Nie będę się już bać, iż ktoś przejrzy mi telefon. Google naprawia Androida

konto.spidersweb.pl 3 godzin temu

Google wreszcie bierze się za funkcję, którą użytkownicy Androida znają już z nakładek innych producentów. App lock pozwoli zabezpieczyć wybrane aplikacje dzięki PIN-u, hasła, wzoru lub biometrii.

System Android nigdy nie miał blokowania aplikacji z prawdziwego zdarzenia. Zależnie od nakładki i zainstalowanych aplikacji firm trzecich, użytkownik może co najwyżej ukryć aplikację z widoku lub zablokować dostęp do duplikatu aplikacji. Jak się okazuje, Google chce wreszcie to zmienić. Bowiem do wersji rozwojowej Androida trafiła funkcja App lock.

Smartfony z Androidem mogą niedługo zyskać nową warstwę ochrony prywatności

App lock („Blokada aplikacji”) została odkryta przez redakcję Android Authority w najnowszym wydaniu Android Canary 2608. Wcześniejsze ślady tej funkcji znaleziono już w starszych wersjach Android Canary oraz w szóstej wersji beta Androida 17 QPR1. App lock będzie dostępny w ustawieniach systemu w sekcji „Bezpieczeństwo i prywatność”. Po wejściu w „App lock” użytkownik zobaczy listę zainstalowanych aplikacji i będzie mógł zdecydować, które z nich mają wymagać dodatkowego uwierzytelnienia.

Jeżeli telefon nie ma jeszcze ustawionego kodu PIN, wzoru ani hasła, Android poprosi o skonfigurowanie jednej z tych metod. Dostęp do zablokowanych aplikacji będzie następnie chroniony kodem blokady ekranu albo biometrią.

Blokada aplikacji w Androidzie będzie wymagać aktywnej blokady ekranu

Na tym różnica względem zwykłego ukrywania aplikacji jest zasadnicza. Zablokowana aplikacja pozostanie zainstalowana i będzie dostępna z poziomu systemu, ale jej otwarcie będzie wymagało potwierdzenia tożsamości użytkownika.

Google przygotowało także osobny ekran zarządzania blokadami. Aplikacje można na nim podzielić na zablokowane i niezablokowane, a użytkownik może wybrać, czy zablokowane programy mają być wyświetlane na początku listy. Dostępne są również widoki „Ostatnie” oraz „Wszystkie”, pozwalające uporządkować listę według ostatnio używanych aplikacji albo wyświetlić wszystkie programy.

Zarządzanie zablokowanymi aplikacjami

Mechanizm App lock obejmuje również kilka dodatkowych zabezpieczeń. Po zablokowaniu aplikacji treść jej powiadomień przestanie być wyświetlana. Google usuwa także widżety i skróty związane z chronionym programem.

Zablokowana aplikacja nie będzie ponadto widoczna w normalny sposób na ekranie ostatnio używanych programów. Android Authority potwierdziło, iż jej zawartość zostaje ukryta w widoku ostatnich aplikacji. Osoba korzystająca ze telefona nie będzie więc mogła podejrzeć ekranu programu bez jego wcześniejszego odblokowania.

Zablokowana aplikacja na liście ostatnio używanych

Google zwraca jednak uwagę na istotne ograniczenie. Agenci AI oraz inne usługi, którym użytkownik wcześniej zezwolił na dostęp do danych aplikacji, przez cały czas mogą mieć do nich dostęp choćby po włączeniu App lock. Samo zablokowanie programu nie cofa więc wcześniej nadanych uprawnień.

Google ostrzega przed dostępem do zdjęć

Interesująco wygląda również zachowanie funkcji w przypadku aplikacji mających dostęp do plików i zdjęć. Android Authority sprawdziło działanie blokady na przykładzie aplikacji Pliki Google. Po jej zablokowaniu system wyświetla komunikat informujący, iż inne aplikacje przez cały czas mogą mieć dostęp do zdjęć użytkownika. Android pokazuje również, które programy posiadają odpowiednie uprawnienia.

Dostęp do plików pomimo blokady

Takie rozwiązanie ma znaczenie, ponieważ zablokowanie aplikacji odpowiedzialnej za przeglądanie plików nie jest równoznaczne z odebraniem dostępu do przechowywanych na urządzeniu danych. App lock zabezpiecza przede wszystkim uruchomienie konkretnego programu, a nie wszystkie dane, do których inne aplikacje otrzymały wcześniej dostęp.

Nie wszystkie telefony z Androidem musiały na to czekać

Systemowa blokada aplikacji nie jest nowym pomysłem w świecie Androida. Taką możliwość od lat oferują niektóre nakładki producentów. Xiaomi oraz vivo mają własne mechanizmy pozwalające zabezpieczać poszczególne aplikacje dodatkowym uwierzytelnieniem.

Samsung stosuje inne rozwiązanie. telefony Galaxy korzystają z funkcji Mój sejf, która pozwala umieścić wybrane aplikacje w chronionym folderze. Zamiast blokować istniejącą aplikację bezpośrednio w szufladzie aplikacji, system tworzy jego osobną kopię w zabezpieczonej przestrzeni.

Na telefonach Google sytuacja wyglądała dotąd inaczej. Właściciele Pixeli mogli korzystać z Private Space, ale brakowało prostego przełącznika pozwalającego powiedzieć systemowi: „ta konkretna aplikacja ma wymagać PIN-u lub odcisku palca przy każdym otwarciu”.

Ponieważ Motorola – podobnie jak Pixel – korzysta z czystego Androida, również telefonom tej firmy brakuje blokady aplikacji z prawdziwego zdarzenia.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy App lock trafi do stabilnej wersji Androida ani czy funkcja będzie dostępna na wszystkich telefonach korzystających z systemu Google’a. Na razie jej obecność w Android Canary pokazuje jednak, iż firma rozwija brakujący od lat element zabezpieczeń systemu.

Zdjęcie główne: Karlis Dambrans / Shutterstock

Idź do oryginalnego materiału