Uważaj na używki. W obiegu znowu są fałszywe karty graficzne

12 godzin temu

Przy obecnych cenach w sklepach każdy szuka oszczędności i okazji. Niestety, na rynku wtórnym pojawiły się podrobione karty graficzne, które mogą zmylić choćby entuzjastów komputerowych i doświadczonych serwisantów.

Na chińskiej platformie sprzedażowej Goofish, znanej m.in. ze sprzedaży próbek inżynieryjnych i CPU przed premierą, pojawiła się nietypowa oferta. Sprzedawca z Shenzhen oferuje fałszywe GeForce’y RTX 4090 za zaledwie 350 renminbi, czyli ok. 205 złotych. Produkty występują pod nazwą „NVIDIA GTX4090-24G” i przypominają autorskie konstrukcje firmy ASUS. Mają złącza wideo oraz (teoretycznie) GPU i VRAM, ale pozbawione są układu chłodzenia. Co ciekawe, sprzedawca otwarcie informuje, iż sprzęt jest „imitacją” i nie przyjmuje zwrotów.

Podróbki są niemal nie do odróżnienia od oryginału

Oferta fałszywego GeForce’a RTX 4090 na platformie Goofish i jej przetłumaczona wersja. / Źródło: VideoCardz

Problem w tym, iż konstrukcje te trafiają już do osób przekonanych, iż kupują „okazję”. Coś co da się naprawić lub po prostu dołożyć cooler z innej karty. Jeden z internautów zapłacił za taki egzemplarz 30 000 rubli, czyli ok. 1400 złotych. Dopiero szczegółowe oględziny w serwisie wykazały, iż zamiast prawdziwego NVIDIA AD102 zastosowano atrapę. Fałszerze odtworzyli oznaczenia układu, jego obudowę oraz masę zabezpieczającą wokół rdzenia. Całość przylutowano do PCB metodą BGA, tak jak w przypadku oryginalnego sprzętu.

Podrobiono również VRAM. Kości mają oznaczenia przypominające produkty firmy Micron, ale po ich demontażu okazało się, iż najprawdopodobniej zastosowano GDDR6 zamiast typowych dla GeForce RTX 4090 pamięci GDDR6X. Podróbki można rozpoznać po niebieskawym odcieniu masy wokół rdzenia oraz jaśniejszym podłożu GPU. Różnice są jednak na tyle subtelne, iż bez porównania z oryginałem łatwo je przeoczyć.

Nie wiadomo, kto dokładnie odpowiada za produkcję tych konstrukcji ani jak wiele egzemplarzy trafiło już do obiegu. Sama oferta na Goofish nie ukrywa niesprawności sprzętu, ale nie można tego samego oczekiwać po oszustach sprzedających to dalej na Allegro, OLX czy eBay. A jest to tylko kwestią czasu, bo pierwsze oferty w Europie już się pojawiły. Niestety, bez prawdziwego chipu i pamięci to zwykły przycisk do papieru.

Źródło: VIK-on, VideoCardz / Zdj. otwierające: VIK-on (YouTube)

Chinykarty graficznekomputeryNVIDIA
Idź do oryginalnego materiału