Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 166

2 godzin temu
Zobacz poprzedni Najlepszy crowdfunding tygodnia vol. 165 – Beni (foto: mondorobotics.com)

Przed wami kolejna dawka ciekawszych projektów z crowdfundingu. Często bardziej niszowych, oryginalnych rozwiązań, które potrzebują wsparcia finansowego. Zbierających fundusze w kampaniach, gdzie pierwsze partie produkcyjne są znacznie tańsze od finalnej wyceny. Niektóre z tychże koncepcji z większą, niektóre z mniejszą szansą na realizację.

Kiedyś o tych wynalazkach pisałem oddzielnie. Dziś zbieram je w przeglądzie Kickstartera i Indiegogo – dwóch najpopularniejszych platform dla crowdfundingu. Oto przegląd subiektywnie wybranych, IMO najciekawszych (najdziwniejszych?) propozycji. Sporo udanych zbiórek dla młodych startupów jest później trampoliną do działań przy jeszcze większych projektach.

Czym w ogóle jest crowdfunding?

Crowdfunding – kampanie promujące nowe, unikatowe, oryginalne projekty oraz koncepcje, które mogłyby nie mieć szans na realizację w innej formie jak zbiórka funduszy. Trwające kilkadziesiąt dni akcje poszukujące fundatorów to najczęściej startupowe wizje, potrzebujące środków na masową produkcję i dopracowanie prototypu. Wyroby takie realizują się przeważnie w kilka miesięcy po zebraniu pieniędzy, a kuszą klientów sporo tańszą ceną w zamian za pomoc w finansowaniu. Niekiedy się nie udaje z doprowadzeniem produktu do końca. Wtedy kasa wraca do wspierających (zdarza się jednak inaczej).

Na blogu przedstawiam wiele propozycji z serwisów crowdfundingowych znacznie obszerniej. Wszystkie artykuły znajdziecie pod tagiem “crowdfunding“. Uruchomiłeś startup? Masz interesujący projekt i zbierasz na niego tą drogą fundusze? Napisz do mnie. Chętnie go przedstawię, a później przetestuję. Co zebrałem w najnowszej liście propozycji?

  • [wearables] X1 – headset z kamerką i asystentem AI
  • [smart kuchnia] Doubot inteligentna fermentacja zakwasu
  • [drukarki 3D] HeyGears G1X z pełnym kolorem
  • [ogród] robot koszący TerraMow X AWD z TerraVision 2.0 i nRTK
  • [rozwiązania audio] Maono PD500W dla podcasterów
  • [AI] Lumistar Carry – robot do treningu koszykówki
  • [turystyka] Pyronex – kompaktowa kuchenka turystyczna
  • [drony] Heone-X – osobista latarnia „na smyczy”
  • [fotografia] Peak Design Field Bracket ze śledzeniem aparatu
  • [wearables] MusicCam Pro – słuchawki z kamerką do lifeloggingu z POV
  • [mobilna fotografia] Cardon V1 Pro Selfie Monitor Screen
  • [kieszonkowe gadżety] ZERA Mini – wentylator w breloczku
  • [instrumenty muzyczne] Litejam Neo – nauka gry na smart gitarze RGB

1. [wearables] X1 – headset z kamerką i asystentem AI

Coraz ciężej sklasyfikować nowe wearables na głowę, więc zaczęto je po prostu określać headsetami. To bardzo szerokie pojęcie, bo obejmuje okulary, gogle, no i od niedawno też słuchawki doposażone w nowe rozwiązania. X1 przedstawił swój zestaw na głowę, który jest hybrydą słuchawek z kamerką i asystentem AI przez przewodnictwo kostne. Można powiedzieć, iż to kolejna wariacja już znanych technologii, ale w trochę innym wydaniu. Sekcja wearables na/za ucho (i ogólnie na wspomniana głowę) zaczyna się rozrastać m.in. z uwagi na potencjał Sztucznej Inteligencji. Jeszcze trudno przewidzieć, jaki finalnie takie urządzenia przyjmą format, bo jesteśmy w fazie licznych eksperymentów. Warto je śledzić.

Co nowego w X1? Jak już wyżej wspominałem, headset ma być rodzajem przewodnika i asystenta w czymś co przypomina rejestrator obrazu zza ucha. Kamerka ma spore, bo 130-stopniowe pole widzenia, no i widzi to co i my. To tzw. POV, czyli perspektywa „oczami bohatera”. Najczęściej stosowana w grach, choć point of view można też spokojnie przypisać do kamerek nasobnych. Ta tutaj ma przypominać w działaniu odpowiednik w coraz liczniejszych okularach.

Komunikacja z asystentem ma uwzględniać kamerkę 4K w trybie POV (chyba czegoś na wzór widzenia komputerowego). Nie zabraknie nagrywania video przez 13-megapikselowy sensor (4K/30fps z H.265, ale w stosunkowo niskim bitrate 10 Mbps). Odsłuch muzyki jest przez przewodnictwo kostne. „Słuchawki” (jak sugeruje zresztą załączony obraz) są kierowane do kolarzy, biegaczy, turystów itd. Nagrania zapiszemy na wbudowanej pamięci 30 GB. Niestety bez kart microSD. Czas nagrywania? Od 50 do 60 minut, czyli tak dość standardowo. Fajnie, iż jest też livestreaming przez Wi-Fi, ale tu drenowanie baterii będzie znacznie wyższe. Z kolei przy odsłuchu muzyki wyjdzie ok. 30h. AI oferuje rozpoznawanie wizualne, czyli identyfikację obiektów. To pozwoli uzyskiwać informacje na temat widzianego kadru. Jak zwykle w tego typu urządzeniach jest też tłumacz na żywo, ale głównie w obrębie najpopularniejszych języków. Można też nagrywać audio. Wszystko we współpracy z apką. Twórcy obiecują też aktualizacje o detekcję wypadków.

  • Cena w crowdfundingu: od 139$ (to aż -46% z finalnych 259$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: rejestrator z POV i obsługą AI
  • Znalezione na Kickstarterze

2. [smart kuchnia] Doubot inteligentna fermentacja zakwasu

Inteligentne urządzenia do kuchni mają dziś mnóstwo propozycji. Z roku na rok przybywa wyspecjalizowanych odmian elektroniki AGD. Tym razem w crowdfundingu natrafiłem na pojemniki ze smart technologiami do fermentacji zakwasu. Doubot dostarczy rozwiązania do perfekcyjnie przeprowadzanej „hodowli”, szczególnie przydatnej dla nowicjuszy w temacie. Osobom, które mają w temacie doświadczenie taki bajer pewnie zbędny, ale chętnym do wzorcowego efektu za każdym razem, ułatwi przyrządzanie potraw bazujących na zakwasie. Zestaw ma upraszczać cały proces, pewnie też go w pewnych kwestiach przyspieszać, no i odciążać w robotach.

Twórcy obiecują powtarzalność rezultatów, monitorowanie fermentacji z aplikacji, opcje działań w całym sezonie, a także śledzenie najważniejszych parametrów z poziomu ekranu telefona (wzrosty, temperatury i wilgotność). W pojemnikach znalazło się aż pięć czujników, które w czasie rzeczywistym analizują sytuację z poziomem CO2. Miski mają od 1000 do aż 4000 ml.

  • Cena w crowdfundingu: od 159$ (finalnie 299$)
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: wykorzystanie czujników w ramach smart gotowania
  • Znalezione na Kickstarterze

3. [drukarki 3D] HeyGears G1X z pełnym kolorem

Tematu drukarek 3D jakoś nie zgłębiałem, choć zamawiałem wydruki różnych części do smart domu. Obserwuję segment pobieżnie, ale każdy model wprowadzający na rynek coś nowego przykuwa moją uwagę. W crowdfundingu znalazłem serię HeyGears G1X, która dysponuje druk 3D w pełnym kolorze, autokalibracją i super szybkim procesem z uwzględnieniem UV. Twórcy przekonują, iż ich propozycja jest pierwszą tego typu na świecie. Wszystko z poziomu własnego biurka. Bez potrzeby manualnego wykończania, no i z większą swobodą eksperymentowania z projektami.

Model proponuje 3200 dysz i osiem kanałów, dzięki którym uzyskamy ponad 10 milionów opcji kolorystycznych. Są choćby opcje przezroczyste. Rozdzielczość to 1440 x 2400 DPI. Warto zauważyć, iż całość w całkiem kompaktowym wydaniu i z opcją wykorzystania mnóstwa materiałów.

  • Cena w crowdfundingu: wersja bazowa G1 – 1999$ (finalnie 2499$), G1X – 3599$ (finalnie aż 5499$)
  • Premiera: grudzień 2026
  • Wyróżnienie za: wszechstronność wydruku w domowych warunkach
  • Znalezione na Kickstarterze

4. [ogród] robot koszący TerraMow X AWD z TerraVision 2.0 i nRTK

Roboty koszące przechodzą właśnie spore zmiany, gdyż są na etapie boomu rozwojowego, który jakiś czas temu objął odpowiedniki sprzątające nasze podłogi. W segmencie przybyło producentów, a wyższa konkurencja oraz zapotrzebowanie na autonomiczne kosiarki sprzyja poprawom technologii. TerraMow pokazało swój najnowszy model terenowy, który ogarnie niemal każdy teren. Każdy o charakterze ogrodowym, czyli zaprojektowany pod pielęgnację. X AWD z AI ma być pierwszym na świecie z systemem ze skrętnymi kółkami, a nie typowe zawrotki. Kółka na zawieszeniu mają sprzyjać pokonywaniu trudniejszego terenu, co sugeruje ofertę skierowaną do mniej typowych lokalizacji.

X AWD to oczywiście jednostka pozbawiona granic, czyli sprzęt swobodnie poruszający się przestrzeni. W sprzedaży podobnych jednostek już jednak całkiem sporo. Różnicą w modelu TerraMow ma być zdolność pokonywania nierówności. w tej chwili jest to nisza rynkowa, którą można umiejętnie zagospodarować. Nowa generacja robotów ogrodowych bazuje na napędzie 4×4 oraz bieżniku z lepszą przyczepnością. Do tego system wizyjny AI z sześcioma kamerkami. najważniejsze ma być w tym wszystkim Shuttle Drive. „Układ kierowniczy” i koszenie w obu kierunkach powinny być efektywniejsze w pracy. Ograniczono gwałtowne skręty, ślady po przejazdach, a co za tym idzie – uszkodzenia darni tym powodowane. Bieg wsteczny to dodatkowe opcje, które mogą przypominać manualne koszenie przód-tył. Jest to szczególnie przydatne przy wyższej trawie, którą lepiej kosić warstwowo. jeżeli chodzi o wzniesienia to na papierze wszystko wygląda imponująco. Robot pokona nachylenia sięgające 42 stopni (90%) oraz przeszkody o wysokości do 7 cm. To lepiej niż u wielu opisywanych na moim blogu rywali wyższej klasy.

  • Cena w crowdfundingu: od 2699$ (-25% z finalnych 3599$)
  • Premiera: wrzesień 2026
  • Wyróżnienie za: terenowe możliwości (dla trudniejszych warunków)
  • Znaleziono na Kickstarterze

5. [rozwiązania audio] Maono PD500W dla podcasterów

Mikrofony studyjne do rejestrowania lepszej jakości dźwięku są dziś podstawą przy stanowiskach wielu twórców internetowych. Od streamerów, przez posiadaczy kanałów tematycznych, aż po podcasterów (tu chyba szczególnie). Nic zatem dziwnego, iż proponowane są coraz lepsze i wszechstronniejsze modele, a wysoka konkurencja wymusza niższe ceny. Maono PD500W, które znalazłem w crowdfundingu, to bezprzewodowy model z dynamiczną pracą. Ma być łatwiejszy w instalacji i obsłudze czym przyspieszy pracę z dźwiękiem. Twórcy przygotowali też narzędzia do wygodniejszej postprodukcji, Oczywiście z systemem wygodnej regulacji i przesuwania mikrofonu, czyli kompleksowo.

Nagrywanie działa przez odbiornik 2.4GHz do portu USB-C i ma wbudowane 32 GB pamięci, więc awaryjnie zapisze każdą sesję. Nagra do 55 godzin audio w 24-bit na jednym ładowaniu. Ma 48-kHz i opcję 32-bit. W zestawie jest hub z portami oraz interfejsem szybkiej obsługi. Oprócz tego twórcy proponują jeszcze własny software MaonoLInk z dodatkowymi funkcjami. W aplikacji oczywiście rozwiązania AI do szybszej edycji materiałów.

  • Cena w crowdfundingu: od 369$ (finalnie 429$)
  • Premiera: wrzesień 2026
  • Wyróżnienie za: kompleksowe rozwiązania w ramach nagrywania dźwięku
  • Znalezione na Kickstarterze

6. [AI] Lumistar Carry – robot do treningu koszykówki

AI robi dziś zmasowaną karierę. Każda marki producent chce oferować w ramach swoich usług lub urządzeń jakieś rozwiązania Sztucznej Inteligencji. W jednych propozycjach są wdrażane na siłę, w innych to core i nowe podejście do wielu zadań. Na Kickstarterze znalazłem projekt maszyny treningowej do koszykówki, której ważnym ogniwem jest widzenie komputerowe z AI. Lumistar Carry wyposażono w cztery kamerki, automat do podawania piłek prosto do rąk, no i kosz zbiorczy, za pomocą którego można wytrenować pamięć mięśniową dzięki szybkiej reakcji całego systemu.

Co więcej, twórcy zaprojektowali swój automat z głową, bo uwzględnili kilka trybów treningowych w ramach rzutów, raporty z sesji, a choćby działanie urządzenia w opcji wieloosobowej. Wszystko na komendy gestowe, z adaptacyjnym dostosowaniem wyrzutów piłek, biometryczna analizą zawodników (m.in. w ramach zliczania rzutów) oraz bardzo szybkie rozstawianie całości na parkiecie. Bateria jest tu w stanie utrzymać w działaniu sprzęt przez cztery godziny. Spersonalizowany treningu z dobieraniem ustawień pod preferencje to chyba największa zalety całej koncepcji. Moim zdaniem to coś choćby lepszego od smart piłek z czujnikami, bo tu docierają one wprost do naszych rąk. Rzucać maszyna raczej nie nauczy, ale wypracować odpowiednią technikę w z szybszym rezultatem, już tak (2.5 sekundy interwału między rzutami to całkiem przyjemne wsparcie). Maszyna ma 35 kg, ale przemieszcza się na kółeczkach.

  • Cena w crowdfundingu: od 2499$, natomiast finalnie ma wynieść aż 4999$
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: trening z wykorzystaniem widzenia komputerowego
  • Znalezione na: Kickstarterze

7. [turystyka] Pyronex – kompaktowa kuchenka turystyczna

W crowdfundingu zawsze trafiam na interesujące projekty. Tym razem moją uwagę przykuła kuchenka turystyczna w bardzo ciekawym formacie. Pyronex to model typu all-in-one, ale nie tylko w ramach pichcenia, ale też atmosfery. Przenośne urządzenie przygotowano z myślą o użytku turystycznym, gdzie w plenerze zaoferuje też nastrojowy klimat. Wszystko z uwagi na przeszklone ścianki, przez które widać płomienie. Twórcy zachwalają tryb ambientowy, ale obiecują też odpowiednie grzanie. Konstrukcję przygotowano ze stali nierdzewnej. Jest lekka i stylowa, a może też służyć do ogrzewania. Waży niecałe 2 kg i jest składana, więc bardzo mobilna. Plan realizacji pierwszej partii to październik. Trochę już po sezonie.

  • Cena w crowdfundingu: od 59$ (finalnie ma kosztować 89$)
  • Premiera: październik 2026
  • Wyróżnienie za: kompaktowa propozycja all-in-one
  • Znalezione na Kickstarterze

8. [drony] Heone-X – osobista latarnia „na smyczy”

Drony są dziś wykorzystywane do mnóstwa celów. Mam na myśli te bardziej konsumenckie, nie militarne. Wielośmigłowe urządzenia patrolują teren, nagrywają okolicę (służąc też do filmowania), a potrafią choćby dostarczać zamówienia. Na Kickstarterze znalazłem kolejny interesujący sposób wykorzystania podniebnego formatu. Heone-X to model „na smyczy”, który unosi się jak balon na sznurku, a jego najważniejszym zadaniem jest rozświetlanie otoczenia. Ten „kabel” to przewód prowadzący do banku energii, dzięki której świeci i unosi się w powietrzy dłużej. Propozycja interesująca na biwak, ale też wyprawę, gdy potrzebne jest coś więcej od latarki. Twórcy przygotowali rozwiązania na całą dobę pracy i do 10 metrów wzniesienia się nad naszymi głowami. Taka podniebna latarnia z przenośną stacją zasilania (z awaryjnym ratunkiem przy ładowaniu innych urządzeń) ma w crowdfundingu startować od 819$.

  • Cena w crowdfundingu: od 819$
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: pomysłowe wykorzystanie drona
  • Znalezione na Kickstarterze

9. [fotografia] Peak Design Field Bracket ze śledzeniem aparatu

W fotograficznym cyklu skupiam uwagę na bardziej mobilnych rozwiązaniach, ale od czasu do czasu „przemycam” tu też propozycje dla większych aparatów. W crowdfundingu znalazłem interesujący L-bracket, czyli mocowanie z uchwytem do szybkiej zmiany orientacji urządzenia na statywie. Field Bracket od Peak Design ma być wszechstronnym akcesorium, w którym udało się przy okazji dostarczyć tracker pilnujący naszego urządzenia. Poprzednio był proponowany w formacie karty. Teraz ma bardziej miniaturowe gabaryty i podczepianie pod „tackę”. Wciąż we współpracy z odszukiwaniem przez sieci Apple i Google.

Co nowego w Field Bracket? Mówimy o znanym w świecie fotografii elemencie zestawu dla fotografa, ale (jak przekonują twórcy) z wieloma komfortowymi ulepszeniami. Peak Design dołożyło tzw. „cheese plate” z wieloma nagwintowanymi otworami oraz szybkie regulacje wielu ustawień. Integracja z trackerem ma pomóc odnaleźć aparat w razie jego zgubienia. Oczywiście moduł pozwala gwałtownie odpiąć aparat od tripoda, by możliwie gwałtownie być gotowym do innych ujęć (ale też oferować komfort szybkich zmian przy pracy z różnym kadrowaniem). Akcesorium ma choćby wygodne trzymanie i osłonkę dla podpiętego przewodu i innych akcesoriów. Najlepiej wszystko będzie pewnie śmigać z modułami od Peak Design. Field Bracket ma współpracować z wieloma aparatami Canona, Nikona, Sony, Fujifilm czy Leica, ale nie jest uniwersalny. Trzeba dobrać wersję pod swój sprzęt.

  • Cena w crowdfundingu: od 125$ (finalnie 149$), a pełen zestaw (The Whole Kit z lokalizatorem Beacon Finder Tagiem i mocowaniem cheese plate) wyceniono na 199$ (finalnie 270$)
  • Premiera: luty 2027
  • Wyróżnienie za: wielozadaniowość w ramach szybkiej obsługi
  • Znalezione na Kickstarterze

10. [wearables] MusicCam Pro – słuchawki z kamerką do lifeloggingu z POV

Ostatnie tygodnie mogą sugerować, iż kamerki za ucho robią się popularne, przynajmniej wśród producentów, którzy proponują wearable w nowym formacie wearable. W ubiegłym przeglądzie pisałem choćby o jednym takim gadżecie. W tym będzie już o dwóch. Pewnie te trio wcale nie musi otrzymać naśladowców, ale wydaje się, iż ten format noszonej elektroniki może budzić zainteresowanie. Według przecieków połączenie słuchawek z kamerką jest przecież rozważane choćby przez same Apple. W crowdfundingu znalazłem kampanię dla MusicCam w wydaniu Pro. Podobnie do poprzednika i w tym przypadku uruchomiono kampanię na Kickstarterze, gdzie rejestrator do lifeloggingu w ramach ujęć POV zbiera właśnie fundusze.

VibeLens MusicCam Pro to wearable z kamerką 4K, opcjami streamingu z perspektywy pierwszej osoby, a także zestaw słuchawkowy z trybem komunikatora terenowego z dźwiękiem wspieranym przewodnictwem kostnym. Oczywiście największą atrakcją będzie tu obiektyw, który zapisze wysoką rozdzielczość przez 1.5 godziny ciągłego nagrywania (opcjonalnie z etui doładowującym energię). Poprzednik z października 2025 roku dysponował podobnym, otwartym audio, ale kamerką z kilkuosiową stabilizacją tylko w 2K. Miał też wodoodporność do 20 metrów zanurzenia. Bardzo dobrze poradził sobie w zbiórce finansowej, gdzie aż stukrotnie przebił zaplanowany próg. W modelu Pro zastosowano najlepsze cechy bazowej odmiany, ale ze wspomnianym podbicie rozdziałki. Jest też wertykalna regulacja kąta obiektywu (ą15°), a także wsparcie AI w ramach edycji materiałów. To ostatnie jednak w abonamencie. Na szczęście dla najszybszych z rocznym dostępem do proponowanych opcji.

  • Cena w crowdfundingu: od 229$ (finalnie 399$). Zestaw z Charging Case od 299$ (finalnie 608$)
  • Premiera: wrzesień 2026
  • Wyróżnienie za: alternatywa dla kamerki akcji (w wygodniejszym formacie)
  • Znalezione na: Kickstarterze

11. [mobilna fotografia] Cardon V1 Pro Selfie Monitor Screen

W sekcji związanej z mobilną fotografią pisałem już o bardzo wielu tematycznych przystawkach i akcesoriach. Jest ich dziś na rynku bardzo dużo. Każdy znajdzie jakiś zestaw pod swoje preferencje. Choć segment rozwiązań do nagrywania jest już nasycony tymi propozycjami to wciąż powstają kolejne. W crowdfudningu znalazłem projekt V1 Pro Selfie Monitor Screen od marki Cardon, który chce uprościć proces rejestrowania obrazu w pojedynkę. Innymi słowy, moduł do telefona ma służyć twórcom contentu solo.

Nagrywanie w trybie selfie nie jest trudne. Mamy spory ekran, na którym wszystko widzimy. Wykorzystanie do tego głównego zestawu aparatów jest już wyzwaniem (chyba, iż mamy specjalny ekranik lub składany telefon). V1 Pro powstał, by wygodniej nagrywać się lepszymi kamerkami z tyłu telefonu. Propozycja mierzy 8,8 x 6 x 1 cm, więc nie jest najmniejsza. Ma jednak ekran, a także magnetyczne mikrofony i pilocik, które możemy przypiąć do ubrania. Ten pierwszy poprawi jakość dźwięku, a ten drugi wykorzystamy jako zdalna migawkę. Co ważniejsze, te elementy mają swoją łączność z głównym urządzeniem, więc nie wymagają parowania z telefonem przez Bluetooth.

Kompatybilność obejmuje Androidy i iPhone;u (od 15 generacji w górę, ale bez odmian Air i „e”). Nie ma tu potrzeby instalowania dodatkowych aplikacji. Nie ma też dodatkowych subskrypcji. telefon musi mieć jednak port USB-C i tryb DisplayPort (DP) Alt Mode. V1 Pro wspiera 4K/120fps (iPhone’y) i do 8K/40fps (Androidy). Jest to tryb lusterka, a opóźnienie dźwięku z 26 ms. Warto odnotować, iż moduł nie ma własnej baterii, więc będzie ciągnąć energię ze telefona. Z kolei mikrofon ma działać przez 5,5 godziny. jeżeli telefon ma magnetyczne plecki (np. MagSafe) to łatwiej będzie go podłączyć. W ramach opcjonalnych akcesoriów Cardon proponuje kilka dodatków poszerzających możliwości zestawu.

  • Cena w crowdfundingu: od 80$ (finalnie 123$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: spory zakres możliwości w ramach nagrywania solo
  • Znalezione na: Kickstarterze

12. [kieszonkowe gadżety] ZERA Mini – wentylator w breloczku

Upały dają się we znaki, szczególnie jak jest wilgotno. Przenośne wiatraczki w zastępstwie wachlarzy nie są dziś już niczym wyjątkowym, ale większość z nich nie jest jakoś specjalnie wydajna. Spełnia swoją rolę, ale dopiero w droższej kategorii oferuje lepsze chłodzenie. Czy taki gadżet może być jednocześnie ultra kieszonkowy, ale i mocny? Marka ZERA Sonic twierdzi, iż ich Mini łączy te dwie cechy optymalnie. Mały, ale wariat – gdyby chcieć go określić popularnym slangiem. Co potrafi znaleziony w crowdfundingu mini wentylator? Mierzący ledwie 8 cm wysokości „klimatyzatorek” waży tylko 69 gramów, a dysponuje choćby 30 tysiącami obrotów na minutę w ramach bezszczotkowego silniczka. Daje to choćby 13m/s. Oczywiście z obrotową główką, co przydaje się w trybie mocowania do plecaka. Czas pracy określono na od 2 do 10 godzin zależnie od obrotów. Poziomów regulacji jest aż sto.

  • Cena w crowdfundingu: od 39$ (finalnie 49$)
  • Premiera: listopad 2026
  • Wyróżnienie za: kompaktowe rozmiary i sporą moc
  • Znalezione na: Kickstarterze

13. [instrumenty muzyczne] Litejam Neo – nauka gry na smart gitarze RGB

Inteligentne wydania gitar różnego typu nie są w dzisiejszych czasach niczym unikatowy, ale w tej wciąż niszowej sekcji przez cały czas można zaproponować coś wyjątkowego. Litejam Neo to cała rodzina smart gitar w różnym formacie, której gryfy doposażono w diodowe LEDy pod szkolenie palców. Marka proponuje trzy odmiany: klasyczną, elektryczną i basową. Każdą z tym samym systemem nauki ze światełkami RGB (ponoć to pierwsze takie na rynku z kolorowymi diodami). Twórcy obiecują wygodę w poznawaniu skal, akordów, chwytów, no i ulubionych utworów, co uprzyjemni naukę. Podążanie za sygnałami świetlnymi upraszcza samodzielną edukację, a w zanadrzu jest też aplikacji mobilna z dodatkowymi wizualizacjami oraz lekcjami.

Inteligentne gitary Neo dysponują różnymi poziomami zaawansowania, co pozwala rozpocząć naukę od zera, ale też wejść na odpowiedni rytm przy jakiejś wiedzy i wcześniejszym pojęciu o instrumentach strunowych. Oprogramowanie ma oferować różnej klasy lekcje, a choćby opcję importu formatu Guitar Pro, by ćwiczyć w zapętleniu i we własnym tempie. Gitary są oferowane też w różnym wykończeniu i kolorystyce. Wszystkie wariacje są akumulatorowe, więc praktyka można odbywać się niemal wszędzie (przez ok. 8h). Elektryki najlepiej ze wzmacniaczem.

  • Cena w crowdfundingu: od 329$ (finalnie 499$) za akustyka i od 499$ za elektryka i basówkę
  • Premiera: wrzesień 2026
  • Wyróżnienie za: wielowarstwową naukę z wykorzystaniem wielu kolorów LED
  • Znalezione na: Kickstarterze

Podobał ci się mój przegląd najciekawszych crowdfundingowych projektów z tego tygodnia? Zobacz podobne zestawienia z wcześniejszych tygodni. Poniżej w powiązaniach znajdziesz więcej start-upowych rozwiązań, które być może już dotarły lub właśnie zmierzają na rynek:

Idź do oryginalnego materiału