To słuchawki czy już biżuteria? Recenzja HUAWEI FreeClip 2 S

11 godzin temu

Prawie pół roku po premierze udanych słuchawek FreeClip, oferta urządzeń audio Huawei powiększyła się o ich edycję specjalną. Do sprzedaży trafiły niedawno HUAWEI FreeClip 2 S – słuchawki, które na pierwszy rzut oka wyglądają nie tyle jak kolejny gadżet, co element biżuterii. Producent postanowił wziąć sprawdzoną, otwartą konstrukcję typu clip-on i zapakować ją w zupełnie nową, bardziej prestiżową formę. Jak odświeżony wariant „S” sprawdza się w codziennym użytkowaniu i czy warto do niego dopłacić? Zapraszam do recenzji.

Specyfikacja i cena

Słuchawki HUAWEI FreeClip 2 S zadebiutowały w Polsce w sugerowanej cenie detalicznej wynoszącej 899 złotych. To o 100 złotych więcej niż w przypadku standardowych FreeClip 2 w momencie ich premiery (nie licząc wszelkich ofert promocyjnych – do 17.08 cena słuchawek to 799 złotych). Ten model możemy też jednak kupić w dwóch limitowanych edycjach specjalnych, zawierających w zestawie dedykowane słuchawkom ozdoby. Mowa o HUAWEI FreeClip 2 S x Les Néréides Limited Edition wycenionej standardowo na 1317 złotych (obecnie na 899 zł) oraz HUAWEI FreeClip 2 S x Wiktoria Tao Limited Edition, wycenionej standardowo na 1298 złotych (obecnie również na 899 zł).

Za co adekwatnie dopłacamy? Specyfikacja techniczna samych przetworników oraz modułów łączności pozostała bez zmian. Otrzymujemy tu te same dwumembranowe przetworniki o średnicy 10,8 mm, klasę odporności IP57, wsparcie dla technologii Bluetooth 6.0 oraz obsługę bezprzewodowego ładowania. Różnica tkwi w formule wykonania, wykończeniu i poprawionej ergonomii samego etui.

HUAWEI FreeClip 2 S – specyfikacja techniczna:

Budowa i jakość wykonania: zupełnie nowe etui

To właśnie w tym miejscu kryje się najważniejsza i adekwatnie jedyna istotna zmiana względem tradycyjnego wariantu. Mój główny zarzut wobec podstawowych FreeClipów 2 dotyczył procesu odkładania słuchawek do etui – wymagał on chwili wprawy i metody prób, i błędów, by trafić magnetycznymi stykami na swoje miejsce.

W HUAWEI FreeClip 2 S problem ten został całkowicie rozwiązany poprzez zmianę architektury futerału. Nowe etui przypomina kształtem elegancką, zaokrągloną puderniczkę lub szklaną kopułę. Przeorganizowano w nim przestrzeń wewnętrzną – słuchawki nie zachodzą na siebie, dzięki czemu ich wyjmowanie oraz ponowne odkładanie jest nieporównywalnie szybsze i bardziej intuicyjne. Doki magnetyczne chwytają pchełki niemal samoczynnie.

Samo wykończenie etui robi ogromne wrażenie. Powierzchnia została poddana wieloetapowemu polerowaniu, uzyskując lustrzany, wysoki połysk. Podobne wykończenie mają słuchawki. Oczywiście w jego przypadku na dłuższą metę można obawiać się jednak zarysowań.

Co warto podkreślić, same słuchawki zachowały swoje dotychczasowe zalety. Główną jest brak podziału na lewą i prawą stronę, bo słuchawki automatycznie rozpoznają, na którym uchu zostały umieszczone. Ponadto pałąk przez cały czas jest elastyczny i pewnie trzyma się małżowiny, a obydwie słuchawki są bardzo lekkie, przez co błyskawicznie zapomina się o ich obecności.

Dodam, iż słuchawki trafiły do mnie wraz z próbkami dedykowanych im ozdób z serii od Wiktorii Tao. Wykonano je z prostych materiałów, ale mogę śmiało powiedzieć, iż wyglądają ładnie i zdobią uszy niczym koczyki. Ich zakładanie na słuchawki oraz zdejmowanie jest bardzo proste. Ponadto przy odpowiednim ułożeniu słuchawki można wkładać do etui razem z ozdobami – to wówczas pozostaje minimalnie niedomknięte, ale na pewno ładuje słuchawki.

Na marginesie, o ile chcielibyście połączyć HUAWEI FreeClip 2 S z innymi ozdobami, to na takich platformach jak AliExpress znajdziecie mnóstwo przeróżnych wzorów. Ceny wahają się od kilku do kilkudziesięciu złotych.

@instalki.pl

Nowe HUAWEI FreeClip 2 S – słuchawki z biżuterią Huawei wprowadził do Polski nową wersję swoich przebojowych słuchawek o otwartej konstrukcji. Słuchawki HUAWEI FreeClip 2 S przypominają biżuterię zakładaną na ucho, a ich błyszczące etui bez trudu można pomylić z luksusową puderniczką. Słuchawki składają się z kulki akustycznej, elementu umieszczanego za uchem oraz elastycznego mostka C-Bridge wykonanego z miękkiego silikonu. Zastosowany stop z pamięcią kształtu ma zapewniać stabilne dopasowanie również podczas treningu. Każda słuchawka waży około 5,1 grama. Za odtwarzanie dźwięków odpowiadają przetworniki o średnicy 10,8 mm z podwójną membraną. Słuchawki obsługują dźwięk przestrzenny, adaptacyjną regulację głośności, rozbudowany korektor oraz redukcję szumów podczas rozmów. Można je połączyć jednocześnie z dwoma urządzeniami przez Bluetooth 6.0.

♬ oryginalny dźwięk – Instalki.pl – Instalki.pl

Parowanie i aplikacja HUAWEI Audio Connect

Proces konfiguracji przebiega dokładnie tak samo, jak w przypadku dotychczasowych FreeClipów 2. Słuchawki błyskawicznie przechodzą w tryb parowania po otwarciu klapki etui. W przypadku telefonów z Androidem i iOS optymalnym rozwiązaniem jest skorzystanie z dedykowanej aplikacji HUAWEI Audio Connect (na Androidzie pobieranej w formie pliku .apk ze strony producenta).

Aplikacja jest przejrzysta, stabilna i oferuje bogate opcje personalizacji. Zyskasz w niej dostęp do śledzenia poziomu naładowania poszczególnych elementów zestawu, zarządzania połączeniami multipoint, pełnoprawnego korektora z możliwością tworzenia własnych profili czy personalizacji dotykowych gestów.

Nadal szkoda, iż producent nie zdecydował się na zaimplementowanie tutaj powszechnego kodeka LDAC – do dyspozycji mamy standardowe AAC i SBC oraz autorski L2HC, dedykowany głównie ekosystemowi Huawei.

Praktyka i wrażenia z użytkowania

Jeśli chodzi o codzienne użytkowanie, FreeClip 2 S wypadają równie dobrze, jak „podstawowy” model. Otwarta konstrukcja nie izoluje od świata zewnętrznego, co jest ogromną zaletą dla osób, które właśnie na coś takiego liczą. Ja lubię korzystać z tego typu słuchawek na siłowni, gdzie po prostu chcę słyszeć, co dzieje się dookoła mnie. W pociągu wolę za to słuchawki dokanałowe z ANC, gdzie chcę słyszeć muzykę, a nie rozmowy i inne hałasy. Poza tym FreeClipach 2 S występuje zjawisko wyciekania dźwięku, które w środkach publicznego transportu raczej nie jest mile widziane.

Jeśli chodzi o stabilność słuchawek, to przylegają one do małżowiny zaskakująco pewnie. Nie spadły one z moich uszu choćby podczas intensywnych ćwiczeń. Coś takiego zdarzyło mi się jedynie, gdy zahaczyłam o nie zdejmowaną przez głowę bluzką (bo zapomniałam, iż mam je w uszach). Co jednak ważne, gdy jedna słuchawka wypadła mi z ucha, w drugiej natychmiast usłyszałam charakterystyczny dźwięk, który wyraźnie mnie o tym ostrzegł. Trzeba mieć natomiast na uwadze to, iż takie słuchawki nie polubią się z ciasno przylegającymi czapkami zimowymi, bo nacisk materiału może zmienić kąt kierowania dźwięku do kanału słuchowego.

Jak wyczytaliście w specyfikacji, HUAWEI FreeClip 2 S obsługują dotykowe gesty. Z ich pomocą można nie tylko wznawiać i wstrzymywać odtwarzanie czy odbierać połączenia, ale też regulować głośność, co jest ogromną zaletą. Ponadto większość gestów jest rejestrowana zarówno przez pałąk, jak i obydwa połączone z nim elementy, przez co osobiście nie miewałam problemów z ich aktywacją.

Jakość dźwięku

Za warstwę muzyczną odpowiadają tu dobrze znane, 10,8-milimetrowe przetworniki z podwójnymi membranami. Dźwięk przy ustawieniach fabrycznych jest klarowny i przestrzenny, ale oczywiście nie tak mięsisty jak w słuchawkach dokanałowych. Aby uzyskać nieco lepsze brzmienie, warto jednak spędzić chwilę w korektorze graficznym w aplikacji i lekko podbić bas oraz górne rejestry.

Słuchawki grają czysto i przyjemnie zarówno w utworach popowych, jak i w mocniejszych, rockowych kawałkach. Należy pamiętać o granicach głośności – powyżej 80-90% pojawiają się już lekkie przesterowania, jednak w codziennych warunkach tak wysoki poziom rzadko bywa potrzebny.

Bateria? Maratończyk

Czas pracy na jednym ładowaniu pozostaje jedną z największych zalet tej serii. HUAWEI FreeClip 2 S pozwalają na około 8,5 do 9 godzin ciągłego odtwarzania muzyki na samych pchełkach (przy głośności na poziomie 70-80%).

Etui-puderniczka wydłuża ten czas do łącznych 38 godzin. Przy regularnym korzystaniu ze słuchawek na siłowni oraz podczas codziennych dojazdów, o ładowarce można spokojnie zapomnieć choćby na 3 tygodnie. Sama nigdy nie martwiłam się o ich stan baterii.

Uzupełnianie energii w etui odbywa się poprzez port USB-C lub bezprzewodowo (np. dzięki ładowarki indukcyjnej lub ładowania zwrotnego w telefonie) i w tym pierwszym przypadku trwa około godzinę.

Podsumowanie: Dla kogo są HUAWEI FreeClip 2 S?

HUAWEI FreeClip 2 S to ewolucja nastawiona na styl, estetykę oraz poprawę ergonomii obsługi samego etui. Pod względem audio i możliwości technicznych to wciąż te same, rewelacyjne słuchawki o otwartej konstrukcji, które zachwycają wygodą użytkowania, czasem pracy na baterii oraz pewnym trzymaniem się ucha podczas aktywności fizycznej.

Wersja „S” eliminuje największą wadę użytkową podstawowego modelu – przeprojektowane etui w kształcie puderniczki sprawia, iż odkładanie i wyjmowanie słuchawek jest znacznie prostsze. Lustrzane, biżuteryjne wykończenie sprawia z kolei, iż cały zestaw prezentuje się, można by rzec, prestiżowo.

Jeśli szukasz jak najlepszego stosunku ceny do jakości i zależy Ci wyłącznie na adekwatnościach użytkowych, standardowe FreeClip 2 pozostają bardziej ekonomicznym wyborem. jeżeli jednak traktujesz elektronikę jako dodatek do stylizacji, cenisz luksusowe wykończenie i zależy Ci na idealnie zaprojektowanym etui, dopłata do wariantu FreeClip 2 S będzie w pełni uzasadniona.

Mocne strony:

  • Ciekawy, biżuteryjny design
  • Przeprojektowane etui ułatwia odkładanie słuchawek
  • Bardzo dobry czas pracy na baterii
  • Obsługa ładowania bezprzewodowego
  • Wysoki komfort noszenia i pewne trzymanie się uszu
  • Błyskotliwy system rozpoznawania lewej/prawej słuchawki
  • Bardzo dobre brzmienie z możliwością korekcji w EQ

Słabe strony:

  • Wyższa cena w porównaniu do wariantu podstawowego
  • Brak wsparcia dla kodeka LDAC
  • Wyciekanie dźwięku na zewnątrz przy wyższych poziomach głośności (cecha konstrukcji otwartej)
  • Wymóg instalacji aplikacji na Androidzie z pliku .apk
Huawei Watch Buds 2 robią efekt wow. Potem zaczynają się kompromisy (test)
audioHuaweisłuchawki
Idź do oryginalnego materiału