
Nie tylko montaż. Polska ma przejąć pełną produkcję wojskowych radiostacji WIDMO i zbudować podstawy pod eksport.
Polska Grupa Zbrojeniowa i amerykański L3Harris chcą przenieść do naszego kraju pełną produkcję taktycznej radiostacji RF-9820S WIDMO. Nie chodzi jednak wyłącznie o końcowy montaż gotowych podzespołów. Ambitny plan zakłada lokalizację całego procesu oraz technologii potrzebnych do wytwarzania urządzenia, a później także eksport z Polski.
Radiostacja WIDMO ma być produkowana w Polsce
Porozumienie zawarte przez L3Harris Technologies i należący do PGZ Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej w Gdyni jest tak naprawdę już kolejnym etapem współpracy obu firm. Tym razem cel opisano bardzo konkretnie. Partnerzy chcą przenieść do Polski całą produkcję RF-9820S WIDMO wraz z technologiami wykorzystywanymi w tym systemie.
W zbrojeniówce hasło o produkcji w Polsce może oznaczać bardzo różne rzeczy. Czasem kończy się na składaniu urządzeń z importowanych modułów. W bardziej zaawansowanym wariancie lokalny przemysł dostaje kompetencje potrzebne do wytwarzania, integracji i późniejszego wsparcia sprzętu. W przypadku WIDMO właśnie taki model jest deklarowany.
CTM ma zbudować zdolności nie tylko do produkcji, ale również integracji i wsparcia radiostacji. jeżeli założenia zostaną zrealizowane, Polska nie będzie więc wyłącznie miejscem końcowego montażu. Częścią przedsięwzięcia ma być także polonizacja łańcucha produkcyjnego.
To radio działa bardziej jak komputer niż krótkofalówka
RF-9820S należy do radiostacji definiowanych programowo, czyli SDR. Oznacza to, iż sporą część funkcji urządzenia można rozwijać dzięki systemu zamiast przebudowywać sprzęt. Ma to naprawdę ogromne znaczenie na polu walki, gdzie przeciwnik nasłuchuje łączności, zakłóca częstotliwości i próbuje rozrywać sieć komunikacyjną oddziału.
Bazowa platforma RF-9820S jest jednokanałową radiostacją przenośną do transmisji głosu i danych. Może pracować w sieciach MANET, czyli mobilnych sieciach tworzonych bez stałej infrastruktury. Poszczególne urządzenia łączą się ze sobą i przekazują dane dalej, dzięki czemu sieć może działać również wtedy, gdy żołnierze i pojazdy są w ciągłym ruchu.
To ten sam kierunek rozwoju, który widać w innych systemach producenta. Na Spider’s Web opisywaliśmy już, jak radiostacje Falcon IV mają dostać funkcje związane z ochroną przed dronami. Współczesne wojskowe radio coraz częściej nie służy więc tylko do rozmowy. Staje się jednym z węzłów sieci wymiany danych na polu walki.
WIDMO ma być przy tym dostosowane do warunków intensywnej walki radioelektronicznej. Przy jego rozwijaniu wykorzystywane są doświadczenia z wojny na Ukrainie, w tym potrzeba szybkiego reagowania na zakłócanie konkretnych częstotliwości. Oprogramowanie i waveformy, czyli sposób formowania i przesyłania sygnału radiowego, mogą być aktualizowane bez wycofywania urządzenia z jednostki.
Polska armia już zna sprzęt L3Harris
Amerykański producent nie wchodzi na polski rynek od całkowitego zera. W Siłach Zbrojnych RP używanych jest już ponad 12,5 tys. jej systemów radiokomunikacyjnych. WIDMO ma być interoperacyjne z rozwiązaniami obecnymi na wielu polskich platformach lądowych i powietrznych, dzięki czemu ma rozszerzać istniejące sieci używane przez systemy zarządzania polem walki.
Polska ma jednocześnie własne kompetencje w tej dziedzinie. Radmor od lat rozwija wojskowe systemy łączności i uczestniczy w europejskim programie ESSOR. Na Spider’s Web pokazywaliśmy już także polskie radiostacje wykorzystujące krajową kryptografię. Projekt CTM i L3Harris nie oznacza więc budowy zdolności od całkowitego zera, ale przeniesienie do Polski produkcji konkretnego systemu i włączenie krajowej spółki w jego rozwój oraz obsługę.
Z Gdyni radiostacje mają pojechać także za granicę
Jednym z najciekawszych elementów całego planu jest eksport. Pełna lokalizacja produkcji ma stworzyć podstawy do oferowania WIDMO również innym państwom, w tym krajom Unii Europejskiej. Polska linia nie musiałaby więc pracować wyłącznie na potrzeby krajowych zamówień.
Skala może być naprawdę duża. Już w 2025 r. przedstawiciel L3Harris mówił o planie wytwarzania wspólnie z CTM około 6000 radiostacji WIDMO rocznie. Najnowsze porozumienie nie jest jednak jeszcze zamówieniem na 6000 urządzeń rocznie i samo w sobie nie gwarantuje osiągnięcia takiego poziomu.
Memorandum wyznacza raczej kierunek współpracy, ale nie uruchamia jeszcze seryjnej produkcji. Potrzebne będą dalsze umowy, transfer technologii, przygotowanie łańcucha dostaw i zamówienia uzasadniające skalę przedsięwzięcia. jeżeli te etapy zostaną zrealizowane, Polska może zyskać znacznie więcej niż kolejny montaż zagranicznego sprzętu.
*Źródło zdjęcia wprowadzającego: L3Harris












