MObywatel z nowym dokumentem. Kolejny plastik do szuflady

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

mObywatel zastępuje kolejny fizyczny dokument. Skorzysta na tym aż 18 tys. osób. Dane pobierane są bezpośrednio z rejestru zawodowego.

mObywatel przejmuje kolejny dokument, który do tej pory trzeba było mieć w fizycznej formie. Od 3 września diagności laboratoryjni mogą dodać do aplikacji Prawo wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego. Cyfrowa wersja ma taką samą moc jak tradycyjny dokument, działa również bez dostępu do internetu, a dane pobiera bezpośrednio z zawodowego rejestru.

Telefon zamiast kolejnej karty

Prawo wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego, w uproszczeniu PWZDL, jest dokumentem potwierdzającym, iż konkretna osoba rzeczywiście ma uprawnienia do wykonywania tego zawodu w Polsce. Do tej pory dokument wydawany był w formie spersonalizowanej, dwustronnej karty identyfikacyjnej. Od 3 września osoby spełniające wymagania mogą posiadać jego odpowiednik również w mObywatelu.

Mobilny dokument jest generowany na podstawie danych znajdujących się w Rejestrze Diagnostów Laboratoryjnych prowadzonym przez Krajową Izbę Diagnostów Laboratoryjnych. Oznacza to, iż użytkownik nie musi samodzielnie przepisywać numeru uprawnień czy aktualizować podstawowych informacji. Dokument korzysta z danych pochodzących bezpośrednio ze źródłowego rejestru zawodowego.

Ministerstwo Cyfryzacji szacuje, iż prawo wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego posiada w Polsce około 18 tys. osób. To właśnie one tworzą grupę potencjalnych użytkowników nowego dokumentu. Nie każdy diagnosta pojawi się jednak automatycznie w aplikacji. Trzeba mieć ważne prawo wykonywania zawodu, a dane o nim muszą znajdować się w rejestrze prowadzonym przez Krajową Izbę Diagnostów Laboratoryjnych. Potrzebny jest również aktywny mDowód i oczywiście zalogowana aplikacja mObywatel.

Jest też ograniczenie wynikające bezpośrednio z ustawy o medycynie laboratoryjnej. Mobilna postać PWZDL została przewidziana jedynie dla osób posiadających polskie obywatelstwo. Fizyczny dokument przez cały czas więc pozostaje elementem systemu i samo uruchomienie wersji cyfrowej nie oznacza jego całkowitego zniknięcia.

Dokument działa choćby bez internetu

To istotne szczególnie w przypadku dokumentu zawodowego, który może być potrzebny w miejscu, gdzie zasięg sieci jest słaby albo nie ma go wcale. Po pobraniu PWZDL dokument można wyświetlić w aplikacji bez aktywnego połączenia z internetem. Użytkownik ma również możliwość odświeżenia danych, usunięcia dokumentu z aplikacji albo ponownego jego pobrania, o ile wcześniej został unieważniony.

mObywatel umożliwia też potwierdzenie danych dzięki kodu QR. Mechanizm jest znany z innych mobilnych dokumentów: zamiast polegać wyłącznie na spojrzeniu na ekran telefonu, można wykorzystać cyfrową weryfikację danych. W przypadku uprawnień zawodowych ma to szczególne znaczenie. Prawo wykonywania zawodu może przecież zostać ograniczone albo utracone, dlatego źródłem informacji jest rejestr zawodowy, a nie raz wydrukowana informacja przechowywana przez lata w niezmienionej postaci.

Ustawa szczegółowo określa dane znajdujące się w mobilnym PWZDL. Są tam m.in. imię i nazwisko diagnosty, tytuł zawodowy, numer prawa wykonywania zawodu, informacja o organie, który je przyznał, data uzyskania uprawnień oraz zdjęcie. Dokument zawiera również informację, iż prawo wykonywania zawodu uprawnia do wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego na terytorium Polski.

Nie przeniesiono natomiast do telefonu po prostu wszystkich technicznych elementów fizycznej karty. Plastik ma własne zabezpieczenia przed fałszerstwem oraz numer seryjny adekwatny dla konkretnego egzemplarza dokumentu. W aplikacji autentyczność rozwiązuje się inaczej – poprzez system mObywatela i dane pobierane z rejestrów.

Na tę zmianę czekano od 2023 r.

Nowość pojawiła się w aplikacji dopiero teraz, ale prawne fundamenty przygotowano znacznie wcześniej. Ustawa o aplikacji mObywatel z 2023 r. zmieniła przepisy dotyczące medycyny laboratoryjnej i dopuściła możliwość udostępnienia PWZDL jako dokumentu mobilnego. Sam przepis nie uruchamiał jednak dokumentu automatycznie.

Najpierw trzeba było przygotować rozwiązania techniczne i połączyć odpowiednie rejestry. Dopiero 7 sierpnia 2026 r. Minister Cyfryzacji wydał formalny komunikat ustalający dzień wdrożenia na 3 września. Dokument został wcześniej ogłoszony w Monitorze Polskim. To dość dobry przykład tego, jak wyglądają kolejne etapy cyfryzacji państwa. Zapis w ustawie może istnieć przez kilka lat, zanim infrastruktura informatyczna będzie gotowa na uruchomienie adekwatnej funkcji.

mObywatel zbiera już całkiem pokaźny zestaw zawodów

Diagności laboratoryjni nie są pierwszą grupą zawodową, która może potwierdzać swoje uprawnienia telefonem. W aplikacji znajdują się już cyfrowe prawa wykonywania zawodu lekarza i lekarza dentysty, pielęgniarki i położnej, fizjoterapeuty oraz farmaceuty. Nowy dokument rozszerza więc budowany stopniowo system mobilnych dokumentów zawodowych.

W czerwcu mObywatel dostał choćby wyszukiwarkę dokumentów i usług, co staje się coraz bardziej potrzebne. Lista funkcji aplikacji jest dziś na tyle długa, iż przeklikiwanie wszystkich kategorii przestało być wygodnym sposobem znajdowania konkretnej rzeczy. Sama skala mObywatela również gwałtownie rośnie. W maju Ministerstwo Cyfryzacji informowało już o 12 mln użytkowników, czyli ponad dwa razy większej liczbie niż pod koniec 2023 r. A nowe dokumenty są tylko jednym z elementów tej rozbudowy.

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: własne

Idź do oryginalnego materiału