Polska szykuje superżaglowiec. sukcesor Daru Młodzieży

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Szykujcie chusteczki, a potem odpalajcie szampana. Nasza morska ikona, która przez lata była prawdziwą pływającą ambasadą, oficjalnie szykuje się do zejścia z bandery. Jej sukcesor to projekt wart 300 milionów złotych, który ma połączyć romantyzm żagli z napędem hybrydowym i technologią godną XXI w.

To nie jest zwykła wymiana wysłużonej jednostki na nowszy model. To próba zaprojektowania od nowa jednej z najbardziej rozpoznawalnych pływających wizytówek polskiej edukacji morskiej. Uniwersytet Morski w Gdyni ogłosił przetarg na budowę następcy Daru Młodzieży – trzymasztowego żaglowca szkolnego, który ma być większy od obecnej jednostki, dostać napęd mechaniczno-hybrydowy i wejść do służby jeszcze przed końcem dekady.

Sam Dar Młodzieży pozostaje prawdziwą legendą: pływa od 1982 r., wyszkolił ponad 25 tys. przyszłych oficerów i przez cały czas wykonuje dalekie rejsy, ale państwo i uczelnia uznały już wyraźnie, iż czas zacząć budowę jego następcy.

W końcu coś ruszyło

Dokładnie 23 kwietnia 2026 r. UMG uruchomił postępowanie na realizację zadania Wykonanie projektu oraz dostawa Następcy Daru Młodzieży. Przetarg prowadzony jest w formule zaprojektuj i wybuduj, w trybie otwartym, co oznacza, iż mogą w nim wystartować zarówno firmy krajowe, jak i zagraniczne. Według harmonogramu uczelni oferty mają być przyjmowane do 25 maja 2026 r., chyba iż termin zostanie oficjalnie wydłużony. To istotny moment, bo projekt po miesiącach zapowiedzi i politycznych deklaracji wchodzi w fazę, w której przestaje być ambitnym planem, a zaczyna być konkretnym postępowaniem zakupowym.

To zresztą nie jest żadna spontaniczna decyzja. Budowę następcy Daru Młodzieży wpisano już wcześniej do rządowego programu wieloletniego Budowa statków dla uczelni morskich w latach 2025-2029, którego częścią jest również nowa jednostka dla Politechniki Morskiej w Szczecinie. Dla samego Uniwersytetu Morskiego w Gdyni przewidziano 350 mln zł i harmonogram realizacji na lata 2025-2028. Oznacza to, iż uczelnia działa w ramach już ustanowionego mechanizmu finansowania z budżetu państwa.

Nowy statek ma być większy, wyższy i bardziej XXI-wieczny

Nowy żaglowiec będzie trzymasztową fregatą o długości około 112 m z bukszprytem, czyli nieco większą od obecnego Daru Młodzieży, który ma 108,815 m długości całkowitej. Szerokość kadłuba ma wynieść około 15 m, a więc również będzie nieco większa niż w obecnej jednostce, która ma 14 m.

Jeszcze wyraźniej różnicę widać w ożaglowaniu i w sylwetce. Nowy statek ma dostać co najmniej 3300 m kw. podstawowej powierzchni żagli, podczas gdy Dar Młodzieży ma 3015 m kw., a wysokość masztów ma sięgać 58,4 m, wobec około 49,5 m na obecnym żaglowcu. To wyraźny skok rozmiarów i samych ambicji.

Ale nie sama wielkość będzie tu najważniejsza. Nowa jednostka ma być projektowana od razu pod współczesne standardy bezpieczeństwa, dydaktyki i eksploatacji. Ma być statek, który zachowa tradycyjną naukę pracy pod żaglami, ale będzie korzystał z najnowszych rozwiązań technicznych. sukcesor Daru Młodzieży nie ma być pływającym muzeum romantycznego żeglarstwa, ale nowoczesnym narzędziem kształcenia dla ludzi, którzy później trafią do współczesnej floty handlowej i szerzej do gospodarki morskiej.

Najciekawszy technicznie może być napęd

Jednym z najbardziej wymownych szczegółów jest zapowiedź zastosowania napędu mechaniczno-hybrydowego o mocy około 1300 kW. Nowa jednostka ma zachować zbliżone parametry prędkościowe (do około 12 węzłów pod napędem) a jednocześnie być bardziej efektywna eksploatacyjne i bardziej ekologiczna niż obecny żaglowiec.

To dobrze pokazuje, jak zmieniło się myślenie o statku szkolnym. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wystarczyło, iż był duży, dzielny i nadawał się do praktyk. Dziś ma także wpisywać się w realia nowoczesnej żeglugi, gdzie liczą się zużycie paliwa, emisje, niezawodność i kompatybilność z coraz bardziej wymagającymi normami.

To jest zresztą bardzo sensowne także z punktu widzenia dydaktyki. Przyszli oficerowie nie uczą się już tylko tradycyjnej pracy na żaglach i klasycznej nawigacji. Muszą rozumieć również nowoczesne napędy, systemy energetyczne i sposoby optymalizacji pracy jednostki. jeżeli nowy żaglowiec ma być naprawdę statkiem szkolnym na miarę lat 30. XXI w., to właśnie taki kompromis – tradycyjny trening morski plus nowoczesna inżynieria pokładowa – wydaje się najbardziej logiczny. To częściowo wniosek interpretacyjny, ale bardzo mocno wynika z celu projektu opisanego przez uczelnię i ministerstwo.

Dar Młodzieży jeszcze nie odchodzi, ale jego epoka naprawdę dobiega końca

Obecna jednostka wciąż pływa i przez cały czas wykonuje ważne rejsy. Niedawno wyruszyła w transatlantycki rejs do Stanów Zjednoczonych związany z obchodami 250. rocznicy niepodległości USA, mając pokonać około 12 tys. mil morskich. Żaglowiec przez cały czas pozostaje więc pełnosprawną jednostką szkolno-reprezentacyjną, a nie eksponatem na ostatniej prostej.

Dar Młodzieży odbył już niemal 280 podróży, zawinął do 868 portów i przepłynął ponad 700 tys. mil morskich, szkoląc ponad 25 tys. przyszłych oficerów i specjalistów gospodarki morskiej. Jest to pierwszy żaglowiec szkolny zbudowany w polskiej stoczni według oryginalnego polskiego projektu od podstaw jako jednostka żaglowa. To właśnie dlatego jego sukcesor nie będzie po prostu nowym statkiem. Będzie próbą przejęcia bardzo ciężkiego symbolicznego dziedzictwa.

Harmonogram jest ambitny, ale rozpisany dość precyzyjnie

Uniwersytet Morski i resort infrastruktury od miesięcy podają spójny scenariusz. Podpisanie umowy z wykonawcą ma nastąpić jeszcze w 2026 r., po czym mają ruszyć prace projektowe i budowa. Wcześniej pojawiał się już harmonogram obejmujący cięcie blach, położenie stępki, gotowość do wodowania, uruchomienie silników, wyposażenie i dostarczenie statku w 2028 r., a następnie rozpoczęcie szkolenia kadetów na nowej jednostce w 2029 r.

Zobacz także:

Czy ten plan zostanie dowieziony bez poślizgów? Tego nie da się oczywiście na dziś obiecać. Budowa dużej jednostki szkolnej, do tego w formule zaprojektuj i wybuduj, zawsze niesie ryzyko zmian kosztów, terminów i uzgodnień technicznych.

*Źródło grafiki wprowadzającej: umg.edu.pl, Canva Pro

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału