
Debiut MacBooka Neo pokazuje, iż rynek od dawna czekał na tańszego Maca. W ciągu kilku tygodni laptop osiągnął wynik sprzedaży, którego nie udało się pobić choćby znacznie droższym modelom Air i Pro.
Apple przez lata trzymał się kurczowo rynku laptopów premium, zostawiając pokrycie zapotrzebowania na tańsze urządzenia konkurencji. I jak się okazuje, całkiem niesłusznie. Bowiem popyt na Macbooka Neo przewyższył ten na Macbooka Air i Macbooka Pro. Razem wzięte.
Macbook Neo w swoim debiutanckim kwartale sprzedał się lepiej niż Macbook Air i Macbook Pro
Według danych firmy analitycznej IDC, cytowanych przez TechCrunch, Apple dostarczył w pierwszym kwartale roku 1,1 mln egzemplarzy Macbooka Neo. Wynik robi szczególne wrażenie, ponieważ komputer trafił do sprzedaży dopiero w połowie marca, a więc był dostępny jedynie przez około trzy tygodnie analizowanego okresu.
Dla porównania, debiutujący wcześniej Macbook Air z układem M5 osiągnął wynik przekraczający 900 tys. dostarczonych sztuk w pierwszym kwartale obecności na rynku. Jeszcze słabiej wypadł Macbook Pro z procesorem M5, którego dostawy wyniosły około 550 tys. egzemplarzy.
Według analityków IDC, kluczem do sukcesu okazała się cena. Macbook Neo zadebiutował z ceną startową wynoszącą 599 dolarów (w Polsce jest to 2999 zł), czyli o około 45 proc. niższą niż podstawowy Macbook Air. Apple zachował przy tym wiele elementów znanych z droższych modeli, takich jak aluminiowa obudowa czy 13-calowy ekran Liquid Retina.
Producent musiał jednak pójść na pewne kompromisy. Sercem urządzenia jest procesor A18 Pro, znany ze telefonów, zamiast układów z serii M. Podstawowa konfiguracja oferuje również 8 GB pamięci RAM.
Analitycy wskazują, iż właśnie połączenie niższej ceny i charakterystycznego dla Apple’a wzornictwa przyciągnęło nowych klientów. Podczas kwietniowej konferencji poświęconej wynikom finansowym prezes Apple’a, Tim Cook, stwierdził, iż reakcja rynku na Macbooka Neo była „poza skalą”, a firma zmagała się z ograniczeniami podażowymi po premierze. Szef koncernu dodał również, iż Apple odnotował rekordowy kwartał pod względem liczby osób kupujących pierwszego Maca.
Szczególnie duże zainteresowanie nowym laptopem odnotowano w Indiach. Według IDC lokalni sprzedawcy mieli problemy z utrzymaniem odpowiednich stanów magazynowych, ponieważ popyt przewyższał dostępność urządzeń. Analitycy zwracają uwagę, iż rosnące ceny komputerów z systemem Windows dodatkowo zwiększyły atrakcyjność nowego laptopa Apple’a.
Znaczenie Macbooka Neo wykracza jednak poza same wyniki sprzedaży. Zdaniem firmy Counterpoint Research urządzenie pozwala Apple’owi skuteczniej rywalizować w segmencie notebooków kosztujących od 400 do 699 dolarów (ok. 1500 do 2500 zł). Dotychczas udział firmy w tej części rynku wynosił około 2 proc., jednak w dłuższej perspektywie może wzrosnąć choćby do 15 proc.
Nowy model może również wpłynąć na sprzedaż starszych Macbooków Air z układami M1, M2 i M3. Dotychczas pełniły one rolę tańszej alternatywy podczas promocji i wyprzedaży, szczególnie na rynkach rozwijających się. Rosnąca popularność MacBooka Neo stawia pod znakiem zapytania dalszą rolę tych konstrukcji w strategii Apple’a.
Sukces najtańszego laptopa z Cupertino nie umknął także konkurencji. Dell zaprezentował już nową wersję laptopa XPS 13 w cenie zaczynającej się od 699 dolarów, kierowaną do podobnej grupy odbiorców. Na podobny krok zdecydował się Acer z laptopem Acer Swift Air 14.
IDC prognozuje, iż obecny kwartał przyniesie jeszcze wyraźniejszy wzrost dostaw MacBooka Neo. Apple stopniowo zwiększa produkcję i rozszerza dostępność urządzenia na kolejnych rynkach, co może przełożyć się na jeszcze lepsze wyniki sprzedaży niż podczas rekordowego debiutu.








