Tradycyjne metody leczenia skomplikowanych uszkodzeń skóry, takich jak oparzenia czy owrzodzenia, często opierają się na przeszczepach, które niosą ze sobą ryzyko odrzutu lub bolesnych procedur pobierania tkanek. Naukowcy z Uniwersytetu w Pretorii opracowali jednak rozwiązanie, które może zrewolucjonizować opiekę nad pacjentami z ranami gojącymi się przez ziarninowanie. Wykorzystanie biodruku 3D do tworzenia spersonalizowanych substytutów skóry otwiera nowy rozdział w medycynie addytywnej.
Inteligentne rusztowania komórkowe zamiast klasycznych opatrunków
Kluczem do sukcesu okazało się opracowanie zaawansowanych, bezkomórkowych rusztowań skórnych (ADS – Acellular Dermal Scaffolds). Są to struktury naśladujące naturalną macierz zewnątrzkomórkową, pozbawione jednak elementów mogących wywołać reakcję immunologiczną. Dzięki usunięciu komórek dawcy, ryzyko odrzutu zostaje zminimalizowane, a pacjent otrzymuje bazę, na której jego własny organizm może szybciej odbudować utracone tkanki.
Technologia ta wykazuje szczególną skuteczność w leczeniu ran głębokich, które pozostawia się do naturalnego zagojenia. W badaniach przedklinicznych rusztowania te, zwłaszcza w połączeniu z osoczem bogatopłytkowym, znacząco przyspieszyły proces regeneracji w porównaniu do standardowych metod.
Precyzja druku i personalizacja terapii
Zastosowanie technologii bioprintingu pozwala na dostosowanie parametrów wydruku do indywidualnych potrzeb pacjenta. Drukarki 3D są w stanie nanosić materiały biologiczne z mikronową precyzją, co umożliwia idealne dopasowanie kształtu, głębokości i struktury rusztowania do konkretnego ubytku.
Medycyna coraz bliżej rzeczywistości z filmów sci-fi?Bioatramenty i mikrofabrykacja w służbie chirurgii
W procesie tym wykorzystuje się specjalistyczne bioatramenty, które stanowią nośnik dla czynników wzrostu lub komórek własnych pacjenta. Dzięki precyzyjnym dyszom biodrukarki, materiał jest deponowany warstwa po warstwie, tworząc trójwymiarową konstrukcję o wysokiej rozdzielczości. Taki poziom kontroli nad strukturą biomateriału był dotychczas nieosiągalny przy użyciu tradycyjnych metod odlewania czy formowania opatrunków.
Przyszłość biodruku in situ
Kolejnym etapem rozwoju tej technologii jest druk in situ, czyli nanoszenie tkanek bezpośrednio na ciało pacjenta w sali operacyjnej. Integracja ramion robotycznych z systemami biodruku 3D może niedługo pozwolić chirurgom na „drukowanie” nowej skóry w czasie rzeczywistym, co drastycznie skróci czas operacji i poprawi efekty estetyczne oraz funkcjonalne leczenia ran przewlekłych.
Źródło: Uniwersytet w Pretorii


1 miesiąc temu








