Smartfony tygodnia #242 (przegląd rynku)

1 godzina temu
Zobacz też poprzedni przegląd „smartfony tygodnia” #241 – Fairphone 6+ (foto: fairphone.com)

Jak w każdy poniedziałek, tydzień tradycyjnie otwieram przeglądem telefonowych nowości i ciekawszych zapowiedzi ostatnich dni. W każdym takim materiale zbieram rynkowe wieści z branży telefonów w zwięzłym, ale treściwym pakiecie informacji.

Podsumowanie segmentu telefonów przygotowuje w schemacie przypomnienia najważniejszych wiadomości ubiegłego tygodnia. Znajdziecie tu najnowsze premiery i nowe technologie związane z telefonami. Nie zabraknie też zapowiedzi i przecieków. Generalnie wszystkiego co najważniejsze w świecie telefonów.

Zapraszam na już 242. przegląd telefonów tygodnia.

W ostatnim tygodniu moją uwagę przyciągnęły:

  • [nakładka tygodnia] nowości w Nothing OS 5.0
  • [smartfon tygodnia] Samsung Galaxy S26 FE z Androidem 17 (One UI 9)
  • [Android tygodnia] Sony Xperia 10 VIII ze slotem na microSD
  • [„chińczyk” tygodnia] Honor Play20A z ekranem w module fotograficznym
  • [pancerniak tygodnia] smukły Oukitel WP68 Air z 8000 mAh
  • [budżetowiec tygodnia] Redmi Note 17 i Redmi Note 17 5G z 7700 mAh
  • [baterie tygodnia] Redmi Note 17 Pro i Note 17 Pro Max z aż 10000 mAh

Rynek telefonów (XXXIV tydzień 2026 roku)

Na początek szybka lista ciekawostek: liczb, przecieków i zapowiedzi. Obraz zmian, trendów i planów związanych z rynkiem telefonów. Od głębszych danych, po te mniej istotne. Przegląd informacje bez szerszego komentarza.

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

Kącik rekordów (liczby i statystyki):

  • 5GHz – taki próg taktowania przekroczy najmocniejszy rdzeń Snapdragona 8 Elite Gen 6
  • 10000 mAh – takiej pojemności baterię otrzyma niebawem nowy vivo V80 Lite, nowy wariant serii Redmi Note 17 oraz prawdopodobnie POCO X8 Power | wg doniesień tipsterów
  • 15% – o tyle droższe stają się teraz chipy Samsunga (marka podniosła ceny produkcji)
  • 35 mln – tyle telefonów sprzedało się w drugim kwartale roku na terenie Europy
  • 10% – aż takie spadki odnotował rynek telefonów na terenie Europy (drugi kwartał 2026 roku był najgorszym od trzech lat). Apple i Samsung zgarnęły razem 34% tortu na Starym Kontynencie | wg Counterpoint Research
  • 1 mln – ponad tyle sztuk podwójnie składanych Mate XT i XTs sprzedało Huawei
  • 3079 juanów (ok. 460$) może kosztować wymiana zepsutego gimbala w Honor Robot Phone
  • 15% – takie spadki w Q2 2026 odnotował rynek telefonów w Azji Południowo-Wschodniej | wg Counterpoint
  • 6% – takie udziały w sprzedaży telefonów w Q2 2026 ma lider rynku – iPhone 17 (Apple utrzymało pozycję z pierwszego kwartału i pięć pozycji w top10) | wg Counterpoint Research

𝗶𝗣𝗵𝗼𝗻𝗲 𝟭𝟳 𝗧𝗼𝗽𝘀 𝗚𝗹𝗼𝗯𝗮𝗹 𝗦𝗺𝗮𝗿𝘁𝗽𝗵𝗼𝗻𝗲 𝗦𝗮𝗹𝗲𝘀 𝗶𝗻 𝗤𝟮 𝟮𝟬𝟮𝟲

𝖳𝗁𝖾 𝗂𝖯𝗁𝗈𝗇𝖾 𝟣𝟩 𝗅𝖾𝖽 𝗍𝗁𝖾 𝖳𝗈𝗉 𝟣𝟢 𝖻𝖾𝗌𝗍𝗌𝖾𝗅𝗅𝖾𝗋𝗌 𝗅𝗂𝗌𝗍 𝗐𝗂𝗍𝗁 𝖺 𝟨% 𝗈𝗏𝖾𝗋𝖺𝗅𝗅 𝗆𝖺𝗋𝗄𝖾𝗍 𝗌𝖺𝗅𝖾𝗌 𝗌𝗁𝖺𝗋𝖾 𝖿𝗈𝗋 𝗍𝗁𝖾 𝗊𝗎𝖺𝗋𝗍𝖾𝗋; 𝗍𝗁𝖾… pic.twitter.com/2rADnCl2dm

— Counterpoint Research (@CounterPointTR) August 26, 2026

  • 75% – takie udziały w rynku (w Q2 2026) ma system Android | wg Counterpoint Research
  • 20% (-2%) – takie udziały odnotował globalnie iOS, a HarmonyOS ma 5% | wg Counterpoint
  • 0,01 nita – aż tak niskie odświeżanie zaoferują ekrany Tianma OLED w serii Oppo Find X10 (inteligentny algorytm AI De-Mura ma obniżyć negatywny wpływ na ludzki wzrok przy zachowaniu wysokiej jakości obrazu)
  • 9,5% i 19% – aż o tyle lepsze wyniki miało CPU w Exynosie 2700 w ramach wielordzeniowych testów Geekbench 6.5, niż Snapdragon 8 Elite Gen 6 i Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro
  • 100$ – takiej kwoty podwyżki (jak Google i Samsung) chce utrzymać Apple w ramach iPhone’ów 18
  • 1199$ – od takiej kwoty może startować iPhone 18 Pro (poprzednik od 1099$)
  • 9% – takie wzrosty odnotowało Apple w Europie (jako jedyna na tym rynku) | wg Coounterpoint
  • 2x 5,01GHz + 3x 4,03GHz + 3x 3,74GHz – tak mają wyglądać rdzenie Snapdragona Elite Gen 6 Pro (ośmiordzeniowy układ w litografii 2nm node (N2P) produkowane przez TSMC | wg Digital Chat Station
  • 2x 4,55GHz + 3x 4,35GHz + 3x 3,10GHz – tak mają wyglądać rdzenie konkurencyjnego Dimensity 9600 Pro (ośmiordzeniowy układ w tej samej litografii N2P, ale architekturze ARM | wg Digital Chat Station

Z ciekawszych telefonowych ogłoszeń:

  • etui od iPhone’a 17 Pro może pasować do nowego modelu (prawdopodobnie gabaryty bez zmian)
  • insiderzy testujący składanego iPhone dobrze oceniają zawias, ogólny design oraz dopasowanie gabarytów modelu do kieszeni | wg Marka Gurmana z newslettera Power On na Bloombergu
  • flagowe Xiaomi 18 mają działać na nowym układzie Xring 03 (poprzednik chip – Xring 01 – został zaangażowany do obsługi telefona Xiaomi 15S Pro i tabletu Xiaomi Pad 7 Ultra)
  • Gemini na pokładzie Pixeli 11 otrzymał tryb rozwiązywania problemów na pokładzie Androida
  • Apple Wallet dodaje cyfrowe klucze Digital Car dla samochodów od Xiaomi
  • GrapheneOS (zdeGoogle’owany soft) ma od przyszłego roku działać też na flagowych Motorolach

We’re happy to announce a long-term partnership with Motorola. We’re collaborating on future devices meeting our privacy and security standards with official GrapheneOS support.

— GrapheneOS (@GrapheneOS) March 2, 2026

Ciekawsze telefonowe zapowiedzi:

  • 9 września Apple przedstawi nowe iPhone’y 18 i zegarki Apple Watch
  • 3 września w Pakistanie pojawi się nowa wariacja vivo V80 Lite 5G (inna od tej z Indii)
  • 3 września zadebiutuje vivo V80 Lite z baterią 10000 mAh
  • vivo zwiastuje wrześniową premierę flagowej serii X500
  • już we wrześniu pokaz składanego Xiaomi 18 Fold (w formacie Galaxy Z Fold8, czyli z szerszymi proporcjami i w kolorze Dark Cherry przypominającym plany Apple na taki kolor dla iPhone’ów)
  • 1 września POCO przedstawi F9 Pro i F9 Ultra (odpowiedniki Redmi K100 Pro i Pro Max)
  • 7 września Huawei pokaże podwójnie składanego Mate XT2 z HarmonyOS 7

1. [nakładka tygodnia] nowości w Nothing OS 5.0

Są nakładki, którym przyglądam się chętniej niż innym. Głównie z uwagi na ich osobiste użytkowanie. Od ubiegłego roku w ramach Androida korzystam ze telefona Nothing Phone (3), więc jego aktualizacje ciekawią mnie najbardziej. Londyńska marka zaprezentowała właśnie piątą odsłonę swojego Nothing OS. Pokazano pierwsze zmiany i poprawki, uruchomiono otwartą betę dla pierwszego modelu oraz plan udostępniania oficjalnych buildów dla konkretnych jednostek z oferty producenta.

Co interesującego pojawi się w Nothing OS 5.0? Nakładka dla telefonów Nothing przejdzie zmiany kosmetyczne w obrębie interfejsu, ale też ulepszenia narzędzi AI oraz samego postrzegania skórki. Odświeżanie nakładek w telefonach jest potrzebne, nie tylko dla uatrakcyjnienia softu, ale też jego praktycznych elementów. Najnowszy Nothing OS 5.0 proponuje:

  • odświeżony Glyph Interface (dla ekranu z LEDami)
  • nowa aplikacja dla Glyph Interface ma pozwolić na więcej ustawień
  • ulepszenia funkcji Quick Share (do dzielenia się plikami)
  • nowe emoji 3D, ikony aplikacji oraz styl widgetów
  • ciekawsze dopasowanie kolorystyki do tapety (Dynamic Colors)
  • nowy motyw jest opcjonalny (te starsze z charakterystycznym style przez cały czas będą)
  • dodano nowe elementy personalizowania ekranu głównego (w integracji z Essential AI)
  • narzędzie do budowania własnych widgetów przez AI też zyskało na opcjach
  • zaktualizowano menu ustawień i belkę ze statusem informacji
  • widzę też łatwiejsze korzystanie ze skanera kodów QR w apce aparatu
  • Galeria zdjęć też zyska kilka nowych funkcji
  • szybszy ma być Essential Voice
  • Essential Space zyska funkcje, pojawi się nowa apka Essential Apps Builder

Nothing obiecuje, iż oprócz Phone (3), który otrzyma update najwcześniej, wersja 5.0 będzie proponowana też: Nothing Phone (4a) Pro na początku września; Phone (4a), Phone (3a) i (3a) Pro pod koniec września’ Phone (2a) i (2a) Plus w połowie października; Phone (4b) w połowie grudnia. Otwartej bety nie otrzymają Phone (3a) Lite i CMF Phone 2 Pro. Publiczna wersja Nothing OS 5.0 ma być udostępniana od połowy października.

  • Plusy: odświeżenie interfejsu, wzbogacenie funkcji
  • Minusy: póki co beta tylko dla jednego modelu

2. [smartfon tygodnia] Samsung Galaxy S26 FE z Androidem 17 (One UI 9)

Galaxy S26 FE (foto: Samsung)

Oprócz tabletów w trakcie Galaxy Event August 2026 zaprezentowano też przystępniejszą cenowo odmianę flagowej serii telefonów z aktualnej linii Galaxy S26. Odmiana Fan Edition nie przeszła zbyt wielu zmian. Z uwagi na wzrost cen pamięci będzie jednak sporo droższa niż zeszłoroczne propozycje. Galaxy S26 FE w wariancie entry-level (8/128GB) będzie kosztował 800€ (o 50€ więcej niż wcześniej). Za wariant 8/256 GB zapłacimy 900€ (o 90€ więcej). Topowa wariacja to aż 1100€ (czyli o 170€). W Polsce cennik startuje od 3490 zł za 8/128 GB (o 290 zł więcej niż poprzednik). Model z 256 GB kosztuje 3900 zł (o 450 zł więcej od S25 FE), a wariant z 512 GB – 4800 zł (aż o 800 zł drożej niż wcześniej).

Co nowego w Galaxy S26 FE? Jak zwykle model Fan Edition będzie bazował na flagowcu z porządku roku, ale w optymalniejszym wydaniu, które pozwoli też obniżyć cenę. Samsung zaproponuje telefon w kolorach Blueberry, Graphite i Pistachio, aluminiowej ramce i ochroną ekranu Gorilla Glass Victus+ oraz szczelnością IP68. Panel AMOLED o przekątnej 6,7″ będzie posiadał rozdzielczość Full HD+ i odświeżanie 120Hz. Android cały czas z siedmioletnim okresem aktualizacji i najnowszymi funkcjami, które marka przedstawiła w lipcu w ramach serii swoich składanych Galaxy: Horizontal Lock, My FanCam, ale też Audio Eraser.

Moduł fotograficzny z trzema sensorami: 50 mega dla kamerki głównej, 12 mega dla ultra wide i 8 mega w ramach teleobiektywu. Na froncie 12 mpx. W środku Exynos 2500, czyli poprzednia generacja układu. Bateria ma dysponować pojemnością 4900 mAh i ładowaniem 45W, czyli niby też bez zmian. Jest jednak jeden downgrade, bo zamiast 2000 cykli mamy tylko 1200 (zachowując 80% pojemności). Android 17 otrzyma najnowszą nakładką One UI 9, a system powinien być gotowy na siedem lat wsparcia.

  • Plusy: nowe kolory, aktualniejszy chipset, nowe funkcje i nowszy Android 17
  • Minusy: mało zmian, downgrade baterii, kolejny model telefona z wyraźną podwyżką

3. [Android tygodnia] Sony Xperia 10 VIII ze slotem na microSD

Ten rok jest dla segmentu telefonów próbą. Wszystko z uwagi na wzrost cen pamięci, zmniejszonym zainteresowaniem nowymi modelami (czytaj spadkiem zamówień), no i elastycznością związaną z dawno nie widzianymi warunkami. W związku z tą sytuacją zacząłem dostrzegać niepokojące wzorce, które widać w sporej liczbie telefonów kolejnej generacji. Chyba najbardziej zauważalną jest stagnacja w temacie usprawnień. Nowe telefony mają mniej usprawnień, a są droższe od poprzedników. Tak jest m.in. z najnowszą Sony Xperią 10 VIII.

Co nowego w Xperii 10 VIII? Chyba najtrafniej byłoby napisać, iż nic. Nie w sensie braku zmian, ale jakichś istotnych poprawek. Najnowszy model Androida ze średniej półki od japońskiej firmy trzyma się trzonu znanego z poprzednika. W zasadzie to zdążyłem dostrzec ledwie dwie większe zmiany. Ósma odsłona tej Xperii otrzymała o 50% jaśniejszy wyświetlacz Triluminos i o 30% donioślejszy głośnik stereo. Reszta po staremu, łącznie z designem (choć w nowej palecie wykończenia). Wciąż cechą wyróżniającą jest tu port słuchawkowy 3,5 mm oraz slot na karty microSD, czyli rzadkość w dzisiejszych telefonach.

Przypomnę gwałtownie najważniejsze parametry. Xperia 10 VIII ma ekran OLED LTPS o przekątnej 6.1 cala. Panel oferuje odświeżanie 120Hz i rozdzielczość FHD+. W środku Snapdragon 6 Gen 3, 8 GB RAM i 128 GB na dane. Bateria utrzymała 5000 mAh i niestety wolne ładowanie 30W. Zestaw fotograficzny składa się z podwójnego aparatu (50 mpx dla kamerki głównej i 13 mpx dla ultra wide). Na pokładzie Android 16 w niemal stockowej wersji i czteroma latami aktualizacji. Cena startuje od 2699 zł.

  • Plusy: slot na karty microSD, kompaktowe gabaryty
  • Minusy: niemal ten sam model, a droższy

4. [„chińczyk” tygodnia] Honor Play20A z ekranem w module fotograficznym

Smartfon z mini ekranem w module aparatu testowałem pierwszy raz w 2021 roku, gdy Xiaomi zaproponowało nietypowego Androida w modelu Mi 11 Ultra. Od zeszłego roku, gdy chińska marka wprowadziła taki panel, ale na całej powierzchni „wyspy” flagowego Xiaomi 17 Pro/Pro Max, tego typu rozwiązania są nieco popularniejsze (choć przez cały czas bardzo rzadkie). Honor próbuje przyciągnąć uwagę podobnymi rozwiązaniami, ale w budżetowym wydaniu. Play20A to jednostka z ogromnym ekranem głównym, niską ceną, ale też regionalną, ograniczoną dostępnością.

Honor Play20A (foto: Honor)

Co nowego w Honor Play20A? Tylny ekranik to fajna sprawa. Na pewno super dodatek dla osób lubiących pstryknąć selfie lepszej jakości kamerką. W Play20A ten schemat nie ma jednak jakiegoś większego zastosowania. Fakt faktem, iż tylny aparat wciąż jest lepszej jakości od tego w ekranie, ale… jest tylko jeden i ma ledwie 13 mega (na przodzie kamerka z 5 mpx). Czar zatem gwałtownie prysł. Sztuka dla sztuki? Bajer bez sensu. Trochę niestety tak. jeżeli producent postawił na taki moduł, to powinien chociaż zadbać o jakościowy aparat główny. Tylny ekranik służy jeszcze powiadomieniom.

Niestety specyfikacje ogólne są iście budżetowe. Główny wyświetlacz LCD sięga prawie 7 cali. Ma 90Hz i frontowy aparat we wcięciu, czyli naprawdę tanie podzespoły. W tej półce cenowej nie oczekujcie czytnika w ekranie. Jest z boku. Telefon ma tylko 4G, układ Helio G81, 4 GB RAM i 64/128 GB na dane. Cieszy obecność slotu na microSD. Na tle specyfikacji wyróżnia się pojemna bateria 6000 mAh, ale ledwie z 15W w ramach ładowania. Honor nie sprecyzował jeszcze ceny.

  • Plusy: spora bateria, interesujące wzornictwo (tylny ekranik wyróżnia urządzenia)
  • Minusy: aparat główny bardzo niskiej rozdzielczości, bardzo budżetowe parametry

5. [pancerniak tygodnia] smukły Oukitel WP68 Air z 8000 mAh

Pancerne telefony kojarzymy z grubymi jednostkami. Wzmocnienia wymagają w tym względnie pewnych kompromisów. Na rynku jest już kilka marek, które budują ofertę wokół mocniejszych „opakowań”. Oukitel jest jedną z nich. Prezentowałem u siebie na blogu już sporo ich jednostek, a kilka ciekawych widziałem na marcowych targach Mobile World Congress w Barcelonie. Najnowszy WP68 Air dotarł do Polski. Ma interesujące wzornictwo, ale też specyfikacje. Łączy wysokie standardy szczelności z bardzo pojemną baterią, ale też smukłym profilem. Wyraźnie smuklejszym, niż wskazywałyby na to parametry przedstawione na papierze.

Oukitel WP68 Air jest raczej reprezentantem budżetowców, ale z niezłą ofertą dla konkretnego odbiorcy. Nie jest drogo, ale całkiem spoko jeżeli chodzi o pracę w terenie. Outdoorowe jednostki charakteryzują się wyższą odpornością. Widzę tu zapisy o IP68/IP69K, ale też MIL-STD-810H (wytrzyma skrajne temperatury od -40℃ do 70℃ i pracę w przy -20℃ do +55℃). telefon ma przy tym tylko 12 mm grubości, więc leży w dłoni jak normalny telefon. Smukłość warto docenić, bo w środku ogniwo ma aż 8000 mAh z 45W.

Wyświetlacz już raczej w podstawowych standardach. Panel ma co prawda 120Hz i aż 6,88 cala, ale tylko z HD+. Chipset niezły, bo Dimensity 7025 5G, a do tego 12 GB RAM i 512 GB na dane (w dodatku z opcją rozszerzenia kartami microSD). Kamerki adekwatne do półki cenowej, choć aparat główny 64 mega jest wspierany aparatem noktowizyjnym 8 mpx. Całość uzupełnia jeszcze czujnik 2 mpx do makro. Z przodu 32 mega. Jest też NFC. Android 16 ma być możliwie czysty od bloatware’u. Cena: 1749 zł.

  • Plusy: szczelność i wytrzymałość, pojemna bateria, smukłość (przy wzmocnionych parametrach)
  • Minusy: słabszy ekran, i łączność Wi-Fi tylko w standardzie 5

6. [budżetowiec tygodnia] Redmi Note 17 i Redmi Note 17 5G z 7700 mAh

Smartfony z serii Note od Redmi przykuwały uwagę masy klientów od samych jej początków. Nie inaczej jest obecnie. Każda kolejna generacja tychże telefonów ma atrakcyjnie wycenione parametry. Xiaomi zaprezentowało siedemnastą generację w globalnym wydaniu. Dwie odmiany bazowe i dwie mocniejsze. Najpierw chwilę o tych tańszych. Największym skokiem między generacjami są pojemności baterii wszystkich odmian. Specyfikacje jak zwykle ciekawe. Wyceny pewnie również, choć na pewno dotknie je problem wszędobylskiego RAMageddonu.

Co nowego w Redmi Note 17? Podstawowy duet modeli łączy mnóstwo cech. Ta najbardziej zauważalna łączy się z nazewnictwem. Do wyboru są odmiany z łącznością 4G i 5G. telefony otrzymały wielkie ekrany z 6,99″ (czyli praktycznie siedmiocalowe). Są to panele AMOLED 120Hz i FHD+. Identyczne są też akumulatory, które sięgnęły aż 7700 mAh w technologii Si-C (z 45W). Czas pracy na jednym ładowaniu nie powinien być dla tych Androidów problemem. Poprzedni Note miał 5520/6000 mAh i panele 6,77″. Trochę szkoda, iż w module fotograficznym dostępny jest tylko jeden aparat 50 mpx. W dodatku bez optycznej stabilizacji obrazu. Zwykle ten temat wypadał w Note’ach nieco lepiej.

Różnice widać w chipsetach. Note 17 ma Snapdragona 6s Gen 4, a Note 17 5G działa na Snapdragonie 4 Gen 4. Dobrze widzicie, ten z 5G ma niższy układ. Konfiguracje pamięci to 4 lub 6 GB RAM w tym pierwszym i 6 lub 8 GB RAM w tym drugim. System oczywiście z nakładką HyperOS 3 i sześcioma latami aktualizacji. Obudowy ze szczelnością z normą IP65. Na razie ciężko to wszystko ocenić bez wyceny.

  • Plusy: pojemne baterie, ogromne wyświetlacze AMOLED, slot na microSD
  • Minusy: tylko jeden aparat (w dodatku bez OIS), dziwne chipy

7. [baterie tygodnia] Redmi Note 17 Pro i 17 Pro Max z aż 10000 mAh

Duet mocniejszych Note’ów od Redmi też ma czym zaimponować. Tu też najefektowniejsze są baterie. Jak nie trudno się domyślić, w edycjach chińskich z pojemniejszymi ogniwami. Europejskie wydanie nie odstają jednak aż tam mocno i też biją rekordy w ofercie Xiaomi. Producent zaoferował tu w topowych wariacjach aż 9210 mAh (odmiana na Stary Kontynent) oraz 10000 mAh (Państwo Środka i być może jeszcze jakieś inne regiony), czyli największe dotychczasowe akumulatory w obu regionach. Co ważniejsze, mimo tak dużej baterii, Redmi Note 17 Pro Max jest lżejszy i smuklejszy od iPhone’a 17 Pro Max.

Co nowego w Redmi Note 17 Pro? Tak ogromne baterie mają wystarczyć na choćby trzy dni działania, co z pewnością jest zasługą technologii Si/C, która w ostatnim roku trafia do większości chińskich Androidów. Tego pierwszego (krzemu) jest 16%, co daje większą gęstość energetyczną. Xiaomi obiecuje przy tym zachowanie 80% pojemności choćby po 1600 cyklach ładowania. To jakieś sześć lat korzystania z telefonu. W europejskim wydaniu moc ładowania dojdzie do 67W, natomiast w tym chińskim choćby do 100W.

Redmi Note 17 Pro Max ma działać na Snapdragonie 6 Gen 5, więc trochę gorzej niż bym oczekiwał (seria 7 byłaby adekwatnsza). Model ma dysponować 8 lub 12 GB RAM i do 512 GB na dane. Ekran AMOLED 6,83″ ma 120Hz i rozdzielczość 1.5K. Aparaty optymalne: 50 mega z OIS dla aparatu głównego + pomoc ultra wide 8 mega. Redmi Note 17 Pro działa na Snapdragonie 6s Gen 4, 6 lub 8 GB RAM i z pamięcią 128 GB (UFS 2.2) lub 256 GB (UFS 3.1). Ekran i moduł fotograficzny bez zmian, ale bateria już trochę mniejsza. przez cały czas jednak ogromna, bo z aż 8340 mAh (67W). Na cennik trzeba jeszcze poczekać.

  • Plusy: ogromne baterie (rekordowe w Europie)
  • Minusy: zadziwiająco słabe Snapdragony

Kącik ostatnio publikowanych treści

W każdym z flagowych cyklów na moim blogu kończę przypomnieniem o ostatnich artykułach poświęconych telefonom. W tym kąciku znajdziecie najważniejsze z zestawień, porównań i ciekawszych wpisów związanych z rynkiem telefonów. Będę się starał rotować tymi materiałami. Tutaj będą trafiać też ostatnie testy, smarthacki związane z telefonami i powiązane z segmentem treści.

Aktualnie użytkuję: iPhone 17 Pro Max i Nothing Phone (4a) Pro

W komentarzach i na skrzynkę mailową wysyłacie sporo pytań dotyczących użytkowanych przeze mnie telefonów. Prosicie mnie też o podpowiedzi związane z wyborem modelu i dopytujecie, z którego aktualnie systemu i urządzenia na co dzień korzystam. Generalnie staram się nie doradzam w sposób osobisty, bo tak naprawdę każdy dobiera elektronikę pod własne parametry. Zdecydowanie wygodniej jest mi przekazywać uwagi na temat telefonów w ramach bezpośrednich testów. Publikacje na ich temat wrzucam na blog według pewnego schematu, byście mieli pełen pogląd analizowanych obszarów. Z uwagi na konieczność utrzymywania aktualności w temacie systemów operacyjnych, staram się używać naprzemiennie przedstawicieli wszystkich platform. W przypadku iOS jest to aktualnie najmocniejszy iPhone 17 Pro Max, natomiast Androidy reprezentuje Nothing Phone (4a) Pro.

Testy Honor Magic8 Pro
Aplikacja aparati w Honor Magic V3

W ostatnich miesiącach w moich rękach było kilka bardzo konkretnych modeli telefonów, które przedstawiłem w obszernych materiałach. Większość z analizowanych telefonów sprawdzam w testach fotograficznych wychodząc na kilka sesji zdjęciowych. Funkcje fotograficzne są dla mnie bardzo istotne z uwagi na ich wykorzystywanie przy pracach na blogu, więc łącze przyjemne z pożytecznym. Na początku 2026 roku sprawdzałem świetny zestaw kamerek w Honor Magic8 Pro, a niedługo spróbuję przyjrzeć się high-endowemu vivo X300 Ultra (liczę, iż z telekonwerterem). Poniżej załączam przekierowania do ostatnich analizowanych telefonów. Kolejne są w toku!

  • sprawdź: high-endowy vivo X300 Ultra
  • sprawdź: mój test Honor Magic8 Pro
  • sprawdź: mój test iPhone’a 17 Pro Max
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (3)
  • sprawdź: mój test Nothing Phone (4a) i (4a) Pro

High-endowy vivo X300 Ultra z telekonwerterem

Przez ostatnie dwa miesiące intensywnie sprawdzałem topowe wydanie Androida od vivo. Skupiałem się przede wszystkich na funkcjach fotograficznych, co potwierdza aż 15 GB materiałów z kilku większych sesji zdjęciowych. Recenzję poszczególnych możliwości modelu X300 Ultra mogliście śledzić na bieżąco w każdy poniedziałek (funkcje ogólne) i w każdą środę (opcje foto/video). Zebrałem w końcu cały materiał w jednej publikacji, by w pełen sposób pokazać jakim potencjałem dysponuje ten flagowy model telefona. Pierwszy Ultra na europejskim rynku pokazał się ze świetnej strony.

Nie ukrywam, iż to jeden z tych telefonów, z którymi bardzo ciężko było mi się rozstać. Nie powiem też, iż to najdokładniejsze przetestowany model, jaki miałem okazję oceniać, bo tak sprawdzam tylko urządzenia użytkowane na co dzień. Cieszę się jednak, iż mogłem zabrać dokładniejsze informacje o kolejnym flagowcu. Byłem też bardzo ciekaw telekonwertera ZEISS (zwłaszcza, iż z Nikonem zawsze chodziłem z teleobiektywem). Po testach już wiem, iż taka przystawka dla miłośnika fotografii jest ciekawym uzupełnieniem zestawu.

Sprawdź mój test vivo X300 Ultra


realme GT 8 Pro Dream Edition (Aston Martin)

Na możliwość przetestowania tej edycji telefona czekałem już od jej poprzedniej generacji. W końcu kolekcjonerskie wydanie flagowego Androida marki realme wpadło w moje ręce. Topowy realme GT 8 Pro Dream Edition to model przygotowany we współpracy z luksusową marką pojazdów Aston Martin. Ocenę urządzenia przygotowałem w formie story-tellingu na temat brytyjskiej marki, której logotyp zdobi wydajnie działający telefon.

Testy telefonu powiązałem z ciekawostkami na temat brytyjskiej „stajni” z siedzibą w Gaydon. Jej losy i rozwój śledzę już od kilku dekad. Były choćby czasy, iż nałogowo odwiedzałem salony, siedziby i showroomy Astona w Wielkiej Brytanii, a poszczególne model aut rozpoznawałem po najdrobniejszych detalach. W trakcie wycieczek poznawałem miejsca, w których firma odrestaurowuje starsze modele i oferuje na corocznych aukcjach w Newport Pagnell. Jeden z takich eventów odwiedziłem w stulecie firmy, gdy zebrano rekordowe kwoty z odnawianych klasyków. Te wszystkie rzeczy sprawiły, iż testy realme GT 8 Pro miały dla mnie nieco inny wymiar, szczególnie w porównaniu z innymi wcześniej sprawdzanymi flagowcami. To pierwsza moja recenzja z tak obszerną otoczką. Mam nadzieję, iż jej lektura będzie dzięki temu jeszcze przyjemniejsza niż zwykle.

Przeczytaj moją opowieść o realme GT 8 Pro Dream Edition


Najlepsze flagowe telefony na 2026 rok

Xiaomi 17 Pro (foto: mi.com)

Z okazji dwusetnego podsumowania tygodnia na rynku telefonów przygotowałem świeże zestawienie najciekawszych modeli we flagowym wydaniu. Swoje telefony premium przedstawiły już praktycznie wszystkie marki, więc zrobiłem listę najlepszych propozycji. Konkurencja z roku na rok coraz większa, więc producenci starają się mocniej wyróżniać swoje jednostki. Robią to na wiele sposobów. Jedne skupiają uwagę na aspektach fotograficznych, inne na mocy w ramach gamingu, a są też propozycje ukierunkowane na rozwiązania głębiej adaptujące AI. Moja lista high-endowych telefonów jest bez rankingu. Wyszczególniłem najciekawsze wyróżniki każdego modelu. Wskazałem też ich wady. Podałem cenniki. Możecie samodzielnie porównywać. Mam nadzieję, iż w jakiś sposób ułatwiłem potencjalny zakup. Część z modeli testowałem osobiście. Liczę, iż bezpośrednich analiz będzie przybywać. Marki zapraszam w tej sprawie do kontaktu.

Sprawdź: zestawienie najlepszych telefonów na 2026


Najlepsze foto-smartfony 2025/2026 (mobilna fotografia)

nubia Z80 Ultra Photographer kit (foto: nubia)

Swoje flagowe propozycje telefonów przedstawiły już praktycznie wszystkie liczące się na rynku marki. Mogłem się zatem wziąć w końcu za coroczne podsumowanie i zestawienie najlepszych foto-smartfonów nowej generacji. Tej jesieni przygotowałem listę najciekawszych modeli, które kuszą zestawami wyższej jakości aparatów. Większość z tych propozycji ma bardzo konkurencyjne rozwiązania. Każda stara się zaoferować coś unikatowego, rozwijać silnik obrazowania i funkcje fotograficzne. W wielu z telefonów przy budowie modułu fotograficznego biorą udział marki specjalizujące się branży aparatów. Partnerstwo z ZEISS, Leica, Hasselblad, czy RICOH dodaje prestiżu i pomaga dostarczyć ciekawsze kalibracje profili i stylów dostępnych w aplikacjach aparatu. Listę zbudowałem bez rankingowania telefonów.

Sprawdź: najciekawsze foto-smartfony (2025/2026)


Składany Honor Magic V3 w moich rękach

Po prawie dwóch miesiącach bezpośredniego relacjonowania kontaktu ze składnym Honor Magic V3 w przeróżnych przeglądach na blogu, czas na materiał zbiorczy i ocenę najnowszego Androida chińskiej marki. Jak telefon wypadł w długofalowych testach? Sprawdziłem przede wszystkim ergonomię najsmuklejszego w swojej klasie urządzenia, rozwiązania systemowe w ramach giętkiej konstrukcji, no i oczywiście zdolności fotograficzne modułu z aparatami (a także rozszerzeń usprawniających fotografowanie poprzez zginaną w pół konstrukcję). Zapraszam do oceny, a także galerii zdjęć z kilku sesji fotograficznych.

Przeczytaj mój test składanego Honor Magic V3


Podwójnie składane telefony (lista modeli)

Tecno Phantom Ultimate 2 (foto: Tecno Mobile)

Na moim blogu znajdziecie sporo rocznych podsumowań i przeglądów najlepszych składanych modeli telefonów. W każdym roku zestawiam najciekawsze jednostki aktualnych generacji. Zestawiałem foldy, zestawiałem flipy. Czas na nową kategorię, która pod koniec 2024 roku spróbuje przyciągnąć uwagę fanów mobilnych urządzeń. Kilku producentów znanych z produkcji modeli foldable zapowiedziało podwójnie składane telefony (właściwie to hybrydy telefonów z tabletami, które można złożyć w harmonijkę). To trzecia i moim zdaniem najbardziej praktyczna z propozycji giętkich wyświetlaczy. Większość z tegorocznych modeli to prototypy i concepty, ale już zapowiadające format jaki w przyszłym roku może zacząć ekspansję. Sądzę, iż urządzenia umownie klasyfikowane pod symbolem „Z” przyspieszą sprzedaż „składaków” z Androidami i HarmonyOS (a kiedyś pewnie też z iPadOS). Zapraszam do lektury i przeglądu nowości:

Przeczytaj: podwójnie składane telefony (hybrydy tabletów)


Jak wybrać składany telefon? – mini poradnik

vivo X Fold3 Pro (foto: vivo.com.cn)

Swój pierwszy składany telefon użytkowałem dłuższy czas już kilka lat temu (był nim Galaxy Z Fold3). Na rynku nie było wtedy zbyt wielkiego wyboru modeli. Dziś pod tym względem jest już nieco lepiej. W sprzedaży jest kilka propozycji, które do tematu podchodzą podobnie, ale z pewnymi różnicami. Nie wiesz czy warto kupić składany telefon w większym wydaniu? Nie znasz zalet i wad tych konstrukcji i czy funkcje urządzenia Ci się w ogóle przydadzą? Stworzyłem krótki poradnik, jak wybrać składany telefon i na co zwracać uwagę podczas zapoznawania się z tą wciąż nietypową formą telefonu. To kilka uwag z własnego doświadczenia. Może rozjaśnią niezdecydowanym sytuację.

Sprawdź: jak wybrać składany telefon?


Najciekawsze flip-phone’y tygodnia (zestawienie modeli)

RAZR 40 Ultra (foto: Motorola.com)

Obiecywałem, iż odświeżę zestawienie składanych telefonów i tak też w końcu uczyniłem. W odróżnieniu do poprzedniego przeglądu foldable, tym razem uwagę skupiłem na mniejszych konstrukcjach – tzw. flip-phone’ach. Zestawiłem najciekawsze ze składanych telefonów, które można w tej chwili kupić na rynku. Listę podzieliłem na dwie grupy, bo w tym roku zaczęła krystalizować się sekcja tańszych „składaków”. Na liście jest sporo modeli z poprzedniego roku, ale z czasem będę je aktualizował o generacje debiutujące w 2024 roku. Lista jest całkiem długa. Niestety, nie wszystkie propozycje kupimy w Polsce, a szkoda. Najważniejsze z propozycji jednak u nas są. Nie pokusiłem się o wybranie najlepszego ze składanych telefonów, ale przy każdym wymieniłem najciekawsze cechy.

Czytaj więcej o: najciekawsze składane telefony (flip-phone’y) 2024 roku


Smartfony, o których piszę

Smartfony są pierwszym i wciąż głównym powodem, dla którego prowadzę blog. Otwierając medium w 2012 roku robiłem to z myślą o Androidach i iPhone’ach. Dziś wciąż staram się trzymać tego tematu, ale z większym naciskiem na mobile ogółem. Jako właściciel pierwszego Androida na rynku (HTC Dream/G1) i bardzo wczesnego użytkownika iPhoneOS (tego sprzed iOS), poczułem jakąś misję, by popularyzować segment. Dziś już robić tego nie muszę, bo telefony są najpopularniejszymi urządzeniami elektronicznymi na rynku, ale pasja została. Przyglądam się rynkowi, analizuję nowości, testuję i komentuję.

Przeczytaj: smartfony, o których piszę


Idź do oryginalnego materiału