
Nie trzeba będzie pędzić do sklepów – kupony drukowane przez automaty będą miały dłuższt termin ważności.
„To, iż system kaucyjny działa, nie oznacza, iż funkcjonuje on bezbłędnie” – stwierdziła niedawno wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska, zapowiadając wydłużenie czasu realizacji bonów. Wszystko po to, aby „system był maksymalnie przyjazny dla obywateli”.
Dziś większość drukowanych przez butelkomaty kwitków trafi swoją ważność po 30 dniach. Klienci mają więc miesiąc na zeskanowanie kodów bądź wymienienie voucherów na gotówkę. Choć 30 dni to niemało, pojawiały się głosy, iż niektórym kaucja zwyczajnie przepadała, bo nie zdążyli w porę pójść do sklepu.
Kaucyjne bony wydłużone. O ile?
Rząd jeszcze nie ustalił konkretnego terminu, ale ze słów ministry klimatu Pauliny Hennig-Kloski wynika, iż choćby najbardziej zapominalscy się wyrobią. O ile tylko nie zapomną, iż kupony wciąż posiadają.
W rozmowie z RMF FM szefowa resortu przyznała, iż kupony powinny być ważne minimum kwartał, „a nikomu nic by się nie stało, gdyby było to 6 miesięcy”.
Szykujcie teczki i segregatory na kaucyjne bony. Pół roku to w końcu całkiem sporo czasu i gdzieś dokumentacje trzeba będzie trzymać. Ciekawe, czy nie pojawi się nowy problem w postaci zalegających kuponów. Ktoś będzie chciał zbierać, wrzuci papierek do szuflady albo klasera, ale uśpi go wydłużony czas ważności. Odkurzy po jakimś czasie i okaże się – jak ten czas leci! – iż minęło już osiem miesięcy. Winne wtedy pewnie będzie też ministerstwo, za bardzo wydłużając termin.
Mam wrażenie, iż rząd chciał mieć coś, czym można byłoby się pochwalić i pokazać, iż system kaucyjny ewoluuje
Owszem, i mnie zdarzyło się zgubić kupon – i to jeszcze w sklepie. To jednak był efekt mojego gapiostwa i roztargnienia, a nie nieludzkich przepisów niedających czasu w wymianę. Z drugiej strony głosy o tym, iż 30 dni to za mało, faktycznie się pojawiały, więc rząd ma prawo powiedzieć: słuchamy, reagujemy, zmieniamy.
Najlepiej by było, gdy automaty od razu pozwalały wybierać: albo kupon, albo wpłata na konto. Maszyny zwracające kaucję bezpośrednio po przyłożeniu karty zaczynają się pojawiać, ale w sklepach wciąż dominują te tradycyjne. To rozwiązanie znane z innych państw, w których funkcjonuje system kaucyjny, a przy tym dość praktyczne. Idziesz na zakupy, bierzesz butelki, zwracasz, dostajesz kod, skanujesz go przy kasie i zwrotem kaucji obniżasz rachunek.
Nie da się ukryć, iż niektóre automaty czynne są całą dobę i korzystać można z nich także poza godzinami otwarcia sklepów. Co oznacza, iż szybka wymiana nie jest możliwa. jeżeli ktoś w danej sieci zakupy robi rzadko, to na pewno zmiana sprawi, iż nie będzie stresował się przepadającą kaucją. Na spokojnie będzie można wrócić i po 30 dniach.
System kaucyjny dostosowuje się do użytkowników. choćby jeżeli nie była to największa bolączka, to trudno narzekać na to, iż coś się zmienia. A przeciwnikom wytrącono z rąk jeden z argumencików.














