
Pamiętacie legendarny keynote z 2007 roku, kiedy Steve Jobs po raz pierwszy pokazywał światu iPhone’a? Wyśmiał wtedy ówczesne telefony za to, iż dolne 40 procent urządzenia zajmuje plastikowa klawiatura – zamrożona w miejscu, niezależnie od tego, czy akurat jej potrzebujesz, czy nie.
Minęły prawie dwie dekady, a firma Clicks, znana dotąd z produkcji niszowych etui z przyciskami dla hipsterów, uznała najwyraźniej, iż Jobs się mylił. Zamiast bezpiecznie klepać akcesoria, postanowili wyprodukować własnego telefona z Androidem. I szykują nam podręcznikowe, startupowe samobójstwo.
CES 2024 – Clicks, czyli obudowa do iPhone’a z klawiaturą w stylu Blackberry
Clicks Communicator, bo tak nazywa się to cudo, miał być początkowo tylko urządzeniem „dodatkowym”. Ale woda sodowa gwałtownie uderzyła twórcom do głowy. Właśnie ogłosili, iż pompują do telefonu 12 GB RAM-u, dają Androida 17 na start i obiecują – uwaga – pięć lat łatek bezpieczeństwa.

To fascynujący wręcz poziom optymizmu jak na firmę, która rzuca się z motyką na jeden z najbardziej wymagających rynków świata, wyceniając swój eksperyment na 650 dolarów. choćby giganci pokroju Motoroli mają problemy z wieloletnim utrzymaniem oprogramowania, ale Clicks najwyraźniej wierzy, iż do 2032 roku będzie potęgą.
Jakby tego było mało, zamiast skupić się na tym, żeby sprzęt w ogóle opuścił bez błędów chińską fabrykę, firma postanowiła zostać przy okazji… operatorem komórkowym. Wypuszczają usługę Clicks Mobile z własnymi pakietami danych e-SIM ( tylko w USA i w UK). Mamy więc producenta niszowych etui, który z dnia na dzień postanowił zostać nowym BlackBerry i wirtualnym telekomem w jednym (co prawda działającym tylko na dwóch rynkach, ale…). Premiera w grudniu. Czy nikt w Clicks nie dostrzegł co się stało z telefonami Blackberry?
Jeśli artykuł Twórcy klawiatury do iPhone’a uwierzyli, iż są nowym BlackBerry. To będzie piękna katastrofa nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

16 godzin temu






