Mamy czwartek, więc czas na inteligentny dom. Właśnie tego dnia podsumowuje najciekawsze informacje z kończącego się powoli tygodnia. W obrębie rozwiązań smart home oceniam nowe standardy, platformy, protokoły, ale i integrujące się z inteligentnymi urządzeniami serwisy, usługi i różnego rodzaju moduły.
Przyglądam się nowościom od smart marek, adaptacjom rozwiązań z Matter i Thread, a także zapowiedziom nowinek w obrębie inteligentnych sieci. Oceniam, obserwuję i popularyzuję segment smart domów. Zachęcam do budowania własnego smart home, bo to dziś coraz prostsze. Od zeszłego roku w zestawieniach uwzględniam też urządzenia RTV/AGD, które poprawiają komfort mieszkania.
Co interesującego dotarło na rynek w tym tygodniu? Zapraszam też do poprzednich przeglądów smartdomowych nowości. Przygotowałem już ponad 200 takich artykułów! Rozpocząłem zatem trzecią setkę podsumowań.
- [testy] Sonos Roam 2 – czas pracy, ładowanie i indukcyjna ładowarka
- [crowdfunding] 4URPC – przenośny monitor z Samsung DeX
- [oprogramowanie] Google Home z agentami AI przez standard MCP
- [roboty sprzątające] Dreame L60 Ultra, X50s Ultra i X60 Pro Master
- [smart ekrany] hub od Apple z Siri AI już tej jesieni?
- [dla zwierząt] Petivity Smart Feeder for Cats z kamerką
- [sport & fitness] Peloton Tread Flex – składana bieżnia
- [głośniki] Razer Mako i Mako X z podświetleniem Razer Chroma RGB
- [sypialnia] Eight Sleep Pod 6 – nowa smart pokrywa na materac
- [roboty sprzątające] mini SwitchBot K11+ Pro z większą mocą
- [desktopy] mikrofon Logitech Blue Yeti 2 z czujnikiem głosu
1. [testy] Sonos Roam 2 – czas pracy, ładowanie i indukcyjna ładowarka
O deklarowanym czasie pracy głośnika Roam 2 już podczas testów pisałem. Czas (nomen omen) sprawdzić te parametry przy normalnym użytkowaniu. Rygorystycznych testów laboratoryjnych oczywiście nie przeprowadzę. Prowadzę zawsze analizy typowo użytkowe, ponieważ tak właśnie podchodzą do korzystania z elektroniki wszyscy inni. Owszem, widziałem w sieci dokładniejsze badania modelu Sonosa, ale mi wystarczą te typowe. Jak wygląda temat czasu pracy na jednym ładowaniu, samego ładowania, a także opcjonalnej ładowarki? Poniżej komentarz na temat jednego z ważniejszych parametrów przenośnego głośnika, czyli działania w trybie mobilnym.
Sonos deklaruje pracę Roam 2 choćby do 10 godzin ciągłego odtwarzania muzyki. prawdopodobnie przy ok. połowie dostępnej głośności. Wydaje mi się, iż w sprzyjających warunkach udawało się uzyskać ten czas, natomiast sporo zależy od otoczenia i wykorzystywanych funkcji. Przy Trueplay, które stale przekalibrowuje sposób grania, czas może spaść. Im głośniej, tym szybciej wydrenujemy akumulator (każde włączanie/wyłączanie, temperatura otoczenia i sposób łączności – też mają znaczenie). Realnie bateria 5000 mAh w Roam 2 proponuje 6,5-9,5 godziny i tego trzeba się mniej więcej trzymać. Przy Wi-Fi energii ucieka więcej, ale… w mieszkaniu możemy gwałtownie skorzystać z ładowania.
Apropos ładowania. Ja testowałem Roam 2 z opcjonalną ładowarką, która ma dopasowanie do kształtu głośnika i działa indukcyjnie. Można oczywiście podładować głośnik też przez portu USB-C. Wtedy cały proces jest szybszy. Sonos podaje, iż w przewodowym ładowaniu uzyskamy od 0 do 50% po godzinie ładowania, a do pełna wyjdzie w okolicach dwóch godzin, choć końcowa faza jest zwykle nieco dłuższa. Szkoda, iż nie ma szybkiego ładowania. Jest jakieś 7,5-10W. Na ładowarce indukcyjnej, czyli w trybie bezprzewodowym czas ten jest ze dwa razy dłuższy, ale mamy wygodę w odkładaniu głośniczka na stację. W ten sposób nie musimy się martwić o każdorazowe podpięcie po USB, a to sprzyja gotowości do wyjścia z gadżetem w teren. Dodam na koniec, iż Sonos nie ogranicza ładowania w standardzie Qi do własnej ładowarki, którą w swoim sklepie wycenia na aż 220 zł… (na szczęście na Amazonie widzę po 120 zł – też sporo).
Sprawdź: mój test głośniczka Sonos Roam 2
2. [crowdfunding] 4URPC – przenośny monitor z Samsung DeX
Mobilne ekrany kojarzymy z tabletami i telefonami, ale ostatnio w trendzie są też większe panele w ramach rozszerzania przestrzeni roboczej – głównie z uwagi na coraz lżejsze gabaryty. W crowdfundingu znalazłem interesujący model przenośnego monitora, który sprawdzi się w terenie, ale i na domowym biurku. Bezprzewodowy 4URPC ma 15,6 cala, dotykową warstwę, niski lag, podłączenie przez USB-C, szeroką kompatybilność, niemal natychmiastową gotowość do pracy oraz wystarczający czas pracy.
Głównym zadaniem 4URPC ma być zwiększenie produktywności w trybie mobilnym. Mowa zarówno o współpracy z telefonem, ale i laptopem, gdzie drugi ekran jest przez wielu pożądany. Zamiast dzielić ekran na pół między aplikacjami, dobrze jest moc skorzystać z pełnego widoku na dwóch wyświetlaczach. Czy to na wyjeździe służbowym, pracy terenowej, jak i na zwykłych wakacjach. Producent oferuje wyświetlacz IPS z 1080p i kilka fajnych tricków w zanadrzu. Jest opcja mirroringu treści, wbudowany głośniczek i 4-5 godzin działania na pełnym ładowaniu.
Pomocna jest dotykowa warstwa panelu, a więc system gestowej obsługi. Podpinają do ekranu klawiaturę zyskujemy przenośną stację roboczą. Funkcjonuje tu DeX od Samsunga, a więc desktopowe wydanie aplikacji na Androida. Jakość obrazu akceptowalna. Odświeżanie słabe, bo tylko 60Hz. Jest 85-stopniowe pole widzenia, 250 nitów jasności i 63% kolorystyki sRGB. Całość o masie 950 gramów. Jak widać na załączonym filmiku – również z trybem wertykalnym. Tylko rysika brakuje.
Znalezione na Kickstarterze (od 219$, finalnie 399$ – premiera pierwszej partii w grudniu)
3. [oprogramowanie] Google Home z agentami AI przez standard MCP
Google idzie w rozbudowę rozwiązań AI bardzo odważnie i w praktycznie każdym możliwym kierunku. Widać to również w temacie Gemini for Home, czyli następcy Asystenta Google dla platformy Google Home. Najnowszymi rozwiązaniami w obrębie platformy do integracji smart urządzeń będzie integracja Google Home z agentami third-party. Będzie to możliwe dzięki standardowi MCP. Model Context Protocol startuje od września 2026 i pozwoli połączyć Google Home z zewnętrznymi agentami AI od innych marek, np. Claude, ChatGPT, OpenClaw, czy Fermes. Co to da? Bezpośredni dostęp do własnego smart home przy użyciu agentów AI różnych firm w obrębie sterowania nim. Pozwoli to na przetwarzanie danych, m.in. w obszarze monitoringu, podsumowań obrazu, ale też personalizowania panelu obsługi inteligentnych wyposażeniem.
Wszystko przy użyciu naturalnego języka w komunikacji. Niestety otwarty system w takiej formie (zakładam, iż z opcjami sterowania domem w imieniu użytkownika) będzie oferowany wyłącznie w pakiecie Google Home Premium Advanced (20$ miesięcznie lub 200$ rocznie). Ważne, by na koniec dopisać, iż Google Home MCP wprowadza tu rygorystyczne bariery bezpieczeństwa. Chodzi o obsługę systemów alarmowych i smart zamków, a w początkowej fazie działania nie będzie opcji budowania automatyzacji przez agentów.
4. [roboty sprzątające] Dreame L60 Ultra, X50s Ultra i X60 Pro Master
Coraz trudniej nadążyć z prezentowaniem nowych robotów sprzątających, które każdego miesiąca zasilają oferty coraz liczniejszej grupy marek specjalizujących się w tym segmencie AGD. Dreame przedstawił trzy nowe jednostki, które zaproponują kilka ciekawych rozwiązań. Nie jestem w stanie przedstawić w przeglądzie wszystkich specyfikacji nowego trio, więc każdemu przyjrzę się w szybki sposób. Spróbuję wymienić najciekawsze funkcje odmian L60 Ultra (3799 zł), X50s Ultra (3799 zł) i X60 Pro Master (6799 zł). Do 30 września widzę interesujące promki na każdy z modeli. Ten pierwszy robot otrzyma suszarkę do włosów Dreame Mini, drugi aż 400 zł zniżki, a ten trzeci chyba na razie bez żadnych dodatków.
Dreame L60 Ultra (3799 zł) ma dysponować sporą mocą, bo aż 35000 Pa. Będzie to jednostka z trybem mopowania przy użyciu nakładek obrotowych, a mapowaniem przestrzeni zajmie się zaawansowany system AI-Enhanced 3D ToF Vision (połączenie przetwarzania obrazu na bazie Sztucznej Inteligencji z danymi z czujników głębi). W zestawie stacja bazowa z pełnym wachlarzem konserwacji, czyli odciąganiem kurzu, wymianą wody oraz praniem nakładem w temperaturze dochodzącej do aż 100°C.
Dreame X50s Ultra (3799 zł) ma podobną moc, rozwiązania mapowania otoczenia, czy zbliżony sposób mopowania, ale wyłącznie przez połączenie kamery z laserowymi czujnikami. Może robot jest nieco słabiej wyposażony, ale ma smuklejszy profil, czyli lepszą eksplorację terenu (7,95 cm pozwoli mu wjechać pod niższe meble i szafki).
Dreame X60 Pro Master (6799 zł) to high-endowa propozycja. Najciekawszą opcją w tym modelu wydaje się stacja, którą można zintegrować z kuchenną zabudową. Pozwoli to schować robota i zachować czystość wizualną w ramach wykończenia wnętrza. Nie jest to nowość na rynku, ale przez cały czas tego typu opcji nie ma za wielu. X60 Pro Master jest mocniejszy od dwóch tańszych modeli. Ma aż 4200 Pa. Model ma dalekosiężną szczotkę, która zgarnie brudy z większej odległości (12 cm). Także nakładka mopująca wysuwa się daleko (18 cm). Mycie podłóg odbywa się tu ciepłą wodą (do 40°C) i naciskiem z aż 15N. Jest też technologia pokonywania podwójnych progów (5 cm solo i do 10 cm z progami „schodkowymi”). Specyfikacjami model przypomina X60 Pro Ultra Complete, ale z opcją zabudowy (moduł ma niecałe 25 cm wysokości i możliwość podpięcia do systemu kanalizacyjnego).
5. [smart ekrany] hub od Apple z Siri AI już tej jesieni?
Pewnie uznacie, iż się powtarzam, a ja tylko to potwierdzę. Powoli męczą mnie już wzmianki o rzekomym smart hubie od Apple, który miałby zaoferować inteligentniejszą obsługę domu przy pomocy Siri AI. W ostatnim roku pisałem o tego typu smart ekranie chyba z pięć razy. Plotki, doniesienia i przecieki w kodzie systemów operacyjnych Apple wyraźnie zdradzały obecność inteligentnego centrum sterowania. Mark Gurman z Bloomberga jest pewien, iż nowy sprzęt Apple dla domu zadebiutuje w październiku.
Według Gurmana będzie to wspominany często w mediach smart ekran z panelem sterowania i komunikacji z innymi domownikami. Oczywiście z inteligentniejszą Siri na pokładzie. Powtarzają się informacje o dwóch odmianach urządzenia: do powieszenia na ścianie, a także w formie stacji. W obu przypadkach z kwadratowym, dotykowym ekranem. Wbudowana kamera ma rozpoznawać użytkownika i prezentować zakres danych pod jego konto – od notatek, zapisów kalendarza, po powiadomienia. Nie zabraknie tu obsługi usług Apple, np. Face Time. Wszystko w integracji z ekosystem amerykańskiej marki. Elektroniki w tym wydaniu nie udało się wprowadzić wcześniej z uwagi na problemy z wdrażaniem Siri AI. Najwyraźniej ocena jakości działania Apple Intelligence dla domu przeszła testy. Zauważę jeszcze, iż w ramach smartdomowych urządzeń Apple, mówi się też o nowej generacji HomePodów, nowych Apple TV, a choćby kamerkach do monitoringu wnętrza.
6. [dla zwierząt] Petivity Smart Feeder for Cats z kamerką
Automatyczne podajniki karmy są wygodne, szczególnie dla posiadaczy kotów. Teoretycznie pozwalają zostawić czworonoga bez opieki na dłuższy czas, a suchy pokarm przy etapowym wysypywaniu jest dłużej świeży. Petivity (związek z marką Purina) przedstawiło nowy model inteligentnego „karmnika” dla kotów. Petivity Smart Feeder for Cats ma obsłużyć choćby kilka kotów pod jednym dachem, co może być atrakcyjnym magnesem dla potencjalnych klientów. Wszystko dzięki kamerce, którą doposażono w rozpoznawanie obrazu przy użyciu AI. Specjalne algorytmy mają wiedzieć, która z naszych futrzanych pociech korzysta z gadżetu.
Urządzenie ma wykrywać do pięciu kotów i zapamiętywać porcjowanie, co przyda się w ramach konieczność stosowania jakiejś konkretnej diety. Nie zabraknie tu oczywiście aplikacji z dostępem do najważniejszych odczytów urządzenia (chociażby zapisów przydatnych podczas wizyty u weterynarza, ale i własnego harmonogramowania pracy podajnika). Inteligentne oprogramowanie wytrenowano na w ramach 21 tysięcy sesji, 1400 godzin video i ponad 15 tysięcy zdjęć kotów. Dzięki nim skuteczność pracy osiągnęła aż 99,5%. Cena za inteligentny podajnik została ustalona na 150$. Na szczęście bez płatnych subskrypcji.
7. [sport & fitness] Peloton Tread Flex – składana bieżnia
Domowe bieżnie to jedne z popularniejszych maszyn do aktywności pod dachem. Głównie z powodu ich relatywnie kompaktowych gabarytów. Jako jedne z nielicznych sprzętów do ćwiczeń są podatne na chowanie pod łóżkiem. Peloton (spece od platformy z wirtualnym wsparciem różnego rodzaju aktywności) przygotowała całą rodzinkę składanych bieżni z linii Tread Flex. To pierwsze takie urządzenia producenta, a przy okazji najprzystępniejsze cenowo z dotychczasowych. W sumie w ofercie widzę trzy odmiany serii. jeżeli się nie mylę, wybrane modele pokazały się na wrześniowych targach w Berlinie. Odmiana Tread Vision (3495$) i Tread Vision+ (6695$) są dosyć drogawe, ale bazowy Tread Flex wydaje się w zasięgu (2195$). To właśnie ta odmiana jest najtańszą z bieżni producenta. Maszyny marki kosztowały przeważnie powyżej 4000$.
Nowa seria jest nie tylko składana, ale ma też kółeczka, więc jest podatna na przestawianie. System składania jest dwustopniowy, a sama bieżnia ma być relatywnie cicha w pracy (jak na rynkowe standardy). Wyświetlacz oczywiście regulowany. Ma różne przekątne, a w droższych odmianach także wbudowane głośniczki Sonos. Flex nie posiada kamerki, ale oferuje rozwiązania Peloton IQ w obrębie trenera, feedbacku i planowania treningów. Mowa m.in. o personalizowanym trybie Pace (poziomy 1-10), treningi w strefach tętna oraz wyzwania Zone 2. Tego ostatniego chyba użytkownikom bardzo wcześniej brakowało.
Podoba mi się opcja ReRuns z transferem zapisów biegowych z zegarków Apple Watch. Mapy z biegów będą wtedy uwzględniały wzniesienia i spadki, które napotykamy na realnej trasie. Chyba łatwiej będzie w ten sposób zestawiać wyniki z działań pod dachem z tymi terenowymi. W modelach Vision (jak sama nazwa wskazuje) zadebiutuje monitoring z widzeniem komputerowym z głębszymi ocenami treningu. Kamerki wykryją techniki biegu, błędy techniczne, kadencję, poprawność kroku, czyli finalnie wsparcie w analizach poprawności. Dodatków w Vision i Vision+ jest więcej, ale to już pozostawiam zainteresowanym. Dodam na zakończenie, iż Peloton umożliwi w końcu integrację danych z trackerami WHOOP.
8. [głośniki] Razer Mako i Mako X z podświetleniem Razer Chroma RGB
Razer cały czas poszerza ofertę swoich gamingowych urządzeń. Tym razem producent przedstawił linię głośników Mako, które skierowano do działania na biurku. Propozycja uwzględni dwie wielkości elektroniki. Mako X są bardziej kompaktowe. W obu przypadkach widzę współpracę z podświetleniem Razer Chroma RGB, czyli integrację z efektami świetlnymi na naszym stanowisku do grania. Producent obiecuje wirtualne 7.1 i głębszy bas. Zależnie od odmiany z różną mocą, ale z efektami 3D. Światełka mają współpracować z katalogiem ponad 300 tytułów. Za łączność odpowiada USB-C, ale jest też Bluetooth 5.3 i port AUX 3,5 mm. Generalnie ofertą wyjściową jest system 2.1 bez bałaganu na stole (w Mako X 2.0, czyli wychodzi na to, iż bez suba). Mniejszy zestaw wyceniono na 110€, a większy na 160€.
9. [sypialnia] Eight Sleep Pod 6 – nowa smart pokrywa na materac
Eight Sleep oferuje inteligentne materace, ale i nakładki na nie już od bardzo dawna. Najnowszy Pod 6 jest jedną z bardziej kompaktowych odmian, którą uda się schować pod łóżkiem. Urządzenie do zarządzania temperaturą łóżka w trakcie snu jest szybszy w pracy, ma mniejsze gabaryty i najważniejsze – jest tańszy (co nie znaczy tani). W najnowszej wersji regulacja ciepła przez cały czas uwzględnia dane biometryczne śpiącego, które biorą pod uwagę oddech i rytm serca, czyli niejako też fazę snu. Standardową wersję modelu wyceniono na 2699$, największą na 2999$, a tę Solo na 1999$. Wciąż z kompatybilnością z wcześniejszymi akcesoriami, np. smart poszewką na poduszkę (999$). Niestety przez cały czas z subskrypcją na analizy. Producent obiecuje aż o 20% szybsze zmiany temperatury i aż 18 czujników śledzących ciało. Poprzednik miał tylko dwa. Pakiet pomiarów uwzględnia HRV, fazy snu, a choćby wykrywanie chrapania. Automat zmian ciepła wykorzystuje AI.
10. [roboty sprzątające] mini SwitchBot K11+ Pro z większą mocą
Mniejsze roboty sprzątające są ultra niszą w segmencie autonomicznie pracujących modeli. Takie „krążki” o mniejszej średnicy ma SwitchBot. Jakiś czas temu marka zaintrygowała branżę malutkim K11+. Teraz firma proponuje jego ulepszoną wariację K11+ Pro. Kosztujący 400$ wariant ma dwa razy wyższą moc ssania. Moc skoczyła z 6000 do 12000 Pa. W kategorii robotów sprzątających te parametry nie robią wrażenia, ale w miniakach już tak. Inteligentny robot posiada rozpoznawania dywanów (wtedy zwiększy moc odkurzania), mniejszą stację dokującą oraz mapowanie z LDS Laser SLAM. Posiada też najważniejsze funkcje aplikacji oraz integrację z Alexą, Google Home, Apple Dom, czy Home Assistant.
11. [desktopy] mikrofon Logitech Blue Yeti 2 z czujnikiem głosu
Rzadko w smartdomowych przeglądach piszę o mikrofonach, ale nowy model Logitech mnie zaciekawił Blue Yeti 2 to propozycja dla twórców internetowych, którzy chcą publikować swoje materiały z dobrej jakości dźwiękiem. Coś dla podcasterów, YouTuberów, ale też streamerów. Pierwszy model marki debiutował w 2009 roku – jeszcze pod brandem Blue Microphones (w 2018 został przejęty przez Logitech). Blue Yeti 2 już marką Logitech G otrzyma adekwatny do czasów upgrade. Moduł ma interaktywny panel LED, odszumianie AI, czy czujnik zbliżeniowy 3D na bazie głosu, co pozwoli automatycznie wzmocnić dźwięk. Producent proponuje go w bieli lub czerni w cenie 160$.
</center<Kącik ostatnich testów i poradników
Przez najbliższe edycje mojego smartdomowego cyklu będę przypominał o ostatnich ciekawszych materiałach. Głównie w ramach serii Mój Smart Dom, ale też smarthacków.
Ostatnie testy: smart zamek Yale, smart kuweta MOVA i inteligentna szczoteczka
Ostatnich kilka tygodni miałem na blogu bardzo pracowite. Testowałem bowiem jednocześnie kilka inteligentnych urządzeń. Było sporo roboty, ale udało mi się dzięki temu wypracować nowe podejście do testów, które rozkładałem na kolejne tygodnie w ramach smartdomowych przeglądów. W ten sposób moje oceny trafiają na blog szybciej, a ja utrzymuję regularność w działaniach. W tym tygodniu zakończyłem oceny smart kamerek Yale, nowego mostka Philips Hue Bridge Pro oraz robota myjącego okna Dreame C1. Na początku 2026 roku skończyłem z kolei testy smart kuwety MOVA i bardziej kompaktowego smart zamka od Yale. Jestem też w trakcie oceny inteligentnej szczoteczki MOVA z detektorem płytki nazębnej z AI. Inny słowy: od salonu, przez balkon, aż po łazienkę. niedługo nieco więcej sprzętu do kuchni.
Podsumowania testów każdego z urządzeń przedstawiłem w czwartkowym przeglądzie smartdomowych nowości. Wydaje mi się, iż każdy z tych artykułów jeszcze z czasem rozbuduje o kolejne akapity, ponieważ już teraz widzę pewne obszary, w których elektronikę można jeszcze sprawdzić. W przypadku mostka będzie to wdrożenie Matter, na temat którego opracowuję już powoli osobny materiał. Kamerkę zewnętrzną planuję podpiąć do solara (który czeka na słoneczne warunki). Dreame C1 spróbuję jeszcze przyssać do płytek ściennych, parawanu przy wannie, no i lustra.
- Sprawdź mój test mopa JONR H2 Pro (typu Wet & Dry)
- Sprawdź mój test Geely EX5 (elektrycznego auta)
- Sprawdź mój test Epson EF-72 i EH-LS670 (lifestyle’owych projektorów 4K)
- Sprawdź mój test Yale Linus L1 Lite (inteligentnego zamka do drzwi)
- Sprawdź mój test MOVA MeowgicPod LR10 Prime (smart kuwety dla kota)
- Sprawdź mój test MOVA Fresh 20 Sense (inteligentnej szczoteczki do zębów)
- Sprawdź mój test Philips Hue Bridge Pro (nowej smart bramki)
- Sprawdź mój test smart kamerek Yale (do monitoringu domu)
- Sprawdź mój test robota Dreame C1 (do mycia okien)
CES 2026 w Las Vegas – premiery wielu smart nowości na cały rok
6-9 stycznia w Las Vegas odbyły się jedne z największych targów elektroniki użytkowej na cały świecie. CES to impreza przyciągająca uwagę wszystkich, nie tylko miłośników nowych technologii. Przez kilka dni prezentowanych było mnóstwo sprzętu. Demonstracje obywały się już w weekend poprzedzający wydarzenie, a o nowościach będzie się pisało jeszcze pewnie do końca stycznia (aż tyle tego się tam „przewala”).
Jak zwykle swoją relację z premier zaczynam jeszcze przed CES, bo mnóstwo marek zapowiada swoje produkty jeszcze przed eventem. W 2026 roku jeszcze konkretniej pogrupowałem prezentowane urządzenia, by łatwiej było przeglądać zestawienie. Nie zabraknie też drugiego artykułu, w którym zestawiam odważniejsze koncepcje i prototypy w ramach dziwactw z CES. Zapraszam do obu materiałów, które będą aktualizowane na bieżąco pewnie jeszcze przez kilkanaście najbliższych dni.
- Czytaj więcej: nowości na CES 2026
- Czytaj więcej: dziwactwa na CES 2026
- Czytaj więcej: nowości na MWC 2026
Remont smart oświetlenia (z Hue, WiZ i Matter)
Wziąłem się za długo planowany remont domowego oświetlenia. W moim mieszkaniu działa sporo elementów smart, także tych związanych ze światłem. W każdym pomieszczeniu pracował jakiś moduł, a całość integrowałem z kilkoma popularnymi platformami dla smart domów. Wprowadzam jednak zmiany, które uporządkują sieć i pozwolą wykorzystać pełnię integracji. Wymianę urządzeń przeprowadzam kompleksowo, a więc z głową. Postanowiłem wykorzystać systemy maksymalnie dwóch marek, a wszystko z uwzględnieniem protokołu Matter. Mój Smart Dom zyska potencjał Philips Hue i WiZ, a przy okazji przedstawię zalety standardu Matter. W najbliższych tygodniach, szczególnie w cyklu smart home tygodnia będziecie mogli znaleźć poszczególne etapy zmian, które wprowadzam. Zacząłem od smart żarówek GU10, czyli zaległości, które miałem w planach już dawno temu. Niżej zapraszam do artykułu, który w każdym tygodniu będzie aktualizowany o kolejne fazy remontowego harmonogramu.
Czytaj więcej: remont smart oświetlenia
Test robota MOVA P50 Pro Ultra
Skończyłem testy inteligentnego robota sprzątającego P50 Pro Ultra od marki MOVA. Trwały około sześciu tygodni. Przez ten czas sprawdziłem urządzenie w prawie wszystkich warunkach (nie licząc dywanów, których u siebie po prostu nie mam). Oceniłem sposób pracy w pełnej autonomii, gdzie robot sam decydował o podjętych działaniach, ale też w działaniu strefowym i bez hybrydowego połączenia, tj. w przejazdach na mokro i na sucho. Przenalizowałem zakres możliwości pod kątem funkcji, integracji ze smart domem, rozwiązań dostępnych w aplikacji, no i oczywiście wielofunkcyjnej stacji dokującej. MOVA P50 Pro Ultra to przedstawiciel klasy średniej, ale tej wyższej, oferujący elementy premium w przystępniejszym wydaniu. Jak wypadł w moim domu? Czym zaskoczył? Gdzie znalazłem obszary do poprawy? Zapraszam do materiału.
Czytaj więcej o: test robota MOVA P50 Pro Ultra
Test smart wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Przez kilka tygodni mogliście śledzić moje testy inteligentnego wideodomofonu od Yale. Smart Video Doorbell to kolejny z modułów ekosystemu amerykańskiego giganta, który oferuje zarówno kolejny punkt obserwacji dla monitoringu z inteligentnymi opcjami (z perspektywy wejścia do mieszkania), ale też zdalną komunikację z osobą przed drzwiami. Zebrałem w końcu wszystkie analizy urządzenia do kupy i wrzuciłem na blog. Czym dysponuje dzwonek z kamerką? Jakie są jego najsilniejsze strony, a gdzie widzę elementy do poprawy? Jak spisuje się AI w ramach detekcji działań w obrębie czujników? Z jakimi platformami Yale Smart Video Doorbell współpracuje? Do czego adekwatnie przyda się obserwator zastępujący „judasza”? Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej: mój test wideodomofonu Yale Smart Video Doorbell
Pomysł na smartdomowy prezent (poradnik zakupowy)
Tworzę sporo zestawień, ale nieco mniej poradników. Chcę to zmienić i okresowo wrzucać na blog zakupowe pomocniki, które nie sprawią, iż wybierzecie gadżet lub urządzenie na prezent, ale zainspirujecie się samymi pomysłami. Serię rozpoczynam od propozycji upominków na Dzień Ojca w segmencie smart home. Zebrałem kilka ciekawszych pomysłów na obdarowanie taty czymś z działu inteligentnych domów, gdzie jest całkiem sporo propozycji. Niemal każda z nich może wciągnąć ojca w późniejszą rozbudowę sieci o kolejne smart moduły (czyli stworzenie ekosystemu), ale też dać niezależnie działającą „zabawkę”.
Przeczytaj: smartdomowy prezent (poradnik)
Targi Smart Home & IoT expo 2025 (krótka relacja)
W końcu na terenie Polski odbyły się jakiegoś większe targi inteligentnych technologii dla domów. Smart Home & IoT expo 2025 to trzy dni prezentacji i demonstracji w obrębie rozwiązań inteligentnych sieci i modułów do automatyki budynków. Odwiedziłem event z czystej ciekawości. Ostatnie tego typu wydarzenie pamiętam jeszcze ze Stadionu Narodowego, gdy częścią Audio/Video Show była inteligentna sekcja. Nasz kraj zasługuje na branżowe targi, na których mogą spotkać się integratorzy, marki i chętni do projektowania sieci. Premierowa edycja wypadała całkiem nieźle, choć zabrakło mi elektroniki użytkowej. Wydarzenie koncentrowało głównie specjalistów.
Przeczytaj więcej o: targi Smart Home & IoT expo 2025
Roboty sprzątające na 2025 rok (zestawienie tygodnia)
Rynek autonomicznych odkurzaczy i robotów sprzątających obserwuję od dawna, ale nigdy na blogu nie publikowałem zestawienia najciekawszych modeli na dany sezon. Podobne listy buduję w obrębie wielu różnych segmentów, ale mimo testów wielu różnych robotów, nigdy jeszcze nie publikowałem przeglądu rynkowej oferty. Styczniowe targi CES zmobilizowały mnie do przygotowania listy najciekawszych robotów dbających o nasze podłogi. 2025 rok będzie pod tym względem wyjątkowy. Targi w Las Vegas zapowiedziały mnóstwo jednostek, które wniosą do branży coś nowego. Zebrałem te propozycje i pokazałem, jak rozwijać się będzie rynek w najbliższych dwunastu miesiącach. Zapraszam do lektury.
Czytaj więcej o: roboty sprzątające w 2025 roku
Dziesięć lat Alexy – podsumowanie dekady z asystentką głosową Amazona
W listopadzie Alexa skończyła dziesięć lat. Śledzę jej rozwój od pierwszego Echo jaki Amazon wprowadził na rynek. Asystentka głosowa przeszła przez tę dekadę sporo zmian, ale największe dopiero przed nią. Przygotowałem podsumowanie ostatnich dziesięciu lat rozwoju Alexy. Przyjrzałem się też potencjalnym poprawkom, które czekają ją w 2025 roku. Tryb „Alexa, Let’s Chat” miał zadebiutować na dziesięciolecie istnienia wirtualnego pomocnika, ale wdrażanie generatywnych usprawnień w ramach wyższej inteligencji asystentki okazał się większym wyzwaniem. Liczę, iż w przyszłym roku będę mógł zaktualizować ten artykuł o konkretne rozwinięcia umiejętności Alexy.
Przeczytaj: ewolucja Alexy (jak przez dekadę zmieniała się asystentka Amazona)
Testy Yale Linus L2 i Smart Keypad 2 z czytnikiem palca
Od kilku tygodni relacjonuje swoje testy trzech nowych inteligentnych modułów w ramach Mojego Smart Domu. Wymieniam właśnie smart zamek na nowszą generację Linusa od Yale, a wraz z nim wzbogacam wejście o trzy nowe opcje dostępowe do wejścia: czytnik NFC w postaci krążka Yale Dot oraz klawiaturę Yale Smart Keypad 2 z czytnikiem palca. W tym tygodniu skończyłem pisać materiał z pełnym opisem doświadczeń i uwag na temat tego zestawu. Przygotowałem go w formie porównania z pierwszą generacją zamka. Wybrałem taki format wpisu, by pozwolić wam lepiej zrozumieć wprowadzone przez producenta udoskonalenia. Czy są praktyczne? Czy warto wymienić wcześniejszą wersję na tę nowszej generacji? Jak sprawdziły się w całym zestawie Yale Dot i Smart Keypad? Zapraszam do lektury.
Przeczytaj mój test smart zamka Yale Linus L2

3 godzin temu







