Amerykański regulator rynku telekomunikacyjnego przygotowuje kolejny krok w technologicznej rywalizacji z Chinami. Propozycja może znacząco zmienić globalny łańcuch dostaw elektroniki i proces certyfikacji urządzeń trafiających na rynek USA.
Federal Communications Commission zapowiedziała głosowanie nad projektem, który zakłada zakaz testowania elektroniki przeznaczonej na rynek amerykański w chińskich laboratoriach. Decyzja ma zostać podjęta 30 kwietnia.
Obecnie około 75% urządzeń elektronicznych, takich jak telefony, komputery czy kamery, przechodzi testy właśnie w Chinach. To pokazuje skalę potencjalnych zmian. jeżeli propozycja wejdzie w życie, producenci będą zmuszeni przenieść proces certyfikacji do USA lub państw uznanych za bezpieczne.
Regulator przypomina, iż już wcześniej wprowadził ograniczenia. W 2025 roku zakazano testów w laboratoriach kontrolowanych przez chiński rząd, co objęło 23 podmioty. Teraz jednak planowane jest rozszerzenie zakazu na wszystkie chińskie ośrodki.
Równolegle FCC chce uprościć procedury zatwierdzania urządzeń testowanych w krajach uznanych za bezpieczne. To wyraźny sygnał, iż regulator nie tylko ogranicza, ale też próbuje przyspieszyć alternatywne ścieżki certyfikacji.
Kolejny etap technologicznej konfrontacji
Na liście podmiotów uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa znalazły się m.in. firmy produkujące sprzęt telekomunikacyjny czy kamery do monitoringu. Ograniczenia obejmują nie tylko nowe urządzenia, ale także starsze modele, które wcześniej uzyskały dopuszczenie do sprzedaży.
W ostatnich miesiącach regulator poszedł jeszcze dalej. Zakazano importu nowych modeli chińskich dronów oraz routerów konsumenckich. Wcześniej zablokowano również możliwość świadczenia usług telekomunikacyjnych przez wybrane chińskie firmy na terenie USA.
Możliwe skutki dla rynku i producentów
Planowane zmiany mogą mieć daleko idące konsekwencje dla globalnego rynku elektroniki. Przeniesienie testów poza Chiny oznacza wzrost kosztów, wydłużenie czasu certyfikacji i konieczność reorganizacji łańcuchów dostaw.
Dla producentów, zwłaszcza tych działających globalnie, będzie to oznaczać konieczność budowy nowych relacji z laboratoriami w USA lub Europie. Z kolei dla Chin to kolejny cios w segment usług technologicznych, który dotąd był mniej eksponowany niż produkcja sprzętu.
Decyzja FCC może też przyspieszyć proces regionalizacji rynku technologicznego. Coraz wyraźniej widać podział na ekosystemy oparte na kryteriach politycznych i bezpieczeństwa, a nie wyłącznie ekonomii.

2 godzin temu
















