Jeszcze w lutym planuję uruchomić na blogu interesujący materiał nieco odbiegający od segmentów, które na co dzień poruszam. Niech na razie pozostanie to lekka tajemnicą, choć parę sygnałów już mogło przetoczyć się przez relacje w moich kanałach social media. Składową tego projektu będzie projektor. Oznacza to tylko jedno – konieczne było pewne przetarcie w tym temacie. Co prawda, kilkanaście lat temu zbierałem już tu doświadczenie, ale głównie w modelach LED mniejszych gabarytów. Na poważniejsze testy wpadł w moje ręce Epson EF-72, czyli bardziej lifestyle’owa propozycja speców od rzucania obrazów w większej przekątnej. Początkowo miałem sprawdzać model z wyższej półki, ale już po pierwszym tygodniu obcowania z EF-72, cieszyłem się, iż taka opcja się trafiła. Od smartdomowej strony moich analiz ten eksperyment okazał się świetnym czasem.
W tym materiale opowiem Wam o najciekawszych rozwiązaniach projektora Epson EF-72. Z częścią z tych wieści mogliście już na blogu natrafić w coczwartkowych przeglądach smart home tygodnia. Jak zwykle po przekroczeniu połowy testów uruchamiam artykuł zbiorczy, który już do końca będzie aktualizowany na bieżąco równolegle do czwartkowych zestawień. Na początku przedstawię jeszcze, jak wyglądał plan działań, który przed startem testów sobie przygotowałem. Epson EF-72 to model all-in-one, więc do sprawdzenia było naprawdę sporo rzeczy.
Plan testów laserowego projektora Epson EF-72:
- lifestyle’owa kategoria projektora i format all-in-one
- szerokie możliwości projektora (potencjał jednostki)
- projektor w trybie pionowym (obraz na suficie)
- dźwięk Sound by Bose zintegrowany z Epson EF-72
- platforma Google TV, Google Home i Asystent Google
- jakość obrazu (kino, gry i wydarzenia sportowe)
- tryb lampki LED RGB (dekor wnętrza)
- inne interesujące funkcje (Wi-Fi Direct i Miracast, Epson Smart Media / iProjection)
- podsumowanie projektora Epson EF-72
Epson EF-72, czyli reprezentant linii Lifestudio Flex
Pomysł na działania z projektorami zrodził się u mnie jeszcze w zeszłym roku. Był powiązany ze sprzętem, który zakupił mój brat, a który w wygodniejszej formie współpracuje z większym ekranem. Nie chcę jeszcze w tej chwili zdradzać całości, ale chciałem zwrócić uwagę, skąd w ogóle ten temat. Pojawia się okazja, to warto z niej korzystać, zwłaszcza, iż zabawa mnie wciągnęła na tyle, by zainwestować w ekran projekcyjny (przy okazji jako gotowość do testowania kolejnych projektorów). Od kilkunastu miesięcy w coczwartkowych przeglądach pojawiały się interesujące projektory laserowe, więc przeczuwałem, iż po wielu latach korzystania z normalnego telewizora (koniecznie z Amblight) wrócę do zainteresowania segmentem rzutników.
O EF-72 wspominałem na swoim blogu już w zeszłym roku, gdy był prezentowany i to przyglądałem mu się ze sporą ciekawością. Pamiętam, iż pisałem wtedy o dwóch odmianach urządzenia Epsona. Ta lepiej wyposażona, czyli tu omawiana, ma podstawkę oraz opcję wykorzystania przedłużonej nóżki podłogowej, którą pewnie można dokupić opcjonalnie. Gdybym nie miał podręcznego stolika, to zwróciłbym na nią większą uwagę. Projektor o klasycznym rzucie warto stawiać centralnie przed ekranem, więc własna nóżka bardzo się przydaje.
Zanim przejdę do bardziej szczegółowego omawiania parametrów Epsona EF-72, wylistuję najciekawsze rozwiązania, które producent zmieścił w swoim sprzęcie. Plan działań umieszczony na wstępie trochę je zdradza, ale są tam mocno uogólnione (jak w planie). Poszczególne specyfikacje spróbuje później szerzej omówić, ale najpierw spróbujmy spojrzeć na projektor od strony pełnych parametrów:
- lifestyle’owa estetyka z podświetleniem LED (elektronika z efektem lampy)
- projekcja 4K Pro UHD do choćby 150″ (laserowa technologia 3LCD × RGB-LED i 1000 lumenów jasności)
- elastyczność regulowanego stojaka (sporo ustawień i korekcji)
- przenośny charakter (Epson zapewnia, iż do użytku również na zewnątrz, choć raczej wieczornego)
- dźwięk Sound by Bose (all-in-one) i Dolby Audio (przez eARC) oraz połączenie Bluetooth
- tryb gry, czyli Auto Low Latency Mode (z lepszym przystosowaniem pod gaming)
- łączność Wi-Fi Direct, Miracast, Google Cast, Epson Smart Media / iProjection, HDMI z ARC i eARC
- kontrast 5 000.000 : 1i jasność pozwalające na korzystanie także w dzień (choć z pewnymi ograniczeniami)
- inteligentne oprogramowanie, czyli wbudowany Google TV z Asystentem Google i sporo aplikacji
- laser źródło światła z żywotnością do choćby 20 tys. godzin (i gwarancja na 5 lat)
- opcjonalny mikrofon do zabawy w karaoke
Laserowy Epson EF-72 po pierwszej sesji – potencjał projektora
Pierwszy tydzień z projektorem Epsona upłynął mi bardzo przyjemnie. Nie koncentrowałem się w tym czasie na żadnych konkretach. Zależało mi na luźnym poznaniu wszystkiego, co jest tu dostępne. Pobawiłem się ustawieniami i korekcjami. Od razu w połączeniu z ekranem projekcyjnym (pierwszym w moim domu). Na razie nie smart, ale pewnie spróbuję go jakość włączyć w automatykę scen i sterowanie głosowe. Konfiguracja była bardzo szybka, jak to z Google TV. Przeniosłem gwałtownie wszystkie swoje aplikacje VOD, zalogowałem konta i gwałtownie byłem gotowy do projekcji. Obejrzałem kilka filmów i meczów, a na wspólne granie zaprosiłem rodzeństwo. Wszystko na stu calach, a więc z efektem naprawdę sporego obrazu.
Po pierwszych siedmiu dniach (w tym intensywnym weekendzie z grami) mogłem już o sprzęcie napisać nieco więcej, ale na początek wypada ocenić budowę, wygląd i samą konstrukcję Epson EF-72, która zwraca przecież na siebie uwagę. Projektor nie przypomina zwykłych, nudnych rywali, a przyjemnym dla oka wykończeniem przyciąga wzrok. Zatrzymam się na moment przy estetyce, a wszystko okraszę zdjęciami urządzenia w bardzo różnych warunkach (specjalnie, by pokazać, iż elektronika prezentuje się w każdym miejscu mieszkania bardzo ciekawie).
Konstrukcja i korekcje w Epson EF-72 – zacznijmy od najważniejszego, czyli od budowy projektora. Producent zaprojektował urządzenie typu all-in-one, a więc potrzebujące zmyślnej architektury i odpowiedniego wyglądu. EF-72 oferuje projekcję na regulowanej nóżce, dzięki której ustawienia obrazu są wygodniejsze i intuicyjniejsze. Jest to sprzęt do użytku multimedialnego z szerszym przeznaczeniem, więc musi funkcjonować w komfortowy sposób. Urządzenie nie jest małe, ale jest łatwe w przenoszeniu. Wszystkie automatyczne korekcje bardzo się w tym przypadku przydają. Zmiany miejsc rzutu obrazu uwzględniają dopasowanie do ramy, keystone, a samodzielnie możemy też dobrać kąty padania.
Możliwości wynikają z budowy Epsona EF-72 – elastyczność ustawień jest w dwóch zakresach – obrocie (180°) i nachyleniu (90°). Projektor w szybki sposób może zaoferować swoje możliwości choćby na suficie. I właśnie szerokość opcji ustawiania projektora jest jedną z jego największych zalet. Lifestyle’owy charakter zobowiązuje. Ostrość obrazu możemy też skorygować pilotem. W tej kwestii trzeba mieć dobre oko. Nie da się tego za bardzo poprawić przy dużych kątach, bo optyki nie oszukamy (szczególnie przy trybie PC z dużą szczegółowością), ale przy multimediach nie stanowi to większego problemu. Generalnie zasadą jest, by projekty stały możliwie na przeciwko ekranu projekcyjnego/ściany.
Jakość, design i LEDy w Epson EF-72 – projektor może się podobać. Jest zaprojektowany w konwencji minimalizmu, który bardzo cenię. Prosta bryła, użyteczna forma i fajnie dobrane materiały. Jest stylowo od podstawy, aż po wierzch, który reaguje na dotyk. Górny panel połączono z obsługą LEDów ukryty od spodu projektora. Pozwalają one na dobór ambientu świetlnego, za pomocą którego dodajemy nastrojowego podświetlenia. Nadaje charakteru i nie zmusza do ukrywania elektroniki. Epson EF-72 może być elementem wystroju wnętrza. Wieczorami w ramach lampki nocnej. Przyjemnie to wygląda. Do dyspozycji jest kilka efektów i poziomów jasności. Przy seansach warto wyłączyć, by maksymalnie zaciemnić pokój, ale już podczas gier jest to całkiem fajnie rozszerzenie.
Sound by Bose w Espon EF-72 – w ramach oceny kwestii estetycznych wspomnę jeszcze o zintegrowanych głośnikach, bo fajnie wszystko uzupełniają. O jakości brzmienia później, teraz o samym designie. System audio od Bose został stylowo osłonięty wokół całego projektora. Sugeruje to dźwięk 360 stopni. Obie marki proponują tu też opcję łączności przez Bluetooth oraz zgodność ze standardem Dolby Audio, ale nie bezpośrednio z wbudowanego systemu. Najważniejsze w całości, iż zaraz po odpaleniu urządzenia oferowana jest pełna przestrzeń audio-wizualna.
Projektor Epson EF-72 w trybie pionowym (obraz na suficie)
Lifestyle’owe projektory mają nad tymi zwykłymi pewną przewagę. Pozwalają na większą elastyczność w obrębie rzutu obrazu. Epson w modelu EF-72 nie tylko świetnie wygląda, co pokazałem w poprzednim materiale, ale umiejętnie wykorzystuje konstrukcję na nóżce. Zakładam, iż budowa rzutnika od samego początku zakładała synergiczne połączenie obu tych cech. Tryb pionowy, czyli możliwość oglądania treści na suficie, był pierwszym, który w urządzeniu sprawdziłem. Wszystko z uwagi na pewne problemy przy mocowaniu ekranu projekcyjnego (który wymagał dodatkowego, nieprzewidzianego wiercenia). Można choćby powiedzieć, iż przypadek sprawił, iż mogłem dzięki temu od razu ocenić wszechstronność urządzenia.
Epson EF-72, jak już dokładnie wcześniej przedstawiłem, dysponuje sporym zakresem regulacji obrazu. W maksymalnym odchyleniu projektor kieruje swój obraz choćby na sufit, co jest bardzo ciekawym i ostatnio popularnym formatem, więc i mnie ciekawiło jego przetestowanie. Jest to uzupełnienie dla normalnych trybów, a nie zastępstwo. Nie da się oglądać filmu wygodnie w pozycji leżącej, a przynajmniej dla mnie nie było to komfortowe przez cały. Mecz to inna bajka, nie śledzi się go tak intensywnie, więc fajnie było obejrzeć w ten sposób Ligę Mistrzów prosto z łóżka (szczególnie tą ostatnią kolejkę w multilidze). Temat swobodnego oglądania ułatwiło udźwiękowienie od Bose – prosto z projektora.
Projektor przetestowałem też z nowym symulatorem jazdy, który wraz z bratem budujemy w ramach wspólnej nauki jazdy w F1. Epson posłużył nam do oceny ekranów, które chcemy z kierownicą stosować. Projekcja była jednym z głównych pomysłów na wygodną jazdę. Monitor był za mały, a z telewizorem nie udało się odpowiednio ustawić sprzętu w pomieszczeniu. Sprawdzaliśmy jeszcze gogle VR, ale o tym wszystkim szerzej chcę napisać w lutym. Na razie mała zajaweczka. Temat sprawdzenia wszystkiego był łatwiejszy dzięki EF-72, choć w przypadku symulatorów lepiej stosować projektory o krótkim rzucie. Taki model Epsona też planuję w tym zestawie sprawdzić.
Dźwięk Sound by Bose zintegrowany z Epson EF-72
Epson EF-72 to projektor, który sprawdzałem dotąd głównie pod kątem obrazu i elementów z nim związanych. Urządzenie ma charakter sprzętu all-in-one, więc warto jeszcze przyjrzeć się warstwie dźwiękowej, którą tutaj zaproponowano we współpracy z Bose. Projektor wyposażono w głośniki 10W w bardzo estetycznie wkomponowanej konstrukcji. Taka moc nie brzmi pewnie szczególnie imponująco, ale działa należycie. Sprzęt może działać od razu po odpaleniu, a więc bez potrzeby szukania głośników dla warstwy audio. Sound by Bose nie dysponuje w tym formacie Dolby Atmos, ale można je uzyskać przez port HDMI z eARC na zewnętrznych urządzeniach.
Dźwięk możemy też wyprowadzić przez Bluetooth, a więc bezprzewodowo. Epson EF-72 brzmi OK. Przypomnę, iż kompaktowość urządzenia ogranicza pewne działania w ramach brzmienia. W systemie projektora znajdziemy kilka ustawień. Wśród presetów jest m.in. Cinema – moim zdaniem najlepsze z dostępnych. Efektów kinowych nie doświadczymy, ale jest należycie. Raz miałem wrażenie z gubieniem dialogów, ale to raczej kwestia serwisu VOD (i tego konkretnego filmu – Jedna bitwa po drugiej we fragmencie oceny dubbingu). Kinomiancy i tak połączą projektor z soundbarem. To najwłaściwsza opcja przy chęci uzyskania pełniejszych efektów.
Jeden z bardziej stylowych projektorów laserowych „all-in-one” – Epson EF-72 z dźwiękiem Sound by Bose. pic.twitter.com/iwiavWsnzi
— Smartniej (@smartniej) February 10, 2026
[materiał w trakcie realizacji] – w najbliższym czasie więcej o platformie Google TV i oprogramowaniu Epsona.

3 godzin temu







