Przyjedź, umyj, pozamiataj. Narwal Flow 2 – test

konto.spidersweb.pl 1 dzień temu

Jak radzi sobie robot sprzątający z tej naprawdę wysokiej półki cenowej w praktyce? Sprawdziliśmy to. Narwal Flow 2 – test i opinie.

Od lat powtarzam, iż roboty sprzątające to jedna z najprężniej rozwijających się kategorii w segmencie elektroniki użytkowej, a i tak kolejne produkty tego typu potrafią zaskakiwać – i to pozytywnie. Nie inaczej jest w przypadku Flow 2, czyli najnowszego odkurzacza automatycznego z funkcją mopowania w ofercie marki Narwal, który to właśnie trafia do sprzedaży w naszym kraju.

Jest ona przy tym jednym z największym producentów takich sprzętów na świecie. Na polskim rynku Narwal obecny jest od roku i wyraźnie zaznaczył swoją obecność za sprawą modelu Narwal Flow. Ten odkurzacz przypadł do gustu wielu użytkownikom za sprawą mopa, który nie korzysta z obrotowych padów, tylko rolki. A ta w nowym modelu została ulepszona, podobnie jak wiele innych komponentów.

Narwal Flow 2 – test

Nowe urządzenie miałem okazję zobaczyć na żywo podczas jego oficjalnej prezentacji. Narwal chwalił się podczas niej zarówno specyfikacją modelu Narwal Flow 2, jak i polską ceną tego urządzenia. Teraz przyszła pora przyjrzeć mu się bliżej, gdyż egzemplarz tego robota sprzątającego trafił do nas na testy redakcyjne. Jak wypada przy bliższym poznaniu i co warto o nim wiedzieć?

Już na pierwszy rzut oka widać, iż ten świeży jeszcze zestaw w ofercie marki Narwal, czyli robot sprzątający ze stacją dokującą, to nowość, a nie jedynie drobny lifting. Odkurzacz ma dobrze znany kształt niemal symetrycznego czarnego dysku ze srebrnym wykończeniem. No i nie tylko sam robot wygląda elegancko, bo to samo tyczy się docka, który ma 45 cm głębokości i 53 cm wysokości.

Ten został przeprojektowany i ma industrialny design. Front pokryty został taflą szkła, która z jednej strony rozprasza światło, a z drugiej jest przyjemnie gładka w dotyku. Stacja dokująca jest przy tym naprawdę niewielka jak na możliwości, jakie daje – jest podobnej szerokości (36 cm), co sam odkurzacz (36,4 cm x 35,1)! Łatwo ją zmieścić w mieszkaniu gdzieś w kącie lub za szafą.

Nie trzeba jednak tego robić, bo tak jak roboty sprzątające z tańszych serii zwykle aż chce się schować, bo ich docki straszą tanim, brzydkim plastkiem, tak tutaj projektanci odwalili kawał dobrej roboty. Bez wstydu tego robota można postawić w eksponowanym miejscu w salonie – a czasem to właśnie taka lokalizacja jest dla niego najbardziej optymalna, by miał blisko do wszystkich pomieszczeń.

Sam urządzenie postawiłem pod ścianą w salonie i wysłałem je do pracy.

Zaczęło się oczywiście, jak to zawsze bywa w przypadku tego typu sprzętów, od sekwencji pierwszego mapowania domu, z czym odkurzacz poradził sobie bez żadnego problemu. Wykrył wszystkie pomieszczenia i naniósł je na wirtualną mapę. Obsługuje się go za pośrednictwem aplikacji Narwal, w której mamy teraz dostęp do inteligentnego asystenta, który zadaje nam pytania i ułatwia konfigurację.

Podoba mi się to, iż w apce Narwal mamy stale dostęp do funkcji mapowania bez usuwania dotychczasowych danych – dzięki temu, jeżeli zrobimy małe przemeblowanie, to robot może odkryć samodzielnie zmiany i zaktualizować bazę bez konieczności wykrywania ponownie wszystkich pomieszczeń oraz przeszkód (takich jak np. leżące luzem kable czy kocie miski, w czym pomaga AI).

Robotowi w nawigacji pomagają autonomiczny system NarMind Pro 2.0 oraz system omijania przeszkód TwinAI Dodge 2.0. Mają one do dyspozycji wbudowane w robota podwójne kamery RGB o kącie widzenia 360 st. i rozdzielczości Full HD. Za analizowanie otoczenia z użyciem mapowania 3D True View odpowiada sztuczna inteligencja, która zapewnia dokładność na poziomie 5 mm.

Model wizyjny VLM OmniVision pozwala przy tym rozpoznawać nieograniczoną liczbę obiektów – więc jeżeli napotka przeszkodę, której nie rozpozna, to wtedy zacznie posiłkować się sztuczną inteligencją w chmurze. A co jeżeli nie ufacie AI? Możecie sprawdzić na mapie wykryte przeszkody i potwierdzić, czy odkurzacz trafnie wytypował, z czym ma do czynienia – a w razie potrzeby nanieść poprawkę.

Od odkurzania się zaczyna

Jak radzi sobie przy tym Narwal Flow 2 z najważniejszym, czyli z odkurzaniem? Po pierwszym wykonanym przez niego kursie przyjrzałem się podłodze i ta faktycznie błyszczała. Zniknęły z niej drobiny kurzu, a także wszelkie kocie kłaki, których fruwa u mnie mnóstwo – mamy z małżonką dwa długowłose Maine Coony. To zasługa silnika Turbo Power zapewniającego siłę ssania na poziomie aż 31 tys. Pa.

Ogromna moc sprawia, iż urządzenie usuwa nie tylko kurz i włosy z powierzchni podłóg, ale również brud ze szczelin pomiędzy deskami, piasek z dywanów, wykładzin oraz mat oraz wszelkie zabrudzenia po zwierzętach. Moje futrzaki potrafią przy swoich miskach zostawić naprawdę niezły galimatias, a koło kuwety zawsze jest sporo żwiru. Narwal Flow 2 sobie z tym wszystkim poradził.

Narwal Flow 2 został wyposażono w ogromny akumulator o pojemności 7000 mAh zapewniający wydajność rzędu 99 Wh ładujący się krócej niż w przypadku poprzednika. Rozwiązanie o nazwie NavoPower AI ma samo inteligentnie dobierać parametry ładowania, by dbać o kondycję ogniwa zasilającego. Czy tak będzie w istocie – to wykażą dopiero długodystansowe testy.

Urządzenie radzi sobie też z narożnikami i innymi trudno dostępnymi miejscami za sprawą wysokiej mocy. Narwal Flow 2 sprząta przy tym naprawdę szybko, bo jego tor czyszczenia ma szerokość aż 26,6 cm, więc robi mniej przejazdów po tej samej powierzchni od odkurzaczy, w których ten parametr jest niższy. Rzadko kiedy sprząta też na raty – jego akumulator wystarcza na 240 min. pracy.

Narwal Flow 2 i system mopujący Flow Wash

Dla osób, które mają w domu dywany, maty albo wykładziny, istotna będzie technologia Carpet Focus. Producent podaje, iż zbiera ona o 90 proc. skuteczniej nieczystości za sprawą zwiększonej w tym trybie dwukrotnie siły ssącej. Podczas odkurzania tego typu powierzchni mop jest oczywiście automatycznie unoszony na wysokość do 12 mm, aby uniknąć ryzyka zamoczenia ich.

Jeśli przy mopowaniu z kolei już jesteśmy, to właśnie system mopujący Flow Wash jest wyróżnikiem robota sprzątającego Narwal Flow 2. Zamiast nieruchomej ścierki albo dwóch obracających się padów, które często spotykamy w tego typu sprzętach, mamy tu rolujący się mop i to odporny na plątanie się włosów – jego obwód zwiększony został w nowym modelu odkurzacza do 19 cm.

W obudowie pojawił się również wbudowany skrobak, który na bieżąco usuwa zabrudzenia z powierzchni mopa podczas pracy. Do tego dochodzi dysza, która ma konstrukcję zapobiegającą zapychaniu się jej. Narwal Flow 2 nie zostawia smug, które są charakterystyczne dla klasycznych systemów mopujących w robotach sprzątających, bo tkanina wchłania nadmiar wody (podgrzewanej do 60 st. C).

W przypadku tego modelu zadbano nie tylko o to, by robot odkurzał nasze mieszkanie i mopował nasze podłogi, ale również by czyścił samego siebie. Po zakończeniu pracy mop najpierw jest myty wodą o temperaturze do 100 st. C., a potem suszony gorącym powietrzem o temperaturze 60 st. C. Zapobiega to pojawianiu się nieprzyjemnych zapachów.

A co jeszcze trzeba wiedzieć o Narwal Flow 2?

Świetnie radzi sobie z dwoma podstawowymi zadaniami, czyli odkurzaniem (w tym pod meblami, bo ma jedynie 9,5 cm wysokości) oraz z mopowaniem. Zadowolony jestem zwłaszcza z systemu mycia i suszenia mopa – w odkurzaczach bez tej funkcji często z mopowania rezygnuję, by nie musieć pamiętać o ręcznym zdejmowaniu, praniu, suszeniu i zakładaniu mopów.

Dzięki temu po zakończeniu pracy robot nie wymaga od nas uwagi, a cieszy również fakt, iż w stacji dokującej znalazł się dedykowany pojemnik na detergent – dzięki czemu podczas czyszczenia robot nie używa jedynie wody i wysokiej temperatury do usuwania plam. Znalazło się w niej również miejsce na pojemnik na kurz i inne nieczystości, który należy opróżniać jedynie raz na 120 dni.

Narwal Flow 2 dostał także tryb wykrywania dzieci. jeżeli tylko wykryje, iż to akurat się bawi, przełączy się w tryb cichy, redukując generowany hałas. Urządzenie wysyła również do rodzica powiadomienie przypominające o konieczności sprzątnięcia zabawek. Odkurzacz rozpozna również dzięki AI samodzielnie łóżeczko dziecięce, by potem w bezpieczny sposób obok niego jeździć.

Dzieci nie mam, ale cieszy mnie, iż pomyślano tutaj również o futrzakach. Narwal Flow 2 ma system dynamicznego omijania naszych pupili. Do tego w inteligentny sposób sprząta strefy zwierzaków – czyli tam gdzie jedzą i… robią inne rzeczy. Ciekawymi dodatkami są funkcja odnajdywania zwierzaka, śledzenie go na mapie i wchodzenie z nim w zdalną interakcję, gdy przebywamy poza domem.

Narwal Flow 2 – cena

Mamy tutaj do czynienia z kompletnym urządzeniem z naprawdę wysokiej półki. Producent przeprojektował swój dotychczasowy topowy model Narwal Flow i usprawnił go w kilku kluczowych aspektach. A ile przyjdzie nam za tak przemyślany i dopracowany produkt jak Narwal Flow 2 zapłacić?

BuyboxFast

Robot w wersji podstawowej został wyceniony na 5099 zł, podczas gdy wariant Compact Dock, który nie ma pojemników na czystą i brudną wodę, gdyż podłącza się go bezpośrednio do rur w mieszkaniu, kosztuje katalogowo 5799 zł. W ramach oferty premierowej będzie można oba te produkty nabyć jednak taniej o 1000 zł.

Oznacza to, iż Narwal Flow 2 kosztuje 4099 zł, podczas gdy Narwal Flow 2 Compact Dock kupimy za 4799 zł. Promocja, z której można skorzystać robiąc zakupy w sieci sklepów Media Expert, potrwa do 31 maja 2026 r.

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału