Laptopy GIGABYTE Gaming A16 przyciągają wzrok w internetowych sklepach swoimi naprawdę kuszącymi cenami. Do naszej redakcji przyjechał wyposażony w procesor AMD Ryzen 7 260 z najnowszej serii mobilnych procesorów AMD i kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5070 model GIGABYTE A16 (GA63H), wyceniony na około 5499 złotych. Z miejsca rodzi się pytanie: gdzie jest haczyk? Bo musi być, prawda? Postanowiłem go znaleźć i przekonać się, czy warto kupić GIGABYTE A16 w tej konkretnej konfiguracji – przed Wami jej recenzja.
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy z GIGABYTE. Producent nie miał wpływu na treść publikacji.
Specyfikacja GIGABYTE A16 (GA63H)
- Ekran: 16″ IPS 1920×1200 pikseli, 165 Hz
- Procesor: AMD Ryzen 7 260 (8 rdzeni, 16 wątków, 3.80–5.10 GHz, 24 MB cache)
- Karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 5070 8 GB (80 W TGP)
- RAM: 16 GB DDR5 5600 MT/s (2 x 8 GB)
- Dysk: 1 TB SSD M.2 PCIe + wolny slot M.2
- Akumulator: 76,1 Wh
- Wymiary: 359 x 263 x 23 mm
- Masa: 2,2 kg
Budowa i jakość wykonania
W pudełku oprócz laptopa GIGABYTE A16 znalazłem jeszcze zasilacz o mocy 150 W. W toku testów okazał się wystarczający, aby zapewnić ładowanie laptopa także podczas grania, co o dziwo wciąż nie jest standardem.
Notebook GIGABYTE A16 wygląda… estetycznie. Producenci laptopów dla graczy lubią prześcigać się na przeróżne udziwnienia i „wodotryski”, a firma GIGABYTE w tym przypadku poszła zupełnie inną drogą. Design urządzenia jest minimalistyczny i stonowany. Sprzęt w kolorze ciemnostalowym (matowoczarnym?) zwraca uwagę jedynie subtelnym logo producenta na pokrywie.
Więcej kolorów ukazuje się dopiero po otwarciu pokrywy. Na GIGABYTE A16 znajdziemy dwie naklejki, reklamujące obecny na pokładzie procesor AMD Ryzen 7 260 i GPU od NVIDIA – w tym wypadku NVIDIA GeForce RTX 5070 8 GB w wariancie o ograniczonym TGP wynoszącym 80 W. Po włączeniu komputera umieszczonym centralnie pod ekranem przyciskiem spojrzenie przykuwać zaczyna także podświetlana klawiatura.
Całą konstrukcję wykonano z tworzywa sztucznego, sprawiającego jednak bardzo dobre wrażenie. Urządzenie ważące 2,2 kg po wzięciu w dłonie przywodzi na myśl skojarzenia z solidnością, a nie „opasłością”. Grubość laptopa to 23 mm, co zawsze daje nadzieję na obecność skutecznego układu chłodzenia. Wloty powietrza usytuowano po bokach, a wyloty z tyłu obudowy.
Na pokrywie laptopa z czasem pojawia się odciski palców – taki urok matowych, plastikowych powierzchni. Nie jest to jednak najbardziej „palcolubny” z laptopów, jakie ostatnio testowałem. W tej cenie nie spodziewałem się niczego więcej. Ba, uważam, iż dostajemy tu całkiem sporo. Sama pokrywa otwiera się w zakresie 180 stopni. Mocno przymknięta lubi samoczynnie się zamknąć, choć zawias działa płynnie i daje szeroki zakres regulacji w zakresie rozchylania i uchylania.

Komunikacja i łączność na wzorowym poziomie
Nikt nie powinien narzekać na ofertę portów w GIGABYTE A16 (GA63H). Po prawej stronie obudowy znalazły się złącze USB-A 2.0, USB-A 3.2 Gen 1 (5 Gb/s) oraz combo jack 3.5 mm. Po lewej stronie widnieją port ładowania, gniazdo RJ-45, HDMI 2.1, USB-A 3.2 Gen 1 (5 Gb/s) oraz USB4 typu C. Ten ostatni zapewnia transfer danych do 40 Gb/s, obsługę standardu ładowania Power Delivery 3.0 i pozwala przesyłać obraz (DisplayPort 1.4). Brzmi znajomo? W laptopach z procesorem Intel odpowiednikiem tego złącza jest Thunderbolt 4.
Dodam jeszcze, iż stabilne połączenie internetowe zapewnia karta sieci Wi-Fi 802.11ax (Wi-Fi 6E), a parowanie urządzeń bezprzewodowych umożliwia tu Bluetooth 5.2.
Ekran w GIGABYTE A16 (GA63H)
W testowanym wariancie GIGABYTE A16 (GA63H) producent postawił na 16-calowy panel IPS o rozdzielczości 1920×1200 pikseli, co oznacza obraz o proporcjach 16:10. Otaczające go ramki nie są najsmuklejszymi jakie widziałem, ale jak na gamingowy standard są minimalne. Matryca odświeża obraz z częstotliwością 165 Hz, co pozwala jej wyświetlać maksymalnie 165 klatek na sekundę. Dla graczy – idealnie. „Na oko” kolory są w porządku, a gracze i osoby oglądające filmy na laptopie nie potrzebują do szczęścia wiele więcej. Kąty widzenia są tu bardzo dobre, a jasność nieznacznie przekraczająca 310 nitów jest przyzwoita. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach.
Panel w GIGABYTE A16 (GA63H) oferuje zaledwie 51-procentowe pokrycie przestrzeni kolorów sRGB i 43-procentowe DCI-P3, a współczynnik wierności odwzorowania kolorów DeltaE na fabrycznej kalibracji przekracza 4. W telegraficznym skrócie: nie jest to wyświetlacz idealny do obróbki zdjęć i filmów. Zastosowany tu panel produkcji BOE nie wyświetla też najostrzejszych czcionek, zwłaszcza jeżeli spojrzymy nań z bliska.
Całościowo ekran oceniam pozytywnie biorąc pod uwagę fakt, iż w tak agresywnie wycenionym laptopie musiały mieć miejsce określone cięcia. Nie jest to jednak wada krytyczna z perspektywy gracza ani typowego użytkownika.
Nad ekranem umieszczono kamerkę Full HD z diodą podczerwieni, wspierającą logowanie Windows Hello. Niestety, zabrakło tutaj fizycznej zasłonki, którą na pewno doceniliby miłośnicy prywatności.
Klawiatura, touchpad i głośniki
Tym, co przypadło mi do gustu w laptopie GIGABYTE była bezapelacyjnie klawiatura. Wyspowo osadzone klawisze są dobrze wyczuwalne pod palcami, mają blisko 2-milimetrowy skok i satysfakcjonująco klikają. gwałtownie się do niej przyzwyczaiłem i pisałem sprawnie i bez błędów. zwykle przesiadka z desktopowej klawiatury mechanicznej zajmuje mi nieco więcej czasu. Wasze spojrzenie powinno przykuć ładne, choć jednostrefowe podświetlenie RGB i pomniejszone o połowę klawisze strzałek.
Pokaźnych rozmiarów touchpad umieszczono centralnie, co pozwala wygodnie i symetrycznie ułożyć nadgarstki podczas pisania na klawiaturze. Płytka dotykowa ma odpowiedni poślizg, a zintegrowane z nią lewy i prawy klik mają wyraźny skok, pozbawiony irytującego luzu. Podobnie jak klawiatura, touchpad pracuje cicho i przyjemnie. To jeden z lepiej wykonanych i większych GIGABYTE w tej klasie laptopów gamingowych.
Głośniki stereo zastosowane w Gigabyte A16 grają zaskakująco przyjemnie jak na ten segment gamingowych laptopów. Dźwięk jest czysty w każdym z pasm, tony są odpowiednio separowane, a donośność stoi na dobrym poziomie. Do oglądania filmów na laptopie więcej nie trzeba. Do grania gracze mają i tak swoje ulubione słuchawki.
Wydajność GIGABYTE A16 (GA63H) w grach
Laptopy GIGABYTE A16 sprzedawane są z kartami graficznymi NVIDIA GeForce RTX 5050, 5060 i 5070. Wyceniony na 5499 złotych egzemplarz testowany otrzymał najwydajniejsze z tych GPU. Sparowano z nim 8-rdzeniowy i 16-wątkowy procesor AMD Ryzen 7 260 oraz 16 GB pamięci RAM DDR5-5600. Z przymrużeniem oka: biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny pamięci RAM DDR5, laptop i pozostałe komponenty stanowią niejako bezpłatny dodatek do zastosowanych w nim pamięci, dysku i karty graficznej… Policzcie sami.
Testy dowiodły, iż w rozdzielczości 1920×1200 pikseli GIGABYTE A16 (GA63H) spisuje się w grach znakomicie, choćby w rasteryzacji. Jego wydajność diametralnie rośnie po aktywowaniu techniki NVIDIA DLSS. Ta choćby przy zbalansowanych ustawieniach umożliwia w wielu grach szybkie dobicie do 165 klatek na sekundę w najwyższych ustawieniach graficznych. Na notebooku doskonale działają nie tylko popularne gry e-sportowe, ale i wymagające tytuły AAA, także z ray tracingiem. Biorąc pod uwagę (po raz n-ty) kuszącą cenę urządzenia… jest dobrze.
- Counter Strike 2 (bardzo wysokie) – 221 kl./s.
- Doom: The Dark Ages (ultra nightmare) – 205 kl./s.
- Cyberpunk 2077 (wysokie, Ray Tracing, MFG x4) – 189 kl./s.
- Cyberpunk 2077 (wysokie, Path Tracing, MFG x4) – 162 kl./s.
- Black Myth: Wukong (wysokie) – 92 kl./s.
- Cyberpunk 2077 (wysokie, RT, DLSS 4 Q) – 55 kl./s.
- Alan Wake II (wysokie, RT, DLSS 4 Q) – 38 kl./s.
W testowanym laptopie znalazły się dwa gniazda na dyski SSD w standardzie M.2 (PCIe 4.0 x4 i x2), przy czym w tym konkretnym egzemplarzu znalazł się nośnik danych tego samego producenta o pojemności 1 TB. Pracuje on z prędkościami typowymi dla standardu PCIe 4.0 i gwarantuje szybki start systemu i wczytywanie się gier i aplikacji. Drugie złącze M.2 jest wolne.
Kultura pracy
Podczas pracy typowo biurowej laptop GIGABYTE A16 (GA63H) działa niemalże bezgłośnie, co będzie niemałym atutem dla osób pragnących wykorzystać sprzęt nie tylko do grania, ale i nauki oraz pracy.
Pod dużym, maksymalnym obciążeniem temperatury procesora AMD Ryzen 7 260 rosną do ponad 90 stopni Celsjusza. Podczas grania, zależnie od tego w jakiej mierze dany tytuł obciąża CPU, są na ogół znacznie niższe. Temperatury karty graficznej rzadko kiedy przekraczały 75 stopni Celsjusza, co wynika poniekąd ze stosunkowo niskiego TGP i niższych od typowych dla mobilnego RTX’a 5070 zegarów. Skoro jednak wydajność w grach stoi na odpowiednim poziomie, pozostaje to po prostu… docenić.
Bateria i ładowanie
W GIGABYTE A16 (GA63H) znalazł się akumulator o pojemności 76 Wh. Na papierze nie jest on rekordzistą, ale w rzeczywistości laptop oferuje fenomenalny czas działania na ładowaniu, przewyższający niejeden notebook z większą baterią. Przy jasności ekranu ustawionej na 60 procent i trybie oszczędzania baterii włączonym w preinstalowanym oprogramowaniu GiMATE sprzęt ten odtwarzał film przez 7,5 godziny. W pracy typowo biurowej na włączonym Wi-Fi i na niskiej jasności ekranu sprzęt przekraczał 4 godziny pracy. Tutaj rzecz jasna wszystko zależy od przeglądanych treści i uruchamianych programów.
GIGABYTE A16 (GA63H) – czy warto?
Za sprawą procesora AMD Ryzen 7 260 i karty graficznej NVIDIA GeForce RTX 5070 gamingowy laptop GIGABYTE pozwala cieszyć się płynną rozgrywką w grach AAA w rozdzielczości Full HD, także z włączonym ray tracingiem. Obsługa wszystkich najnowszych technik NVIDIA w tym DLSS 4 stanowi tu niemałą zaletę, podobnie jak obecność 165-hercowej matrycy. Lubisz gry e-sportowe? Z pewnością docenisz płynność obrazu. Jakby tego było mało podświetlana klawiatura jest szalenie wygodna, a czas pracy na baterii wręcz zdumiewa jak na notebooka gier. Osobna kwestia to odpowiedni wybór portów – również przydatnych na co dzień? Czyżby był to idealny laptop dla ucznia lub studenta?
Drobne mankamenty oczywiście też są. Nie jest to najwydajniejszy notebook z tym konkretnym GPU, ale trzeba mieć tu na uwadze atrakcyjną cenę. Matryca z kiepskim pokryciem przestrzeni sRGB nie nada się z kolei do obróbki grafiki lub profesjonalnej obróbki filmów.
Powiedzmy sobie szczerze: aby kupić laptopa o takiej konfiguracji w tak dobrej cenie, trzeba pójść na jakieś kompromisy. W przypadku GIGABYTE A16 (GA63H) są one jednak minimalne, więc z czystym sumieniem polecam zakup tego urządzenia.
Mocne strony:
- schludny, dość minimalistyczny design
- szybki ekran 165 Hz do gier
- skutecznie chłodzone GPU
- długi czas pracy na baterii jak na laptopa gamingowego
- wygodna klawiatura z podświetleniem RGB
- spory wybór złączy, w tym USB4
- dwa sloty na pamięć RAM (oba zajęte, ale kości można podmienić)
- drugi, wolny slot na dysk M.2 (niestety PCIe 4.0 x2)
Słabe strony:
- niskie TGP karty graficznej
- ekran z zaledwie 51-procentowym pokryciem sRGB
- brak zasuwki kamery internetowej

10 godzin temu







