Pomimo początkowych świetnych wyników i udanych premier w ostatnim czasie, japoński gigant ma problem. Koszt produkcji jest coraz większy, a chętnych na sprzęt coraz mniej.
Z najnowszych doniesień wynika, iż Nintendo zamierza ograniczyć produkcję Switch 2 choćby o jedną trzecią. Powodem mają być słabsze od oczekiwań wyniki sprzedaży w Stanach Zjednoczonych podczas ostatniego okresu świątecznego. To o tyle istotne, iż właśnie amerykański rynek od lat pozostaje jednym z najważniejszych dla Japończyków, a każde wyhamowanie popytu gwałtownie odbija się na planach produkcyjnych.
W tym samym czasie realizowane są prace nad odświeżoną wersją

W drugim kwartale 2026 roku Nintendo ma wyprodukować około 4 milionów egzemplarzy Switcha 2 zamiast pierwotnie zakładanych 6 milionów sztuk. Co ciekawe, producent nie zdecydował się na podniesienie targetów choćby mimo udanego startu Pokémon Pokopia. Firma ma przyjąć ostrożniejsze podejście i najpierw sprawdzić, czy kolejne premiery na tej platformie faktycznie utrzymają zainteresowanie konsolą na odpowiednio wysokim poziomie.
Opisywana decyzja może mieć też inny powód. Nintendo już wcześniej zwracało uwagę na rosnące koszty pamięci i nośników danych, które w ostatnim czasie mocno uderzyły w cały rynek elektroniki użytkowej. W praktyce oznacza to, iż produkcja nowego sprzętu stała się droższa, a zmniejszenie skali może być po prostu sposobem na ograniczenie ryzyka i uniknięcie nadwyżek magazynowych.
Na tym tle ciekawie wygląda też wątek europejski. Nintendo ma pracować nad odświeżoną wersją Switcha 2 z baterią, którą użytkownik będzie mógł wymienić samodzielnie. Ten model ma powstać z myślą o zgodności z nowymi przepisami UE dotyczącymi naprawialności urządzeń. Nie jest on jednak planowany dla USA, co pokazuje, iż podobnie jak w przeszłości firma zaczyna wyraźniej różnicować strategię sprzętową w zależności od regionu.

2 godzin temu













