Nie da się ukryć, iż tanie, nisko pozycjonowane urządzenia zawsze są najbardziej wrażliwe na wzrost cen podzespołów. W droższych modelach producent ma jeszcze trochę miejsca na manewr, ale w budżetowej półce każdy dolar potrafi zdecydować, czy urządzenie ma w ogóle rację bytu. Właśnie przekonała się o tym firma Nothing, która szykowała się do zaprezentowania nam następcy popularnego CMF Phone 2 Pro, jednak ostatecznie musiała zmienić swoje plany.