Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.
Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.
Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.
- [testy] MOVA Z60 Ultra Roller Complete – aplikacja MOVAhome
- [testy] MOVA M50 Pro – design, wykończenie i gabaryty
- [crowdfunding] Sleepal – lampka nocna z AI Sleep System i mmWave dla snu
- [monitory] Alienware z monitorami na 30-lecie marki
- [robot humanoidalny] NEO ma nowe ręce 25-DoF
- [asystent AI] smart głośnik pierwszym fizycznym urządzeniem OpenAI
- [crowdfunding] Pixorien Z01 – teleskopowy projektor 2K
- [smart wagi] Withings BodyScan 2 z aż 60 biomarkerami
- [projektory] lifestyle’owy, laserowy XGIMI Elfin Flip 4K
- [platformy] Sonos z aktualizacją aplikacji dla głośników
1. [testy] MOVA Z60 Ultra Roller Complete – aplikacja MOVAhome
Aplikację MOVA dla urządzeń RTV/AGD już dobrze znam. Zawsze doceniam, iż dołożenie kolejnego sprzętu tej marki do wspólnego ekosystemu ułatwia zarządzanie elektroniką z jednego miejsca. Główny trzon funkcji oraz interfejs dla Z60 Ultra Roller jest zbliżony do wcześniej użytkowanego przy okazji P50 Pro Ultra, więc łatwiej byłoby mi się przesiąść na nowy model. Oczywiście kilka elementów się zmieniło, a część rozszerzyła ofertę usług. Oba roboty sprzątające mają nieco inne rozwiązania w wybranych obszarach, więc w poszczególnych zakładkach odnalazłem nowe działania. Spróbuję możliwie telegraficznie pokazać tu, czym Z60 dysponuje w MOVAhome.
To właśnie z poziomu apki na telefony z iOS/Android możemy doprecyzować procesy, automatyzację i harmonogramy sprzątania. Chyba najlepiej będzie, jak po prostu wymienię funkcje, na które natrafiłem w systemie MOVA. Rozwiązań jest całe mnóstwo, więc sposobów działań Z60 Ultra Roller będzie sporo.
- można ustawić jeden lub dwa powtórzenia w ramach cyklu/przejazdu
- dostosować sprzątanie według stref (co pomaga wykonać szybkie działania)
- pracę można dostosować wg pomieszczenia (m.in. sposobem przejazdu: wzdłuż/poprzek)
- dostępne jest choćby zagęszczanie trasy (to część średnicy robota, która ma przejeżdżać po powierzchni w ramach przejazdu – głównie zaznaczając, jaką część już umytej trasy ma zahaczać)
- do dyspozycji jest choćby opcja spowalniania robota (z 0.3 m/s do 0.2 m/s), by dokładniej sprzątał
- wałek w trakcie mopowania jest stale nawilżany, ale możemy wyznaczyć robotowi, jak często ma wracać do bazy, by go przeczyścić (możemy to robić co pomieszczenie, co np. 10 m2, czy co 10 minut)
- w ramach ustawień stacji jest m.in. opcja konserwacji wałka z detergentem Pet Odor Solution (zamiast tego standardowego – stąd baza ma dwa pojemniczki na płyny)
- przy ustawieniach wyjazdów robota w teren możemy wyznaczyć różną kolejność sprzątania: na sucho, na mokro, ale też w trybie jednoczesnym lub jeden po drugim (tu jest też tryb CleanGenius – na podstawie wbudowanych czujników robot sam wykrywa poziom zabrudzeń, odpowiednio dostosowuje siłę ssania i w razie potrzeby decyduje o ponownym umyciu danego obszaru)
- w zestawie Complete są aż cztery wałki do mycia, więc możemy wymieniać je między pomieszczeniami
- mapę mieszkania można dostosować na wiele sposobów: od samodzielnego podziału na pomieszczenia (jeśli nie zostały wykryte automatycznie), po strefy no-go, aż po progi, dywany, meble, a od niedawna też zasłony)
- nie zabrakło podglądu obrazu z kamerki oraz zdalnego sterowania robotem przez aplikację (ten tryb można wykorzystać do obserwacji domu w ramach jego ochrony – raczej jako ciekawostka, ale czasem przydatna do sprawdzenia czegoś w mieszkaniu w razie konieczności upewnienia się, czy pozamykaliśmy okna lub nie zostawiliśmy żelazka)
- dostępnych jest pięć poziomów mocy ssania (przy pracy na sucho)
- również sprzątanie dywanów ma kilka ustawień, np. z opcją maksymalnej mocy (jeśli dywan nie jest delikatny), ale też ograniczaniem obracania się szczotki, czy wyższego podniesienia korpusu
- dozowanie wody na wałek można ustawić w jednym z 32 poziomów
- nie zabrakło oczywiście historii działań robota (w postaci osi czasu)
- podobnie jak było w P50 Pro Ultra, w Z60 Ultra Roller też są funkcje eksperymentalne
- MOVA zaoferowało też strefę dla posiadaczy zwierząt (można w niej poustawiać oddzielne działania dla wybranych stref, gdzie czworonogi lubią częściej przybywać, co wymaga regularniejszych przejazdów)
- nawet system pokonywania progów ma kilka opcji (można je dostosować do różnych progów)
- systemowi omijania przeszkód można uruchomić opcję robienia zdjęć, by pokazywał obiekty
To oczywiście nie wszystkie z dostępnych funkcji, ale nie chciałem już tymi pomniejszymi zanudzać, zwłaszcza, iż sporo z nich to standard w segmencie autonomicznych robotów. Na pewno znalazłem w aplikacji kilka dodatkowych ustawień, których w P50 nie miałem. Na koniec jeszcze podpowiem, by skalibrować sobie z poziomu telefona również ryby konserwacji. Najlepiej ustawić głęboki i z gorącą wodą, a także czas suszenia (warto odpalić sterylizację UV). Warto też od czasu do czasu przeglądać stan poszczególnych elementów całego systemu. Jak widać, MOVAhome ma naprawdę bardzo bogatą ofertę ustawień.
2. [testy] MOVA M50 Pro – design, wykończenie i gabaryty
M50 Pro to drugi z odkurzaczy Wet & Dry, który trafił pod mój dach. Urządzenia w tym formacie mają swoją specyfikę konstrukcyjną, więc wymagają znalezienia na nie w mieszkaniu adekwatnego (czytaj – wygodnego) miejsca. Chyba każdy model funkcjonuje z bazą i to właśnie ona determinuje lokalizację – wymaga bowiem podpięcia do prądu. To ważna uwaga przed zakupem urządzenia, ponieważ choćby najbardziej kompaktowy z modeli wymaga kawałka swojej przestrzeni. Model od MOVA jest większy (i trochę droższy) od JONR H2 Pro, ale trzeba zauważyć, iż też z nieco innej półki cenowej.
Choć moje mieszkanko nie należy do największych, to łazienkę mam sporą. To właśnie tam najczęściej lądują takie urządzenia. Czasem stoją też gdzieś w przedpokoju lub kuchni, o ile jest tam dla nich jakieś sensowne miejsce. Do tej pory nie widziałem pionowego odkurzacza (niezależnie od jego wariacji), który szpeciłbym wnętrze, ale jego położenie w domu najlepiej dopasować do częstotliwości użytkowania. jeżeli ma być stosowany często, to najlepiej, by był pod ręką. Testowanego M50 Pro usytuowałem w miejscu poprzednika. Choć gabaryty ma większe, to w zasadzie w moim przypadku niczego to nie zmienia. I tak stoi w tym samym kącie.
MOVA zaprojektowała M50 Pro inaczej od sporo prostszej konstrukcji JONR. Zbiornik na czystą wodę jest większy, ten na brudną podobny do H2 Pro. Oba urządzenia działają na tej samej zasadzie, ale z własnymi technologiami. Pierwszy mój przegląd AGD zrobiłem oczywiście przed pierwszym użyciem, bo przyjemniej zajrzeć do sprzętu zanim zacznie się brudzić (co jest jego głównym zadaniem). No i fotki lepsze. Wykonanie sprzętu jest solidne i prezentuje się jakościowo. Podobnie zresztą do mechanizmu prowadzenia. Większe rozmiary MOVA rekompensują dwa elementy, których w JONR nie ma. Chodzi o mocniejsze wspomaganie specjalnym, większym kółkiem, a także mycie wałka w kilka (a nie kilkadziesiąt) minut. W kolejnych tygodniach będę sprawdzał, czy te rozwiązania są warte dopłaty.
3. [crowdfunding] Sleepal – lampka nocna z AI Sleep System i mmWave dla snu
Inteligentne oświetlenie z trybem snu to w dzisiejszych czasach nic innowacyjnego. Połączenie symulacji świetlnych z imitacjami poranków, a także czujnikami analizującymi sen można znaleźć w wielu różnych propozycjach. Nie jest ich jakoś specjalnie wiele, więc każda kolejna propozycja mogąca wdrożyć coś nowego, może być interesująca. Sleepal to ponoć pierwsza na świecie bezkontaktowa lampka nocna z systemem AI, w której zaproponowano kompleksowe rozwiązania dla lepszego snu. Posiada radar mmWave, standard Matter dla smart home i żadnej kamerki, więc monitoruje organizm w sposób bezpieczny dla prywatnośći.
Sleepal ma nowoczesny, minimalny design i sporo funkcji. Twórcy zaznaczają, iż ich wyrób przeszedł ponad 2000 nocy badań klinicznych, dzięki którym udało się zaproponować rozwiązania ograniczające chrapanie, smart alarm dla lepszego wybudzania oraz analizy aktywności w trakcie nocnego wypoczynku. Nie jest tu potrzebny Internet, ani dodatkowe subskrypcje. Wspomniany wcześniej Matter ma pozwolić na integracje z innymi urządzeniami, by całość funkcjonowała w ramach automatyzacji i scen (np. dla poprawy warunków, gdy mamy smart zasłony, smart termostat, czy smart nawilżacz). Urządzenie działa ze wsparciem wytrenowanej AI i monitorowaniem falami milimetrowymi, więc ze sporym zakresem dokładności. Nie potrzebuje żadnych czujników w postaci wearables (zegarków, trackerów, pierścieni, słuchawek, czy opasek na głowę). Lampka zapisuje aktywność, fazy snu, HR/HRV, wzorce oddechu, warunki otoczenia, a wszystko bez dotykania czymkolwiek naszego ciała. Dane z urządzenia można integrować z zewnętrznymi serwisami dla zdrowia, m.in. Apple Zdrowie i Google Fit. Wieżyczkę wyposażono też w głośnik, który wygeneruje kojące dźwięki.
- Cena w crowdfundingu: od 209$ (-33% z finalnych 449$)
- Premiera: lipiec 2026
- Wyróżnienie za: integrację ze smart home i bazowanie na mmWave
- Znalezione na: Kickstarterze
4. [monitory] Alienware z monitorami na 30-lecie marki
Alienware świętuje trzydziestolecie. Z tej okazji już w czerwcu pokazano cztery nowe monitory, których przekątne przekraczały 30 cali. Absolutnie topową jednostką w tej ofercie jest aż 39-calowy wariant Penta Tandem QD-OLED, czyli największy na świecie OLED 5K z podwójnym ekranem. Najnowsza seria korzysta z odświeżonego designu Alienware 30, podkreślającego trzy dekady istnienia marki. Na razie nie widzę tego wariantu w polskiej ofercie. Model debiutował na Computex 2026 w Taipei, więc ma jeszcze czas na rynkową ekspansję. U nas może kosztować pewnie choćby i ponad 5500 zł.
Model z oznaczeniem AW3926QW ma wyznaczać nowe standardy w segmencie premium. OLED od LG to RGB Stripe z czterowarstwowym układem emisji Tandem OLED. Da to wyższą jasność, ale i lepsze odwzorowanie kolorystyki. Producent zauważa też lepsze prezentowanie tekstu względem WOLED. Nie zabraknie tu podświetlenia AlienFX, nowej wentylacji i układu przewodów. Aha, jest to panel zakrzywiony.
Parametry wyświetlacza są topowe. 5K (5120 × 2160) ze 165Hz, ale też imitacje monitorów o konkretnych proporcjach. Jest opcja zejścia do 2560 x 1080 pod 330Hz, ale też formaty e-sportowe. Gracze znajdą opcję 24.5″ i 27″ (ze wspomnianym 330Hz) oraz 31.5″ w 4K/165Hz. Obraz będzie wyświetlał się z wygaszonym obrazmowaniem. Z ważniejszych parametrów warto jeszcze podać czas reakcji (0.03 ms dla GtG), pokrycie kolorów (99% DCI-P3), kontrast (1 750 000:1), no i zgodność z AMD FreeSync Premium Pro i NVIDIA G-Sync. Ciekawie wygląda też algorytm uczenia maszynowego w ramach użytkowania ekranu, co dopasuje parametry w celu wydłużenia żywotności OLEDa.
5. [robot humanoidalny] NEO ma nowe ręce 25-DoF
1X to jeszcze mało znana firma produkująca humanoidalne roboty, ale już kilkukrotnie trafiająca na mój blog. Konstrukcje robotów o sylwetce zbliżonej do tej ludzkiej będą postępować, zwłaszcza w ofercie typowo domowej. Zapotrzebowanie na jednostki wspomagające starzejące się społeczeństwo w wielu typowych pracach, będzie za pewien czas rosło w lawinowym tempie (szczególnie biorąc pod uwagę rosnący potencjał robotów). Swoje nowe możliwości pokazał NEO Home Robot, któremu producent proponuje nowe ręce z chwytnymi palcami. Kończyny z 25-stopniową swobodą ruchów (25-DoF) prezentują swoje możliwości na załączonym video. Twórcom udało się zaproponować kończyny przypominające stopniem manipulacji ludzkie odpowiedniki. Ręce potrafią chwycić za suwak w ubraniu, wykręcić żarówkę, złapać klocek (a choćby go ułożyć), czy wiele innych bardziej skomplikowanych akcji. Ręce wyceniono na 20 tysięcy dolarów
6. [asystent AI] smart głośnik pierwszym fizycznym urządzeniem OpenAI
Inteligentne głośniki debiutowały kilkanaście lat temu, gdy Amazon zaprezentował Alexę w modelu Echo. Przez ten czas asystenci głosowi zyskali nowe możliwości, ale te znacznie ciekawsze dotarły wraz z generatywną AI. Zdolności konwersacyjne modeli otrzymały bardziej naturalną mowę i naturalną komunikację. Powstał Gemini (wypierający ostatnio Asystenta Google), czy Alexa+. Asystent od OpenAI (ten w ChatGPT) ma te same „moce”, więc dlaczego nie zaoferować ich w smart głośniku? Mark Gurman z Bloomerga przekonuje, iż takie urządzenie właśnie powstaje i ma być pierwszym fizycznym od OpenAI. Ma funkcjonować jak konkurencyjne modele głośników, ale z asystentem, który ma się nas uczyć. Nie tylko w ramach ulubionych działań w obrębie inteligentnego domu, ale też prowadzonych rozmów. Przypomnę, iż asystenci w głośnikach służą też do uzyskiwania odpowiedzi na pytania.
Chatbot od OpenAI ma być nową generacją asystenta, któremu będzie można przerywać wypowiedzi. Wielce prawdopodobne, iż i AI będzie potrafiło wtrącić się w zdanie. Jego wyróżnikiem ma być nabywanie osobowości, na bazie której rozmowy mają być zbliżone do tych z człowiekiem. Gurman mówi też coś o ruchomych elementach, co może sugerować jakąś robo-odmianę (jak a od Lenovo, którą widziałem na targach MWC w Barcelonie). Kamera i czujniki miałyby zdolności widzenia komputerowego. Pytanie, czy chcemy mieć takie AI w swoim mieszkaniu? Zwrócę jeszcze na koniec uwagę, iż głośnik będzie pierwszą propozycją produktową OpenAI po zatrudnieniu Jony’ego Ive’a (ex Apple). Jego studio LoveFrom jest zaangażowane w cały projekt. Głośnik miałby dotrzeć na rynek w 2027 roku.
7. [crowdfunding] Pixorien Z01 – teleskopowy projektor 2K
Lifestyle’owe projektory, a także przenośne wydania rzutniczków, są od kilku lat znaczącą częścią globalnej oferty. Duży ekran przez projekcję nie jest już kosztowny, a modele entry-level kuszą namiastką kina domowego. Może nie są tak jakościowe, jak ich droższe odpowiedniki, ale pozwalają wprowadzić do mieszkania lub ogrodu fajny klimat. Przedstawiałem na blogu już sporo elastycznych projektorów. Pixorien Z01 będzie kolejnym. Ten model proponuje wysuwany na teleskopie moduł, by ułatwić ustawienia obrazu, więc nie potrzebuje dodatkowego tripoda, czy uzupełnienia o głośnik. Ma być kompaktowym gadżetem all-in-one w mobilnym wydaniu. Wygodnym do szybkiego rozłożenia w mieszkaniu lub też plenerowo.
Z01 w złożonej wersji ma tylko 34 cm wysokości i 7,5 cm szerokości. Jego teleskopowa konstrukcja umożliwia projektorowi podniesienie do aż 107 cm. Baza ma wtedy 22 cm, by stabilnie utrzymać urządzenie w pionie. 1.2 kg masy to też żaden ciężar. Nie zabraknie tu też regulacji ułożenia rzutu. Ten jest oczywiście w technologii DLP. Ma 2K (choć wspiera źródła 4K), 500 ANSI lumenów jasności, 60Hz odświeżania i proporcje 16:9. Wyświetli obraz między 30 a choćby 150 cali przekątnej z throw ratio 1.2:1. To oznacza, iż sugerowana odległość od ekranu to 1-3 metry. Cieszy obecność korekcji keystone (wertykalnie i horyzontalnie), natomiast ostrość ustawimy manualnie. Jest też wbudowany głośnik Bluetooth ze stereo z dwoma przetwornikami 5W. W środku bateria 16000 mAh, która powinna wystarczyć na dłuższy seans. Filmy można puszczać przez serwisy znajdujące się na Androidzie (jest Wi-Fi 6 i 7). W crowdfundingu cena startuje od 299$ (aż -47% z finalnych 569$). Realizację pierwszej partii przewidziano na październik.
Znalezione na Kickstarterze
8. [smart wagi] Withings BodyScan 2 z aż 60 biomarkerami
Miesiąc temu Withing wprowadził do oferty tańszą, ale bardzo interesującą smart wagę BodyFit. Jej oferta możliwości była optymalna względem zaproponowanej ceny. Z kolei w trakcie styczniowych targów CES w Las Vegas zwiastowano drugą generację high-endowego BodyScan, w którym zaproponowano aż sześćdziesiąt biomarkerów! Model ten wchodzi w końcu do sprzedaży. Produkt przeszedł niezbędne certyfikacje, więc można go zamawiać. Tanio nie będzie. Francuska marka wyceniła BodyScan 2 na niecałe 500€.
W 2023 roku producent zaprezentował pierwszy model Body Scan z rozwiązaniami, które znajdujemy głównie na siłowniach, ewentualnie w placówkach medycznych. Na początku 2026 debiutuje Body Scan 2 z jeszcze wszechstronniejszym zakresem analiz. Model ten ma wszystkie zalety poprzednika, m.in. bardzo dokładne EKG, monitorowanie składu poszczególnych partii ciała i pilnowania pracy wielu układów wewnątrz organizmu. W drugiej generacji będzie łącznie aż 60 biomarkerów, które jeszcze podniosą ocenę profilu zdrowia naszego ciała. To o 20 więcej niż w poprzedniku.
Dojdzie monitoring nadciśnienia, a także zdrowie naszych komórek. Łącznie te wszystkie analizy mogą wskazywać wczesne sygnały schorzeń, a więc zapobiegać poważniejszym stanom przez szybszą reakcję na niekorzystne sygnały. Z ciekawszych nowości wymieniłbym: Impedance Cardiography (ICG) do monitorowania zdolności serca w zakresie rozprowadzania krwi po organizmie, a także Bioimpedance Spectroscopy (BIS), które lepiej oceni stan nawodnienia, masę aktywnych komórek i zdolności metabolizmu. Oczywiście wszystko ze wsparciem modeli AI dla głębszych wyników. Cieszy pojawienie się ekranu w rączce z czujnikami, którego wcześniej brakowało. Będzie wygodniej odczytywać wyniki.
9. [projektory] lifestyle’owy, laserowy XGIMI Elfin Flip 4K
O jednym lifestyle’owym projektorze już w przeglądzie pisałem. Choć dłuższego kontaktu z modelami marki XGIMI nie miałem (poza tym na marcowych targach MWC w Barcelonie), to muszę przyznać, iż ich oferta robi wrażenie. Przede wszystkim z racji różnorodności – zarówno w sekcji entry-level, ale i high-end (no i wszystkim pomiędzy tymi półkami cenowymi). Najnowsze dwa modele projektora Elfin Flip Laser i Elfin Flip 4K mają potrójny laser, kompaktowe (przenośne) gabaryty i 1600 ISO lumenów jasności. To lepiej od wczesniejszego Elfin Flip Plus z 500 ISO i 1080p. Ten pierwszy wyceniono na 799$ (pozostał przy Full HD), a drugi na 999$ (ale tu już z 4K).
Konstrukcje wszystkich trzech (biorąc pod uwagę też poprzednika) mają podobny design i opcję pionowego ułożenia, za pomocą którego oszczędniej urządzenie przechowywać. Regulowana nóżka i uchwyt sprzyjają mobilności. XGIMI nie oferuje pracy bateryjnej, więc nie uda się wykorzystać przenośnego charakteru plenerowo, ale łatwiej będzie o przenoszenie i układanie w domowych warunkach. W obu jednostkach światło działa na RGB Triple Laser, z dynamicznym kontrastem 10000:1 (w tańszym) i 20000:1 (przy Dynamic Black Level Enhancement w droższym), kolorystyka dysponuje 110% BT.2020, a dokładność Delta E jest poniżej 1. Jak widać, te parametry stawiają gadżet w sekcji projektorów bliżej półki premium, niż tych casualowych. Chyba oczywistym jest, iż w nie zabraknie automatycznej korekcji keystone, AF, dopasowania pod kolorystykę ściany, czy ochrony dla oczu (chodzi o laser).
Cieszy też, iż na pokładzie jest Google TV, no i jak to przy propozycji all-in-one jest jakieś audio (7W z Harman Kardon i Dolby Audio). Zatrzymam się jeszcze na moment przy trybie gamingowym. Producent proponuje 1 ms lagu w Elfin Flip 4K, ale przy 1080p/120Hz. Jest Variable Refresh Rate and ALLM (Auto Low Latency Mode), Black Equalizer, Virtual Crosshair, a choćby Gaming Picture Mode.
10. [platformy] Sonos z aktualizacją aplikacji dla głośników
Pewnie pamiętacie mega wtopę Sonosa z przeprojektowaniem swojego serwisu do obsługi bezprzewodowych głośników? Chyba cała społeczność użytkowników multiroomowych systemów wpadła w szał. Po dłuższym czasie amerykański producent zreflektował się, iż trzeba działać i sukcesywnie przywracał wygodniejszy interfejs. W najnowszej aktualizacji uwzględnił uwagi klientów, którzy zwracali na wiele wątków uwagę. Sonos naprawił główny interfejs już jakiś czas temu, a teraz go ulepsza. Nowy update proponuje bardziej intuicyjny model nawigacji z trzema zakładkami, przeprojektowany panel do regulacji głośności (przywrócono przyciski głośności), a także sterowanie głośnością zgrupowanych urządzeń.
Nowe są też sposoby sortowania i przypinania często używanych „akcji” ( a adekwatnie pomieszczeń). Sonos upraszcza nawigację i tym razem liczy się z opinią społeczności. kooperacja z odpowiednio dobranymi beta-testerami, to coś, co powinno mieć miejsce od samego początku. Marka zapewnia, iż dalszy rozwój platformy przy stopniowym rozszerzaniu funkcjonalności będzie bazowało na tym podejściu. Trochę dziwnie choćby to komentować, bo to oczywista oczywistość i standard, który w poprzedniej fazie zmian zlekceważono.
Kącik ostatnich testów i poradników
Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.
Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka
Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.
Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.
- Sprawdź mój test mopa JONR H2 Pro (typu Wet & Dry)
- Sprawdź mój test Geely EX5 (elektrycznego auta)
- Sprawdź mój test Epson EF-72 i EH-LS670 (lifestyle’owych projektorów 4K)
- Sprawdź mój test Yale Linus L1 Lite (inteligentnego zamka do drzwi)
- Sprawdź mój test MOVA MeowgicPod LR10 Prime (smart kuwety dla kota)
- Sprawdź mój test MOVA Fresh 20 Sense (inteligentnej szczoteczki do zębów)
- Sprawdź mój test Philips Hue Bridge Pro (nowej smart bramki)
- Sprawdź mój test smart kamerek Yale (do monitoringu domu)
- Sprawdź mój test robota Dreame C1 (do mycia okien)
CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok
6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).
Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.
- Czytaj więcej: nowości na CES 2026
- Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026
- Czytaj więcej: nowości na MWC 2026
Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)
Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.
Czytaj więcej: remont smart oświetlenia
Test robota MOVA P50 Pro Ultra
Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.
Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra
Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)
Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.
Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)
Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)
W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.
Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025
Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)
Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku
Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona
W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.
Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)
Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca
Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.
Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2

2 godzin temu






