych oraz rozwiązań związanych z mobilnym obrazowaniem. Trafią się tu też różne ciekawostki, zapowiedzi czy info z przecieków na temat nadchodzących projektów. Nie zabraknie zdjęć (szczególnie prac z mediów społecznościowych). To już mój ponad dwusetny przegląd mobilnej fotografii. Zapraszam też do wcześniejszych zestawień. Nie tracą na czasie.

Center Stage w iPhonie 17 Pro Max.

W tym tygodniu w zestawieniu przygotowałem:

  • [testy] peryskopowy teleobiektyw w Nothing Phone (4a) i (4a) Pro
  • [akcesoria] Hasselblad Earth Explorer Kit dla Oppo Find X9 Ultra
  • [gimbal tygodnia] DJI Osmo Mobile 8P z odpinanym ekranem
  • [aplikacje] Google Zdjęcia z trybem AI Enhance (Poprawki AI)
  • [globalna premiera] Honor 600 i 600 Pro z z AI Image to Video 2.0
  • [akcesoria] Huawei Pura 90 Pro Max z telekonwerterem Tilta
  • [drony] przystępniejsze cenowo DJI Lito 1 i Lito X1 z LiDAR
  • [update] nowości w ramach aktualizacji dla gimbala Insta360 Flow 2 Pro

1. [testy] peryskopowy teleobiektyw w Nothing Phone (4a) i (4a) Pro

Już w pierwszym kontakcie z modelami nowej serii Nothing Phone (4a) zabrałem się za testy aparatów. Londyńska marka zachwalała kilka elementów nowego duetu Androidów, ale jeden z nich imponował najbardziej. Mowa o wspominanym już na moim blogu aparacie z teleobiektywem, który ma takie same adekwatności w obu odmianach telefonu. W edycji Phone (4a) Pro peryskopowe tele wydaje się optymalne, ale w bardziej budżetowym Phone (4a) jest jedną z największych atrakcji modelu. Wszystko z uwagi wyceny urządzenia. Ten Nothing należy do jednych z najprzystępniejszych cenowo, w których do dyspozycji mamy optyczne zbliżenie 3.5x, dochodzące cyfrowo do aż 70x. W cenie ok. 16000 zł (katalogowo) otrzymujemy potrójny zestaw aparatów w niemal pełnym zakresem najważniejszych możliwości.

O peryskopowym teleobiektywie w Nothing Phone (4a) i (4a) Pro już się na blogu rozpisywałem. W najnowszym przeglądzie chciałem pokazać, jak ten aparat działa. W obu modelach jest to dokładnie ten sam moduł. gwałtownie przypomnę, jakie konkretnie adekwatności ma omawiana kamerka. Marka przy tele wykorzystała popularną matrycę Samsung ISOCELL JN5. Optyka dla tego sensora oferuje ekwiwalentem ogniskowej 80 mm. Da to krotność optyczną trzy i pół raza.

Jest tu rzecz jasna optyczna stabilizacja obrazu (OIS), a z tego co widzę również wielokierunkowy PDAF, czyli Phase Detection Auto Focus pikselami z detekcją fazy w różnych kierunkach i pozycjach na matrycy. Ostrość jest zbiera od 35 cm w nieskończoność. W tym pierwszym aspekcie mogłoby być lepiej, ale to pewnego rodzaju kompromis. Zbliżenia dostępne w telefonach Nothing są bardzo dobre, zwłaszcza jak na półkę cenową (szczególnie w tańszym wariancie). W mojej galerii zobaczycie zdjęcia wykonywane w zakresie 3.5x-10x. Mogłem jeszcze dodać do galerii kadry 1x, by pokazać zakres zbliżeń, ale musicie mi uwierzyć na słowo, iż magnolia przy ulicy Spacerowej w Warszawie jest naprawdę spora. Jak widać, teleobiektywami serii Nothing Phone (4a) można „sięgnąć” szczytów z atrakcyjnym efektem. Warto odnotować, iż warunki do zdjęć miałem bardzo dobre.

Przeczytaj moje testy Nothing Phone (4a) i (4a) Pro


2. [akcesoria] Hasselblad Earth Explorer Kit dla Oppo Find X9 Ultra

Gripy do wygodnej fotografii mobilnej w ramach telefonów to dziś już nic nadzwyczajnego. Jest sporo propozycji third-party w bardziej uniwersalnym formacie, ale też modele first-party dedykowane konkretnym wariantom topowych telefonów. Te akcesoria dostarczają poprawę komfortu w obsłudze funkcji fotograficznych, ale nie tylko. Vivo i Oppo pokazały ostatnimi przystawkami, iż idą na całość również w temacie nagrywania video. Dla Oppo Find X9 Ultra przygotowano dwa zestawy: Hasselblad Earth Explorer Kit i TILTA Khronos Creator Kit. Ten drugi prezentuje się spektakularnie! Pełnego cennika wam jeszcze nie podam, ale na brytyjskiej podstronie wskazano, iż Earth Explorer ma wartość 500£. TILTA na pewno będzie jeszcze droższy.

Hasselblad Earth Explorer Kit Oppo Find X9 Ultra (foto: Oppo)
Hasselblad Earth Explorer Kit Oppo Find X9 Ultra (foto: Oppo)

Co nowego w Hasselblad Earth Explorer Kit? Ten zestaw do Oppo Find X9 Ultra jest przeznaczony głównie do mobilnej fotografii. W pudełku znajdzie się kilka elementów, które widać w złożonej formie na załączonych grafikach. Etui Explorer Case nawiązuje stylistycznie do aparatu Hasselblad X2D 100C Earth Explorer Edition. Dzięki tej specjalnej obudowie możliwe jest mocowanie filtrów 67 mm lub telekonwertera. Hasselblad 300mm Explorer Teleconverter składa się z szesnastu szklanych elementów w specjalnej, 11 grupowej formie. Odpowiednio ułożona optyka ma dać krotność 4.3x, która we współpracy z 200-megapikselowym tele w peryskopowej budowie wewnątrz telefona Oppa, ma dać ekwiwalent 300 mm lub optyczne 13x. Razem z zoomem matrycowym wyjdzie 690 mm lub 30x.

Co nowego w TILTA Khronos Creator Kit? Już sam materiał promocyjny z YouTube, pokazuje, jak rozbudowane opcje posiada ten zestaw. Jest to komplet konkurencyjny do tego od vivo dla X300 Ultra. Ma bardzo podobne przeznaczenie. TILTA oferuje dziś sporo różnego rodzaju uchwytów/gripów do telefonów. Do konkretne przystosowało bezpośrednio pod Oppo Find X9 Ultra. Składa się z modułowych elementów. Na stronie internetowej poświęconej flagowego Androidowi cały system jest promowany hasłem „Jeden zestaw. Cała ekipa”. Ma to podkreślać kompleksowe funkcje przy obsłudze przez jedną osobę. TILTA KHRONOS Kit ma zamienić „telefon w kompletny system do tworzenia filmów, dzięki uchwytowi z funkcją follow focus, chłodzącemu klipsowi na tył, pierścieniowi adaptera filtrów ND, bocznemu uchwytowi oraz stacji rozszerzeń”.

Korpus obudowy w tym wydaniu jest znacznie mocniejszy od Explorera, ma też bardziej rozbudowany grip na USB-C, mocowanie z adapterem na filtry 67 mm. Z boku mocowane są dodatkowe trzymadełka, a z tyłu „przyklejany” magnetycznie element chłodzący, za pomocą którego wydłużany ma być czas działania, np. przy bardziej obciążających ustawieniach (przypomnę, iż jest choćby 8K 10-bit z O-Log2 i 3D LUT). Nie zabraknie Cold Shoe, czy gwintów pod tripody.


3. [gimbal tygodnia] gimbal DJI Osmo Mobile 8P z odpinanym ekranem

DJI Osmo Mobile 8P (foto: DJI)

Ledwo co zadebiutowała DJI Osmo Pocket 4, czyli kamerka akcji na gimbalu, a w Chinach już pokazano alternatywę gimbala manualnego w postaci serii do telefonów. DJI Osmo Mobile 8P został wyceniony na 900 juanów (ok. 130$) kusi ciekawym modułem – odpinanym magnetycznie ekranikiem, który służy też do zdalnej obsługi gadżetu oraz jako tracker. Model oferuje też teleskopową konstrukcję, która w tychże modelach jest już powoli standardem. Urządzenie ma funkcjonować na jednym ładowaniu przez około dziesięć godzin.

Bazowy model Osmo Mobile 8 debiutował jesienią zeszłego roku. Ulepszony wariant 8P bazuje na tym modelu. Też korzysta z głowicy z pełnym zakresem obrotu w 360 stopni. Wspomniany teleskop wysuwa się tu do aż 82 mm, a jego promień wzrósł do 97 mm. W obu przypadkach to ok. dwadzieścia kilka procent więcej od wariantu bazowego. Udało się też poprawić uchwyt na telefony. Teraz gimbal ma współpracować ze telefonami o grubości do 11 mm (wcześniej do 10 mm, więc nie jest to jakaś wielka zmiana). przez cały czas w zakresie śledzenia będą technologie ActiveTrack.

Malutki pilocik z ekranem jest czymś w rodzaju pilota z wizjerem. Pod wieloma aspektami będzie przypominał elementy znane ze smart zegarków z apką DJI na pokładzie. Wciąż do konstrukcji można podpiąć rozszerzenie doświetleniowe, które proponowano też w bazowej „ósemce”.


4. [aplikacje] Google Zdjęcia z trybem AI Enhance (Poprawki AI)

Rozwiązania AI Enhance w aplikacji Google Zdjęcia są wdrażane w ramach aktualizacji od niedawna. Serwis zaoferował je w wybranych regionach globu. Czas na ich globalną dostępność na wszystkich kompatybilnych Androidach. Amerykański gigant zaoferuje tryb poprawiania zdjęć przy użyciu Sztucznej Inteligencji wszystkim użytkownikom. W polskiej wersji aplikacji pojawi się jako przycisk „Poprawki AI” obok opcji Ulepszone i Dynamiczne po kliknięciu edycji w ramach automatycznych usprawnień. Funkcja ta ma poprawiać jakość zdjęcia szczególnie tych, które były wykonane w słabych warunkach oświetleniowych.

Jednym przyciskiem automat ze wspomaganiem AI zaproponuje efekt, który manualnie uzyskalibyśmy przy manualnej zabawie z kilkoma oddzielnymi suwaczkami. Efekt? Zdjęcie z jego użyciem wrzuciłem do sekcji z galerią (to na zrzucie ekranu załączonym do tego podpunktu, ale w całości). Na sam koniec zwrócę jeszcze uwagę, iż Google zaznacza, iż efekt zależy od urządzenia, a to oznacza, iż przynajmniej częściowo przetwarzanie musi być wykonywane bezpośrednio on-device, czyli lokalnie (ale offline nie działa).


5. [globalna premiera] Honor 600 i 600 Pro z z AI Image to Video 2.0

Niedawno na polskim rynku zadebiutował pierwszy wariant serii Honor 600 – najprzystępniejszy cenowo Lite. Niedługo dołączy do nich duet głównych Androidów tej linii. Honor 600 i 600 Pro debiutują globalnie w tym samym czasie, w którym zostały pokazana na terenie Chin. To odróżnia najnowsze telefony od zeszłorocznej generacji, gdy na międzynarodowe Honor 500 trzeba było trochę poczekać. Wraz z najnowszymi telefonami debiutuje też ulepszone narzędzie do przekształcania obrazu w video przy pomocy narzędzi Sztucznej Inteligencji. AI Image to video 2.0 (AI Obraz na Video 2.0) przedstawiałem w poprzednim przeglądzie mobilnej fotografii. Teraz skupię się na modułach fotograficznych obu nowych telefonów.

Co nowego w Honor 600? Kolejny raz seria numeryczna marki Honor przechodzi zmiany stylistyczne w obrębie „wyspy” z kamerkami. Tegoroczna generacja przypomina iPhone’y 17 Pro, szczególnie w pomarańczowej odsłonie. Duet Androidów współdzieli wiele podzespołów, a w temacie fotografii różni się głównie obecnością peryskopowego teleobiektywu w mocniejszej odmianie urządzenia. Marka reklamuje już jednostki również na polskiej podstronie, gdzie podkreślany jest „200MP ultrawyraźny aparat nocny” oraz wsparcie czujnikiem temperatury barwowej. Honor 600 mają też wysoką certyfikację stabilizacji z CIPA 6.5 („fotografia nocna z ręki”). Na pokładzie Androida jest też autorski silnik AI Color Engine do większej dokładności w reprodukcji kolorów, szczególnie tych w scenach jednokolorowych.

Nowy aparat główny ma sporą matrycę i wysoką rozdzielczość, więc jest czuły, ale oprócz tego Honor proponuje nocną fotografię ulepszaną przez AI. Te elementy powinny też podrasować nocne portrety. W apce aparatu udostępniono też AI Super Zoom 2.0 dla zbliżeń oraz Magiczny Kolor, który testowałem w ostatnim flagowcu Honor Magic8 Pro. Gumka dla niechcianych obiektów działa teraz też przy video. Jak zwykle z przodu selfiak wysokiej jakości. W Polsce nowe Honory zadebiutują 7 maja. Będą oferowane w dwóch odmianach: bazowy Honor 600 (8/256 GB) za 2799 zł i mocniejszy Honor 600 Pro (12/515 GB) a 4399 zł. Jest drożej niż poprzednio.

Zestaw fotograficzny w Honor 600 Pro (bazowy bez tele):

  • 200 mpx z f/1.9, (sensor 1/1.4″) z PDAF i OIS + EIS
  • 50 mpx z f/2.8 (peryskopowe tele z optycznym 3.5x) z PDAF
  • 12 mpx z f/2.2 (sensor ultrawide 112˚) z AF
  • selfie: 50 mpx z f/2.0 (sensor wide)

6. [akcesoria] Huawei Pura 90 Pro Max z telekonwerterem Tilta

Rozwiązania Tilta dla Oppo przedstawiłem kilka podpunktów wyżej. Marka oferuje je też dla topowych iPhone’ów, a specjalną wersję gripa z telekonwerterem przyszykowano też dla debiutującego w ubiegłym tygodniu Huawei Pura 90 Pro Max. Flagowe telefony czekają jeszcze na globalną prezentację, ale o Huawei Pura 90 Pro Max Teleconverter Kit można wspomnieć. „Lunety” z lepszym zasięgiem zbliżeń optycznych stały się już rynkowym standardem, przynajmniej dla flagowców. Trend nie ominął Huawei. Marka sama prezentuje tę opcję na podstronie poświęconej topowemu Pura 90 Pro Max.

Huawei Pura 90 Pro Max Teleconverter Kit (foto: Huawei)

Zestaw Huawei Pura 90 Pro Max Teleconverter Kit przypomina inne odpowiedniki, ale z przystosowaniem mocowania do trójkątnej, charakterystycznej „wyspy” high-endowych Pura 90. Tilta Teleconverter dysponuje soczewkami z 3.3x, a to razem możliwościami samego aparatu Huawei da zoom optyczny 13.2x, ale i jakościowe 27x i 54x. W komplecie jest specjalne etui z mocowaniem na uchwyt (grip) oraz wspomniany „zastrzask” dla telekonwertera. Czy propozycja wejdzie też na rynek globalny? Myślę, iż tak, bo Huawei nie może sobie pozwolić na jego brak przy tak ostrej konkurencji ze strony chińskich rywali.


7. [drony] przystępniejsze cenowo DJI Lito 1 i Lito X1 z LiDAR

DJI jest w ostatnich tygodniach w ofensywie. W tym przedstawiło kolejne mini drony. Najnowsza linia Lito 1 wygląda jak zastępująca serię Mini, ale z wartościowym upgradem. Dwa modele mają dysponować rozwiązaniami z segmentu pro, ale w przystępniejszej cenie. W obu dronikach jest system LiDAR, choć lepsze omijanie przeszkód raczej w mocniejszej odmianie. Oczywiście mówimy o kategorii poniżej 249 gramów, łatwej obsłudze i cenach bazowych w zasięgu większości amatorów (generalnie osób początkujących). Odpowiednio 1549 zł i 1899 zł. Marka zaznacza, iż ich nowe jednostki są kierowane do nauki i sterowania bez doświadczenia, ale z jakościowymi kamerkami i funkcjami nagrywania z powietrza.

Co nowego w DJI Lito 1? W temacie jakości video jest podobnie do DJI Neo 2 i Flip, ale konstrukcyjnie bardziej do użytku na zewnątrz (wyższe pułapy i szybsze przeloty). Innymi słowy, raczej do nagrywania aktywności. DJI Lito 1 zastąpi DJI Mini 4K. Będzie tańszy, ale z większym sensorem, lepszą jakością video (4K/60fps) i pełnym omijaniem przeszkód. Oczywiście ze współpracą z kontrolerem RC-N3 ze telefonem, RC 2, a także rozbudową o zestawy m.in. Fly More. Lito wydają się też bardziej kompaktowe po złożeniu, czyli wygodniejsze w transporcie.

W specyfikacjach DJI Lito 1 zaoferowano (niektóre elementy zależą od wariacji):

  • nagrywanie w 4K i zdjęcia w wysokiej rozdzielczości 8K (48 mpx)
  • filmowanie w pionie w formacie 2.7K
  • zwolnione ujęcia Slow Motion w 4K/100fps
  • stabilny podgląd na żywo i transmisja wideo o dużym zasięgu
  • długi czas lotu, który pozwala swobodnie pracować nad ujęciami
  • szybki transfer plików i wygodne zarządzanie materiałami
  • wielokierunkowe wykrywanie przeszkód zwiększające bezpieczeństwo (z LiDAR 360)
  • funkcję powrotu do punktu startu (tryb RTH)
  • tryby nagrywania: ActiveTrack, QuickShots, MasterShots, Panorama, Hyperlapse

Jakie są różnice między obiema jednostkami? DJI Lito 1 ma być lepszy na start. Wciąż z opcją 4K/60fps i opcjami ActiveTrack, QuickShots oraz MasterShots. Z kolei Lito 1 X1 jest nieco bardziej zaawansowany. Otrzymał lepszą matrycę 1/1.3″, rejestrację video 4K/60fps w HDR (z 14-stopniowym zakresem dynamiki, profilem 10-bit D-Log M i SmartPhoto). Ma też przedni czujnik LiDAR i 42 GB pamięci.


8. [update] nowości w ramach aktualizacji dla gimbala Insta360 Flow 2 Pro

Korzystam przy nagrywkach, testach, sesjach i eventach produktowych z gimbala od Insta360 od początku tego roku. W momencie zakupu był on już na rynku od około roku. Mimo tego marka o jego wsparciu odpowiednimi aktualizacjami nie zapomina. Flow 2 Pro otrzymał kilka konkretnych usprawnień. Spring Update objął poprawkami zarówno Androidy i iPhone’y? Rozwinięto wsparcie Androidów i pogłębiono integrację z rozwiązaniami Apple, czyli tym samym ogólną kompatybilność.

W modelach z systemem Google rozszerzono zgodność z obiektywami (już nie tylko aparat główny). Aplikacja Insta360 będzie działać z różnymi kamerkami wielu różnych Androidów. Od Pixeli, przez Galaxy, aż po vivo i Oppo. Marka reklamuje to jako „All-Lens Quality”. Pozwoli przy użyciu gimbala nagrywać stabilnie też przy obiektywach ultra wide i tele. W trybie Panoramic Photo 2.0 dla sferycznych ujęć 360 poprawi się szybkość ich generowania, czyli jednocześnie też ich ogólna jakość. W ulepszonym wydaniu cały proces ma zejść do 20 sekund (na statywie telefon jest obracany, by „skleić” obraz w „bańkę”). Dual View Mode to z kolei podział interfejsu ekranu na ujęcia z dwóch obiektywów (dla jednoczesnego nagrywania przód+tył lub dwoma aparatami na tyle). W sumie można uzyskać dzięki temu trzy niezależne ujęcia do budowania nagrań z wielu kadrów.

Oprócz tego najnowsza aktualizacja oferuje też apkę na zegarki Apple Watch. Przy jej pomocy można koronką kontrolować zoom, startować/zatrzymywać nagrywanie, przełączać tryby rejestracji Insta360, czy ustawiać timer. Chodzi o wygodę przy obsłudze zdalnej. Szkoda, iż nie było tego rozwiązania miesiąc temu. Przydałoby mi się przy nagrywaniu wnętrza Geely EX5. Update ma docierać do różne telefony etapowo i zależy od wariantu.


Kącik zdjęć (prace z kanałów społecznościowych)

Lekka modyfikacja mojego przeglądu, ale tylko czysto estetyczna. We wcześniejszych przeglądach dodawałem już zdjęcia publikowane na kanałach społecznościowych producentów telefonów, ale teraz je uporządkowałem w oddzielną sekcję. Wpis będzie dzięki temu bardziej czytelny, a miałem też na celu zachęcenie czytelników do inspirowania się pracami innych. Galeria obejmie zdjęcia z serwisów znanych marek, ale też fotki użytkowników udostępniane przez producentów telefonów. Większość z X (dawniej Twitter) oraz IG. Okazjonalnie na końcu również i moje zdjęcia.

9. #ShotOnOppo (#YourNextCamera)

Oppo ma teraz mocarne fotograficzne jednostki, więc zauważyłem, iż do #ShotOnOppo dołączył nowy hashtag – #YouNextCamera. Chińska marka chce zwrócić na swoje nowe Androidy uwagę. Najnowsze zdjęcia z okazji Dnia Ziemi wykonano niemal z kosmosu. Główną kamerką Oppo Find X9 Ultra (200 mpx) uchwycono nasz glob, który ostatnio miał świetne kadry zza Księżyca podczas misji Artemis II. Drugie z kolei jest wykorzystaniem peryskopowe tele z aż 10-krotnym zoomem optycznym (to ujęcie z wysokości ponad 30 tysięcy stóp).

Zooming in all the way from space Happy #EarthDay!

: (IG) sentintospace #OPPOFindX9Ultra#EarthDay2026 #YourNextCamera pic.twitter.com/fuAZ7aIjdp

— OPPO (@oppo) April 22, 2026


10. #ShotOnVivo

Vivo i Oppo wyrastają na jedne z ciekawszych marek oferujących telefony, zwłaszcza w segmencie mobilnej fotografii. Przynajmniej ja zacząłem je tak odbierać (i wcale nie od „ultrasów” tej generacji). Obaj producenci mają high-endowe Androidy o dużym potencjale, który jest podkreślany wygodnymi akcesoriami. Znów Apple wypada przy nich na słabiaka (nadrabia lojalnością klientów). Wrzucam fotkę wykonaną X200 Pro, czyli modelem poprzedniej generacji. Na ten nowy czekam z niecierpliwością. jeżeli wierzyć marce, to za 2-3 tygodnie nadarzy się okazja analizy X300 Ultra.

The moment of childhood joy.​
Even in black and white, it feels alive.​
Captured by (FB) Mohamed Ashraf​

#vivo #Shotonvivo #vivoVISIONplus #photographtogether pic.twitter.com/c9V6n08l3x

— vivo Global (@Vivo_GLOBAL) April 25, 2026


11. #ShotOnNubia

Dawno nie wrzucałem nic od nubii (czyli ZTE). Z80 Ultra należy do topowej kategorii i choć delikatnie odstaje od swoich bezpośrednich rywali, to fotograficznie spełnia minimum premium, a jest atrakcyjniej cenowo. Galeria zdjęć wrzucona na X chińskiej marki nie jest jakaś rewelacyjna (nie pokazuje specjalnie zdolności aparatów), ale załączam na zachętę.

Which one caught your eye first—the burst of green or the whisper of history? pic.twitter.com/DYHgSzTTlh

— nubia Smartphone (@nubiasmartphone) April 21, 2026


12. #ShotOniPhone

U Apple na Instagramie bywa różnie, ale przeważnie jest jakościowo. O lepsze zdjęcia łatwiej przy takich statystykach jakie amerykański gigant utrzymuje od lat. Tym razem gigant z Cupertino wyróżnił kadry na pograniczu lądu i wody. Prace z połowicznym zanurzeniem obiektywu mają fajny efekt, szczególnie, gdy fotografowane obiekty należą do tych rzadszych.


13. #PstryknieteFonem (mój Instagram)

Od kilku miesięcy do TechMixa dołączam okazjonalnie wrzucane na

zdjęcia w ramach fotograficznego cyklu #PstryknieteFonem. Ujęcia wykonywane przeróżnymi telefonami (mobilna fotografia). Okazjonalnie z wykorzystaniem dodatkowej optyki lub filtrów na obiektyw. Nie w każdym tygodniu uda się ustrzelić coś efektownego, więc w zamian będzie tu widoczna galeria ostatnich prac z kilku różnych telefonów, które ostatnio testowałem. Dziś załączam obiecane wyżej foto z wykorzystaniem trybu Poprawi AI w Google Zdjęcia. Nie dało wiele, bo warunki świetlne były w pomieszczeniu dobre. Większe efekty są uzyskiwane przy fotkach w gorszym oświetleniu.


Kącik ostatnich testów i ciekawszych artykułów sekcji fotograficznej

Ostatnia sekcja przeglądu to przypomnienie moich ostatnich artykułów związanych z działem mobilnej fotografii. Będą tu dostępne treści związane z przenośnymi aparatami, które przygotowałem na blogu w ostatnich miesiącu. Od testów, przez smarthacki, aż po zestawienia.

[moje testy] nowości fotograficzne we flagowych telefonach

Ostatnio nie ma miesiąca, bym bezpośrednio nie testował jakiegoś telefona z najwyższej półki. Aktualnie jest o tyle łatwiej o takie działania, iż segment przyjął sporo efektownych propozycji. Choć swoją uwagę skupiam głównie na nowych generacjach topowych telefonów, to te z niższych półek coraz częściej uwzględniają efektowne rozwiązania w dziedzinie mobilnej fotografii. Bardzo mi to odpowiada, bo i szans na sesje fotograficzne więcej. Poniżej zrobiłem krótki przegląd ostatnich testów oraz zapowiedź kolejnych. Część materiały jest w trakcie realizacji. Na niektóre jednostki czekam w kolejce.

Testy Honor Magic8 Pro
vivo X300 Ultra (MWC 2026)

W listopadzie zeszłego roku przyjrzałem się nowemu zestawowi aparatów w iPhonie 17 Pro Max (oraz oryginalnemu, kwadratowemu sensorowi dla kamerki selfie). Na początku 2026 w moje ręce trafił topowy Honor Magi8 Pro, który zaimponował mi szczególnie w segmencie nocnych ujęć. Temu telefonowi poświeciłem najwięcej sesji fotograficznych. Trochę przypadkowo, bo dwie były sytuacyjne. Zaraz po targach Mobile World Congress w Barcelonie, gdzie w rękach miałem wszystkie modele premium na ten rok, mogłem przyjrzeć się peryskopowemu teleobiektywowi w duecie przystępniejszych cenowo modelom serii Nothing Phone (4a). Najświeższy materiał w ramach mojego cyklu testów dotyczy realme GT 8 Pro. Z kolei na high-endowego vivo X300 Ultra przyjdzie czas w dalszej kolejności.

  • Sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • Sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • Sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro)
  • wkrótce: mój test realme GT 8 Pro Dream Edition
  • wkrótce: mój test vivo X300 Ultra z telekonwerterem

Dwieście przeglądów mobilnej fotografii

Photographer Kit 2.35x dla vivo X300 (foto: vivo)

Gdy startowałem z tą serią, byłem pewien, iż co każdy tydzień będę miał o czym pisać. Nie spodziewałem się jednak, iż aż tyle. Mobilna fotografia rozwija się w naprawdę szybkim tempie, co widać zresztą po wysokiej konkurencji, która wymusza udoskonalenia w jakości kamerek. Na swoim blogu przygotowałem już ponad dwieście przeglądów nowości w branży aparatów w mobilnym wydaniu. Jubileuszowy materiał uznaję za referencyjny. Tak się złożyło, iż był bardzo obfity w nowości. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ będzie co testować! W ostatnich latach sprawdziłem sporo high-endowych telefonów (od flagowców, przez takie z tylnym wizjerem w postaci ekraniku, aż po jednostki składane). Nie miałem jeszcze okazji badać potencjał modeli z gripami i zewnętrznymi teleobiektywami. Kilka takich propozycji trafi w 2025 roku na rynek, więc może w końcu nadarzy się jakaś szansa na ich sprawdzenie.

Sprawdź: mobilna fotografia vol. 200


Aktualnie użytkuję: Nothing Phone (3) i iPhone 17 Pro Max

Jeśli jesteście ciekawi, czym aktualnie „pstrykam” na co dzień zdjęcia, to są to dwa telefony. Choć z uwagi na charakter swojej pracy do dyspozycji mam często sporo różnych modeli telefonów, to prywatnie korzystam zamiennie z dwóch flagowych telefonów. Od strony Androida jest to Nothing Phone (3) z poczwórnym aparatem 50 mega (w tym kamerka selfie), a z systemem iOS aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max z potrójnym aparatem 48 mega. W obu przypadkach są to jednostki z dobrymi teleobiektywami oraz ciekawymi adekwatnościami fotograficznymi. Tymi modelami wykonuję zdjęcia testowanym na blogu produktom, relacjonuję wydarzenia i publikuję treści w swoich social media.


Zestawienie najlepszych foto-smartfonów 2025/2026

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Historia mobilnej fotografii – część I (okres 1999-2011)

Nokia N90 (zrzut ekranu z instrukcji obsługi telefonu).

Szykowałem się do przygotowania tego materiału już niemal od początku istnienia serii o mobilnej fotografii. W pierwszych kilkunastu artykułach tego cyklu przedstawiałem przełomowe rozwiązania fotograficzne proponowane w pierwszych telefonach. Postanowiłem cofnąć się o kolejną dekadę i zbudować kalendarium ważniejszych premier w ramach pełniejszej historii mobilnej fotografii. Contentu wyszło tak dużo, iż nie obyło się bez podziału wszystkiego na poszczególne części. W pierwszej fazie objąłem lata 1999-2011, a więc pierwsze telefony z wbudowaną kamerką, aż do debiutu pierwszych telefonów. Trochę się napracowałem, bo musiałem wygrzebać swoje stare „komórki” i prześledzić sporo materiału. W zlokalizowaniu ważniejszych urządzeń pomógł mi ChatGPT, a iż lepiej po nim sprawdzać, to trochę czasu mi to zajęło. Okazało się, iż byłem w posiadaniu kilku przełomowych jednostek. Za kilka tygodni postaram się o drugą część. Będzie ich więcej, bo drugiej dekadzie rozwój technologii przyspieszył.

Przeczytaj: historia mobilnej fotografii – część I


Przycisk Apple Camera Control i nowość dla Zdjęć w iOS 18

Camera Control (foto: apple.com)

Aktualizacja iOS 18 to kilka kolejnych usprawnień systemu operacyjnego dla iPhone’ów. Kolejny większy update softu dotarł na telefony Apple przy okazji premiery nowych iPhone’ów 16. W iOS 18 transformacji, a adekwatnie metamorfozie poddano aplikację Zdjęcia, w której przeglądamy nasze zbiory obrazów i filmów. Amerykańska marka wykorzysta do zarządzania kolekcjami algorytmy Sztucznej Inteligencji, a w ich ramach rozszerzy też opcje edycji zdjęć. O zmianach tych napisałem więcej w oddzielnym artykule (link niżej).

Wszystkie cztery nowe iPhone’y 16 otrzymały praktyczne usprawnienie obsługi aparatu poprzez dedykowany przycisk. Ma on system gestów oraz rozpoznawanie siły nacisku, więc można go wykorzystać do kontroli wielu ustawień aparatu. Jest tu wygodniejsze zoomowanie, poruszanie się po ustawieniach, no i przede wszystkim bardziej fizyczne sterowanie zakresem kamerki. O tym elemencie poczytacie nieco więcej w osobnym wpisie (link poniżej).

  • nowości iOS 18 dla aparatu iPhone’a
  • przycisk Camera Control w iPhone’ach 16

Ostatnie foto smarthacki:

Od kilkunastu tygodni prowadzę na blogu nową serię wpisów. Smarthacki obejmują różne kategorie urządzeń, ale skupiają się gównie na mobajlu. Kilka takich lifehackowych podpowiedzi objęło fotografię (i prawdopodobnie wiele podobnych jeszcze w tej sekcji przybędzie). Nie wszystkie uznacie za warte uwagi, ale to mini poradniczki kieruję również do startujących w temacie mobilnego focenia. Drobne sugestie, ale mogące podnieść gotowość do ujęcia lub wygodę przy wykonywaniu zdjęcia. Poniżej przekierowania do ostatnich foto smarthacków (jedne techniczne, inne software’owe). w tej chwili w mojej kieszeni dostępny jest iPhone, więc większość wpisów dot. iOS.

  • wycinanie obiektów ze zdjęć w iOS 16
  • maksymalny zoom w aparacie iPhone’a
  • blokada AE/AF w aparacie telefona
  • blokada galerii zdjęć (ograniczony dostęp)
  • tryb seryjny w mobilnej fotografii
  • jak zmienić format zdjęć z HEIC do JPEG?

Rynek mobilnej fotografii (o czym piszę na blogu)

Na sam koniec przeglądu proponuję jeszcze krótkie podsumowanie branży mobilnej fotografii. Każde moje kolejne zestawienie w ramach dedykowanej fotografii serii, udowadnia, iż w tym dziale technologii dzieje się naprawdę sporo. Producenci telefonów prześcigają się w produkcji coraz efektywniejszych aparatów. Dopracowują algorytmy, optymalizują oprogramowanie, poprawiają optykę, korzystają z customowych matryc, a choćby budują własne silniki do obrazowania. Jak ogólnie wygląda sytuacja na rynku? Którzy producenci dominują? Z jakich rozwiązań korzystają? W którą stronę kieruje się cały segment? Spróbowałem krótko podsumować. Jak zwykle z niemałą listą ciekawostek.

Sprawdź: rynek mobilnej fotografii (analiza rynku)


Idź do oryginalnego materiału