Sprawdziłem zegarek za 5 stówek. HAMMER WATCH VENTUS PRO jest pancerny

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Po pancernym i smukłym telefonie HAMMER VENTUS 5G na testy trafił do mnie HAMMER WATCH VENTUS PRO, czyli smartwatch, który jest pancerny, ale jednocześnie lekki i elegancki. Sprawdziłem jak działa w rzeczywistości.

Linia VENTUS od HAMMERA to nowe otwarcie. Tym razem producent postanowił stworzyć pancerne urządzenia, które zadają szyku i są o wiele lżejszymi konstrukcjami. Przyzwyczailiśmy się, iż HAMMER tworzy sprzęty, które wytrzymują naprawdę wiele, ale niesie to za sobą pewne założenia konstrukcyjne jak np. grubość urządzeń i ich masywność. Linia VENTUS z kolei udowadnia, iż da się stworzyć urządzenia o wzmocnionej konstrukcji, a jednocześnie lekkie i stylowe. Tutaj możecie przeczytać o telefonie HAMMER VENTUS 5G:

A teraz czas na smartwatch, który zadaje szyku.

HAMMER WATCH VENTUS PRO wygląda świetnie

Przyznam, iż zostałem zaskoczony przez HAMMERA. Nie oglądałem zdjęć smartwatcha wcześniej, więc podczas otwierania pudełka nie miałem żadnego nastawienia. I moim oczom ukazała się zgrabna konstrukcja z dużym wyświetlaczem, obrotową koronką i pomarańczowym przyciskiem bocznym. To bardzo udany design. Grubość smartwatcha to 11,5 mm i to naprawdę świetny wynik, biorąc pod uwagę wytrzymałość tego urządzenia, ale o tym za chwilę. Waga to 50,7 g i zegarka nie czuć na ręku, a uwierzcie mi, iż jestem na to wyczulony, bo nie rozstaję się ze smartwatchami.

W zestawie znajdziecie dwa paski – ciemny, silikonowy z materiałem, który nadaje urządzeniu elegancji oraz pomarańczowo-czarny pasek silikonowy, który od razu kojarzy się ze sportem. Oba są bardzo dobrze wykonane i nie odparzają dłoni. Sam postawiłem na ten pierwszy, bo jest najbardziej uniwersalny – można go założyć do absolutnie każdej stylizacji i będzie się wyglądać dobrze. Pomarańczowo-czarny jest bardziej sportowy, ale jak potraficie bawić się dodatkami, to i on będzie ozdobą stroju.

Rzecz o wytrzymałości. HAMMER WATCH VENTUS PRO szczyci się wodoodpornością do 5 ATM, certyfikatem IP68 oraz spełnianiem militarnej normy MIL-STD-810H. To smartwatch, który nie boi się terenu, wody, ani trudnych warunków atmosferycznych. Możecie zabrać go wszędzie i będzie działał jak złoto. Wyświetlacz pokryty jest szkłem Panda Glass. Z oczywistych względów nie rzucam powierzonych na czas sprzętu testami, ale mogę zdradzić, iż co jakiś czas zdarzyło mi się zahaczyć zegarkiem o futrynę, żadnych rys nie ma.

Ekran urządzenia to panel AMOLED o przekątnej 1,43 cala, rozdzielczości 466×466 pikseli i jasności 1000 nitów. Działa świetnie, zarówno w nocy, jak i pełnym słońcu. Treści są czytelne, a jakość więcej niż zadowalająca. Ekran obsługuje tryb Always on Display, co również jest zaskoczeniem.

Obsługa zegarka to kombinacja dotyku, obsługi obrotowej koronki (absolutnie kocham) oraz przycisku. gwałtownie się do niej przyzwyczaicie, jest wygodna i choćby w trakcie treningu będziecie w stanie obsługiwać zegarek. Jedna rzecz wymagała ode mnie chwili przyzwyczajenia. W zegarkach innych firm ściągnięcie ekranu w dół włącza menu ustawień, a przesunięcie ekranu w górę włącza powiadomienia. W przypadku HAMMER WATCH VENTUS PRO jest odwrotnie, ale nie mówię, iż to źle, po prostu jest inaczej.

Zegarek nie potrzebuje łączności z telefonem, żeby nawigować cię w terenie

HAMMER WATCH VENTUS PRO umożliwia pobieranie i wyświetlanie tras zapisanych w formacie GPX. Ich import jest banalnie prosty – wystarczy w aplikacji obsługującej zegarek wybrać opcję dodania trasy do urządzenia, a następnie przesłanie jej do pamięci zegarka (256 MB). W zegarku możecie albo rozpocząć trening i nawigację po wybranej trasie, albo dodać trening do wybranej trasy. Zegarek umożliwia również powrót po śladzie. Mapy offline działają bardzo dobrze. To zasługa dwuzakresowego GPS, który bezbłędnie pozycjonuje nas we wszechświecie.

Z ważnych informacji – zegarek synchronizuje się ze Stravą, więc możecie zbierać kudosy. To w sumie powinna być najważniejsza informacja w tym teście, bo wiem, iż dla wielu to być albo nie być dla zegarka. HAMMER WATCH VENTUS PRO zdecydowanie radzi sobie w tym zakresie.

Screenshot

Zapytacie o baterię – ma pojemność 370 mAh i wystarczy na tydzień ładowania bez żadnego problemu (zapewne dłużej, ale mam go niecały tydzień, a baterii pozostało spory zapas, więc pisze to z ostrożności). o ile chodzi o parowanie, to urządzenie działa zarówno z Androidem, jak i iOS. Obsługujecie go dzięki HAMMER App.

Screenshot
Screenshot
Screenshot
Screenshot

HAMMER WATCH VENTUS PRO – treningi

Na pokładzie jest około 100 treningów, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Podczas aktywności fizycznej zegarek mierzy najważniejsze parametry – prędkość, tętno, strefy tętna, spalone kalorie, przebyty dystans, itd. Poruszam się mniej więcej tymi samymi trasami, nie zauważyłem, żeby HAMMER WATCH VENTUS PRO odstawał od droższych konstrukcji pod względem pomiaru treningu.

Zegarek automatycznie określa strefy tętna, ale o ile ktoś ma inne preferencje, to może je samodzielnie skonfigurować. Nie ma zastrzeżeń co do działania HAMMERA podczas treningów – zmierzył to, co potrzebowałem, podał podsumowanie, a po kilku dniach aktywności jest w stanie podać trendy, w kierunku których zmierza nas organizm oraz wyliczać gotowość do treningów. To rozwiązanie rodem z profesjonalnych smartwatchy sportowych.

HAMMER WATCH VENTUS PRO – funkcje zdrowotne

Z zaskoczeniem przywitałem pomiar najważniejszych funkcji zdrowotnych jednym przyciskiem. To rozwiązanie znane z dużo droższych konstrukcji, więc miło, iż zawitało do zegarka polskiego producenta. Po 90 sekundach macie najważniejsze informacje – tętno, saturacja, liczbę oddechów, poziom stresu oraz co zaskakuje – pomiar HRV, czyli zmienność pracy serca. Zegarek mierzy zróżnicowany czas pomiędzy uderzeniami serca. W teorii, o ile serce bije 60 razy na minutę, to każde uderzenie powinno być co sekundę. Tylko w praktyce może być tak, iż jedno uderzenie następuje po 0,9 sekundy, a następne po 1,1 s.

Po co nam ten pomiar? Dzięki temu parametrowi łatwo ocenić naszą kondycję oraz stan naszego organizmu. Wysokie HRV to wyższa gotowość organizmu do wysiłku. Z innych pomiarów mam standardowo – poziom stresu, jakość snu, tętno, natlenienie krwi, a dla kobiet pomiar cyklu menstruacyjnego. Pomiary są pokazane przystępnie dla użytkownika, zarówno na urządzeniu, jak i w aplikacji HAMMER App. Tam znajdziecie również asystenta AI o uroczej nazwie HAMMY, którego możecie spytać o swoje wyniki treningowe i analizę snu. Podpowie, co można poprawić i jak sprawował się wasz organizm podczas wysiłku lub relaksu.

Czy mam jakieś zastrzeżenia do HAMMER WATCH VENTUS PRO?

Trudno mieć do urządzenia, które jest napakowane funkcjami, a kosztuje zaledwie 499 zł, ale o ile miałbym do czegoś się przyczepić, to byłaby odrobinę za słaba wibracja. Lubię, gdy mój nadgarstek czuje, iż ma założony smartwatch, tu jest trochę za delikatnie na mój gust. Brakuje mi również latarki, którą miał HAMMER Watch 2, ale rozumiem, iż tutaj może nie być miejsca na jej wbudowanie. Nie ma również NFC, ale jeszcze nigdy nie zapłaciłem zegarkiem. Krótko mówiąc – żadna z tych wad nie jest dla mnie istotna.

HAMMER WATCH VENTUS PRO – czy warto?

Za 499 zł dostajecie odporny smartwatch o świetnym wyglądzie, długim czasie pracy, pomiarami najważniejszych funkcji treningowych i zdrowotnych. Do tego dochodzi obsługa GPX, bardzo dobre pozycjonowanie w terenie i pancerna konstrukcja. Nie mam złudzeń – za te pieniądze to jedna z najlepszych propozycji na rynku.

Idź do oryginalnego materiału