
Apple tnie ponad 200 etatów. Siri i Vision Pro miały być przyszłością – plan najwyraźniej się zmienił.
Według Bloomberga firma likwiduje ponad 200 stanowisk – około 100 w organizacji Vision Pro i kolejne 100 w zespołach Siri oraz software’u. To jedna z największych korekt kadrowych Apple od czasu premiery Vision Pro.
Siri: stare odchodzi, nowe przychodzi
Apple przygotowuje nową, „napędzają przez AI” wersję Siri, zbudowaną na świeżej architekturze technicznej. A skoro zmienia się technologia to musi zmienić się też skład zespołu. Firma usuwa część ról, przesuwa zasoby i tworzy nowe stanowiska dla ludzi, którzy mają kompetencje potrzebne do obsługi nowego Siri.
Siri nowej generacji
Czyli Apple kończy z łataniem starego kodu i przechodzi do ofensywy w AI. To ruch, który trudno uznać za zaskakujący – Siri od lat odstawała od konkurencji, a nowa generacja asystentów opartych na modelach językowych wyznaczył zupełnie nową poprzeczkę. Apple musiał odpowiedzieć.
Vision Pro: koniec złudzeń o „gamingowym VR od Apple”
Vision Pro miał być rewolucją. Gdy debiutował w lutym 2024 r. Apple sprzedawało go jako przyszłość komputerów. Problem w tym, iż przyszłość okazała się ciężka, droga i – jak na Apple’a – zaskakująco niszowa. Cena urządzenia wynosi dziś 3699 dol., a jego gabaryty i ergonomia skutecznie odstraszają masowego odbiorcę.
Bloomberg donosi, iż Apple praktycznie zamyka zespół odpowiedzialny za gaming na Vision Pro. To jasny sygnał: firma nie widzi sensu inwestowania w segment, który nie chwycił. Vision Pro nie stał się konsolą VR, nie zdobył serc graczy, a jego potencjał rozrywkowy okazał się ograniczony.
Apple Vision ProCięcia dotyczą również zespołu odpowiedzialnego za produkcję immersyjnych wideo – jednego z najbardziej efektownych, ale też najdroższych elementów ekosystemu Vision Pro. Produkcja trójwymiarowych materiałów wymaga dużych ekip i kosztuje choćby kilka milionów dolarów za odcinek. Przy tak małej bazie użytkowników trudno to uzasadnić.
Apple nie rezygnuje całkowicie z immersyjnego wideo, ale będzie tworzyć mniej treści wewnętrznie i zachęcać zewnętrzne firmy do przejęcia pałeczki. To kolejny sygnał, iż Vision Pro nie jest porzucany – jest raczej „odchudzany”, by przestał być finansową kulą u nogi.
Mimo cięć Apple zapewnia pracowników, iż Vision Pro i visionOS nie znikają. Firma ma w planach kolejne urządzenia – w tym smart glasses, które nie będą wspierać zaawansowanego gamingu ani immersyjnego wideo. W tle pojawiają się też przecieki o nowym modelu Vision Pro, który mógłby trafić na rynek pod koniec 2028 r.
Apple wchodzi w nową fazę: mniej eksperymentów, więcej pragmatyzmu
Vision Pro przestaje być wszystkim naraz, a Siri wreszcie dostaje szansę na drugie życie. To nie jest spektakularna rewolucja, którą Apple lubi sprzedawać na keynote’ach. To cicha, ale fundamentalna zmiana kierunku. I być może właśnie takie zmiany – nie te widowiskowe, ale te strategiczne – będą decydować o tym, jak będzie wyglądać Apple w kolejnej dekadzie.







