Europa niedługo może zyskać zupełnie nową wyspę stworzoną przez człowieka. Dania realizuje gigantyczny projekt o nazwie Lynetteholm, który powstaje między dzielnicami Nordhavn i Refshaleøen w porcie kopenhaskim.
W Europie powstaje nowa wyspa. Duńczycy chcą pomieścić tam 35 tys. ludzi

Całość będzie przypominać nowoczesną dzielnicę przyszłości z mieszkaniami, terenami zielonymi i rozbudowaną komunikacją. Budowa już trwa, a pierwsze efekty prac można zauważyć choćby z lotu ptaka.
Nowa wyspa tuż obok Kopenhagi
Projekt Lynetteholm realizowany jest między Nordhavn i Refshaleøen w porcie kopenhaskim. Sztuczna wyspa ma docelowo osiągnąć powierzchnię 275 hektarów. To mniej więcej tyle, ile zajmuje 385 boisk piłkarskich.
Nowy teren ma zostać połączony ze stałym lądem systemem dróg, tuneli i transportu publicznego. Powstanie tam nowa linia metra M5 z dziewięcioma stacjami między Dworcem Centralnym a Lynetteholm. Pierwsza część ma ruszyć w 2036 r., druga w 2045 r. Planowany jest też 10-kilometrowy tunel drogowy Østlig Ringvej oraz trasy rowerowe.
ZOBACZ: Turystyczny raj zaostrza przepisy wizowe. Polscy turyści nie będą zadowoleni
Za realizację Lynetteholm odpowiada spółka By&Havn, a głównym wykonawcą jest firma Per Aarsleff A/S. Według założeń projektu, na wyspie ma powstać ok. 20 tys. mieszkań dla 35 tys. mieszkańców oraz ok. 35 tys. nowych miejsc pracy. Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na ok. 20 mld koron duńskich, na polskie złotówki to blisko 11-12 mld zł.
Inwestycja rozłożona na dekady
Bez wątpienia projekt ma charakter długoterminowy. Budowa Lynetteholm trwa od 2022 r. W pierwszym etapie powstały falochrony i baza logistyczna, faza ta zakończyła się w kwietniu 2023 r. Od października 2023 r. trwa faza druga: masowe zwożenie ziemi i kolejne obwałowania. Ma się zakończyć w połowie 2026 r.
ZOBACZ: Niesamowite odkrycie sześciolatka. Znalazł 1300-letni miecz wikingów
Otwarcie nadmorskiego parku i terenów zielonych dla mieszkańców Kopenhagi ma odbyć się w 2030 r. Na 2035 r. planowane jest uruchomienie nowej linii metra, która połączy wyspę z centrum. Pierwsze budynki mieszkalne i biurowe zaczną powstawać w 2050 r., a całkowite zakończenie inwestycji i pełne zasiedlenie terenu planowane jest na 2070 r.
Obecnie większość zarysu nowego półwyspu jest już widoczna nad powierzchnią wody. Do zamknięcia pierścienia kamiennych zapór pozostało ok. 300 metrów, ma to nastąpić przed wakacjami letnimi 2026 r., a ostateczne prace wykończeniowe zakończą się we wrześniu.

Projekt budzi sprzeciw ekologów
Projekt od początku budzi mieszane uczucia. Jak podaje CNN, gdy duński parlament zatwierdził go w czerwcu 2021 r. stosunkiem głosów 85 do 12, pod budynkiem parlamentu zebrali się protestujący skupieni w grupie "Stop Lynetteholm!" liczącej 16 000 osób.
Jeszcze przed głosowaniem Koalicja Clean Baltic, zrzeszająca 24 organizacje pozarządowe z 11 państw regionu Morza Bałtyckiego, wystosowała oficjalny list do duńskiego parlamentu, ostrzegając, iż projekt "może mieć katastrofalne skutki dla całego środowiska Morza Bałtyckiego". Koalicja wskazała, iż wyspa może zablokować jeden z trzech głębokich kanałów w cieśninie Øresund i odciąć dopływ bogatych w tlen wód Morza Północnego do pozbawionych tlenu warstw dennych Bałtyku.
ZOBACZ: Afryką rozpada się szybciej niż sądzono. Naukowcy zmierzyli grubość skorupy ziemskiej
Organizacje ekologiczne (m.in. organizacja Klimabevægelsen) próbowały zaskarżyć projekt przed Komisją Europejską, jednak ta oddaliła skargę.
By&Havn wdrożył program monitoringu środowiskowego zaplanowany na ok. 30 lat. Ponad 25 stałych stacji pomiarowych w wodzie na bieżąco śledzi stan fauny, flory i jakości wody, a wyniki regularnie trafiają do Duńskiego Urzędu Transportu i władz Kopenhagi. Powstają też nowe siedliska dla zwierząt i roślin morskich. Siedmiokilometrowa kamienna tama tworząca obrzeża wyspy ma stać się domem dla małży, wodorostów i innych gatunków.
Po co tworzyć nową wyspę?
Głównym celem Lynetteholm jest ochrona Kopenhagi przed powodziami sztormowymi. Wyspa i system zapór wokół jej obwodu mają stworzyć barierę chroniącą port i centrum miasta przed podnoszącym się poziomem morza.
ZOBACZ: Hiszpańska gmina kusi darmowym domem i pracą. Tak walczy z wyludnieniem
"Zamiast pionowych krawędzi, znanych z dawnych kopenhaskich terenów przemysłowych portowych, krawędź Lynetteholm jest kształtowana jako otwarty krajobraz nadmorski. To "niewidoczny" sposób ochrony przed falami sztormowymi" - dodaje By&Havn.
Przy okazji projekt tworzy przestrzeń pod przyszłą dzielnicę mieszkaniową. Ma ona przypominać współczesne skandynawskie osiedla z dużą ilością zieleni i ograniczonym ruchem samochodowym.


1 godzina temu


