Starlink wprowadza dodatkową opłatę. Tyle kosztuje czynsz za antenę

4 godzin temu

Starlink wprowadził w Polsce nową, obligatoryjną miesięczną opłatę za zestaw sprzętowy, która będzie doliczana do każdego pakietu z serii „W domu”. To już trzecia modyfikacja cennika tej satelitarnej usługi w samym tylko 2026 roku, co dezaktualizuje ofertę obowiązującą zaledwie od maja.

Antena sama się nie utrzyma. Starlink znowu rewiduje cennik

Jeszcze nie zdążyliśmy się przyzwyczaić do majowych stawek, a tu nagle, wjeżdża kolejna zmiana cennika. Starlink wprowadza dość oryginalne rozwiązanie. od dzisiaj niezależnie od wybranego pakietu „W domu”, na rachunku pojawi się nowa pozycja – obowiązkowa miesięczna opłata za zestaw w wysokości 40 złotych.

Najniższy próg wejścia, czyli pakiet z prędkością do 100 Mbit/s, kosztuje bazowo 135 złotych. Dorzucacie do tego wspomniane 40 złotych za zestaw i nagle na fakturze pojawia się kwota 175 złotych miesięcznie. Chcecie coś szybszego? Opcja do 200 Mbit/s, wyceniona pierwotnie na 190 złotych, po doliczeniu sprzętowego podatku winduje ostateczny rachunek do poziomu 230 złotych. Na samym szczycie tej piramidy stoi pakiet Max. Tutaj bazowy abonament opiewa na 265 złotych, ale realnie co miesiąc z konta ucieka aż 305 złotych.

Polski cennik Starlink. | Źródło: starlink.com (zrzut ekranu)

Należy jednak wspomnieć, iż doliczanie dodatkowej kasy nie dotyczy wyłącznie Polaków, bo Elon Musk postanowił potraktować globalnie portfele swoich użytkowników. Dokładny ekwiwalent naszych 40 PLN zapłacą teraz także nowi klienci w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Francji, Australii oraz Meksyku. Na szczęście istnieje pewna furtka dla tych, którzy nie cierpią płacić abonamentu za coś, co tylko użytkują. Starlink dopuszcza późniejsze przejście z systemu wynajmu na pełną własność. Innym sprytnym sposobem na ominięcie opłaty jest posiadanie własnego zestawu z identyfikatorem, który znajdziecie na pudełku.

Opłaty za Starlink w USA. | Źródło: starlink.com (zrzut ekranu)

Już nie wszyscy dostają to samo. Sprzęt dopasowany do prędkości

Kolejna zmiana, która mocno rzuca się w oczy, dotyczy samych anten. Starlink postanowił dopasować sprzęt do konkretnych pakietów, co jest nowością, bo wcześniej wszyscy klienci w planach „W domu” dostawali identyczny zestaw. Teraz wybierając prędkość do 100 Mbit/s, dostaniecie zestaw Starlink Mini X, charakteryzujący się mniejszą anteną.

Jeśli natomiast zdecydujecie się na pakiety do 200 Mbit/s lub opcję „Max”, możecie liczyć na zestaw Standard 4. Ten wariant to po prostu większa antena, która, co jest logiczne, ma zapewniać lepszą stabilność i wydajność przy wyższych prędkościach. Wygląda na to, iż firma idzie w stronę większego zróżnicowania oferty i dostosowania hardware’u do oczekiwań, a przede wszystkim możliwości konkretnych pakietów.

Źródło informacji i zdjęć: Starlink

cenyinternetstarlink
Idź do oryginalnego materiału