
Kiedy większość producentów próbuje maskować ograniczenia miniaturowych soczewek generatywną sztuczną inteligencją i agresywnym cyfrowym wyostrzaniem, vivo idzie pod prąd.

Europejski debiut serii X500 Pro to powrót do czystej inżynierii optycznej i fizyki półprzewodników. Na czele stawki stoi model Pro Max z dedykowanym telekonwerterem o ekwiwalencie 400 mm oraz matrycą z kondensatorami LOFIC.
Podczas gdy inni uczą algorytmy zgadywania, jak powinny wyglądać detale na powiększeniu cyfrowym, inżynierowie vivo i ZEISS postawili na rozwiązania czysto sprzętowe. Topowy zestaw fotograficzny vivo X500 Pro Max właśnie wylądował w naszej redakcji. Zanim jednak zdejmiemy plomby i sprawdzimy ten sprzęt w terenie, warto rozłożyć na czynniki pierwsze technologiczne fundamenty tej premiery, bo na papierze mamy do czynienia z jednym z najbardziej bezkompromisowych fotosmartfonów w historii.

LOFIC w matrycy: sprzętowa dynamika 17 EV zamiast sklejania klatek
Najważniejsza innowacja aparatu głównego ukrywa się pod akronimem LOFIC (Lateral Overflow Integration Capacitor). W standardowych matrycach piksel w ostrym słońcu gwałtownie osiąga maksymalną pojemność elektronową, co skutkuje przepaleniem jasnych partii kadru. Klasyczny HDR radzi sobie z tym poprzez łączenie kilku ekspozycji, ale w dynamicznych scenach prowadzi to do rozmycia ruchu i nienaturalnych artefaktów.
Technologia LOFIC wprowadza do struktury krzemu dodatkowy, fizyczny kondensator przy każdym pikselu. W momencie nasycenia fotodiody nadmiarowy ładunek elektryczny jest bezpiecznie gromadzony, zamiast bezpowrotnie przepadać.
W efekcie matryca osiąga sprzętową dynamikę na poziomie 17 EV w pojedynczym naświetleniu. Oznacza to naturalną rejestrację ujęć pod ostre światło bez sztucznego domalowywania nieba przez oprogramowanie, co wspiera profil Cinematic Pro Log oraz rejestrację wideo 4K przy 240 kl./s.

400 milimetrów ze szkła, a nie z pikseli
Drugim inżynieryjnym ciosem w rynkowe standardy jest podejście do teleobiektywu. W modelu X500 Pro Max zastosowano sensor HP0 Ultra-Sensing o rozdzielczości 200 MP i formacie 1/1,4 cala połączony z peryskopową optyką ZEISS APO o ekwiwalencie 85 mm. Pływające soczewki zawieszono w układzie stabilizacji o zakresie 3 stopni, zgodnym z rygorystycznym standardem CIPA 7.0.
Zamiast jednak polegać wyłącznie na wycinaniu środka kadru z matrycy, producent przygotował dedykowany, doczepiany moduł optyczny vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2 Ultra.
Po jego fizycznym zapięciu telefon uzyskuje prawdziwy ekwiwalent 400 mm. W połączeniu z mechanicznym gripem fotograficznym urządzenie zamienia się w modułowy aparat, który ma szansę zaoferować ostrość nieosiągalną dla tradycyjnych telefonów na koncertach czy podczas fotografowania dzikiej przyrody.

6750 mAh w anodzie krzemowej i proces 2 nm
Bezkompromisowe podejście do podzespołów widać także pod obudową spełniającą normy IP68 oraz IP69. Zamiast zachowawczych ogniw litowo-jonowych, vivo zaimplementowało akumulator BlueVolt o pojemności 6750 mAh w modelu Pro Max (oraz 6510 mAh w bardziej kompaktowym X500 Pro z ekranem 6,36 cala). Wykorzystanie krzemowo-węglowych anod pozwoliło zachować smukłą bryłę bez poświęcania czasu pracy na jednym ładowaniu. Energię uzupełnia układ FlashCharge o mocy 90 W po kablu i 40 W bezprzewodowo.
Za przetwarzanie gigantycznych strumieni danych z matryc odpowiada układ MediaTek Dimensity 9600 Pro, wyprodukowany przez TSMC w procesie litograficznym N2P (klasa 2 nm). Jednostka bezpośrednio wspiera silnik śledzenia obiektów X-Track z autofokusem Snapshot działającym z częstotliwością do 60 kl./s.

Ceny i dostępność w Polsce
Sprzęt trafił do sprzedaży w sieciach Media Expert, RTV Euro AGD, Neonet i x-kom. Ceny poszczególnych wariantów startują z wysokiego pułapu, odzwierciedlając koszt zastosowanej optyki i miniaturyzacji:
- vivo X500 Pro (12/256 GB): 5 999 zł (5 799 zł z kodem premierowym),
- vivo X500 Pro Max (12/256 GB): 6 999 zł (6 799 zł z kodem premierowym),
- vivo X500 Pro Max (12/512 GB): 7 799 zł (7 599 zł z kodem premierowym),
- Zestaw fotograficzny Special Edition (X500 Pro Max + telekonwerter 400 mm, grip i etui): 8 999 zł (8 399 zł dla zapisanych na premierę).
Równolegle zadebiutowały akcesoria audio: dokanałowe słuchawki vivo Buds Ultra z przetwornikami hybrydowymi i ANC do 60 dB, nauszne vivo Headphones Studio (do 75 godzin pracy) oraz otwarte klipsy vivo Buds Clip.
Składane telefony bez kompromisów. vivo X Fold6 szokuje baterią 7000 mAh i wjeżdża do Europy
Jeśli artykuł vivo X500 Pro Max stawia na fizykę zamiast algorytmów. Teleobiektyw 400 mm i technologia LOFIC w Europie nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu







