Oto mój nowy ulubiony telefon. Ma tylko jeden problem, który wyśmiejecie

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Miałem okazję testować Honor 600 Pro, który z miejsca stał się moim ulubionym telefonem tego roku. Jest tylko jeden problem.

Honor w tym roku postanowił mocno zwiększyć swoją obecność w Polsce, więc czeka nas premiera najmocniejszego przedstawiciela serii numerycznej, czyli modelu 600 Pro. W założeniu to telefon, który jest tańszy od flagowej serii Magic 8, ale kilka jej ustępuje pod względem wydajności i możliwości fotograficznych. Testowałem go przez kilka tygodni i jestem wręcz zachwycony, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju. Ten wygląd.

Honor 600 Pro wygląda jak iPhone 17 Pro

Możesz pominąć ten akapit, bo dla wielu ludzi to zaleta. Sam jednak jestem zwolennikiem własnego stylu w projektowaniu i Honor to ma w serii Magic. Natomiast numeryczna, bardziej powszechna w Chinach, nawiązuje wprost do iPhone’a i mnie to nie przekonuje. Nie zrozumcie mnie źle – to ładny design, jakość jest wysoka, a sam telefon zwraca na siebie uwagę. Wielu ludzi pytało mnie, co to za telefon i czy to jakiś iPhone. Mówiłem, iż nie, ale nie przeszkadzało to w odbiorze urządzenia.

Widzicie – ten telefon zaprojektowano w Chinach, a tam kochają ten design. Jestem aktualnie na wyjeździe do tego kraju i tutejsi producenci oraz klienci oszaleli na punkcie designu iPhone’a. To nie jest bezmyślne kopiowanie, to inspiracja, która gwarantuje sukces. Dla Honora to zaleta, telefon sprzeda się świetnie, ale zmiana kształtu jednego obiektywu w stosunku do iPhone’a, to dla mnie zbyt mało. Wiem jednak, iż to nie będzie miało dla was najmniejszego znaczenia, więc czas na adekwatny test.

Honor 600 Pro ma mocne podzespoły

Mamy tutaj procesor Snapdragon 8 Elite, który jest przez cały czas jedną z najmocniejszych propozycji w świecie Androida. W połączeniu z 12 GB RAM otrzymujemy potężną maszynę, która w codziennym zastosowaniu nie wymięka na absolutnie żadnym zadaniu. Nie ma znaczenia, czy gracie, obrabiacie zdjęcia, czy montujecie filmy w CapCut – telefon jest piekielnie szybki, a do tego nie nagrzewa się. Trudno mi było znaleźć jakieś zastosowanie, które spowolniałoby działanie. Kupujecie wydajność na kilka lat.

Nakładka systemowa to dobrze znamy MagicOS 10, która jest jedną z moich ulubionych. Honor dokonał trudnej sztuki – połączył lekkość i płynność działania z dużą liczbą funkcji sztucznej inteligencji. Ich implementacja jest naprawdę intuicyjna i działa na co dzień. Podsumowanie stron, usuwanie niechcianych obiektów ze zdjęć, czy automatyczne robienie notatek. telefon korzysta jednocześnie z dwóch silników AI – tego od Google i autorskiego Honora. Krótko pisząc: to maszyna, która jest napakowana AI. prawdopodobnie część funkcji użyjecie tylko raz jak np. generowanie obrazów dzięki opisów czy dodawanie obiektów do zdjęć, ale większość ma znacznie większą użyteczność.

Honor 600 Pro ma również Magiczną Kapsułę, która działa podobnie jak Dynamiczna Wyspa w iOS – wyświetla powiadomienia, pokazuje na żywo akcję z niektórych aplikacji, np. z Bolta czy Spotify. Nie jest to niezbędna funkcja, ale przyjemnie się z tego korzysta. Honor ma również głęboką integrację z ekosystemem Apple – używa AirDropa, może przesyłać treści na Maca, podobno choćby współpracuje z Apple Watch, ale tego nie miałem jak sprawdzić w praktyce.

Sam telefon świetnie leży w ręku, waży zaledwie 185 g, a grubość to 7,8 mm. Jest wręcz filigranowy, ale jednocześnie spełnia normy IP68, IP69 i IP69K. To wytrzymała bestia, która ma przetrwać upadek z wysokości 1,5 m. Nie testowałem tego, ale upadł mi z wysokości kieszeni, czyli w okolicach metra, trochę ponad. Nie powiem – miałem przyspieszone bicie serca, gdy usłyszałem dźwięk telefonu uderzającego o płytki, ale na szczęście nie było na nim widać żadnej rysy ani pęknięcia. Może miałem szczęście, a może Honor rzeczywiście zrobił bardzo wytrzymałe urządzenie. Wprawdzie nie polecam tego sprawdzać samemu, ale dobrze żyć ze świadomością, iż telefon przetrwa wiele. Honor mówi, iż to sprawa metalowej ramki i jednolitej konstrukcji.

A jak jesteśmy przy przetrwaniu, to bateria ma pojemność 6400 mAh i zapewnia solidne dwa dni pracy, ale jak się postaracie, to i 3 są do zrobienia. Naprawdę to jedna z rzeczy, która ma znaczenie dla użytkownika. Nie zabrakło szybkiego ładowania o mocy 80W, bezprzewodowego 50W i 27W zwrotnego. Energia uzupełnia się błyskawicznie, bateria ma przy tym mieć żywotność co najmniej 5 lat.

Jestem fanem wyświetlacza. Nie dość, iż doskonale odwzorowuje kolory, dzięki pełnemu pokryciu palety DCI-P3, to mamy tutaj szczytową jasność rzędu 8000 nitów. Oczywiście nie dotyczy to całego wyświetlacza, tylko wybranego obszaru, ale jasność robocza i tak jest imponująca. Niezależnie od oświetlenia treści są czytelne i przyjemne dla oka. Wyświetlacz obsługuje standardy HDR, ma częstotliwość odświeżania 120 Hz. Absolutnie rynkowa topka o ile chodzi o jakość wyświetlanych treści. Zapomniałbym o rozmiarze – między 6,57 cala.

Honor 600 Pro – aparaty

Tym telefonem Honor puka do ligi 200 Mpix. Właśnie taką rozdzielczość ma główny aparat, matryca ma rozmiar 1/1.4 cala. Towarzyszy mu aparat ultraszerokokątny 12 Mpix, a zestaw zamyka aparat tele 50 Mpix z peryskopowym obiektywem, który zapewnia 3,5-krotny zoom optyczny. Dodatkiem jest czujnik temperatury barwowej, natomiast kamera z przodu ma 50 Mpix.

Jak wypadają zdjęcia? Wspaniale. Realistyczne odwzorowanie kolorów jest strzałem w dziesiątkę. Kolory są żywsze, lepiej nasycone, a algorytmy nie rozjaśniają ich na siłę. Duża matryca zbiera sporo informacji, dzięki czemu zdjęcia są pełne szczegółów. Również w nocy telefon radzi sobie bardzo dobrze. A tak prezentują się efekty:

Dla mnie się podoba, jak to mówią na Podlasiu.

Honor 600 Pro – wszystko jest kwestią ceny

Pisząc te słowa, nie mam pojęcia, jak zostanie wyceniony ten telefon, ale to materiał na potencjalny hit. Ma świetną nakładkę, potężną wydajność, a zdjęcia są bardzo ładne. Honor zrobił udany skok na wyższą średnią półkę i ma w ręku papiery na bycie jednym z najlepszych telefonów w swojej klasie. Czy klienci dopiszą? Miejmy nadzieję, bo potrzebujemy różnorodności na rynku telefonów.

Idź do oryginalnego materiału