Rewolucja w dźwięku trwała zaledwie rok. Samsung zabija apkę

konto.spidersweb.pl 9 godzin temu

Samsung właśnie skapitulował. Ta aplikacja miała zastąpić SmartThings, a sama zostanie przez nie połknięta.

Samsung po cichu ogłosił koniec aplikacji Samsung Sound. Program, który miał być wyspecjalizowanym centrum zarządzania soundbarami i bezprzewodowymi głośnikami firmy, zostanie wyłączony 31 marca 2027 r. Użytkownicy mają przenieść się do SmartThings, czyli dokładnie tej platformy, od której Samsung próbował ich wcześniej odciągnąć.

Samsung stworzył aplikację do rzeczy, które już wcześniej potrafił robić

Historia Samsung Sound jest o tyle nietypowa, iż trudno nazwać ją choćby nieudanym eksperymentem. Aplikacja pojawiła się niespełna rok temu i była przeznaczona do obsługi kompatybilnych soundbarów oraz bezprzewodowych głośników Samsunga wyposażonych w łączność Bluetooth i Wi-Fi. Według założeń miała oferować wygodniejszy, bardziej wyspecjalizowany interfejs do konfiguracji sprzętu audio niż rozbudowane SmartThings.

Brzmi rozsądnie. Wielu producentów próbuje dziś rozdzielać funkcje między wyspecjalizowane aplikacje argumentując, iż użytkownikowi łatwiej odnaleźć potrzebne opcje. Problem w tym, iż Samsung Sound od początku rozwiązywał problem, który w praktyce nie bardzo istniał. SmartThings już wcześniej pozwalało dodawać i kontrolować część urządzeń audio producenta. Dla przeciętnego użytkownika pojawienie się kolejnej aplikacji oznaczało więc przede wszystkim dodatkową ikonę na telefonie i konieczność zastanawiania się, którego programu adekwatnie powinien używać.

Problem w tym, iż używałem Samsung Sound. To było tak po prostu kiepskie

W Samsung Sound brakowało części opcji dostępnych w SmartThings. Wśród wymienianych funkcji pojawiały się m.in. sterowanie IP, automatyczne wyłączanie czy integracja z Tap Sound. Dodatkowo pojawiały się uwagi dotyczące samego interfejsu. Jednym z bardziej zaskakujących problemów miał być fakt, iż po włączeniu soundbara znikał przycisk zasilania, utrudniając późniejsze wyłączenie urządzenia z poziomu aplikacji.

Samsung Sound
Samsung Sound

Nie powinno więc dziwić, iż Samsung Sound nie podbił serc użytkowników. Aplikacja zebrała w sklepie Google Play bardzo przeciętne oceny, a w komentarzach często przewijały się problemy z łącznością oraz synchronizacją urządzeń. Oczywiście oceny aplikacji w sklepach nie zawsze są miarodajnym wskaźnikiem jakości. Użytkownicy znacznie częściej wystawiają recenzje, gdy coś nie działa, niż wtedy, gdy są zadowoleni. Jednak w tym przypadku trudno oprzeć się wrażeniu, iż Samsung sam stworzył sobie problem.

Samsung informuje, iż funkcje Samsung Sound zostaną zintegrowane ze SmartThings. Użytkownicy mają po prostu dodać swoje urządzenia audio do tej platformy, zachowując dotychczasowe ustawienia. Producent podkreśla, iż chce zapewnić „bardziej wygodne i ujednolicone doświadczenie”. Trudno się z tym argumentem nie zgodzić.

Samsung SmartThings

SmartThings jest dziś jednym z najważniejszych elementów ekosystemu Samsunga. Platforma obsługuje telewizory, lodówki, pralki, odkurzacze, klimatyzatory, inteligentne czujniki, żarówki, urządzenia partnerskie i cały szereg innych sprzętów. Z punktu widzenia użytkownika znacznie wygodniej jest mieć jedno centrum sterowania domem niż kilka wyspecjalizowanych aplikacji walczących o miejsce w pamięci telefonu. Szczególnie iż Samsung od kilku lat bardzo mocno inwestuje właśnie w rozwój SmartThings. Firma regularnie rozbudowuje integrację z urządzeniami różnych producentów, obsługuje standard Matter i stara się promować wizję jednego, wspólnego centrum zarządzania inteligentnym domem. Istnienie równoległej aplikacji do głośników i soundbarów zwyczajnie nie pasowało do tej strategii. Można wręcz odnieść wrażenie, iż Samsung Sound był próbą rozwiązania problemu, którego SmartThings miało już nie mieć.

To raczej dobra wiadomość niż zła

Choć samo słowo „wyłączenie” zwykle budzi niepokój to w tym przypadku większość użytkowników nie ma powodów do obaw. Samsung nie porzuca obsługi swoich soundbarów i głośników. Przeciwnie, przenosi ją z powrotem do platformy, którą i tak rozwija znacznie intensywniej niż Samsung Sound.

Trudno więc mówić o kolejnym przykładzie cyfrowego cmentarzyska pełnego porzuconych usług. Bardziej przypomina to przyznanie się do błędu. Samsung stworzył aplikację, która miała zastąpić SmartThings w jednym konkretnym obszarze. Po kilku miesiącach okazało się jednak, iż SmartThings było lepszym rozwiązaniem od samego początku.

Idź do oryginalnego materiału